Archiwum CyfroweZiemia Wadowicka
Archiwum Cyfrowe › Publikacje › dokument

Spiewnik

8 stron · PDF 331 kB · tekst wyszukiwalny

Treść dokumentu — tekst odczytany z pliku, do czytania i wyszukiwania

Strona 1

16                                                                    1

                     PIEŚŃ GÓRALI
 Czerwony pas, za pasem broń                                                    KOŁO MEGO OGRÓDECZKA
 i topór co błyska z dala
 Wesoła myśl, swobodna dłoń                                       Koło mego ogródeczka, koło mego ogródeczka
 to strój i życie górala.                                         Zakwitała jabłoneczka, zakwitała jabłoneczka.
    Tam szum Prutu, Czeremoszu,
    Hucułom przygrywa                                             Bielusieńko zakwitała, bielusieńko zakwitała
    A ochocza kołomyjka do tańca porywa.                          Czerwone jabłuszka miała, czerwone jabłuszka miała.
      Dla Hucuła nie ma życia jak na połoninie,
      Gdy go losy w doły rzucą,                                   A któż mi je będzie zrywał, a któż mi je będzie zrywał,
      wnet z tęsknoty zginie /bis/                                Kiedy się mój Jas pogniewał, kiedy się mój Jaś pogniewał.
 Gdy świeży liść okryje buk i Czarnohora zczernieje.
 Niech dzwoni flet, niech ryczy róg
 odżyły nasze nadzieje.
                       Słowa:J.Korzeniowski, Muzyka:K.Kurpiński
                                                                                         WISŁO MOJA
           JAK SZYBKO MIJAJĄ CHWILE.
                                                                  Wisło moja Wisło stara co tak smutno płyniesz,
                                                                  Skąd tej wody nazbierałaś, mów nim w morzu zginiesz/bis/
Upływa szybko życie, jak potok płynie w dal,
Za rok za dzień, za chwilę, razem nie będzie nas /bis/
                                                                  Nazbierałam wody sinej na karpackich górach,
    A nasze młode lata upłyną szybko w dal
                                                                  I na Rusi, na kochanej, tam w Krakusa murach/bis/
    A w sercu pozostanie tęsknota smutek, żal /bis/
Och póki młodość nasza, póki szczęśliwi my
                                                                  I tak płynę dniem i nocą wkoło mnie tak smutnie,
Niechaj przynajmniej teraz nie płyną gorzkie łzy /bis/
                                                                  Dawniej śpiewy brzmiały ciągle dzisiaj tak okrutnie./bis/
   Już nadszedł koniec szkoły, my u rozstajnych dróg,
   Idącym w świat z otuchą niech błogosławi Bóg. /bis
                                  Słowa i muzyka: Fr. Leśniak

Strona 2

2                                               15


             PIEŚŃ MYŚLIWSKA

Pojedziemy na łów, na łów towarzyszu mój.         JAK DOBRZE NAM ZDOBYWAĆ GÓRY..
Na łów, na łów na łowy, do zielonej dąbrowy
                                                Jak dobrze nam zdobywać góry
towarzyszu mój /bis/
                                                I młodą piersią chłonąć wiatr,
                                                Prężnymi stopy deptać chmury
A tam biegnie zając, zając towarzyszu mój!
                                                I palce ranić ostrzem Tatr.
Puszczaj charty ze smyczą, niech zająca
uchwycą, towarzyszu mój. /bis/                  Mieć w uszach szum, strumieni śpiew,
                                                A w żyłach roztętnioną krew.
A tam biegnie sarna, sarna towarzyszu mój.
Puszczaj charty ze smyczą, niechaj sarnę        Hejże hej! Hejże ha!
uchwycą, towarzyszu mój, /bis/                  Żyjmy więc, póki czas,
                                                Bo kto wie, bo kto zna,
A tam biegnie panna, panna towarzyszu mój.      Kiedy znowu ujrzym was.
Puszczaj charty ze smyczą niechaj pannę
uchwycą, towarzyszu mój. /bis/                  Jak dobrze nam głęboką nocą
                                                Wędrować jasną wstęgą szos,
A teraz się dzielmy, dzielmy, towarzyszu mój.   Patrzeć, jak gwiazdy niebo złocą
Tobie zając i sarna a mnie soból i panna,       I myśleć, co przyniesie los.
towarzyszu mój. /bis/
                                                Mieć w uszach szum...

Strona 3

14                                                      3




                                                              PŁYNIE WISŁA PŁYNIE…

                                                     Płynie Wisła, płynie, po polskiej krainie,
              ŚWIĘTA ŁUCYJA                          Zobaczyła Kraków, pewnie go nie minie.

W morzu przegląda się gwiazda srebrzysta,            Zobaczyła Kraków wnet pokochała,
Jak lustro gładka, toń przeźroczysta.                A w dowód miłości wstęgą opasała.
Spiesz barko moja, pogoda sprzyja,
Niech cię prowadzi święta Łucyja. /bis/              Na wysokiej skale stoi zamek stary,
                                                     A Wisła mu stale dochowuje wiary.
Czemu zwalniacie bieg w noc cichą, jasną?
Gwiazdy ukażą brzeg, one nie zgasną.                 Na Wawel, na Wawel, Krakowiaku żwawy
Natura wdzięki, swoje rozwija,                       Podumaj, potęsknij nad pomnikiem sławy.
Żeglarzy wspiera święta Łucyja. /bis/.
                                                     Bo ta polska ziemia ma ten urok w sobie,
                            Muzyka: A. Giordigiani   Że kto ją pokocha, nie zapomni w grobie.

                                                                      Słowa E.Wasilewski, muzyka ludowa.

Strona 4

4                                        13




         BYWAJ DZIEWCZĘ ZDROWE                        MORZE NASZE MORZE

Bywaj dziewczę zdrowe, Ojczyzna mię woła        Chociaż każdy z nas jest młody,
Idę za kraj walczyć wśród rodaków koła;         Lecz go starym wilkiem zwą.
I choć przyjdzie ścigać jak najdalej wroga      My, strażnicy Wielkiej Wody,
Nigdy nie zapomnę, jak mi jesteś droga.         Marynarze polscy są.
                                                   Morze, nasze morze!
Po cóż ta łza w oku, po cóż serca bicie?          Wiernie ciebie będziem strzec.
Tobiem winien miłość, a Ojczyźnie życie!          Mamy rozkaz cię utrzymać,
Pamiętaj, żeś Polka, że to za kraj walka          Albo na dnie, na dnie twoim lec,
Niepodległość Polski, to twoja rywalka.           Albo na dnie z honorem lec.

Polka mię zrodziła, z jej piersi wyssałem:      Żadna siła, żadna burza
Być Ojczyźnie wiernym, a kochance stałym.       Nie odbierze Gdyni nam.
I choć przyjdzie zginąć w ojczystej potrzebie   Własna flota, choć nieduża,
Nie rozpaczaj dziewczę, zobaczym się w niebie   Strzeże czujnie portu bram.
                                                    Morze, nasze morze!.


                                                                        Słowa:A.Kowalski

Strona 5

12                                               5


      POD ŻAGLAMI ZAWISZY
                                                PRZYBYLI UŁANI POD OKIENKO…
Pod żaglami Zawiszy,
życie płynie jak w bajce                   Przybyli ułani pod okienko,/bis
Czy to w sztormie, czy w ciszy,            Pukają, wołają: Puść, panienko!/bis
Czy w noc ciemną, dzień jasny.
                                           O Jezu, a cóż to za wojacy!/bis
Białe żagle na maszcie                     Otwieraj, nie bój się, to czwartacy./bis
mają widok mocarny.
W sercu radość i siła,                     Przyszliśmy tu poić nasze konie,/bis
to „Zawisza” nasz „Czarny”.                Za nami piechoty pełne błonie./bis

Kiedy grot ma dwie refy,                   O Jezu, a dokąd Bóg prowadzi?/bis
fala pokład zalewa,                        Warszawę odwiedzić byśmy radzi./bis
To załoga „Zawiszy”
Czuje wtedy, że pływa.                     Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno /bis
                                           Zobaczyć, to nasze stare Wilno./bis
Więc popłyńmy raz jeszcze
w tę dal siną bez końca,
Aby użyć swobody,
Wiatru, morza i słońca.                                         Słowai muzyka: Feliks Gwiżdż



                     Słowa; M. Bukarówna

Strona 6

6                                                  11



                                                                  STOKROTKA
           PIERWSZA KADROWA
                                                       Gdzie strumyk płynie z wolna,
Raduje się serce, raduje się dusza,
                                                       rozsiewa zioła maj,
Gdy pierwsza kadrowa na wojenkę rusza.
                                                           Stokrotka rosła polna,
   Ojda, ojda dana, kompanio kochana,
                                                           a nad nią szumiał gaj. /bis/
   Nie masz to jak pierwsza, nie!
                                                       Wtem harcerz idzie z wolna:
                                                       Stokrotko, witam cię,
Chociaż do Warszawy mamy długą drogę,
                                                           Twój urok mnie zachwyca,
Ale przejdziem migiem, byle tylko „w nogę”.
                                                           czy chcesz być mą, czy nie? /bis/
   Ojda, ojda dana…
                                                       Ma miłość jest ogromna,
                                                       głęboko w sercu skryta
Kiedy pobijemy po drodze Moskali,
                                                           i nikt jej nie odgadnie,
Ładne warszawianki będziem całowali.
                                                           i nikt jej nie odczyta. /bis/
   Ojda, ojda dana...
                                                       Gdzie strumyk płynie z wolna,
                                                       rozsiewa zioła maj,
A jak się szczęśliwie zakończy powstanie,
                                                          Stokrotka znikła polna,
To pierwsza kadrowa gwardyją zostanie.
                                                          z harcerzem poszła w dal./bis/
    Ojda, ojda dana...

                   Słowa T. Ostrowski, muzyka ludowa

Strona 7

10                                                 7


    PŁONIE OGNISKO I SZUMIĄ KNIEJE

Płonie ognisko i szumią knieje,                                  PIECHOTA
drużynowy jest wśród nas
Opowiada starodawne dzieje,                    Nie noszą lampasów, lecz szary ich strój
bohaterski wskrzesza czas.                     Nie noszą ni srebra, ni złota,
                                               Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
O rycerstwie znad kresowych stanic             Piechota, ta szara piechota /bis/.
O obrońcach naszych polskich granic
A ponad nami wiatr szumi, wieje                Maszerują strzelcy, maszerują,
i dębowy huczy las.                            Karabiny błyszczą, szary strój,
                                               A przed nimi drzewce salutują,
Już do odwrotu głos trąbki wzywa,              Bo za naszą Polskę idą w bój!
alarmując ze wszech stron
Wstaje wiara w ordynku szczęśliwa.             Idą, a w słońcu kołysze się stal,
Serca biją w zgodny ton.                       Dziewczęta zerkają zza płota,
                                               A oczy ich dumnie utkwione są w dal,
Każda twarz się uniesieniem płoni              Piechota, ta szara piechota./bis/.
Każdy laskę krzepko dzierży w dłoni
A z młodzieńczej się piersi wyrywa             Maszerują strzelcy….,..
pieśń potężna pieśń jak dzwon.
                                                                         Słowa i muzyka: Leon Łuskino
                  Słowa i muzyka Jerzy Braun

Strona 8

8                                                    9


                                                                PIEŚŃ FLISAKÓW
          PIEŚŃ ŻEGLARZY                             Czy to w dzień czy o zachodzie
                                                     zmieszana z pluskiem fal,
Choć burza huczy wkoło nas                           Leci nasza pieśń po wodzie
Do góry wznieśmy skroń.                              niesiona wichrem w dal,
Nie straszny dla nas burzy czas
Bo silna przecież mamy dłoń,                           W słońcu czy w blasku gwiazd,
    Weselmy bracia się,                                wiele mijamy miast.
    Choć wicher żagle rwie.                            Z góry hen, gdzieś spod Krakowa,
                                                       wieziemy tu nasz plon /bis/
Kto pracą każdy święci dzień,
Ten smutku nie zna, nie
Choć słońce skryje chmury cień,                      Choć płyniemy wciąż w szeregu
On w lepszą przyszłość patrzy się.                   przez smutne długie dnie,
    Weselmy bracia się,                              ale każdy gdzieś na brzegu
    Choć wicher żagle rwie.                          zostawił serce swe.

                                                        I choć kochania żal,
              Muzyka; Fr. Szubert, słowa anonimowe   płyniemy z prądem fal.
                                                     Ale każdy wróci z drogi
                                                     do swej niebogi znów. /bis/
                                                                 Słowa: S.Biernacki, muzyka:W.Daniłowski

Skan dokumentu

Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.

Spiewnik — strona 1
strona 1 z 8
Spiewnik — strona 2
strona 2 z 8
Spiewnik — strona 3
strona 3 z 8
Spiewnik — strona 4
strona 4 z 8
Spiewnik — strona 5
strona 5 z 8
Spiewnik — strona 6
strona 6 z 8
Spiewnik — strona 7
strona 7 z 8
Spiewnik — strona 8
strona 8 z 8

← Wróć do działu Publikacje

↗