CESARZU, CESARZU…
Cesarzu, cesarzu,
coś ta nawerbował.
Zbożaś mało zasioł,
czym nas będziesz chował.
Wy się nie turbujcie
czym was będę chował,
Ino się turbujcie,
czym będę wojował.
Cesarzu, cesarzu,
Ty wielmożny Panie!
Dałeś mi szabelkę,
dziękuję ci za nie.
Ułany, ułany,
wybierane pany,
Mają od cesarza
mundur darowany.
Cieszcie się panienki,
Jedziemy z wojenki,
Pieniążki wieziemy,
Żenić się będziemy.
Przepijemy wszystko
Bośmy dziś bogaci
Jak pieniążków braknie
Cesarz nam zapłaci.
Piosenka ludowa z Lgoty spisana przez
Stanisława L. Floryana w 1908 roku.
/ https://naszalgota.wordpress.com/JAK TO NA WOJENCE ŁADNIE
A kto chce rozkoszy użyć,/2x/
Niech na wojnę idzie służyć,/2x/
Jak to na wojence ładnie, /2x/
kiedy ułan z konia spadnie, /2x/
Koledzy go nie ratują
jeszcze końmi go tratują
Kapitan z pułku wymaże
A porucznik grzebać karze
A za jego młode lata,/bis
Zagra trąbka trata ta ta./bis
Śpij kolego w ciemnym grobie
Niech się Polska przyśni tobie.
Piosenka z licznych przeróbek starej żołnierskiej pieśni pt. Żoł-
nierz ochoczy, powstałej około 1800 r. Jej geneza sięga polskich
powstań, co wpłynęło na jej popularność. Szyderczy tekst przy
dziarskim rytmie nadaje jej ironicznego i gorzkiego charakteru.OŁOMUNIEC W Ołomuńcu na fisz placu Gdym na warcie - heja - stoł /2x/ Wszyscy mi się heja dziwowali Som się cesarz heja śmioł /bis/ Tom husteczke coś mi dała Na onucki hejam wziął /2x/ Żebyś sobie heja nie myślała Żem cię heja w sercu mioł /bis/ Jak my poszli do ataku Wioł przed nami heja wróg /2x/ Teroz heja złote mom medale Ale heja ni mom nóg /bis/. W Ołumuńcu była komenda 5 Dywizji Piechoty Austro- Węgier, w skład której wchodził wadowicki 54 Pułk Pie- choty. Piosenka, z niecenzuralnym w wersji oryginalnej zaśpiewem /heja/, popularna w pułku, dobrze oddaje „szwejkowski” nastrój CK armii.
ŁĄCZKO ZIELONA
Łączko, łączko, łączko zielona!
łączko, łączko, łączko zielona!
Któż cię łączko będzie kosił,
gdy ja będę szable nosił?
łączko, łączko, łączko zielona!
Pole, pole, pole szerokie!
pole, pole, pole szerokie!
Któż cię pole będzie orał,
gdy ja będę maszerował?
pole, pole, pole szerokie!
Maryś, Maryś, Maryś kochana!
Maryś, Maryś, Maryś kochana!
Któż cię Maryś będzie kochał,
gdy ja będę w wojsku szlochał?
Maryś, Maryś, Maryś kochana.
Żono, żono, żono kochana!
Żono, żono, żono kochana!
Kto ciebie pocieszał będzie,
Jak mnie w domu już nie będzie?
Żono, żono, żono kochana!
Pieśń powstała w polskich pułkach C.K.
armii austriackiej w Galicji.JAKŻEM MASZEROWAŁ
Jakżem maszerował, muzyczka grała,
Jakżem maszerował, muzyczka grała,
A moja Kasieńka, a moja Kasieńka
w okienku stała. (x2)
W okieneczku stała, do mnie się śmiała,
W okieneczku stała, do mnie się śmiała:
Jakżebym ja z tobą, jakżebym ja z tobą,
maszerowała. (x2)
O moja Kasieńko, maszeruj ze mną,
O moja Kasieńko, maszeruj ze mną.
To ci kupię suknię, to ci kupię suknię,
zieloną, ciemną. (x2)
Zieloną i ciemną, nie bardzo drogą,
Zieloną i ciemną, nie bardzo drogą,
Żebyś była godna, żebyś była godna,
wędrować ze mną. (x2 )
Popularna piosenka w Legionach Polskich armii austriackiej
w czasie I wojny. Melodia ludowa, tekst anonimowy.LIST DO CARA Nasza pierwsza bateryja w Przegorzałach stoi w Przegorzałach stoi, w Przegorzałach stoi. Pisze liścik do Moskala, że się go nie boi, że się go nie boi, hopaj siu. Hopaj siupaj, hopaj siupaj, Hopaj siupaj dana, Hopaj siupaj dana, Dziewczyno kochana; Hopaj siupaj, hopaj siupaj, Hopaj siupaj dana, Hopaj siupaj dana, Hopaj siu! I napisze do Moskala czarnym atramentem, czarnym atramentem, czarnym atramentem, Że się go wcale nie boi z całym regimentem. z całym regimentem, hopaj siu. Pisze liscik do Moskala wziąwszy wielkie pióro, wziąwszy wielkie pióro, wziąwszy wielkie pióro, Że się go wcale nie boi bo stoi za górą. bo stoi za górą, hopaj siu. Piosenka sprzed I wojny, napisana przez żołnierza i poetę Bogusława Szula w Przegorzałach pod Krakowem(1914).
SAPERY Najmądrzejsze to sapery – ry – ry, Same u nich inżyniery – ry – ry Chłop w chłopa jak kopa, Siekiereczką ciup, ciupa, A to ci saperska dupa – pa – pa./bis/ Zbudowali dwa szałasy – sy – sy, Wyrąbali całe lasy – sy – sy, Szałas się zawalił Inżyniera przywalił, Bo zanadto siebie chwalił – lił – lił./bis/ Piosenkę na ludową melodię ułożyli telefoniści z I Bry- gady, w czasie walk na Wołyniu w 1915 roku. Jest to jeden z wielu żartobliwych i złośliwych utworów dowo- dzących, że żołnierz wszystko i wszystkich potrafi wy- śmiać, byle oswoić strach i grozę wojny.
POBÓR NA DZIEWCZYNKI
Hej panienki posłuchajcie - raz, dwa, trzy
I gazetki przeczytajcie – raz, dwa, trzy.
Są tam ciekawe nowinki,
Będzie pobór na dziewczynki.
Raz, dwa, raz, dwa, trzy.
Z najpiękniejszych krakowianek, 1,2,3
Uformują pułk ułanek. 1,2,3
A która nie ma ochoty,
Pójdzie sobie do piechoty.
Raz, dwa, raz, dwa, trzy.
Do ataku zakonniczki, 1,2,3
A do szturmu baletniczki, 1,2,3
Szwaczki zostaną w rezerwie,
Jak się której coś rozerwie.
Raz, dwa, raz, dwa, trzy.
Grube, tłuste do furgonów,1,2,3
A te długie do dragonów, 1,2,3
Stare, brzydkie i garbate,
Te wsadzimy na armatę.
Raz, dwa, raz, dwa, trzy.
Której piękność znana wszędzie, 1,2,3
Oficerem pewno będzie. 1,2,3
Weźmie szlify, akselbanty,
Tak jak mają adiutanty.
Raz, dwa, raz, dwa, trzy.
Melodia anonimowa. Tekst w 1916 roku napisał
legionista i humorysta Soter Rozbicki .SAMOSIERRA/AMARANTY
A czyjeż to imię rozlega się sławą
Kto walczył za Francję z Hiszpanami krwawo?
To konnica polska, sławne szwoleżery
Zdobywając cudem wąwóz Samosierry.
Barwny ich strój,
Amaranty przypięte pod szyją.
Ech! Boże mój,
Jak te polskie ułany się biją ―
Ziemia aż drży
Stary szyldwach swe oczy przeciera...
Tak, on ich zna ―
To są ułani spod Samosierra.
Już francuska jazda cofa się w nieładzie,
Pod śmiertelnym ogniem wał trupów się kładzie.
A wtem Napoleon na Polaków skinął –
Skoczył Kozietulski, w czwórki jazdę zwinął.
Barwny ich strój, itd..
Najbardziej znana piosenka kawaleryjska, powstała
w oparciu o francuską balladę. Napisana około 1918
roku przez St.Ratolda, aktora i piosenkarza.MORZE NASZE MORZE
Chociaż każdy z nas jest młody,
Lecz go starym wilkiem zwą.
My, strażnicy Wielkiej Wody,
Marynarze polscy to.
Morze, nasze morze!
Wiernie ciebie będziem strzec.
Mamy rozkaz cię utrzymać,
Albo na dnie, na dnie twoim lec,
Albo na dnie z honorem lec.
Żadna siła, żadna burza
Nie odbierze Gdyni nam.
Własna flota, choć nieduża,
Strzeże czujnie portu bram.
Morze, nasze morze!...(
Po 1918 roku mieliśmy 71 km wybrzeża. Rząd polski posta-
nowił w 1924 r. zbudować Gdynię. Budowa miasta, portu
i bazy marynarki wojennej na Oksywiu przebiegała
w błyskawicznym tempie. W ciągu dwu lat zbudowano także
magistralę kolejową ze Śląska do Gdyni z ominięciem Gdań-
ska. W całym kraju powstawały koła Ligi Morskiej
i Kolonialnej. Spośród wszystkich pieśni o morzu ta pieśń naj-
bardziej popularyzowała w narodzie idee morskie. Stała się
hymnem marynarki wojennej. Pieśń napisał w 1925 roku
dziennikarz wojskowy Adam Kowalski. Dzisiaj mamy ponad
600 km wybrzeża i żadnych, morskich idei.SERCE W PLECAKU
Z młodej piersi się wyrwało,
W wielkim bólu i rozterce
I za wojskiem poleciało,
Zakochane czyjeś serce.
Tę piosenkę, tę jedyną,
Śpiewam dla ciebie dziewczyno,
Może także jest w rozterce
Zakochane twoje serce.
Może beznadziejnie kochasz
I po nocach tęsknisz, szlochasz?
Tę piosenkę, tę jedyną,
Śpiewam dla ciebie dziewczyno.
Żołnierz drogą maszerował,
Nad serduszkiem się użalił,
Więc je do plecaka schował
I pomaszerował dalej.
Tę piosenkę …..
Tekst i muzykę napisał Michał Zieliński, muzyk
z Jarosławia w czasie wojskowej służby w 1934 ro-
ku. Piosenka zdobyła popularność w czasie wojny.
Śpiewano ją w oddziałach partyzanckich, w obozach
jenieckich, w szeregach Polskich Sił Zbrojnych na
Zachodzie i w Ludowym Wojsku Polskim. Nadal jest
popularną w mundurowym towarzystwie.LILI MARLEEN
Światło mrok rozgarnia, bo u koszar bram
Pali się latarnia, którą dobrze znam.
Zobaczyć ciebie w wieczór ten
W jej blasku chcę, Lili Marleen,
Tak chcę, Lili Marleen. /bis/
Zbliżasz się i oto wśród latarni lśnień,
Cienie dwa się splotą w jeden wspólny cień.
Niech wszyscy ujrzą obraz ten,
Mój cień i twój, Lili Marleen,
I twój, Lili Marleen. /bis/
Lecz gdy w otchłań runę, mocno wierzę że,
Jeden pocałunek twój ocali mnie,
Znów będziesz ze mną w wieczór ten,
I noc po świt, Lili Marleene,
Po świt, Lili Marleen. /bis/
Nostalgiczna ballada o dziewczynie, jednej z tych, które zaw-
sze można było spotkać w okolicach koszar każdej armii. W
czasie II wojny popularność piosenki zaczęła się od Afrika
Korps, ale śpiewano ją po obu stronach frontu.
Przetłumaczona na 48 języków a rozsławiła ją Marlena Die-
trich, koncertując w czasie wojny dla żołnierzy alianckich.
Tekst Hansa Leipa z 1915 roku, muzyka Norberta Schultze z
1938. Polska wersja - W. Młynarski.OKA Szumi dokoła las, czy to jawa, czy sen? Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy ten?/bis/ Żółty wiślany piach, wioski słomiany dach, płynie, płynie Oka, jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka. /bis/ Był już niejeden las, wiele przeszliśmy rzek, ale najpiękniejszy, ale najpiękniejszy jest naszej Wisły brzeg./bis/ Piękny jest Wisły brzeg, piękny jest Oki brzeg, jak szarża ułańska, od Wisły, do GdańskPój- dziemy, dojdziemy./bis/ Piosenka powstała w obozie I Dywizji Wojska Polskiego w Sielcach nad Oką, kilka miesięcy przed chrztem bojowym, tragiczną bitwą pod Lenino w 1943 roku. Tekst stworzył poeta Leon Pasternak do melodii „Szumią Oleandry” Stefana Turskiego. Jedna z najbardziej znanych i obowiązujących pieśni żołnierskich. Przyćmiła skutecznie w PRL-u hymn Le- gionów tak, że w 1981 roku trzeba było uczyć ludzi i orkie- stry pieśni „My pierwsza brygada”.
GDY IDZIEMY NA PRZEPUSTKĘ Cały tydzień wichura i pogoda ponura. Tak się dzieje, choć lato – Sześć dni leje, lecz... za to: Gdy idziemy na przepustkę, To pogoda musi być, Jak w tysiącu jasnych luster Ta niedziela w słońcu lśni. Załatwiono to odgórnie, Że nie może być pochmurnie, Gdy żołnierze, gdy żołnierze – Wolny, wolny mają czas! /bis/ Po wojnie, w czasach PRL-u, piosenka wojskowa weszła w system wychowania żołnierza. Nie było miejsca na fry- wolne, żartobliwe piosenki - które i tak, nieoficjalnie powstawały. Ich miejsce zajęły pieśni komponowane na użytek armii a wszechobecna cenzura pilnowała politycz- nej poprawności. Wojsko było wtedy, jak przed wojną, jedną z instytucji polskiej kultury. Festiwal piosenki żoł- nierskiej w Kołobrzegu, nie tylko lansował utwory o „Chabrach z poligonu” czy „ Kwiatkach w lufie” , ale wie- lu wykonawców i orkiestr wojskowych. Piosenka z 1961 roku, Słowa J. Sokowski, muzyka Zb. Ciechan .
PRZYJEDŹ MAMO NA PRZYSIĘGĘ
Przyjedź, mamo, na przysięgę, zaproszenie wysłał szef.
Syn ci wyrósł na potęgę, przyjedź - zobacz, twoja krew!/bis/
Mundur na mnie, jak ulany, tęsknią do mnie ładne panny
i czekają, i wzdychają - och! i ach!
A ja mamie, proszę mamy, biję w dach!
Może będę na peronie i przywitam mamę sam,
albo spotkasz mnie w rejonie, pewnie warta będzie tam./bis/
Bo u bramy, proszę mamy, stoi chłopak malowany,
jego spytaj - broń nabita, pytać strach...
Lecz on mamie, proszę mamy, bije w dach!
Na przysiędze - trudna rada - będzie sztandar, nie roń łez
niech ci serce podpowiada, jaki żołnierz syn twój jest? /bis/
Potem mamę cmoknę w rękę, poprowadzę, jak panienkę,
czy wierzyłaś, czy marzyłaś o tym w snach?
Wojsko mamie, proszę mamy, bije w dach!
Wojsko mamie, proszę mamy, bije w dach!
Piosenka wylansowana przez zespól Trubadurzy w 1968 roku.
Tekst Edward Fiszer, muzyka Henryk Klajne .NA DWORCU GŁÓWNYM
Godzina piąta, minut trzydzieści,
Kiedy pobudka zagrała,
Grupa rezerwy szła do cywila,
Niejedna panna płakała. /bis/
Niejednej pannie, żal się zrobiło
I serce z bólu zadrżało,
Ze jej kochanek szedł do cywila
A jej się dziecko zostało./bis/
Na dworcu głównym, w mieście Warszawie,
Wszystkie się panny zebrały,
Z kamieniem w ręku, z dzieckiem na ręku,
Na rezerwistów czekały. /bis/
Lecz to nie honor dla rezerwisty,
By na peronie z panną stać.
Wsiadł do pociągu i trzasnął drzwiami,
Tak się pożegnał z pannami. /bis/
Nazajutrz rano poszły do sztabu,
Pytać o adres miłego,
Szef sztabu na to im odpowiedział :
"U nas nie było takiego"./bis/
Wiosną i jesienią, kiedy był czas poboru do wojska, dworce kolejo-
we i miasta garnizonowe pełne były rezerwistów ubranych w odpu-
stowo kolorowe chusty, którzy zawodząc głośno tę piosenkę, roz-
jeżdżali się do domów. Po dwóch lub trzech latach służby wojsko-
wej wracali do cywilnego życia budować swoją przyszłość. Więk-
szość z nich zdobyła zawód, wiedzę i wbrew intencjom munduro-
wych polityków, wyniosła z wojska postawy pacyfistyczne.Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.















