Archiwum CyfroweZiemia Wadowicka
Archiwum Cyfrowe › Publikacje › dokument

Spiewnik ZHP

8 stron · PDF 179 kB · tekst wyszukiwalny

Treść dokumentu — tekst odczytany z pliku, do czytania i wyszukiwania

Strona 1

MAZUREK TRZECIEGO MAJA
          OGNISKA JUŻ DOGASA BLASK                      Witaj majowa jutrzenko,
                                                        świeć naszej polskiej krainie,
                                                        uczcimy ciebie piosenką,
      Ogniska już dogasa blask,                         która w całej Polsce słynie.
      Braterski splećmy krąg.                               Witaj Maj, piękny Maj, u Polaków błogi raj. /bis/
      W wieczornej ciszy, w świetle gwiazd
      Ostatni uścisk rąk.                               Witaj dniu Trzeciego Maja,
      Kto raz przyjaźni poznał moc,                     który wolność nam zwiastujesz,
      Nie będzie trwonił słów.                          pierzchła już ciemięzców zgraja,
      Przy innym ogniu, w inną noc                      Polsko dzisiaj tryumfujesz.
                                                            Witaj Maj, piękny Maj, u Polaków błogi raj. /bis/
      Do zobaczenia znów.
                                                        Wolność wsparta na oświacie
      Nie zgaśnie tej przyjaźni żar,                    i równość w obliczu prawa,
      Co połączyła nas.                                 To nam rokowała, bracie,
      Nie pozwolimy, by ją starł                        Trzeciego Maja ustawa.
      Nieubłagany czas.                                     Biedny kraj, biedny kraj,
      Kto raz przyjaźni poznał moc,                         Gdzie jest grzechem wspomnieć maj! /bis/
      Nie będzie trwonił słów.                          Wytrwałości! Prawych godło,
      Przy innym ogniu, w inną noc                      daj Polakom wyżyć w biedzie,
      Do zobaczenia znów.                               Bo co się dziś nie powiodło,
                                                        może jutro się powiedzie.
                                                            Boże daj, Boże daj, by zabłysnął taki maj! /bis/

                                                               Największą popularnością spośród utworów muzycznych
 Obrzędowa pieśń pożegnalna śpiewana po wieczornym
                                                                  powstałych dla uczczenia Konstytucji Majowej zyskał
ognisku, słowa Józef Litwiniuk do tradycyjnej melodii
                                                            Mazurek Trzeciego Maja. Jego melodia pojawiła się w latach
szkockiej.                                                     dwudziestych XIX w. To ciągła pieśń nadziei demokracji.
                                                             Tekst: Rajnold Suchodolski i Stanisław Starzyński, muzykę
                                                                                przypisuje się Fryderykowi Chopinowi.

Strona 2

UKRAINA
                                                      Hej, tam gdzieś z nad czarnej wody
                  OJCZYZNA                            Siada na koń ułan młody.
                                                      Czule żegna się z dziewczyną,
                                                      Jeszcze czulej z Ukrainą.
Moja ojczyzno jakże tęsknię do ciebie,                      Hej, hej, hej sokoły
Moja ojczyzno to czarów sny.                               Omijajcie góry, lasy, doły.
Do niej tęsknota ściska serce boleśnie                     Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
A w moich oczach lśnią ciągle łzy.                         Mój stepowy skowroneczku.
 Cóż stąd, że z dala ja, od ciebie droga ty,          Wiele dziewcząt jest na świecie,
 Pamiętam przecież, jak tam kwitły bzy /bis/          Lecz najwięcej w Ukrainie.
                                                      Tam me serce pozostało,
                                                      Przy kochanej mej dziewczynie.
W mojej ojczyźnie, tej promiennej słonecznej,                Hej, hej, hej sokoły........
W mojej ojczyźnie słońce jasno lśni.
Chcę do niej wrócić i powracam codziennie,            Ona biedna tam została,
Bo dom rodzinny co noc mi się śni.                    Przepióreczka moja mała,
  Cóż stąd że z dala ja, od ciebie droga ty.          A ja tutaj w obcej stronie
  Pamiętam przecież jak tam kwitły bzy /bis/          Dniem i nocą tęsknię do niej.
                                                             Hej, hej, hej sokoły........

                                                      Żal, żal za dziewczyną,
                                                      Za zieloną Ukrainą,
Popularna w dawnym wadowickim harcerstwie piosen-     Żal, żal serce płacze,
ka. Tęsknota za domem, ojcowizną, Ojczyzną jest       Iż jej więcej nie obaczę.
udziałem prawie wszystkich emigrantów. Piosenka po-           Hej, hej, hej sokoły........
chodzenia włoskiego, popularna wśród jeńców w obo-
zie w Wadowicach w 1915 roku. Nie znam autorów        Wina, wina, wina dajcie,
muzyki ani polskiego tekstu, ale poznałem nostalgię   A jak umrę pochowajcie
obecnej emigracji za rodzinnym domem.                 Na zielonej Ukrainie
                                                      Przy kochanej mej dziewczynie
                                                               Hej, hej, hej sokoły........

Strona 3

PŁONIE OGNISKO I SZUMIĄ KNIEJE

Płonie ognisko i szumią knieje,                               DALEJ WESOŁO.
drużynowy jest wśród nas
Opowiada starodawne dzieje,                 Dalej, wesoło niech popłynie gromki śpiew,
bohaterski wskrzesza czas.                  Niech stutysięcznym echem zabrzmi pośród drzew,
                                            Niech spędzi z czoła wszelki smutek, wszelki cień-
O rycerstwie znad kresowych stanic          Wszak słoneczny mamy dzień!
O obrońcach naszych polskich granic               Ref.:Tra la la la la la la la
A ponad nami wiatr szumi, wieje                       W sercu radość się rozpala.
i dębowy huczy las.                                    Tra la la la la la la la
                                                       Chcemy słońca, chcemy żyć.
Już do odwrotu głos trąbki wzywa,
alarmując ze wszech stron                   Harce, wycieczki, obozowych przeżyć moc,
Wstaje wiara w ordynku szczęśliwa.          Piosnki gorące, mknące jak kamyki z proc,
Serca biją w zgodny ton.                    Serca złączone bratnich uczuć cudną grą
                                            Pozdrowienia ku nam ślą.
Każda twarz się uniesieniem płoni                    Ref.: Tra la la...
Każdy laskę krzepko dzierży w dłoni
A z młodzieńczej się piersi wyrywa
pieśń potężna pieśń jak dzwon.
                                                       Popularna, niosąca pełnię optymizmu i radości
                                                  życia piosenka skautów amerykańskich z 1936 roku.

Harcerska pieśń obrzędowa. Słowa i muzyka
Jerzy BRAUN, 1918 rok.

Strona 4

PŁONIE OGNISKO W LESIE
                                                     HARCERZ I HARCERKA
Płonie ognisko w lesie,                     Czerwona róża, biały kwiat,
Wiatr smętną piosnkę niesie.                Czerwona róża, biały kwiat.
Przy ogniu zaś drużyna                      Wędruj, harcerko, harcerko, wędruj.
Gawędę rozpoczyna.                          Wędruj, harcerko, ze mną w świat!
  Czuj, czuj, czuwaj! Czuj, czuj, czuwaj!
  Rozlega się dokoła.                       A jakże ja mam wędrować,
  Czuj, czuj, czuwaj! Czuj, czuj, czuwaj!   A jakże ja mam wędrować?
  Najstarszy druh zawoła:                   Będą się ludzie, ludzie się będą,
Przestañcie się już bawić                   Będą się ludzie dziwować.
I czas swój marnotrawić,
Niech każdy z was się szczerze              A niech się ludzie dziwują,
Do pracy swej zabierze.                     A niech się ludzie dziwują.
  Tak, tak!...Tak, tak!...                  Harcerz z harcerką, z harcerką harcerz,
  Rozlega się dokoła.                       Harcerz z harcerką wędrują.
  Tak, tak!...Tak, tak!...
  Najstarszy druh zawoła:                   Zawędrowali w ciemny las,
                                            Zawędrowali w ciemny las.
                                            Tutaj harcerko, harcerko tutaj,
                                            Tutaj harcerko, obóz nasz.

Strona 5

JAK DOBRZE NAM ZDOBYWAĆ GÓRY..
          HARCERSKI KRZYŻ
                                      Jak dobrze nam zdobywać góry
Idziemy w życie bez trwogi
                                      I młodą piersią chłonąć wiatr,
Samotni wśród ludzi mas
                                      Prężnymi stopy deptać chmury
I z raz obranej już drogi
                                      I palce ranić ostrzem Tatr.
Moc żadna nie zepchnie nas.
                                      Mieć w uszach szum, strumieni śpiew,
   Marsz naprzód nasza drużyno,
                                      A w żyłach roztętnioną krew.
W dół nigdy lecz zawsze wzwyż,
Po latach które przeminą                Hejże hej! Hejże ha!
Harcerski zostanie krzyż.             Żyjmy więc, póki czas,
Harcerski krzyż, harcerski krzyż.     Bo kto wie, bo kto zna,
                                      Kiedy znowu ujrzym was.
W warsztacie w szkole czy w biurze,
Na jeden zeszliśmy szlak.             Jak dobrze nam głęboką nocą
W harcerskim szarym mundurze          Wędrować jasną wstęgą szos,
Ten jeden łączy nas znak.             Patrzeć, jak gwiazdy niebo złocą
                                      I myśleć, co przyniesie los.
     Marsz naprzód nasza drużyno...
                                      Mieć w uszach szum...


                                                      Anonimowa piosenka harcerska
                                                             z lat międzywojennych.

Strona 6

MAMMA CIAO
                   MORZE NASZE MORZE
                                                                     Obudziłem się wczesnym rankiem,
          Chociaż każdy z nas jest młody,                            Mamma ciao, mamma ciao,
          Lecz go starym wilkiem zwą.                                Mamma ciao, ciao, ciao!
          My, strażnicy Wielkiej Wody,                               Obudziłem się wczesnym rankiem,
          Marynarze polscy są.                                       A tu - obóz, a tu - las!
            Morze, nasze morze!
            Wiernie ciebie będziem strzec.                           Płonie słońce i śpiewa blaskiem,
            Mamy rozkaz cię utrzymać,                                Mamma ciao, mamma ciao,
            Albo na dnie, na dnie twoim lec,                         Mamma ciao, ciao, ciao!
            Albo na dnie z honorem lec.                              Płonie słońce i śpiewa blaskiem,
                                                                     - Chodźcie do mnie, brak mi was!
          Żadna siła, żadna burza
          Nie odbierze Gdyni nam.                                    Idę w góry, hen, wyżej, wyżej,
          Własna flota, choć nieduża,                                Mamma ciao, mamma ciao,
          Strzeże czujnie portu bram.                                Mamma ciao, ciao, ciao!
              Morze, nasze morze!.                                   Idę w góry, hen, wyżej, wyżej,
                                                                     Ileż kwiatów kwitnie tam!
Sto lat temu odzyskaliśmy 71 km wybrzeża. Dwa lata, od 1924
roku, trwała budowa Gdyni, portu i bazy marynarki wojennej na        Dam ojczyźnie ogromny bukiet,
Oksywiu. W ciągu dwóch lat zbudowano też magistralę kolejową
ze Śląska do Gdyni. W całym kraju powstawały koła Ligi Morskiej
                                                                     Mamma ciao, mamma ciao,
i Kolonialnej. Spośród wszystkich pieśni o morzu ta pieśń najbar-    Mamma ciao, ciao, ciao!
dziej popularyzowała w narodzie idee morskie. Stała się hymnem       Dam ojczyźnie ogromny bukiet,
marynarki wojennej. Pieśń napisał w 1925 roku dziennikarz woj-
skowy Adam Kowalski. Dzisiaj mamy ponad 600 km wybrzeża
                                                                     i z nim serce swoje dam!
i wspomnienia o potędze morskiej, jaką byliśmy do 1990 roku.
                                                                    Piosenka włoskich pionierów. Słowa polskie:
                                                                    Anatol Stern

Strona 7

PAŁACYK MICHLA
          OBOZOWE TANGO
                                            Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,
Obozowe tango śpiewam dla ciebie,           bronią go chłopcy od „Parasola”,
Wiatr je niesie, las kołysze                choć na „tygrysy” mają visy –
Do snu dziewczę me.
Śpij moja kochana i czekaj na mnie,         to warszawiaki, fajne chłopaki – są!
Może gdy się obóz skończy                       Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,
Znów spotkamy się.                              pręż swój młody duch, pracując za dwóch!
                                                Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,
I choć nas dzieli
Może tysiące wiosek i mil,                      pręż swój młody duch, jak stal!
Nie zapominaj razem spędzonych chwil.       Każdy chłopaczek chce być ranny...
Tę leśną serenadę śpiewam dla ciebie,       sanitariuszki – morowe panny,
Obozowe tango, które znów połączy nas.
                                            i gdy cię kula trafi jaka,
Czy pamiętasz druhno jak przy ognisku,      poprosisz pannę – da ci buziaka – hej!
W ciemnym lesie na polanie                      Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...
Spotkaliśmy się.                            Wiara się bije, wiara śpiewa,
Las nam szumiał rzewnie,
Byłaś tak blisko.
                                            szkopy się złoszczą, krew ich zalewa,
Serca nasze z żarem iskier                  różnych sposobów się imają,
Połączyły się.                              co chwila „szafę” nam podsuwają – hej!
                                                 Czuwaj wiaro i wytężaj słuch...
I choć nas dzieli
Może tysiące wiosek i mil,                Piosenka harcerskiego batalionu Parasol, skomponowana w pierw-
Nie zapominaj razem spędzonych chwil.      szych dniach powstania przez podchorążego Józefa Szczepańskie-
Tę leśną serenadę śpiewam dla ciebie,       go, „Ziutka”, który zginął miesiąc później. Los poety był tragiczny
Obozowe tango, które znów połączy nas.   jak tragiczne było Powstanie Warszawskie dla pokolenia, które po-
                                          wstaniec, hm Aleksander Kamiński, nazwie „Kamieniami rzucanymi
                                             na szaniec”. Pozostała popularna piosenka, której wesoła nutka
                                              winna budzić refleksje i sprzeciw wobec wychowania kolejnego
                                                                  pokolenia w duchu militarnego patriotyzmu.

Strona 8

HARCERSKA DOLA                                   STOKROTKA

 Z miejsca na miejsce z wiatrem wtór               Gdzie strumyk płynie z wolna,
 Do Dniestru fal, tatrzańskich gór                 rozsiewa zioła maj,
 Wszędzie nas pędzi, wszędzie gna                      Stokrotka rosła polna,
 Harcerska dola radosna / bis                          a nad nią szumiał gaj. /bis/
                                                   Wtem harcerz idzie z wolna:
 Nam trud nieznany ani znój
                                                   Stokrotko, witam cię,
 Bo myśmy złu wydali bój,
                                                       Twój urok mnie zachwyca,
 I z nim do walki wciąż nas gna
                                                       czy chcesz być mą, czy nie? /bis/
 Harcerska dola radosna / bis
                                                   Ma miłość jest ogromna,
 Nasza pogoda, jasny wzrok                         głęboko w sercu skryta
 Niechaj rozprasza ludziom mrok                        i nikt jej nie odgadnie,
 Niechaj i innym szczęście da                          i nikt jej nie odczyta. /bis/
 Harcerska dola radosna / bis                      Gdzie strumyk płynie z wolna,
                                                   rozsiewa zioła maj,
                                                      Stokrotka znikła polna,
                                                      z harcerzem poszła w dal./bis/

Piosenka z 1928 roku, autorstwa druhny Michaliny
Czajkówny. Melodia ludowa.

Skan dokumentu

Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.

Spiewnik ZHP — strona 1
strona 1 z 8
Spiewnik ZHP — strona 2
strona 2 z 8
Spiewnik ZHP — strona 3
strona 3 z 8
Spiewnik ZHP — strona 4
strona 4 z 8
Spiewnik ZHP — strona 5
strona 5 z 8
Spiewnik ZHP — strona 6
strona 6 z 8
Spiewnik ZHP — strona 7
strona 7 z 8
Spiewnik ZHP — strona 8
strona 8 z 8

← Wróć do działu Publikacje

↗