NIECH ŻYJE BAL… PŁYNIE WISŁA PŁYNIE…
Życie kochanie trwa tyle co taniec Płynie Wisła, płynie, po polskiej krainie,
flamengo, bolero, be-bop Zobaczyła Kraków, pewnie go nie minie.
manna, hosanna, różaniec i szaniec
Zobaczyła Kraków wnet pokochała,
i jazda i basta i stop. A w dowód miłości wstęgą opasała.
Bal to najdłuższy na jaki nas proszą, Na wysokiej skale stoi zamek stary,
A Wisła mu stale dochowuje wiary.
nie grają na bis, chociaż żal,
zanim więc serca upadłość ogłoszą Na Wawel, na Wawel, Krakowiaku żwawy
na bal, marsz na bal. Podumaj, potęsknij nad pomnikiem sławy.
Bo ta polska ziemia ma ten urok w sobie,
Niech żyje bal! Że kto ją pokocha, nie zapomni w grobie.
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
Orkiestra gra!
Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
Dzień warty dnia!
A to życie zachodu jest warte!
Tekst z 1840 roku, według Edmunda Wasilewskiego,
Autorzy: znanego krakowskiego nauczyciela i bibliotekarza.
Agnieszka Osiecka i Seweryn Krajewski. Melodia popularnego, galicyjskiego Krakowiaka.CESARZU, CESARZU…
ZAKOŃCZENIE
Cesarzu, cesarzu,
coś ta nawerbował. Z głębi dziejów, z krain mrocznych,
Zbożaś mało zasioł, Puszcz odwiecznych, pól i stepów,
czem nas będziesz chował.
Wy się nie turbujcie Nasz rodowód, nasz początek,
czem was będę chował, Hen, od Piasta, Kraka, Lecha.
Ino się turbujcie,
czem będę wojował. Długi łańcuch ludzkich istnień
Cesarzu, cesarzu, Połączonych myślą prostą.
Ty wielmożny Panie!
Dałeś mi szabelkę, Żeby Polska, żeby Polska,
dziękuję ci za nie. Żeby Polska była Polską! /bis/
Ułany, ułany,
wybierane pany,
Mają od cesarza
mundur darowany.
Cieszcie się panienki,
Jedziemy z wojenki,
Pieniądzki wieziemy,
Żenić się będziemy.
Piosenka ludowa z Lgoty spisana przez Tekst Jan Pietrzak, muzyka Włodzimierz Korcz.
Stanisława L. Floryana w 1908 roku. Piosenka powstała w 1976 roku
/ https://naszalgota.wordpress.com/ w kabarecie „Pod egidą”.PIERWSZA KADROWA
ALE TO JUŻ BYŁO…
Raduje się serce, raduje się dusza,
Z wielu pieców się jadło chleb, Gdy pierwsza kadrowa na wojenkę rusza.
Bo od lat przyglądam się światu,
Nieraz rano zabolał łeb, Ojda, ojda dana, kompanio kochana,
I mówili zmiana klimatu Nie masz to jak pierwsza, nie!
Czasem trafił się wielki raut,
Albo feta proletariatu, Chociaż do Warszawy mamy długą drogę,
Czasem podróż w najlepszym z aut. Ale przejdziem migiem, byle tylko „w nogę”.
Częściej szare drogi powiatu
Ojda, ojda dana…
Ale to już było i nie wróci więcej,
Kiedy pobijemy po drodze Moskali,
I choć tyle się zdarzyło to do przodu
wciąż wyrywa głupie serce Ładne warszawianki będziem całowali.
Ale to już było, znikło gdzieś za nami, Ojda, ojda dana...
Choć w papierach lat przybyło to naprawdę,
Wciąż jesteśmy tacy sami. A jak się szczęśliwie zakończy powstanie,
To pierwsza kadrowa gwardyją zostanie.
Piosenkę napisał T. Ostrowski, „Oster”, strzelec II plutonu
w drugim dniu wymarszu „kadrówki”. 6 sierpnia 1914, pod
patronatem Austrii wyruszył z Krakowa do „kongresówki”
zmobilizowany przez J. Piłsudskiego oddział „strzelców”, by
wywołać powstanie przeciwko Rosji. Szlakiem przez Mie-
chów i Kielce, tocząc potyczki, wrócili do Galicji. Te dwa
Tekst i muzyka Andrzej Sikorowski - bard tygodnie nieudanej ekspedycji, dało legendę i kadry
Krakowa. Popularna piosenka z repertuaru powołanym 16 sierpnia w armii austriackiej Legionom Pol-
Maryli Rodowicz. skim, niosło w Galicji i Wielkopolsce nadzieję wolności i
zbudowało autorytet Komendanta .PRZYBYLI UŁANI POD OKIENKO… WESOŁY POCIĄG…
Przybyli ułani pod okienko,/bis Jeśli chcesz wypocząć
Pukają, wołają: Puść, panienko!/bis gdzieś w górach czy nad morzem
umówić się ze słońcem na kilkanaście dni.
O Jezu, a cóż to za wojacy!/bis Staraj się o wczasy, a potem pędź na dworzec
Otwieraj, nie bój się, to czwartacy./bis i kiedy pociąg ruszy, zaśpiewaj razem z nim.
Przyszliśmy tu poić nasze konie,/bis Gra wesoły pociąg swą piosenkę,
Za nami piechoty pełne błonie./bis Że aż lecą skry, miasta, rzeki szybko suną
przed oczami.
O Jezu, a dokąd Bóg prowadzi?/bis
Kiedy wspólnie wyruszamy
Warszawę odwiedzić byśmy radzi./bis
na spotkanie pięknych chwil,
Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno /bis ta piosenka jak przyjaciel jedzie z nami.
Zobaczyć, to nasze stare Wilno./bis
Bo piosenka już po chwili z każdym za pan brat
czas podróży nam umili gdy jedziemy w świat,
a zielony sygnał wolną drogę już otwiera nam.
Hej, na wczasy wiezie nas wesoły pociąg!
Piosenkę napisał ok.1916 roku Feliks Gwiżdż. Był autorem
dramatów, nowel, piosenek, poezji, tłumaczył literaturę sło- Piosenka z 1953 roku, słowa K.Winkler, muzyka M.Sart.
wacką. Działacz niepodległościowy, publicysta i twórca Popularny, swingowy „produkcyjniak” z czasów stalinow-
Związku Podhalan, żołnierz 4 pp (czwartacy) III Brygady skich. Tego typu utwory powstawały też przed wojną
Legionów, redaktor Gazety Podhalańskiej- bywał często w (Pieśń o Komendancie, Jedzie jedzie na kasztance, Ma-
Wadowicach, bo w l.1928-1935 był naszym posłem na dagaskar, Morze nasze morze) i w PRL-u (Kuba wyspa,
sejm, później senatorem. Żołnierz AK, powstaniec warszaw- Indonezja, Kukurydza). Obecnie wielu kompozytorów i
ski, represjonowany po wojnie zmarł w 1952 roku. tekściarzy tworzy podobne „produkcyjniaki”.UKOCHANY KRAJ… PIERWSZA BRYGADA…
Wszystko tobie, ukochana ziemio, Legiony to — żebracza nuta,
nasze myśli wciąż przy tobie są, Legiony to — ofiarny stos,
tobie lotnik triumf nad przestrzenią, Legiony to — żołnierska buta,
a robotnik daje dwoje rąk. Legiony to straceńców los!
Ty przez serce nam jak Wisła płyniesz,
My, Pierwsza Brygada, strzelecka gromada,
brzmi jak rozkaz Twój potężny głos,
Na stos - rzuciliśmy - swój życia los,
murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier
Na stos, na stos!
wykuwamy twój szczęśliwy los.
Ukochany kraj, umiłowany kraj, Krzyczeli, żeśmy stumanieni,
ukochane i miasta, i wioski, Nie wierząc nam, że chcieć — to móc!
ukochany kraj, umiłowany kraj, Laliśmy krew osamotnieni,
ukochany, jedyny, nasz, polski. A z nami był nasz drogi Wódz!
My, Pierwsza Brygada…
Ukochany kraj, umiłowany kraj,
ukochana i ziemia, i nazwa, Nie chcemy już od was uznania,
ukochany kraj, umiłowany kraj, Ni waszych mów, ni waszych łez!
nasza droga i słońce, i gwiazda. Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc — do waszych kies!
My, Pierwsza Brygada…
Tekst napisał ok.1950 roku poeta Konstanty Ildefons Gał- Marsz I Brygady Legionów, dowodzonej przez J. Piłsudskiego.
czyński a muzykę Tadeusz Sygetyński, kompozytor zespołu Ulubiona pieśń Komendanta. Autorzy: T.Biernacki
„Mazowsze”. Popularna i obowiązkowa w PRL-u pieśń i A.Hałaciński. Powstała w 1916 roku po internowaniu
młodzieżowa w duchu propagandowego socrealizmu. legionistów przez Austrię.PIOSENKA O NOWEJ HUCIE…
JAK DOBRZE NAM ZDOBYWAĆ GÓRY..
Nad Wisłą, nad Wisłą szeroką
Jak dobrze nam zdobywać góry murarzy rozgwarzył się śpiew
I młodą piersią chłonąć wiatr,
i płynie piosenka murarska wysoko,
Prężnymi stopy deptać chmury i płynie przez noce i dnie./bis
I palce ranić o szczyt Tatr.
O Nowej to Hucie piosenka,
Mieć w uszach szum, strumieni śpiew, o Nowej to Hucie melodia,
A w żyłach roztętnioną krew. a taka jest prosta i piękna
Hejże hej! Hejże ha! i taka najmilsza z melodii.
Żyjmy więc, póki czas,
Bo kto wie, bo kto zna, O Nowej to Hucie piosenka,
Kiedy znowu ujrzym was. o Nowej to Hucie są słowa,
jest taka prosta i piękna
Jak dobrze nam głęboką nocą i nowa jak Huta jest Nowa.
Wędrować jasną wstęgą szos,
Patrzeć, jak gwiazdy niebo złocą
I dumać, co przyniesie los.
Mieć w uszach szum...
Tekst Stanisław Chruślicki, muzyka Jerzy Gert. Pio-
senka z okresu budowy Nowej Huty, miasta socjali-
zmu, które miało zasilić tradycyjny Kraków społe-
Anonimowa piosenka harcerska z lat między- czeństwem robotniczym. Budowa dała zatrudnienie
wojennych. i awans wielu rodzinom chłopskim z Małopolski.CICHA WODA…
PIECHOTA
Płynął strumyk przez zielony las,
a przy brzegu leżał stukilowy głaz. Nie noszą lampasów, lecz szary ich strój
Płynął strumyk, minął jakiś czas, Nie noszą ni srebra, ni złota,
stukilowy głaz gdzieś zginął,
strumyk płynie tak jak płynął. Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
Piechota, ta szara piechota /bis/.
Cicha woda brzegi rwie
nie wiesz nawet jak i gdzie, Refren: Maszerują strzelcy, maszerują,
nie zdążysz nawet zabezpieczyć się, Karabiny błyszczą, szary strój,
bo nie zna nikt metody, A przed nimi drzewce salutują,
by się ustrzec cichej wody. Bo za naszą Polskę idą w bój!
Cicha woda brzegi rwie,
Idą, a w słońcu kołysze się stal,
w jaki sposób, kto to wie?
Dziewczęta zerkają zza płota,
Ma rację, że tak powiem to przysło-
wie „Cicha woda brzegi rwie”. A oczy ich dumnie utkwione są w dal,
Piechota, ta szara piechota./bis/.
Płynie strumyk przez zielony las,
skończył się już dla mnie kawalerski czas. Refren: Maszerują strzelcy….,..
Dzisiaj tylko czasem proszę was,
jeśli żonka mnie nie słyszy,
śpiewam sobie jak najciszej:
Popularna żołnierska pieśń powstała ok. 1925 roku.
Tekst napisał w 1947 roku Ludwik Jerzy Kern, kra- Autorem tekstu i melodii jest Leon Łuskino /El-Eł/ -
kowski satyryk i poeta znany z „Przekroju” do muzyki literat, kompozytor, pułkownik Wojska Polskiego, twór-
znanego kompozytora i trębacza Ady Rosnera, nazy- ca wielu pieśni wojskowych. Pisał również teksty piose-
wanego „białym Armstrongiem”. Piosenkę spopulary- nek dla H.Ordonówny i Z. Terne z którymi występował
zował Zbigniew Kurtycz. jako aktor w warszawskim teatrzyku „Qui Pro Quo”.SERCE W PLECAKU CZERWONE MAKI NA MONTE CASSINO...
Z młodej piersi się wyrwało, Czy widzisz te gruzy na szczycie?
W wielkim bólu i rozterce Tam wróg twój się kryje, jak szczur!
I za wojskiem poleciało, Musicie! Musicie! Musicie!
Zakochane czyjeś serce. Za kark wziąć i strącić go z chmur!
Tę piosenkę, tę jedyną, I poszli szaleni, zażarci,
Śpiewam dla ciebie dziewczyno, I poszli zabijać i mścić!
Może także jest w rozterce I poszli — jak zawsze — uparci!
Zakochane twoje serce. Jak zawsze — za honor się bić.
Może beznadziejnie kochasz
I po nocach tęsknisz, szlochasz? Czerwone maki na Monte Cassino
Tę piosenkę, tę jedyną, Zamiast rosy piły polską krew…
Śpiewam dla ciebie dziewczyno. Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew!
Żołnierz drogą maszerował, Przejdą lata i wieki przeminą,
Nad serduszkiem się użalił, Pozostaną ślady dawnych dni!...
Więc je do plecaka schował I tylko maki na Monte Cassino
I pomaszerował dalej. Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi!
Tę piosenkę …..
Tekst i muzykę napisał Michał Zieliński, muzyk Pieśń powstała w czasie ostatniego szturmu na
z Jarosławia w czasie wojskowej służby w 1934 roku. klasztor. Tekst napisał Feliks Konarski /Ref-Ren/,
Piosenka zdobyła popularność w czasie wojny. Śpie- znany przed wojną artysta, żołnierz II Korpusu,
wano ja w oddziałach partyzanckich, w obozach je- pianista i aktor Teatru Żołnierza, po wojnie na emigracji.
nieckich, w szeregach Polskich Sił Zbrojnych na Za- Muzykę skomponował Alfred Schuetz, wybitny przedwo-
chodzie i w Ludowym Wojsku Polskim. Nadal jest jenny kompozytor i pianista, żołnierz II Korpusu,
popularną w mundurowym towarzystwie. po wojnie pracował w Radio Wolna Europa.Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.







