Archiwum CyfroweZiemia Wadowicka
Archiwum Cyfrowe › Publikacje › dokument

Okładka 11 listopad 2016

2 strony · PDF 159 kB · tekst wyszukiwalny

Treść dokumentu — tekst odczytany z pliku, do czytania i wyszukiwania

Strona 1

Bo tutaj jest jak jest - po prostu.
I Ty dobrze o tym wiesz.
                                                                     Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej
Bo tutaj jest jak jest - po prostu.
I Ty dobrze o tym wiesz
Bo tutaj jest jak jest - po prostu.
I Ty dobrze o tym wiesz.
Bo tutaj jest jak jest - po prostu.
I Ty dobrze o tym wiesz.
                                      Paweł Kukiz i Jan Borysewicz




                                                                             11 listopada 2016

Strona 2

Szósty to był albo siódmy listopada. Po mszy wysypał się tłum pobożny z kościo-
SZANOWNI MIESZCZANIE. WADOWICZANIE .                                    ła. Ale nie odchodził jak zazwyczaj; przeciwnie, trwał tak jakoś nieruchawo, zata-
                                                                        rasował ujścia i zawalił sobą cały rynek. Jakieś wieści dalekie, jakieś pomruki
    11 listopada 1918 roku, w poniedziałek, podpisano we francu-        chodziły po ludziach a głowy zwróciły się jak na komendę w jednym kierunku.
skim Compiegne rozejm kończący I wojnę światową. 10 listopada           Celem spojrzeń było starostwo. Dwupiętrowa kamienica, z dużym balkonem na
1918 wrócił do Warszawy J. Piłsudski, któremu Rada Regencyjna           pierwszym piętrze. A przecież tak zwane niezadowolenie mas , jak kiedyś czyta-
przekazała całą władzę. U nas, jak to w Galicji i na prowincji - spo-
                                                                        łem, może się zmienić w tak zwany gniew ludu. W Wadowicach - niesłychane !
kój, mimo, że od końca października nastrój euforii mieszany ze stra-
                                                                        Nie wiadomo jak, skąd i po co znachodziła się wsparta jednym końcem o bruk
chem tworzył nową rzeczywistość. Zaczęto już organizować struktury
                                                                        rynku wadowickiego, a drugim o balkon pokaźna drabina: nie strażacka, zwy-
wojskowe i porządkowe. Świadomość niepodległości, istotna dla za-
                                                                        czajna, solidna drabina. W tym nagim fakcie było coś istotnie gołego, nieprzy-
boru rosyjskiego, wolno się przebijała w społeczeństwie żyjącym w
                                                                        zwoitego. Bo też istotnie- stawiać drabinę pod starostwem? Żadną miarą nie mo-
autonomicznej Galicji. Symbolem walki wadowiczan o niepodległość
jest pomnik Żołnierza 12 PP, cmentarz wojskowy, mogiły i epitafia       gła to być naprawa uszkodzeń, jedyne co widać było to to, ze drabina była tak
pamięci poległych oraz nasza, jakże zawodna i wybiórcza pamięć.         pod blaszanym, dwugłowym orłem ustawiona, jakby zapraszała; proszę panie
W 1937 roku ogłoszono dzień 11 listopada Świętem Niepodległości         orle, zejdź pan. Zaraz się zaczęło! - już szła odpowiedź. Oto Rudolf począł się
i po okresie formalnej nieobecności w PRL-u - przywrócono je w          zręcznie wspinać po drabinie. Grupa wyrostków zaczęła wołać: hura! brawo! Hu-
1989 roku.                                                              ra-brzmiało coraz silniej i natarczywiej. Rudolf lazł po drabinie. W lewej ręce miał
     Najbliższą Ojczyzną był zawsze dom, rodzina, wieś, miasto i zie-   jakiś przedmiot, to były obcęgi. Wszystko przemyślał. Kilkakrotnie powtórzyłem:
mia nad Skawą. Tak pojmowany, bez patetycznych sformułowań pa-          pieronie i okrasiłem tę pieszczotę przymiotnikami, o ty pieronie sakramencki,
triotyzm, jest przedmiotem działań na rzecz „małej Ojczyzny” nasze-     pieronie morowy, pieronie kochany. Wszyscy patrzą. A Rudolf już wspiął się
go Towarzystwa. Tu zawsze była Ojczyzna, mimo, że z przyczyn            zręcznie na balustradę, majstruje obcęgami sprawnie i celowo przy grzbiecie
politycznych, od nas niezależnych, nosiła różne nazwy. Od Księ-         dwugłowego orła, który od tylu, tylu lat, w skwarze i mrozie, w plucie i pogodzie
stwa Oświęcimskiego, przez Zatorskie po I Rzeczpospolitą. Oblicze       rozpinał blaszane skrzydła, można powiedzieć bez przesady, że się rozpierał; nic
miastu nadał okres zaboru austriackiego, kiedy byliśmy w Galicji i      dziwnego, tyle lat to się i orzeł do posady przyzwyczai i rozpanoszy się; instynkty
Lodomerii ze stolicą we Lwowie. W latach 1918 -1939 była II Rzecz-      zwierząt i ludzi są takie same. W tym dniu i z gmachu gimnazjum spadł emblemat
pospolita Polska później, po rzekę Skawę, wcielono nas do III Rze-      państwowy. I z apteki rządowej. I z izby skarbowej. I z gmachu poczty. I ze sklepu
szy. Po II wojnie nasza „mała Ojczyzna” została Polską Rzeczpospo-      kolonialnego z szyldem c.i k. nadworny dostawca. Wszędzie. Został tylko na ko-
litą Ludową, by w od 1989 roku wrócić do tradycji Rzeczpospolitej       szarach; wojsko bowiem z racji swej funkcji zasadniczej musi bronić wszystkie-
Polskiej. Trzeciej a teraz już chyba Czwartej.                          go co ustępuje. Rynek zaczął się powoli opróżniać. Słyszałem takie zdania: - Co
      Scenariusz naszego wspólnego śpiewania oparliśmy o piosenki       to teraz będzie? - Świat się przewraca do góry nogami - podrożeje wszystko - już
reprezentatywne dla danego okresu naszej państwowości: od utwo-         nawet na kartki chleba nie będzie - diabli wzięli Austrię - co my teraz zrobimy -
rów z czasów Galicji po współczesność.
                                                                        żeby stary cesarz żył, to by do tego nie doszło - młodemu się wszystko w rękach
                                                                        rozlazło - nie ma porządku, nie było i nie będzie !
                                                 Zbigniew JURCZAK
                                                                                        / relacja na podstawie powieści E.Zegadłowicza „Martwe morze”/.

Skan dokumentu

Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.

Okładka 11 listopad 2016 — strona 1
strona 1 z 2
Okładka 11 listopad 2016 — strona 2
strona 2 z 2

← Wróć do działu Publikacje

↗