Archiwum CyfroweZiemia Wadowicka
Archiwum Cyfrowe › Publikacje › dokument

Narol Tomaszow 12pp 2018.

1 strona · PDF 24 kB · tekst wyszukiwalny

Treść dokumentu — tekst odczytany z pliku, do czytania i wyszukiwania

Strona 1

Narol, Tomaszów,12pp./Z.Jurczak/.
Zmrok zapada koło szóstej a podmokłe łąki parują. Porozrzucane domostwa znaczą
dawne wsie, asfalt piaszczyste drogi. Las ciemnieje a był on wtedy jedynym ich
schronieniem. Jestem na obrzeżach Puszczy Solskiej, od Tomaszowa po Cieszanów,
Józefów, Ķrasnobród. Na cyplu południowym w Narolu, w przysiółku Młynki, zakopali
sztandar pułku i kasę pułkową, którą w ciągłej ucieczce aż tu przywlekli. Wierni,
uczciwi i naiwni przysiędze wojskowej, rozkazom i decyzjom onucowych generałów i
polityków bez wyobrażni. Żołnierze 12 pp Ziemi Wadowickiej. Żadne, romantyczne
opisy nie zakryją twardej rzeczywistości służby w chaosie ciągłej ucieczki polskiej
armii w 1939 roku, co to guzika miała nie oddać broniąc abstrakcyjnego honoru.
Tamten wrzesień obnażył w sposób tragiczny słabość polskiej armii, rządu a
zwłaszcza dyplomacji. Nic nas nie nauczył a obecna RP kontynuując tradycje i
politykę II RP jak i tamta dmie w trąby fanfaronady, samozadowolenia i jedynie
słusznej w Unii racji. Jak wtedy tak i dzisiaj rządzący politycy nie grzeszą
wyobrażnią, pełni patriotycznych frazesów, zapewnień i obietnic dbają o siebie i o
swoich. Pierwsi zwieją na Zaleszczyki. Zamulony dewocją naród w swojej
elektoralnej, naiwnej większości uwierzy, jak wierzyli zapewnieniom dowódców
rezerwiści i żołnierze 900 tysięcznej armii w 1939 roku. Uciekali piechotą, konnymi
wozami, obładowani rynsztunkiem i strachem przed wojenną rzeczywistością daleką
od wiedzy ich oficerów i fantazji obecnych apologetów wrześniowego bohaterstwa.
Tu las im dawał wątpliwe schronienie. Atakowało lotnictwo, zmotoryzowana
piechota. Ludność ukraińska jak i Armia Czerwona brały nareszcie odwet na Polakach
za niedawne lata. Żołnierze września bezrozumnie wierni ojczyżnie, byli ofiarą polityki
zagranicznej Becka, narodowościowej Rydza Śmigłego i wyznaniowej Hlonda i
episkopatu. Leżą pochowani na cmentarzach i pobojowiskach, tkwią w wybiórczej
pamięci swoich rodzin. W Cieszanowie w restauracyjnej sali wisi zdjęcie polskich
jeńców z obozu w zdewastowanej cerkwi. Kilkuset uratowanych przed Niemcami,
Ukraińcami i Rosjanami. Może wrócili, przeżyli. Jest 17 września 2020 roku. Upał w
Puszczy Solskiej jak wtedy. Dużo zbieraczy bo sezon na grzyby. Przed chłodną nocą
wrócą do domów gdzie w telewizyjnym ołtarzu IIIRP znowu dmie w militarne surmy,
pręży muskuły i pod dewocyjnymi sztandarami hoduje naiwnych w imię Boga i
Honoru. Oczywiście dla Ojczyzny, której wszyscy zagrażają.

Skan dokumentu

Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.

Narol Tomaszow 12pp 2018. — strona 1
strona 1 z 1

← Wróć do działu Publikacje

↗