Prof. Dr hab. Tadeusz Paleczny
Uniwersytet Jagielloński
Protest kobiet jako społeczny ruch kontestacyjny w Polsce:
Retoryka dyskursu politycznego
Ruch społeczny jest formą zachowania zbiorowego. Jest masowym
nieformalnym działaniem mającym konkretny cel. Celem jest wywołanie bądź
powstrzymanie zmiany położenia całych grup i kategorii społecznych. Aktywność
każdego ruchu społecznego jest skierowana na wywołanie zmiany, usunięcie lub
naprawienie przyczyny niezadowolenia uczestniczących w nim ludzi. Jest
spontanicznym, nieinstytucjonalnym sposobem ekspresji niezadowolenia
społecznego. Niezadowolenie wyraża się w demonstrowaniu własnej niezgody i
sprzeciwu wobec opresyjnych norm lub działań instytucji władzy.
„Nowe ruchy społeczne są odpowiedzią członków rozwiniętych społeczeństw obywatelskich
na przemiany towarzyszące globalizacji, w rodzaju instytucjonalizacji życia publicznego,
rosnącego znaczenia korporacji międzynarodowych, alienacji elit politycznych, lęków i
zagrożeń towarzyszących wzrostowi gospodarczemu i rozwojowi technologicznemu. Są z
jednej strony formą samoobrony ludzi przed regułami życia społecznego, spychającego
jednostki do roli manipulowanych, kontrolowanych, uzależnionych od struktur i organizacji
elementów systemu, z drugiej szansą na stworzenie i kształtowanie nowych mechanizmów
życia zbiorowego opartych na spontanicznym i dobrowolnym uczestnictwie i świadomej
aktywności. Nowe ruchy społeczne stają się alternatywą, ale i przeciwwagą dla instytucji i
organizacji społecznych wywierających dominujący wpływ na życie ludzkie. Wyrastają na
gruncie sprzeciwu i kontestacji wobec istniejących zasad życia społecznego, mobilizując
jednostki i grupy społeczne do kolektywnej aktywności. Uczestnictwo w ruchach społecznych
jest sposobem włączenia się w sferę publiczną w sytuacji kryzysu instytucji państwowych.
Działania kolektywne podejmowane przez uczestników ruchu wyrastają na gruncie
spontanicznego akcesu oraz uświadamianej potrzeby, stanowiącej następstwo przemian ich
tożsamości. Są też odpowiedzią na funkcjonalne niedomagania sfery instytucji publicznych.
Mają na celu ich usunięcie, „naprawienie” usterek i wad systemu społecznego wynikających
między innymi z zawłaszczania państwa, władzy, kontroli nad instytucjami publicznymi przez
wąską grupę reprezentantów elit politycznych. Prowadzą do usprawniania mechanizmów
demokracji, większej dynamiki przemian społecznych jak również do wzrostu udziału w sferze
publicznej i „nieczynnych”, odsuniętych od sprawowania władzy i upośledzonych członków
społeczeństw obywatelskich. Są czynnikiem i instrumentem kształtowania zasad i
mechanizmów życia zbiorowego w rozwiniętych społeczeństwach obywatelskich oraz w
dążących do demokracji. Wywierają obecnie decydujący wpływ na rozwój społeczny, w tym
polityczny, gospodarczy i kulturowy krajów dążących do modernizacji.” (T. Paleczny, Nowe
ruchy społeczne, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2010
Jednym z najbardziej aktywnych i dynamicznych form zachowań zbiorowych są
ruchy kobiece. Ruchy kobiece mają długą historię i bogate tradycje,. Wyrastają na
1podłożu ruchów emancypacyjnych, feministycznych, mających na celu zrównanie
praw mężczyzn i kobiet w każdej dziedzinie życia. Ruchy kobiece doprowadziły w
długiej perspektywie czasowej do przemian w położeniu kobiet i relacjach płciowych.
Wciąż jednak istnieją przyczyny cyklicznego wzrostu aktywności kobiecych ruchów
oporu przeciwko męskiej dominacji. Najczęstszym motywem i powodem kobiecych
ruchów protestu i oporu jest walka o własne prawa. Niezbywalnym prawem kobiet
jest możność dysponowania swoją seksualnością i ciałem. W kanonie podstawowych
praw kobiet mieści się prawo do aborcji. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w
sprawie zakazu aborcji z przyczyn eugenicznych wywołało niespotykaną wcześniej
falę protestu kobiet. Protest ten przybrał formę masowych demonstracji ulicznych,
pokojowych marszów, strajków, blokad instytucji rządowych, wieców, happeningów i
akcji ulicznych. Uczestnicy wszystkich form protestu posługują się bogatym
instrumentarium działań oraz sposobów ekspresji. Wyrażają swoje nastroje poprzez
skandowanie haseł, banery, afisze, napisy na kartonach. Tańczą, śpiewają,
organizują uliczne performance. W sferze ikonograficznej kobiece ruchy protestu w
Polsce sięgają po pełną paletę środków i sposobów prezentacji własnego stanowiska
w sprawie praw do aborcji.
Wszystkie eksponowane w trakcie protestu hasła wyrażają emocje oraz uczucia.
Widoczny jest w nich gniew, frustracja, sprzeciw. Przebija w nich determinacja oraz
zdecydowana wola przeciwstawienia się stanowisku i działaniom władz. Ruch kobiet
można określić mianem „wkurwionych Polek” w obronie własnej wolności i godności.
Pośród licznych napisów na transparentach protestujących kobiet najbardziej rzucają
się w oczy te głoszące ich gniew: „Jesteśmy wkurwione”, „Przestańcie zaglądać
dzieciom i kobietom w majtki”, „PIS nie chcę waszych brudnych łap w majtkach”,
„Polska to nie PISuar”, „Wkurwione kobiety zmienią świat”, „Chcemy wyboru, nie PIS
terroru”, „Proszę uprzejmie uciekać prędziutko”, „Jestem wkurwiona to przeklinam”,
„Mój tata pozwolił mi dzisiaj przeklinać”, „Moje ciało nie jest politycznym polem
bitewnym”. Znacząca jest też retoryka i stosowane na transparentach i okrzykach
słownictwo. Zawiera wiele niecenzuralnych zwrotów, przekleństw i uważanych za
obsceniczne określeń. Jest to jakościowa, pokoleniowa zmiana języka dyskursu
politycznego, różna od tej, jaką narzuciła społeczeństwu w publicznych mediach
rządząca prawicowa koalicja. Młodzi uczestnicy protestów są bardzo kreatywni i
2innowacyjni w swoich sformułowaniach. Wykraczają one poza standardy starszego
pokolenia, odnoszą się do retoryki buntu i ulicznego, młodzieżowego slangu.
Zaskakują swoją bezpośredniością i prostotą. Szokują reprezentantów władzy. W
reakcji, w swoich wystąpieniach publicznych, w miejsce „tęczowej zarazy”, lewactwa,
ideologii LGBT, postmarksizmu, liberalizmu, pojawiają się określenia chuligaństwo,
anarchizm, nihilizm, przestępczość, demoralizacja. Język obu stron społecznego i
politycznego konfliktu jest dowodem na kolejny wielki rozłam, mający charakter
konfliktu międzypokoleniowego. Niewątpliwie ruch protestu kobiet zmobilizował
„milczącą większość”. Wyprowadził na ulicę i zaktywizował młodych Polaków,
przyglądających się wcześniej biernie sporom i wojnom elit politycznych. Ruch
protestu kobiet jest ruchem „Młodej Polski” bądź „Nowej Polski”, inicjujący trudne do
przewidzenia przemiany na scenie politycznej. Strajk kobiet już doprowadził do
wielkich przemian w świadomości Polaków i zapowiada dalsze, rewolucyjne zmiany
społeczne. Nadchodzi czas nowego pokolenia, zorientowanego bardziej na
uniwersalne wartości europejskie, niż tradycyjne narodowe. Jest to bunt pokolenia
laickiego, świeckiego, odchodzącego od prymatu wartości reprezentowanych przez
Kościół katolicki i środowiska narodowo-chrześcijańskie. Młodzi Polacy, uczestnicy
masowych protestów rzucają wyzwanie pokoleniu bardziej swoich dziadków, niż
rodziców. Nie chcą tradycyjnej, zaściankowej, „średniowiecznej” Polski, opartej na
wartościach głoszonych przez dotychczasowych liderów: Jarosława Kaczyńskiego, O.
Tadeusza Rydzyka czy abp. Marka Jędraszewskiego. Młodzi zbuntowani wypowiadają
posłuszeństwo staremu pokoleniu, ośmieszając ich autorytety i kwestionując
konserwatywny, zachowawczy system poglądów. (T. Paleczny, Kontestacja: Formy
buntu we współczesnym społeczeństwie, Zakład Wydawniczy <Nomos>,Kraków
1997)
Podstawowym motywem protestu jest irytacja i złość kierowana przeciwko
głównemu sprawcy protestu, Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wśród wielu haseł
pojawiają się personalne ataki na prezesa PIS, w rodzaju: „Jarku, zajmij się swoją
pusią”, „Dziś będziemy dusić kaczkę”, „Jarku, adoptuj chore dziecko. Andrzej się nie
liczy”, „Twój kot woli Tuska”, „Jarek myśli, że jajnik to rasa psa”, ”Wypierdalać”,
„Kaczyński, twoje miejsce jest na śmietniku historii”, „Jarek, spieprzaj dziadu!”,
„Jarku, jedyna cipa, o której możesz decydować, to Andrzej”, „Kot może zostać”,
3„Jarku Polskę zostaw”. Ilość i pomysłowość tego typu wypowiedzi skierowanych
personalnie do prezesa Prawa i Sprawiedliwości wskazuje na głównego adresata
gniewu i protestu. Bunt kobiet nie jest „ślepy”. Jest precyzyjnie ukierunkowany
zarówno przeciwko komuś, jak i na „coś”. Zgodnie z zasadą dynamiki ruchów
społecznych jego uczestnicy rozwijają świadomość celów i instrumentów działania,
precyzując swoje żądania i postulaty. Organizatorki i działaczki kobiecego ruchu
protestu powołały po tygodniu demonstracji Radę Konsultacyjną Strajku Kobiet. W
jej skład weszli też mężczyźni. Rada Konsultacyjna przedstawiła wstępne postulaty,
oparte na żądaniach strajkujących kobiet. Dynamika ruchu kobiecego prowadzi do
wyjścia poza żądania liberalizacji prawa aborcyjnego. Postulaty Rady konsultacyjnej
stają się zalążkiem procesu szerokich zmian społecznych, określanych przez same
autorki mianem rewolucyjnych. Niesione na transparentach hasło „Rewolucja jest
kobietą” i „Żądamy rewolucyjnych zmian” przyjmują formę programu ideowego,
wyrażanego w trzynastu postulatach. Rada Konsultacyjna ma mieć charakter
koordynacyjny strajku kobiet, a jej zadaniem jest:
„zbieranie i porządkowanie postulatów zgłaszanych przez protestujących” w ramach
trzynastu grup tematycznych: 1. Aborcja na żądanie i pełnia praw kobiet (w tym walka z
przemocą domową i niealimentacją) 2. LGBT to ludzie 3.Świeckie państwo, 4. Służba
publiczna, nie partyjna, 5. Prawdziwe instytucje, prawdziwi rzecznicy (RPO, RPD), 6.
Poprawa kondycji publicznej ochrony zdrowia, 7. Edukacja na miarę współczesności, 8. No
pasaràn (stop faszyzmowi), 9. „Odśmieciowienie” rynku pracy, 10. Klimat, 11. Reanimacja
psychiatrii, 12. Prawdziwe wsparcie osób z niepełnosprawnościami. 13.Stop propagandzie w
mediach publicznych”.(https://www.polityka.pl)
Ruch protestu kobiet przeciwko aborcji jest zbiorowym przeciwstawieniem się
przeciwko opresyjnym decyzjom instytucji rządowych. Skierowany jest nie tylko
przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, zasiadającego również w
przeważającej mierze w męskim składzie, lecz przeciwko polityce rządzącej
konserwatywnej, narodowo-katolickiej prawicowej koalicji. W ten sposób w sposób
niezamierzony, ale konieczny, protest kobiet nabiera charakteru liberalnego,
lewicowego, Jego hasła i cele godzą w podłoże prawicowej doktryny narodowo-
kościelnej, łącząc się z walką o równe prawa wszystkich dyskryminowanych i
marginalizowanych mniejszości. Ruch kobiecego protestu bierze w obronę
środowiska tęczowej koalicji, wyklętą ideologię LGBT, imigrantów i uchodźców,
niewierzących. Kieruje swoje ataki i wyrazy niezadowolenia na rząd i Kościół jako
instytucję. Krytykuje i piętnuje hierarchów za ich fundamentalizm i patriarchalizm,
4przedstawicieli władzy państwowej za ultranacjonalizm, partie prawicowe i ich
liderów za radykalny konserwatyzm. Ruch kobiecy przeciwstawiając się polityce i
retoryce konserwatywnej, lokuje się automatycznie zdaniem władz państwowych na
pozycjach lewicowych, wręcz lewackich. Uczestniczki ruchu opatrywane są etykietą
lewaczek, same niosąc na transparentach prowokacyjne napisy „Urodzę wam
lewaka”. Podział na radykalną lewicę i skrajną prawicę jest konsekwencją przyjętego
w dyskursie politycznym w Polsce i narzuconego społeczeństwu podziału
ideologicznego. „Lewactwo” i „prawactwo” to słowa-etykiety, pośród wielu innych,
dzielących społeczeństwo polskie niemal na dwie połowy. Uczestniczki ruchu
kobiecego przeciwstawiając się prawicowej retoryce, zajęły automatycznie pozycje
lewackie.
Przyczyny nierówności płci posiadają religijne podłoże. Podstawowe kanony
chrześcijaństwa wyrastają z judaistycznej, patriarchalnej tradycji. Utrwalone w
religijnych kanonach i dogmatach, na całe stulecia wyznaczyły pozycję i rolę kobiet w
świecie zdominowanym przez chrześcijańskie wartości. Na straży tradycyjnego
podziału ról męskich i żeńskich stanęły instytucje kościelne, w całości zdominowane
na mocy doktryny przez mężczyzn. Nic dziwnego, że już wczesne ruchy feministyczne
kwestionowały uświęconą w dogmacie i wszechobecna w ikonografii zasadę, że Bóg
jest mężczyzną. Nie wnikając w źródła tej religijnej tradycji, w wielu ruchach
kobiecych, zwłaszcza radykalnych, pojawiają się żądania zerwania z dogmatem
„męskości” Boga. Hasła, iż „Bóg jest kobietą” są niezwykle nośne, rzucając wyzwanie
całemu etycznemu i normatywnemu porządkowi kulturowemu. Co więcej,
kwestionują prawne i społeczne podstawy dominacji mężczyzn nie tylko w
instytucjach kościelnych, lecz także w życiu społecznym. Retoryka buntu wyrażająca
się w haśle: „Nie chcemy żyć w Klechistanie!” jest nie tylko wyrazem sprzeciwu
wobec instytucji kościelnych. Jest buntem przeciwko nakładaniu się na siebie norm
religijnych i świeckich, na sojusz „tronu i ołtarza”, który rozciąga fundamentalistyczny
patriarchalizm na wszystkie sfery życia. Na transparentach niesionych przez
rozłoszczone Polki widnieją ostre antykościelne, antyklerykalne napisy: „Moja macica
to nie kaplica”, „Zajmijcie się ciałem Chrystusa”, „Rozdział państwa od kościoła”,
„Strefa wolna od patriarchatu” „Gdyby ministranci zachodzili w ciążę, to aborcja
byłaby sakramentem”, ”Polski kler to zbiór zer”. Protest kobiet skierowany jest nie
5tyle przeciwko wierze i religii, co Kościołowi i jego hierarchom. Wytykają im
korporacyjność i instytucjonalizm, dogmatyczną sztywność, brak empatii. W tle buntu
przeciwko Kościołowi lokuje się problem pedofilii oraz sojuszu „tronu i ołtarza”.
Kontestacja kobieca nie bierze za główny cel Kościoła, lecz wskazuje część jego
duchownych, jako współodpowiedzialnych za zaistniały kryzys. Najbardziej radykalne
uczestniczki ruchu formułują oskarżenia o to, że same są produktem katechizacji i
kościelnej obłudy.
Metafora zawarta w haśle niesionym na kartonach protestujących kobiet: „No
women no kraj” jest mocna i nośna. Łączy w sobie zarówno lament jak i krzyk
krzywdzonych kobiet. Kreatywność uczestniczek protestu nie ma swojego
odpowiednika w żadnym wcześniejszym ruchu. Zwykły z pozoru napis „Polend” jest
rozległym semantycznie słowem, oznaczającym koniec dotychczasowej starej Polski.
Zawiera też zapowiedź rodzenia się Nowej Polski, czegoś, co nie jest jeszcze do
końca zdefiniowane, ale jest już przesądzone. Hasło „Polend” zawiera w sobie
konotację wielkiej przemiany społecznej. Jest wieloznaczne, niosące także ładunek
emocji. Obiektem ataku ze strony protestujących kobiet są władze. Ich uosobieniem
jest nie tylko rząd, ale także osoby i instytucje odpowiedzialne za skutki swoich
decyzji. Reprezentantami władzy są nie tylko członkowie rządu, ale przywódcy
partyjni i kościelni, stojący za decyzjami sędziów i urzędników państwowych. Gniew
kobiet skupia się na osobie Jarosława Kaczyńskiego. Wiele haseł wyraża żądania jego
rezygnacji z rządu i odejścia z życia politycznego. Żądania te towarzyszą niezgodzie
na hegemonię jednej partii. Liczne napisy na transparentach „PISOFF” to tylko
najbardziej cenzuralne formy wyrażania żądań kobiet. Eksponowanie celu protestu
poprzez marsze i demonstracje pod siedzibami władz partyjnych, Trybunałem
Konstytucyjnym, budynkami rządowymi, wyrażało się w hasłach: „Mamy rząd do
obalenia”, ”Rząd nie ciąża, da się usunąć”, „Każdy kraj ma swoją mafię. U nas mafia
ma swój kraj”. „Idźcie w PISDU”, „Wy odbieracie nam prawa, my odbierzemy wam
władzę”, „Miła pani pozna chętnie nowy rząd”, „Niech zdechnie zbrodniczy reżim”.
Wyrazista i nośna jest normatywna sfera protestu. Odnosząc się do naturalnych
praw kobiet i wolności do dysponowania swoim losem i ciałem, wyrażały się w
tekstach: „Nie chcę być inkubatorem”, „Nie chcę być Kinder niespodzianką”,
„nienawidzę Was za to, że nauczyliście mnie nienawidzić”, „W Polsce to tylko nasrać
6na środku”, „Myślę, czuję, decyduję”, „Moje ciało, mój wybór”, „Mamy dość”, „Piekło
kobiet”, „Rewolucja jest kobietą”, „To jest wojna”, „Moja biologia to nie twoja
mitologia”. Obrona własnej podmiotowości i godności kobiet jest wspierana przez
żądania wolności wyboru. Kwestia prawa do aborcji staje się kryterium granic tej
wolności, której zagraża polityka władz. Dramaturgia protestu wzmacniana jest przez
ikonografię odwołującą się do cierpień, tortur, ingerencji w cudzą intymność i
prywatność. Hasła w rodzaju „Rząd w narządach to nierząd” czy „Nie chciej Polsko
mojej krwi”, adresowane są wprost do rzeczników zakazu aborcji. To ich kobiety
oskarżają o to, że „Macie naszą krew na rękach”.
Nowatorskie, w pewnej mierze awangardowe są hasła i metafory, odnoszące się
albo do znanych motywów z obszaru sztuki, literatury czy kultury popularnej. Hasła i
memy odwołują się do konotacji z innymi symbolami protestu. Trzy główne symbole
kontestacji kobiet: błyskawica, wieszak i parasolka odwołują się do emocjonalnych
skojarzeń z gwałtownością, solidarnością i niezgodą na opresyjność norm prawnych.
Hasła zbitki, w rodzaju „Podmiot nie zgadza się z orzeczeniem”, noszą w sobie
bogatą warstwę znaczeniową i konotacyjną, łączącą ze sobą reguły językowe z
prawnymi, logikę kodu kulturowego z sensem semantycznym znaku. Ważną rolę w
wyrażaniu protestów odgrywa estetyka przekazu i dyskursu. Z jednej strony
obcesowa, bezpośrednia, brutalna, z drugiej metaforyczna, artystyczna, nowatorska.
Odegrana ad hoc inscenizacja „Dziadów” Adama Mickiewicza, na ulicy noszącej
nazwę autora dramatu, skierowana głównie do jednego odbiorcy, pełna jest
złożonych odniesień zarówno do samego kontekstu przedstawienia, jak i dalszych
skojarzeń. Z jednej strony jest to nawiązanie do analogicznej sytuacji z roku 1968
roku i wydarzeń wokół odwołanego spektaklu „Dziadów” w reżyserii Kazimierza
Dejmka. Z drugiej zaś strony rekonstruuje atmosferę narodowej zguby, żałoby i
rozpaczy nad utraconym dziedzictwem w symbolicznym sztafażu dnia zadusznego. W
wypowiedziach uczestniczek strajku kobiet pojawia się starożytny, ateński motyw
„buntu Lizystraty”. Wiele haseł i memów zawiera zaszyfrowane, subtelne aluzje, jak
ten „Anuszka już rozlała olej” odnoszący się do lektury książki Michaiła Bułhakowa
„Mistrz i Małgorzata”. Inne hasło, „Agnieszka już tu nie mieszka” inspirowane jest
tekstem popularnej piosenki popowej, sięgając do skojarzeń głębszych, niż sama
zmiana adresu. Poetyka haseł umieszczanych na transparentach jest także reakcją na
7oficjalne, edukacyjne i propagandowe przekazy władzy, odnoszące się do
romantycznej, niepodległościowej tradycji walk z przelewem krwi. Młode pokolenie
Polek nie daje się wcisnąć w gorset „matki Polki”, ofiary krwawych męskich wojen i
potyczek o „Boga, Honor i Ojczyznę”. Chcą reform, choć odwołują się do narracji
konfliktu i rewolucji. Pragną pokoju i dialogu, a nie walki. W paradoksalny sposób
wyrażają jednak gotowość toczenia wojny, podjęcia walki, obwieszczając, że ich
protest „To wojna” i „Rewolucja”. Protesty kobiet mają charakter buntu
pokoleniowego, ideologicznego, politycznego, kulturowego i estetycznego. Tworzą
nową przestrzeń do wyrażania własnych potrzeb i celów. Są innowacyjne i
awangardowe w treści i formie. Zapowiadają powstanie nowego dyskursu w debacie
publicznej w Polsce. Odrzucają dotychczasowe kanony, ośmieszają namaszczonych
hipokrytów partyjnych i kościelnych, łamią kulturowe, w tym językowe konwencje,
lekceważą religijne kanony.(T. Paleczny, Bunt „nadnormalnych, Wydawnictwo
Universitas, Kraków 1999). Wymowna jest sama ewolucja sposobu narracji, języka i
symboliki buntu. Najpierw były to białe róże, później parasolki, a na koniec
błyskawice. Błyskawicom, w odróżnieniu od kontestacji „białych róż” czy „czarnego
marszu parasolek” towarzyszą już radykalne i jednoznaczne żądania, wyrażane
jednym słowem „Wypierdalać”. Czasem zastępowanym przewrotnym ekwiwalentem
„Uprzejmie proszę odejdźcie szybko”. Wojenny, rewolucyjny na transparentach
nastrój protestujących kobiet jest w istocie rzeczy werbalną deklaracją niezgody i
determinacji. Protestowi towarzyszą także transparenty z napisami „Pokój, miłość,
wolność” i „Pokonamy was miłością”. Oba transparenty niosły dziewczynki trzymane
za ręce przez swoje mamy.
Ruch kobiet w obronie prawa do aborcji przekształcił się w toku masowych
demonstracji w quasi rewolucyjny ruch społeczny ulegający upolitycznieniu. Jest to
ruch sygnalizujący konieczność przeprowadzenia gruntownych zmian politycznych.
Prędzej czy później doprowadzi do upadku rządu i powstania radykalnej rekonstrukcji
sceny politycznej. Kończy się dualistyczny porządek oparty na opozycji PIS/PO.
Możliwe jest nawet zmiecenie ze sceny politycznej tych dwóch ugrupowań. Ich
miejsce zajmie być może „trzecia fala”, nowa socjaldemokratyczno-liberalna partia,
rywalizująca z resztkami konserwatywnej prawicy, przyjmującej raczej chadecką, a
nie endecką orientację. Dynamika przemian politycznych jest nie do przewidzenia, ale
8wyraźny jest jej kierunek i charakter. Idzie czas nowych polityków, zyskujących
legitymację i poparcie młodego pokolenia. Pośród możliwych liderów nowej
politycznej sceny lokują się już Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia. Trzecim
filarem nowej demokratyczno-liberalnej fali staną się być może przywódczynie strajku
kobiet.
Literatura
T. Paleczny, Kontestacja: Formy buntu we współczesnym społeczeństwie , Zakład
Wydawniczy <Nomos>,Kraków 1997.
T. Paleczny, Bunt „nadnormalnych, Wydawnictwo Universitas, Kraków 1999.
T. Paleczny, Nowe ruchy społeczne, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego,
Kraków 2010
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1977308,1,13-postulatow-
strajku-kobiet-o-co-walcza.read
9Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.








