Archiwum CyfroweZiemia Wadowicka
Archiwum Cyfrowe › Publikacje › dokument

E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach

87 stron · PDF 86.7 MB · tekst wyszukiwalny

Treść dokumentu — tekst odczytany z pliku, do czytania i wyszukiwania

Strona 1

Edward Wyroba




                          Po drogach,
                  którymi mały Lolek podążał
                   w latach swojej młodości...


                         Przewodnik.


Wadowice - 2011

Strona 2

Edward Wyroba




                                                                            Po drogach,
                                                                    którymi mały Lolek podążał
                                                                     w latach swojej młodości...


    Ten, kto pochodzi z miasteczka Wadowice, jakże słusznie prze-
                                                                           Przewodnik.
chrzczonego przez beskidzkiego powsinogę – Emila Zegadłowicza
– na Wołkowice w jego obrazoburczych Zmorach – ma tylko dwie
opcje: może zostać albo Papieżem albo Antychrystem – tertium non
datur. Papieżem został, jak wiadomo, ktoś inny – ja musiałem za-
dowolić się funkcją Antychrysta – posadą niewdzięczną, kiepsko
płatną, w sumie dość nudną i najczęściej ogólnie potępianą.
                                                 Maciej Zembaty               Wadowice - 2011

Strona 3

1                                                                            2

   Od Autora.                                                                    A przecież, co normalne, nie
                                                                             tylko On sam, ale cała jego ro-
    Oddaję nie tylko w ręce turystów ale przede wszystkim Wadowiczan,        dzina żyła w galicyjskim mieście
przewodnik obrazujący „szlak młodości” Karola Józefa Wojtyły, też Wa-        pełnym ludzi i ubogich i boga-
dowiczanina, tamtego małego chłopca, który - jak ogromna rzesza innych       tych, w tym Żydów, z którymi
– będąc u progu pełnoletności, z inicjatywy swojego Ojca opuścił to na-      Karol Wojtyła przyjaźnił się od
sze zaściankowe, zacofane galicyjskie miasteczko aby szukać gdzie in-        swojego wadowickiego dzieciń-
dziej lepszej dla siebie przyszłości...                                      stwa do watykańskiej śmierci...
                                                                             Żył ten mały Wojtyła w mieście
    Bo Wadowice w tamten czas były i nadal są, jak w tym wierszu Zbi-        pełnym kamienic i sklepów
gniewa Jurczaka...                                                           (wówczas w przeważającej więk-
                                                                             szości też żydowskich), z han-
   Wybrukowane uliczkami                                                     dlem i plotkami pośrodku Ryn-
   Placów ma kilka i kościołów.                                              ku, ot tak zwyczajnie, u podnóża
   Na tych ulicach sami święci                                               fary... I żył ten mały Wojtyła też
   I ludzie lepsi od aniołów.                                                tamtą, szarą i brutalną jak dzisiaj
         W żydowskich niegdyś kamienicach                                    codziennością, odmierzaną incy-
        Te same brudu, zła liszaje,                                          dentami światowej polityki, lokal-
         Zamknięte w klatkach, na osiedlach,                                 nymi skandalami i rytmem biolo-
         Bezdenne, gminne obyczaje.                                          gicznego zegara... Codziennością funkcjonującą w mieście i poza nim...
   A w święto dęci i nadęci,                                                     I właśnie ten życiowy, codzienny wadowicki „szlak młodości” Karola
   W kostiumach niedzielnego kroju                                           Wojtyły juniora, postaram się w tym przewodniku przedstawić - w spo-
   Czyszczą przed sobą zakłamanie                                            sób może dla jednych chaotyczny, dla drugich niezrozumiały, a jeszcze
   Ubrane w łatwy gest pokoju.                                               dla innych kontrowersyjny, ale dający się w całości zrealizować w trakcie
                                                                             dwu, może trzydniowej podróży po drogach, którymi mały Lolek podążał
     Wiem, nie tylko „przewodników” ale i licznych już „szlaków Jana Pawła   w latach swojego dzieciństwa i młodości - uzupełniając też czasem za-
II”, takich poprawnych, „lukrowanych” margarynową, ciężkostrawną kre-        proszeniem do miejsc poświęconych Papieżowi współcześnie, bądź w jakiś
mówką i aureolą błogosławieństwa, jest ci u nas sporo, tylko...              sposób znaczących dla mieszkańców i lokalnej historii...

    Że żaden tak naprawdę nie oddaje nawet namiastki „szlaku codzien-            A, że nigdy nie byłem dobry z historii i nigdy, w sposób tak obecnie
nego życia” tego jakże zwyczajnego... małego wadowickiego chłopca,           modny (i z uporem realizowany przez innych), nie uzurpowałem sobie
urodzonego w wolnej Polsce międzywojnia, w żydowskiej kamienicy, z           prawa do znawcy przeszłości naszej Małej Ojczyzny, w tej pracy, obok
matki Emilii i ojca Karola, tu w Wadowicach, przy ul. Kościelnej...          tego wszystkiego co sam wiem, wykorzystam również inne źródła, w tym
    Kiedy przejrzałem te dostępne przewodniki, czy to magistrackie, czy      wiedzę zafascynowanego przeszłością Wadowickiej Ziemi regionalisty,
farne, czy inne... „turystyczne”, odniosłem wrażenie, że ten mały, całko-    kolegi Zbyszka Jurczaka, którą już niegdyś dzielił się z czytelnikami pi-
wicie nieświadomy przyszłości Lolek (jak był tu przez wszystkich Karol       sma regionalnego „Nad SKAWĄ” oraz tą, którą dzielił i nadal dzieli się
Wojtyła nazywany) żył w Wadowicach, we własnej kamienicy i tylko             ze mną w naszych licznych rozważaniach nad historią...
swoim wpatrzeniem... W farny zegar, odmierzający godziny jego „świę-                                                                   Edward Wyroba
tego” życia już w łonie Matki oraz dziecięcym rozbieganiem... Między
Obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, „ogólniakiem” i Karmelem
„na Górce”, czasami, z miłości do gór zagalopowując się na Leskowiec...

Strona 4

3                                                                               4

    Zamiast wstępu.                                                              kościoła przed Żydami”, „Polska Chrystusem Narodów”, „nikt nam na-
                                                                                 szej WOLNOŚCI nie zabierze” i tym podobne dyrdymały nawijane od
    Poświęćmy chwilę... Wadowicom i historii...
                                                                                 ambony po katedrę.
                                                                                     Tyle uwag. Ad rem.
     List do Edka...
                                                                                     Dotychczasowi historycy Wadowic, początki miasta utożsamiają z
     Chciałbym w tej pisanej (...) formie, kontynuować naszą nocną roz-
                                                                                 pierwszą zachowaną wzmianką o Wadowicach jako mieście. Próby zgłę-
mowę z końca października. Degustując „starostówkę”, trochę czytali-
                                                                                 bienia przyczyn i początków osady czynił jedynie najlepszy jak dotąd hi-
śmy zafascynowani starodrukami i w miarę upływu czasu w butelce, dys-
                                                                                 storyk tych terenów, Józef Putek z Choczni. Były to jedynie próby. Je-
kutowaliśmy zawzięcie. O historii także.
                                                                                 dyną sensowną jak dotąd tezą tłumaczącą początki Wadowic, jest moja
     (...) Historia pełna jest fałszu i każdy dzień na nowo historię fałszuje.
                                                                                 praca z 1987 r., którą szeroko przywołujesz (...).
Z tego musimy zdawać sobie sprawę. Historia to wbrew pozorom nauka
                                                                                     Wadowice, powstawały w czasach świeckiej walki o władzę. Czas był
bardzo żywa. To nie powtarzanie w kolejnych publikacjach, tego co ze-
                                                                                 gorący a przecież chodziło o pieniądze. W II połowie XIII w., z mocy
brali lub zaopiniowali poprzednicy bez jeszcze jednego zanalizowania.
                                                                                 Krzywoustego testamentu i dalszych rozdrobnień, Polska przypominała
Zbieranie danych historycznych, poglądów już publikowanych, sumowa-
                                                                                 nasze rolnictwo okoliczne. Poszatkowane terytorium na księstwa, pań-
nie tego i ogłaszanie wszem jak czyni to wielu (np. Nowakowski) jest
                                                                                 stewka wielkości niejednej obecnej gminy. Jeżeli dawna dzielnica śląska
pracą pożyteczną lecz wiedzy naszej nie poszerzy. Historyk musi także
                                                                                 zaczęła popierać własne, należne starania o seniorat czyli Kraków, natu-
wnikać w zdarzenia przeszłe, w postacie, w sytuacje, wydarzenia, anali-
                                                                                 ralnym była jedność w interesach. W tym zespołowym interesie piastów
zować je, wczuwać się w motywacje, uwarunkowania by jego hipotetycz-
                                                                                 śląskich, każdy z nich pamiętał przede wszystkim o sobie. Nie sądzę, aby
na pierwotnie interpretacja dziejów, stawała się prawdą historyczną.
                                                                                 w tamtym okresie znaczyło coś pojęcie Polska, ojczyzna itp., jeżeli dzi-
     To uwaga pierwsza.
                                                                                 siaj trudno znaleźć pierwszeństwo dobra publicznego przed prywatą np.,
     Druga dotyczy stałego uświadamiania sobie, że myśmy w równej nam
                                                                                 u posłów. Dlatego powstanie osady Wadowice, podyktowane było potrze-
Europie kiedyś już byli. Cezurę naszych obecnych uwarunkowań narodo-
                                                                                 bami militarnymi (komunikacja, łączność) a nobilitowanie osady do ran-
wych stanowi okres reformacji. Ten czas zaliczyliśmy wspólnie z innymi
                                                                                 gi miasta miało wymierne, finansowe uzasadnienie. Wszak inna jest ran-
krajami Europy. Okres reformacji pozostawił trwałe ślady w kulturze Euro-
                                                                                 ga finansowa i polityczna księstwa mającego niewiele terenu ale aż 5 miast.
py, która jawi się nam niczym Olimp i do której zmierzamy. Największe
                                                                                 A może zaliczenie już wtedy Wadowic do miast podyktowane było ustro-
żniwo w cywilizowanej Europie, zebrała kontrreformacja w Polsce. Od tam-
                                                                                 jem. Przecież nie była to wieś prywatna, dobro kościelne czy siedziba pana.
tej chwili nie podnieśliśmy się dosłownie z klęczek. Całkowite zmonopoli-
                                                                                 Może jedyne umocowanie w niewdzięcznym i niebezpiecznym terenie Wada
zowanie ducha narodu przez jedną instytucję ideologiczną, podporządko-
                                                                                 jako osadnika a jednocześnie wojownika, czyli człeka jak na owe czasy
wanie jej władzy świeckiej, stworzyło przepaść między nami a Europą,
                                                                                 światłego i wolnego mogło mieścić się w formule prawnej miasta?
trudną do odrobienia. Okazuje się, że wzorem dobrej gospodarki, dobrych
                                                                                     Interesującą hipotezę pochodzenia nazwy miasta daje J. Rajman w „Stu-
społecznych stosunków, wysokiej, europejskiej kultury, są zachodnie tere-
                                                                                 diach z dziejów miasta” (Wadowice 1997). Czy zależny, zniewolony pod-
ny naszego województwa, Ziemia Cieszyńska, gdzie zrządzeniem historii
                                                                                 dany, niewolnik będzie dobrze wykonywał polecone zadanie utrzymania
ostały się idee reformacyjne.
                                                                                 szlaku granicznego i obrony granicy? Pierwszym osadnikiem musiał więc
     Czyli pamiętaj, w Europie już byliśmy. To druga uwaga. Trzecia to
                                                                                 być wojownik, może były, człowiek wierny księciu ale nie zniewolony. Taki
komentarz S. Noworyty ze znanej ci publikacji „Demony Lechistanu”.
                                                                                 mógł gwarantować sensowność powołania osady. Jedyną formą utrzyma-
Autor pisze o zaprogramowaniu narodu poprzez taką a nie inną interpre-
                                                                                 nia tej granicznej placówki, było prawo samorządowe, miejskie.
tację historii na wrogość wobec sąsiadów. To od czasów kontrreformacji
                                                                                     Uczynił to zapewne samodzielny już książę oświęcimski, Władysław.
katolicka Polska ma niemal naturalnego wroga w protestanckich Niem-
                                                                                     Czym są miasta nadgraniczne, chyba wiesz. To zawsze w historii naj-
cach czy prawosławnej Rosji (unia brzeska). Historia, ta obecna, szkolna
                                                                                 lepszy rozwój cywilizacyjny notowały miasta portowe i graniczne. Bo
przede wszystkim, programuje następne pokolenia Polaków w tym i Wa-
                                                                                 stąd wiodła droga w świat i tędy świat przychodził. Nie inaczej było z
dowiczan, na „kantuj Niemca”, „Ruska hołota”, „Pepiki tchórze”, „bronić
                                                                                 Wadowicami. Cały czas jesteśmy w bliskości granicy.

Strona 5

5                                                                            6
    Nawet za Austrii, skorzystaliśmy na tym, gdyż z tego powodu św.         Sztandarowa postać do głoszonego przez jego krajana ekumenizmu. Czy
Rafał Kalinowski założył tu zakon. Byliśmy najbliższym za granicą Rosji     ten rys osobowości Wadowity ukształtowały jego kontakty naukowe z in-
miastem posiadającym gimnazjum. Także i dzisiaj, łatwiej mi jechać do       nowiercami czy może dzieciństwo, wychowanie w przygranicznym mia-
Cieszyna czy na Słowację po wino i spirytus, niż Polakom z np. kielec-      steczku, pełnym różnych wpływów. Trudno powiedzieć.
kiego. I ta bliskość granicy kształtowała osadnictwo. Stąd do dzisiaj za-       W okresie reformacji bliskie Wadowicom parafie opanowane były przez
pożyczenia w potocznej mowie z niemieckiego i czeskiego. Widać to np.       kalwinizm i arianizm. Po prostu właściciele dóbr rezygnowali z katolicyzmu
w tradycji i etnografii mieszkańców okolic Andrychowa.                      przechodząc wraz z poddanymi do innych wyznań. Dyktowane to było i wy-
    A ileż to mieszanych małżeństw powstało li tylko z faktu zlokalizo-     ższym poziomem wiary, wiedzy ale przede wszystkim likwidacją finanso-
wania w Wadowicach 56 austriackiego pułku. Miasteczko było małe, bied-      wych i materialnych zobowiązań. Znaczne musiały być podatki i zobowiąza-
ne i łupione co jakiś czas przez księcia lub jego wrogów. Jedyną obroną     nia na rzecz kościoła katolickiego, że tak gromadnie wiara uciekała do in-
była uległość. Ludność żyła z rolnictwa i hodowli, bez względu na uro-      nych wyznań. Wadowice w owym czasie były filią parafii Woźniki (jakiś
dzaj, warunki, klęski, wójtostwo Mikołaj pobierało należny; niemały po-     czas Mucharz) i możliwe, że mieszkańcom tak dotkliwie zobowiązania ko-
datek na rzecz zamku w Oświęcimiu a później Zatorze. Dochodziły do          ścielne nie dokuczały.
tego podwody, obowiązki nagonki, robót itp. Każdy, któremu książę był           Kontrreformacja silną ręką przywraca monolit kościoła. Z ruin nie-
coś winien, mógł bezkarnie złupić miasto. Mieszczan nikt nie bronił.        gdysiejszego zamku barwałdzkiego, jako pokutne wotum buduje Zebrzy-
Wobec nadanego administracji księcia, wobec każdego właściciela ziem-       dowski na górze Żar kościół Ukrzyżowania a później całą Kalwarię. Wa-
skiego, byli niczym. Mieli lepszy nieco statut od niewolnych chłopów        dowice mocno zbliżają się do Krakowa stając się prawie przedmieściem
czy zagrodników. Dlatego nie ma się co dziwić, jedyną nadzieją i ostoją     stolicy. Coraz mniejsza jest motywacja osiedlania się w mieście, nawie-
sprawiedliwości, był majestat króla. Po inkorporacji księstwa do Korony,    dzanym przez klęski, choroby i przejezdny tłum. Jak poczekalnia, czaso-
zatwierdzone zostały przywileje, dodane nowe, a znaczące jak na owe         wy pobyt a kto odważniejszy i ambitniejszy, ucieka z miasta. Bliskość
czasy miasteczko czy to z radości, że już nie ma księcia, czy też z zapo-   potężnego Krakowa z jego ofertą dla ludzi, powoduje, że Wadowice nie
biegliwego włazidupstwa, znaczyło się miasteczkiem JKM. W tym prze-         są konkurencją i nie potrafią zatrzymać ludzi. Rozwój znaczenia politycz-
łomowym okresie żyje i działa pierwszy ze znanych Wadowiczan, Marcin        nego szlachty (wolność, rozdrobnienie itp.), miast pomóc mieszczanom,
z Wadowic Wadowita. Słusznie zauważasz, że przydomek Campius bliż-          powoduje jedynie kłopoty. XVII wiek, to początek pasma klęsk, rozbo-
szy jest twojej interpretacji niż pochodzący od nazwiska Kępka. Zresztą     jów, kontrybucji wojennych (wojny szwedzkie, z Moskwą, Turcją, Ukra-
w posiadanym przeze mnie wykazie mieszczan z 1599 r., takie coś nie         iną) i nieudolności rady. Kto wartościowszy uciekał z tej mieściny. Dobi-
występuje. Miasto wtedy to ruchliwy już ośrodek, skrzyżowanie traktów       ja miasto ekonomicznie udział w konfederacji barskiej (1768), której głów-
handlowych. Na jarmarki przybywają kupcy z Czech, Niemiec czy egzo-         nym celem, o paradoksie, była obrona wiary.
tycznego wschodu. Aktywizuje się konkurencyjny dla wiślanego szlak              Zauważ Edku, to taka dygresja, że traciliśmy zawsze wolność i samo-
podgórski. Do stolicy dzień drogi. To tak jak Grójec pod Warszawą. Nie      stanowienie z przyczyn własnych. Nieudolności, słabości militarnej, eko-
dziwota, że ambitny, ciekawy świata, samodzielny Marcin zwiewa, czyli       nomicznej, kłótliwości, zawiści i zaprzedania. Oczywiście nie bez wpły-
„ucieka z roli” do Krakowa a jedynym dostępnym mu w Akademii kie-           wu były interesy wrogów, to one dominowały ale pomagaliśmy im jak
runkiem jest św. teologia. Dostępnym obyczajowo i ekonomicznie. Do-         tylko można było. W sytuacji odwrotnej, odzyskania samostanowienia,
chodząc do zaszczytów nie zapomniał o swojej drodze i dlatego jego sta-     wolności - to zawsze działo się za przyczyną międzynarodowych ukła-
rania szły w kierunku dbałości o dobro żaków. Dlatego był tak popularny     dów. Tak się kształtowała nasza „walka” o niepodległość od XVIII wie-
i przez studentów obierany na rektora kilkanaście razy. I okazuje się, że   ku. Na nic się zdały zrywy i powstania, jak przyszło do stanowienia to
ten wybitny teolog, funkcjonariusz kościoła był jednocześnie człowie-       inni decydowali. Tak było za Napoleona, Królestwa Kongresowego, po I
kiem wysokiej tolerancji, pacyfistą, księdzem z poczuciem humoru co         wojnie i po II wojnie światowej.
dzisiaj jest rzadkością. W czasach szalejącej kontrreformacji, pogromu          Przyjęło się, że rok 1772, pierwszy rozbiór Polski, to początek okresu
arian, kalwinów, luteran, w czasach fanatyzmu katolickiego jedynie on z     niewoli, germanizacji, okupacji, nieszczęść itp. A przecież, gdyby nie pa-
hierarchów kościoła bronił innowierców przed linczem katolickiego tłumu.    nowanie Austrii, to nie byłoby obecnych Wadowic.

Strona 6

7                                                                             8
     W najlepszym przypadku bylibyśmy takim Zatorem albo przemysło-               Ruszył handel i komunikacja. Miasto zaczęło się otwierać na zewnątrz,
wym Andrychowem. Zauważ, że wszystko co obnosimy z bufonadą jako             jak niegdyś w czasach pogranicza. Obywatele, poddani cesarza, po raz
naszą, wadowicką tradycję, to pokłosie austriackiego panowania i CK          pierwszy od kilkuset lat poczuli się bezpieczni w swoim mieście. Oczywi-
Galicji. Martyrologia narodu tworzyła się głównie pod zaborem rosyj-         ście, że wprowadzono austriacki ordung ale skończyło się bezhołowie two-
skim. Literatura romantyczna skutecznie ukształtowała obecną egzaltację      rzone przez braci Polaków. Ludzie mieli świeżo w pamięci wojnę 1768-
narodową okresem zaborów. To do tej pory wciska się młodzieży niezro-        1772, kontrybucje i napady. Nikt im nic nie zabierał (jak to nic, a wolność?
zumiałe „Dziady” i inne dziadostwa. Nałóż na to wojnę polsko-bolsze-         - a cóż znaczyło pojęcie wolność dla ówczesnych), nikt nic nie likwidował,
wicką, podlej 1. i 17. września, Katyniem i „krwawą”, komunistyczną          wręcz przeciwnie, miastu zaczęło przybywać a mieszkańcy otrzymali pracę
okupacją po 45 roku, i będziesz miał egzystencjalny sens całego, prawi-      (choćby gościniec). Na to wszystko ten niedobry zaborca i okupant potwier-
cowego fundamentalizmu narodowego, który o dobry Boże znajduje opar-         dza wszystkie przywileje miasta. Tu jest Austria a gdzieś tam, za kordonem
cie i poparcie w Kościele. Czyż to nie paranoja i paradoks dziejowy?         istnieje Polska i Warszawa. Bliżej przekonują się o tym Wadowice w czasie
     Miasto już w 1772 roku złożyło cesarzowej Austrii przysięgę hołdow-     insurekcji kościuszkowskiej. Ale generalnie jesteśmy na uboczu wielkich
niczą, ale nie był to wyraz poniżenia i poddaństwa tylko zapobiegliwości     wydarzeń historycznych przełomu wieku XIX., dziejących się na terenie
dyktowanej strachem. To samo co 200 lat wcześniej z powołaniem „mia-         Polski. Tu wdrażane są reformy austriackie, m.in. wprowadzono obowią-
steczka JKM”. Nasi protoplaści nie mieli innego wyjścia, ich jedyną obroną   zek podatkowy także dla szlachty i kleru. Reforma józefińska ogranicza
majątku, nędznego żywota i jakiej takiej wolności - było poddaństwo.         ekonomicznie i politycznie Kościół, rozwój tolerancji religijnej wytrzebio-
     Te same motywacje rządzą dzisiaj zachowaniem rajców miejskich.          nej przez kontrreformację, objęto nauczaniem podstawowym wszystkich
     Też poddaństwo jest ich formą zachowawczą. Co zmieniała się opcja       chłopców obowiązkowo. Czyż tak czyni zaborca?
polityczna - Wadowice składały akty poddaństwa. A to księciu, królowi,            Po kongresie wiedeńskim powstaje Rzeczpospolita Krakowska a rok
konfederatom, cesarzowi kilkakrotnie, prezydentom, naczelnikom, gene-        1819 przynosi dla Wadowic diametralną zmianę sytuacji miasta. Rok ten,
rałom, sekretarzom, biskupom i kogo tam historia na drodze postawiła.        pomijany przez dotychczasowych historyków wadowickich, jest w/g mnie
Tego typu zachowanie mieszczan stało się nawykiem, nikt od nich cele-        datą fundamentalną dla współczesnych Wadowic. Niby sprawa prozaiczna,
bry hołdowniczej nie oczekiwał ani nikt do takiego zachowania miasta         administracja cesarska przenosi siedzibę cyrkułu (obszar województwa) z
nie zmuszał. Zawsze znalazło się kilku kacyków władzy samorządowej,          Myślenic do Wadowic. Dlaczego pozbawiono Myślenice statusu miasta
którzy wykazywali w tej materii wyjątkową nadgorliwość. Nie inaczej          cyrkularnego, mimo dobrego, komunikacyjnego położenia i postanowiono
jest i dzisiaj. Dla mnie dmuchane pojęcie „papieskie miasto Wadowice”        inwestować w małą, liczącą ok. 1000 dusz mieścinę. Stolica cyrkułu to jak
ma takie samo znaczenie i motywację jak niegdysiejsze „królewskie”.          dzisiaj stolica województwa. Centrum administracji, sądownictwa, szkol-
Wtedy dodawało się jeszcze „wolne” aby nie było wątpliwości. Jest to         nictwa itp. Co było przyczyną przeniesienia siedziby do Wadowic? Prze-
narodowa cecha Polaków, czyli cała para w gwizdek. Łatwiej jest zmienić      wertowałem dostępne źródła, oczekiwałem wytłumaczenia w tzw. studiach
herb, flagę, napisać manifest do króla, powitać godnie biskupa czy rozpo-    prowadzonych przez Nowakowskiego. Nic. Możliwe, że zachowały się do-
wszechnić okazjonalnie dobro magistrackie niż zająć się istotnymi spra-      kumenty w CK archiwum w Wiedniu lub galicyjskim we Lwowie. Wydaje
wami polepszającymi kondycję miasta i jego obywateli. Łatwiej uprawiać       się jednak, że decyzja przeniesienia siedziby do Wadowic była powodowa-
propagandę czyli cały potencjał wcisnąć w gwizdek bo słychać i widać.        na m.in. także interwencją jednego z poddanych dworu wiedeńskiego.
     I taki sposób samorządy miasto w przeważających okresach prowa-              I tu dochodzimy do jednej z niewyjaśnionych dotąd zagadek z historii
dziły. Pierwszą inwestycją Austrii (trudno mi pisać o zaborcy, który inwe-   Wadowic. Jeszcze w II Rzeczpospolitej, naprzeciw wadowickiego gim-
stuje), był gościniec cesarski. Niedaleka Lanckorona, miasteczko ówcze-      nazjum, w tzw. ogródku sądowym, stał pomnik, popiersie jednego z naj-
śnie większe od Wadowic, nie wyraziło zgody (czyli mogło stanowić) na        bardziej zasłużonych wadowiczan, człowieka, który w/g mnie stworzył
prowadzenie gościńca przez jego teren. I to był główny powód upadku mia-     obecne Wadowice, barona Józefa von Bauma.
sta, dzięki czemu zachowało się jako XIX. wieczny skansen. Cesarski go-           Jakże cholerne fobie o nacjonalistycznym podłożu noszą od pokoleń
ściniec, nie tylko połączył Wiedeń z Krakowem i Lwowem, nie tylko miał       wadowiczanie (zresztą nie tylko), że wyrzucili z mieszczańskiej pamięci
znaczenie strategiczne ale pomógł małym jak Wadowice miasteczkom.            tą sylwetkę, i to podejrzewam z powodu niemieckojęzycznego nazwiska.

Strona 7

9                                                                             10
    Bo, albo wróg, albo, nie daj Boże Żyd. Rodowity Austriak, z dobrego,     Galicję następca tronu wiedeńskiego, syn Leopolda II, późniejszy ce-
skoligaconego z dworem wiedeńskim rodu, miał nieszczęście osiedlić się       sarz Franciszek II. Spotkał się on w Myślenicach ze szlachtą, m.in. księ-
w okolicach Wadowic. I tak pod koniec XVIII wieku Antoni Baum zaku-          stwa zatorskiego. I tu, na tym spotkaniu, honoru dobrze urodzonych anal-
puje Kopytówkę i osiedla się na Ziemi Wadowickiej. Nie jest to odosob-       fabetów, bronił spolszczony Austriak, dwudziestokilkuletni Antoni
niony przypadek. Od tamtych czasów zaczyna się wielkie „mieszanie”           Baum. I może następnym etapem usamodzielnienia tej targowej osady,
ludnościowe. Jak już Edku wspomniałem, miasto u austriackich począt-         było wykupienie w 1802 roku od właścicielki M. Hulanickiej przez mia-
ków było tak wyniszczone przez „patriotyczne” zrywy, że odebrano mia-        sto praw własności, tzw. praw dominikalnych. Była to jedyna przeszko-
stu prawa, zaliczając je do osady targowej, najpierw w powiecie zator-       da dla pełnego samostanowienia.
skim, a po kilku latach w cyrkule myślenickim. Dobijają miasto i okolice         Okres był fatalny, uwikłana Austria w wojny z Francją, reformy józefiń-
wojny napoleońskie. Na marginesie, to z tego okresu pochodzi „legenda”       skie, policyjna polityka cesarza, kryzys powojenny i na to wszystko reformy
o pobycie księcia „Pepi” Poniatowskiego w majątku w Zawadce, o po-           jednego z najlepszych ekonomistów, Metternicha. Wśród wielu znaczących
tomku, płk Zagórskim i jego epizodzie w czasie puczu Piłsudskiego zwa-       decyzji, była ta jedna istotna dla przyszłości Wadowic. Ile w niej było świa-
nego przewrotem majowym. I jak taka targowa osada, bez perspektyw,           domej polityki administracyjnej państwa a ile wpływu Antoniego von Bau-
zaplecza, gospodarki, zamieszkała przez kilkadziesiąt rodzin, w zdecydo-     ma, trudno dzisiaj powiedzieć. Faktem jest, że od spotkania szlachty księ-
wanej większości analfabetów, mogła zostać stolicą cyrkułu o powierzchni     stwa zatorskiego z następcą tronu, coraz bardziej rosło znaczenie rodziny
prawie równej obecnemu województwu. Z początkiem XIX wieku jedyny            Baumów, zaufanych wiedeńskiego dworu i lokalnej szlachty. Antoni von Baum
budynek murowany to obecne prezbiterium kościoła w Rynku czyli ten           został mianowany przez cesarza C.K. Radcą Dworu, jednym z najmłodszych,
kawałek, gdzie jest główny ołtarz bez zakrystii i naw. Dopiero w pierw-      a syn Antoniego, Józef pełnił wiele znaczących funkcji, był m.in. posłem
szych latach XIX wieku zaczęto budować klasycystyczne domy przy ul.          reprezentującym Polaków, i co ważniejsze, długie lata był prezesem Koła
Kościelnej 4 i 6. A naokoło drewniane lepianki między kałużami i bło-        Polskiego w wiedeńskim sejmie. On, Austriak. Antoni i Józef leżą pochowa-
tem, z całym dobytkiem na zewnątrz. Smród, totalne dziadostwo, ubó-          ni w grobowcu przed kościołem w Marcyporębie. Dobrze, że miejscowi pa-
stwo materialne i umysłowe. Owszem, dobre położenie, jak podkreślają         rafianie dbają o jedyny obecnie ślad bytności na naszej ziemi familii, tak
lokalni historycy, na skrzyżowaniu ważnych traktów, legło u podstaw          zasłużonej dla Wadowic. Może kiedyś, mądre Wadowice uhonorują ponow-
awansu miasta. Owszem, gościniec cesarski z Wiednia do Lwowa miał            nie Bauma. Ale czy Wadowice będą kiedyś działać rozumem a nie bezmyślną
pierwszorzędne znaczenie, ale przebiegał też przez Myślenice. Trakt po-      emocją. Austriackie gadanie.
łudnikowy, na Maków, udrożnił dopiero pierwszy od 1834 roku starosta             Tamten okres, budowy współczesnych Wadowic, był rozumny i może
wadowicki, Loserth. Toż to w Myślenicach było korzystne i strategiczne       być wzorem dla współczesnych. Niestety współczesne Wadowice sądzą,
położenie. Inna sytuacja zachodzi na wadowickiej wsi. Tam wprost prze-       że są pępkiem świata i mają monopol z racji narodzin papieża na wszech-
ciwnie. Rosną i rozwijają się nowe majątki i fortuny. Dawne dobra naro-      wiedzę opatrznościową. Po 1819 roku miasto zaczęło gwałtownie się roz-
dowe (królewskie), majątki klasztorne, Austria po przejęciu sprzedaje,       wijać. Po zlokalizowaniu podstawowych urzędów, sprowadzono austriac-
szukając kasy. Kupuje, kto ma forsę. Nabywcami stają się nuworysze,          kich urzędników: Czechów, Węgrów, Austriaków, Polaków i innych. Do-
kupcy, mieszczanie i Żydzi. Rodowa szlachta zostaje zdominowana przez        minowało wojsko, koszary dla potężnego terytorium rekruta, urząd cyr-
nowobogackich. Okres niejako analogiczny do obecnego. Lata wojen, to         kularny, skarbowy, celny, podatkowy i 300 osobowa straż graniczna.
koniunktura dla producentów zboża i trzody. I znowu kasa. Dochodzi do            Z Wadowic zawiaduje się całym obwodem. Powstają obiekty, służące
tego, że najmniejszy, okoliczny szlachciura, mający kilka hektarów i świa-   do dzisiaj administracji. Gdybyś tak spokojnie się zastanowił i popatrzył
domość rodowodu, mógł z powodu indolencji mieszczan trzymać „za pysk”        na miasto w jego historycznym układzie, to do dzisiaj 90 % budynków
całe Wadowice. Jak ta historia lubi się powtarzać.                           publicznych służących współczesnym, wybudowała Austria.
    Wracając do przyczyn przeniesienia siedziby cyrkułu z Myślenic do            No wiadomo Polacy, ale administrowani przez Austriaków. My stwo-
Wadowic, należy także pamiętać o polityce gospodarczej Metternicha           rzeni jesteśmy przez Boga czy naturę raczej do burzenia. A może tak nas
po Kongresie Wiedeńskim. Ale, to był jedyny przypadek korekty cyrku-         zaprogramowano przez 100 lat „państwa i wiary”?
larnej. Wybranowski wspomina, że na przełomie wieku wizytował                    W 1848 roku pozwolono wreszcie osiedlać się Żydom w mieście.

Strona 8

11                                                                           12
     Czekali ze swoim kapitałem w okolicznych dworach i karczmach. Tytus           A nasza narodowa rzeczywistość, to totalna głupota i naiwność.
(Zegadłowicz – przyp. ew.) kupił od Hupperta Gorzeń, a Huppert wybu-               Mądry Polak po szkodzie.
dował w Wadowicach papiernię. Jak kilka lat temu w Mucharzu, oszoło-               G.... prawda. Po szkodzie, tak samo głupi.
mione chłopstwo brało odszkodowania od zapory za gospodarstwa, by w                Otóż ta nasza niepodległość w 1918 roku, nota bene Piłsudski i cała
większości kapitał skonsumować, tak wtedy, wadowiczanie sprzedawali           legenda Legionów, to kolejny przykład wykorzystania Polaczków przez
swoje małe poletka i domki w rynku żydowskim handlowcom. Ci łączyli           jednego z wrogów przeciw drugiemu. Tak było za Napoleona, to samo
je w duże parcele i budowali Wadowice. Te obecne. Tak powstał cały Ry-        myśmy czynili z Ukraińcami. W tym roku kolejna rocznica niepodległo-
nek i centrum. Inwestycjom sprzyjał potężny kryzys żywnościowy w po-          ści. Odzyskania, utraconej w wyniku narodowej głupoty epoki saskiej nie-
łowie XIX wieku, spowodowany m.in. powtarzającymi się epidemiami              podległości, odzyskania dzięki międzynarodowej sytuacji, staraniom pry-
cholery. Okres tzw. rabacji, kiedy Austria wypuściła chłopów na patrio-       watnym kilkunastu Polaków na emigracji a nie czynowi zbrojnemu. Bo
tyczną szlachtę, był dla nas spokojny. Zniszczono parę dworów ale dzięki      trudno legendę Legionów, czyli naiwność Polaków wykorzystanych prze-
mądrości burmistrza Stankiewicza (a grobowiec na cmentarzu się sypie)         ciw Rosji, zaliczyć do czynu decydującego o niepodległości. Jeżeli po-
nie doszło w Wadowicach do samosądu. Ziemia Wadowicka z uwagi na              czątki polityczne II Rzeczpospolitej były fatalne, to militarnie, byliśmy
bliskość granicy z Rosją była terenem azylu dla popowstaniowych emi-          potęgą. Do dzisiaj karmimy się bajeczkami o wojnie polsko-bolszewic-
gracji jak i bazą dla ruchów w Księstwie a później Królestwie Kongreso-       kiej jako reakcji na całe poddaństwo wobec Sowietów. Cud nad Wisłą
wym. I tak, powstaniec Gostkowski, właściciel dóbr tomickich musiał           należy bardziej zawdzięczać jeszcze tępszym Rosjanom niż opatrzności.
eskortować przyjaciela powstańca, pierwszego osadnika żydowskiego w           Tylko sześć lat, od 1920 (po wojnie) do 1926 roku uczyliśmy się demo-
Wadowicach. Jak współcześnie w Izraelu. Po „styczniowym” zjawił się           kracji. Niełatwej, bo obcej naszym narodowym przywarom. Zirytowany
tu młody Kurowski i wielu innych. Powstało gimnazjum i przybyło świa-         Piłsudski pogodził wszystkich, wziął za mordę całą demokrację i stwo-
tłych ludzi. Miasto uzyskało linie kolejowe a zza kordonu, z Czernej przy-    rzył specyficzny rodzaj dyktatury, za którą tęskni chyba większość Pola-
był Rafał Kalinowski ze swoimi studentami. Później przybyli pallotyni i       ków. Przewrót majowy to kilkaset zabitych w obronie demokracji, bo rzą-
siostry nazaretanki. W międzyczasie I wojna światowa załatwiła nam nie-       dy tzw. sanacji trudno zaliczyć do demokratycznych. Okres po 1989 roku
podległość i zaczęliśmy się sami rządzić. Na efekty trzeba było niewiele      przypomina nieco ten po I wojnie. Brakuje tylko autorytetu, jakim był
czekać. Prawie 150 lat bezpaństwowości a jednak w trzech zaborach ka-         Dziadek, a Naród, ta ponoć światła tkanka, poszedłby jak w dym za dyk-
tolicyzmu, doprowadziło do takich paradoksów, że mój dziadek Ludwik,          taturą, rezygnując z demokracji. Takie symptomy spotykamy codziennie.
feldfebel austriacki walczył na froncie przeciw dziadkowi mojej żony Basi,    Niby każdy elektorat w miarę wykształcony, ma wolną wolę, rozum a
jako poddany rosyjski. Obaj katolicy i Polacy. A teraz co się dzieje. Czy     wzorem stada idzie na lep emocji. Legend, obiecanek cacanek i tzw. auto-
to nie środowiska prawicowo-katolickie znowu dążą do skłócenia ludzi?         rytetów podpieranych Panem Bogiem, bo to najtrwalsze w Narodzie.
Przecież kretyński wniosek uznania PRL-u za okupację, PRL-u w którym               A później szara rzeczywistość dopiero daje lekcję, wszyscy szukają
te kretyny zdobywały wiedzę, to analogia z wypuszczaniem Polaków na           winnych nie widząc ich w sobie, we własnej głupocie i naiwności. Swoje
siebie przez zaborców, wrogów. I gdzie ta mądrość po szkodzie.                winy lokują gdzie się tylko da. Od wielu lat, bardzo dobry dziennikarz i
     A Kościół miast zahamować ten kretynizm, to milczy.                      publicysta, beznadziejny i cyniczny niegdyś rzecznik komunistycznego
     Na początku niepodległości, po tych 150. latach, zastrzeliliśmy pierw-   rządu, Jerzy Urban - uczy, czym jest demokracja, otwartość publicznego
szego, demokratycznego, wybranego przez nas prezydenta. Profesora po-         życia i polityki. Obnaża ciemnotę, nieudolność, złodziejstwo i bandytyzm
litechniki w Zurychu, który zostawił uczelnię dla „kochanej” Ojczyzny.        różnych ekip i instytucji. I co z tego. Straty w miliardach złotych pokry-
Zdążył jeszcze zaprojektować pierwszą zaporę wodną w Porąbce. Zastrzelił      wane z naszych podatków a Urbana wszyscy znają, lecz nikt się do niego
go fundamentalista katolicki.                                                 nie przyznaje. Twierdzę, że kiedyś historia doceni Urbana. Jego bezkom-
     Jak zauważyłeś prawicowe środowiska często powołują się na tra-          promisowość, która pozwoliła Polakom otworzyć oczy na wiele zjawisk.
dycje II Rzeczpospolitej, tej z lat l9l8-1939. Obecna władza przede           Doceni historia to, że w okresie najistotniejszych przemian, poprzez sta-
wszystkim. Tak ugruntowuje się legenda nie mająca wiele wspólnego             łe, drastyczne uświadamianie, daje ciągle lekcje demokracji, wyręczając
z rzeczywistością.                                                            ponoć apolityczną szkołę, telewizję itp.

Strona 9

13                                                                             14
     Doceni jako inicjatora normalności o ile my kiedykolwiek do standar-           Urasta to wszystko do rangi narodowego uniwersytetu, gdzie wiodą-
dowej, europejskiej normalności dojdziemy. Nikt nie trawi prawdy, która         cym wydziałem jest ambona.
w oczy kole, a w tygodniku „NIE” prawda kole nasze pseudowartości,                  Różnie klasyfikowano społeczeństwo, zależnie od potrzeb budowano
nasze narodowe orientacje, przywary i opinie. Naszą mentalność, hodo-           podziały i tworzono kategorie. Na własny użytek, pod szeroko rozumianą
waną przez setki lat na potrzeby ideologii dogmatów.                            filozofię bytu, można podzielić nas na dwie podstawowe kategorie. Pierw-
     Lat temu kilka, prawica przy każdej opinii podpierała się Jerzym Gie-      sza, która w drodze poznania kieruje się ROZUMEM I WIEDZĄ i druga
droyciem, wybitnym intelektualistą emigracyjnym. A dzisiaj, Giedroyć dla        kategoria, która kieruje się WIARĄ. A ponieważ wśród Polaków od zara-
prawicy niewygodny, bo miał czelność mieć własne opinie, jakże inne od          nia dziejów wiedza nie cieszyła się sympatią, co w ostatnich kilku latach
oczekiwań fanatycznej prawicy. Przepraszam, że tak cholernie nadaję wiecz-      dało się wyraźnie zauważyć, stąd kierowanie się w decyzjach życiowych
nie poirytowany ale trudno mi być obojętnym na to, co dzieje się współcze-      i społecznych wiarą. W nasze lenistwo, niechęć do wiedzy, skutecznie
śnie. Zastanawiam się, dlaczego, mimo otwarcia Polski na świat, mimo anten      weszły wszelkie instytucje bazujące na niewiedzy, naiwności i wierze.
satelitarnych, mądrych i światłych publicystów, ruchu bezwizowego, nadal        Stąd wiele politycznych karier, zbudowanych naiwną wiarą ślepego, bied-
poklask zyskuje prawicowo-fundamentalny populizm. Ile w tym wszystkim           nego bo głupiego elektoratu. A jak już ta wiara wylansuje jako swojego
z jednej strony zakłamania, cwaniactwa, polityki, celebry i hochsztaplerstwa,   reprezentanta wykształconą osobistość, to i tak stopień nawiedzenia przy-
a z drugiej prymitywnej naiwności ludu w środku Europy.                         słania całkowicie stopień inteligencji nie mówiąc o stopniu naukowym.
     Ja swoją teorię mam i jeżdżąc od lat siedemdziesiątych na saksy w          „A Pon Bócek sie ino śmieje...”.
Europę, mogłem poznać normalność dosyć szybko i poznać przyczynę                    Tak jak w tej Legendzie o ostatnim powsinodze.
naszej siermiężności. Przez prawie pół wieku realny socjalizm sowiecki              Edku... „Jo se tak myśle, że Pon Bóg już odpuścił to naucanie tego
edukował społeczeństwo poprzez swoją filozofię. Wcześniej, byliśmy              ludu znad Wisły i Skawy. Może w Jego planach, musi być na Zimi taki
edukowani pod potrzeby każdej władzy: pana, plebana, dziedzica, zabor-          przykład dlo inszych, jak wyglondo głupota, cimnota i do cego moze do-
cy, okupanta itp. Zmieniały się doraźne ideologie a surogatem nadziei           prowadzić. Nawet w Jego imiyniu”...
normalności był zawsze Kościół. I to jeden, dominujący czyli monopoli-                                                     Zbyszek (Jurczak – przyp. ew.)
sta. Oczywiście, zaraz powiesz, że tylko dzięki wierze, Kościołowi, księ-
żom, Naród zachował swoją substancję i jest taki.                                   P.S. List ten otrzymałem lat temu wiele, kilkanaście i jakże nadal jest
     NO WŁAŚNIE - dlatego jest TAKI.                                            aktualny w swej treści. Tak w stosunku do naszej codziennej rzeczywisto-
     Niezbędnym warunkiem wejścia Polski do cywilizacji, do kręgu kra-          ści jak i do potęgi... wiary nad rozumem. Nawet w kwestii tych... „papie-
jów demokratycznych, jest oddzielenie materii od ducha, pieniądza od            skich Wadowic”, które tak naprawdę były tylko Wadowicami Lolka Woj-
uczucia czyli co cesarskie (czytaj państwowe) to cesarzowi a co boskie to       tyły... Tego małego chłopca z żydowskiej kamienicy przy ulicy Kościel-
Bogu. Kościół jako instytucja musi się ucywilizować.                            nej, co jak wielu przed i wielu po nim, wzorem Marcina „świniopasa”,
     Tego wymaga od nas Europa, do której ponoć dążymy. Taki rozdział           nie widział w tym mieście żadnych dla siebie perspektyw, żadnej przy-
był w XIX wieku niezbędny, aby zachód nie stanął w miejscu. Ciągle              szłości i... poszedł...
podkreślamy nasz katolicyzm, obnosimy się jak papugi z naszą wiarą i tą             Byle jak najdalej...                                                ew.
wiarą podpieramy co się tylko da. Doszło do tego, że całość naszego do-
świadczenia życiowego, zdobywana jest na wiarę albo przez wiarę. Na-
wet jeżeli dotyczy to wiary, to ciężko nam sięgnąć po Pismo Święte, coś
zrozumieć, pojąć, by mieć WIEDZĘ. Wiedzę własnej wiary. A tak, to na
wiarę przyjmujemy wszelkie informacje jedna pani drugiej pani, a w tele-
wizorze mówili, a słyszałam, a podobno komuniści to a socjaliści tamto,
a tamta urzęduje z tym a ten nakradł i się śmieje, tam kupuj bo tanio albo
lepsze, tego nie używaj bo to grzech itd, itd. Wiara dominuje przy zaku-
pach, decyzjach życiowych i w społecznym życiu.

Strona 10

15                                                                            16

   Przewodnik „młodzieńczym szlakiem”...                                         Od 1930 roku kontynuował naukę w Państwowym Gimnazjum Mę-
                                                                            skim im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Uczył się nad wyraz dobrze,
   Przejdźmy się tam, gdzie żył i chodził Karol Wojtyła...
                                                                            uzyskując przez cały swój gimnazjalny okres stopnie bardzo dobre, a na-
                                                                            wet dwukrotnie wpisano mu „... bardzo dobry ze szczególnym zamiłowa-
    1. Po tym krótkim wprowadzeniu o naszej długiej przeszłości roz-
                                                                            niem” (kl. III – język polski i kl. IV - religia).
pocznijmy tę naszą wędrówkę szlakiem młodzieńczego okresu życia Ka-
                                                                                 Ale wróćmy do mieszkania przy ul. Kościelnej 7, w którym przeżył
rola Józefa Wojtyły, od najbardziej znanego w Wadowicach domu Żyda
                                                                            swoje pierwsze dziecięce tragedie. 13 kwietnia 1929 roku, w wieku 45
Chiela Bałamutha i Rozalii z Kornblumów Bałamuthowej. Tego dzisiaj
                                                                            lat, gdy Karol miał 9 lat, na zapalenie mięśnia sercowego zmarła Jego
usytuowanego przy ul. Kościelnej 7, a przed wojną figurującego w doku-
                                                                            Matka. A, że nie było w ten czas nikogo przy niej, emerytowany już wów-
mentach miejskich pod adresem - Rynek 2.
                                                                            czas porucznik Wojtyła, poprosił sąsiadkę, a zarazem nauczycielkę małe-
                                                                            go Lolka, panią Zofię Bernhardtową, żeby pierwsza przekazała synowi tę
                                                                            tragiczną wieść.
                                                                                 Trzy lata później, 6 grudnia 1932 roku, zarażony płonicą od jednej z
                                                                            pacjentek, zmarł brat Edmund, sekundariusz szpitala w Bielsku. Ta śmierć
                                                                            odbiła się szerokim echem nie tylko wśród najbliższych. W notatce pra-
                                                                            sowej „Zgon lekarza na posterunku pracy”, zamieszczonej w „Ilustrowa-
                                                                            nym Kurierze Codziennym”, popularnym „Ikacu”, podawano: „Świętej
                                                                            pamięci doktor Edmund Wojtyła zmarł dnia 4 grudnia bieżącego roku
                                                                            po ciężkiej, a tylko cztery dni trwającej chorobie – na ciężką septyczną
                                                                            płonicę. Dziesięć dni przedtem spędził noc przy łóżku szpitalnym cięż-
                                                                            ko chorej na płonicę, którą chciał wyrwać ze szponów śmierci – lecz
                                                                            bezskutecznie. Stąd wyniósł zabójczy zarazek i równocześnie dla sie-
                                                                            bie fatalny wyrok śmierci”.
                                                                                 Prawdopodobnie te tragedie były jedną z przyczyn, które powodo-
                                                                            wały, że w latach gimnazjalnych Karol Wojtyła sporo czasu poświęcał
                                                                            teatrowi i poezji.
                                                                                 Nie unikał też sportu, lubił piłkę nożną, dla której zasłużył się w roli
    To do tej kamienicy w 1918 roku, do dwupokojowego mieszkania na
                                                                            bramkarza. To śródkamieniczne podwórko nieraz było miejscem jego pił-
piętrze, wprowadziło się małżeństwo Emilii z Kaczorowskich i Karola
                                                                            karskich występów, zanim wraz z innymi przeniósł się na bardziej ob-
Wojtyłów wraz z pierworodnym synem Edmundem.
                                                                            szerne place czy stadiony „Skawy” oraz „Kolejorza”.
    Jednak co dla nas najważniejsze, to tu, w roku 1920, 18 maja, w              I co nie jest tajemnicą, od zawsze pasjonowały Go narty oraz kajak.
mniejszym pokoiku od kuchni, urodził się Karol Józef Wojtyła                     14 maju 1938 roku Karol Wojtyła zdał egzamin dojrzałości z ocenami
– dopiero ponad pięćdziesiąt osiem lat później, „papież z Polski”.          bardzo dobrymi i stał się abiturientem, a kilka dni później, 27 maja żegnał
    Był trzecim, najmłodszym dzieckiem w rodzinie. Jego starszy brat        gimnazjum, przemawiając w imieniu 42. maturzystów swojego rocznika.
Edmund, urodził się 28 sierpnia 1906 roku. Miał Karol jeszcze starszą od    Wtedy jeszcze żaden z nich nie wiedział, jak tragicznie potoczą się losy
siebie siostrę Olgę, która zmarła w wieku niemowlęcym. Ojciec Karola,       Polski i ich samych.
wcześniej podoficer w armii austriackiej, kiedy po pierwszej wojnie świa-        Latem 1938, razem z ojcem przeprowadzili się do Krakowa i zamiesz-
towej opowiedział się za wolną Polską, był w wadowickim 12 pp. urzęd-       kali na Dębnikach, przy ul. Tynieckiej 10. Kolejny raz przybył do Wado-
nikiem administracji, w randze porucznika. Matka zajmowała się domem        wic osiem lat później, w listopadzie 1946 roku, już jako kapłan.
i dziećmi. W 1926 roku Karol rozpoczął naukę w czteroklasowej szkole             By dopełnić wiedzę historyczną o wadowickiej kamienicy przy ul.
podstawowej (obwodowej).                                                    Kościelnej 7, należy jeszcze dodać, że budynek powstał około 1840 toku,

Strona 11

17                                                                         18
a w roku 1984, dzięki staraniom proboszcza, ks. Edwarda Zachera i przy           Dorastając, tutaj się modlił i był jedynym ministrantem, który co-
wydatnych wysiłkach ówczesnych władz samorządowych miasta, z pp.            dziennie o godz. 700 służył do Mszy św. Tu przyjął pierwszą komunię oraz
Marianem Skrzypczakiem i Stanisławem Dulą na czele, powstało tu Mu-         sakrament bierzmowania. I w tej świątyni, w listopadzie 1946 roku, od-
zeum „Dom Rodzinny Jana Pawła II”, które tak naprawdę było muzeum           prawił pierwszą w Wadowicach swoją Mszę św. (prymicyjną Mszę św.,
miejsca urodzenia Karola Wojtyły juniora.                                   po święceniach kapłańskich, przyjętych z rąk kard. Sapiehy w dniu 01
     I taki stan zachował się do roku 2011, kiedy to z inicjatywy już no-   listopada 1946 roku, odprawił nazajutrz, 02 listopada, w Kaplicy św. Le-
wych, kościelnych właścicieli budynku, dom, w którym urodził się Ka-        onarda na Wawelu) oraz m.in. okolicznościową Mszę św. z kazaniem w
rol Wojtyła po barbarzyńsku przebudowano, zatracając w marmu-               lipcu 1966 roku, z okazji 100-lecia gimnazjum. W latach późniejszych
rze, szkle i aluminium wszystko to, co jeszcze po rodzinie Wojtyłów         każdą wizytę w rodzinnym mieście też rozpoczynał od tego kościoła.
w Wadowicach pozostało, wraz z pełną nostalgii atmosferą tamtych lat.            Przybył tu również trzy razy jako papież Jan Paweł II.
     To spowodowało, że Wadowice już na zawsze utraciły autentyczne              Na górującej nad rynkiem wieży
muzeum miejsca urodzenia Karola Wojtyły, oferując dzisiaj tubylcom          znajduje się pięć dzwonów. To już
oraz przybyłym z różnych zakątków świata, wyłącznie bezwartościo-           trzeci komplet, po skonfiskowaniu w
we historycznie monstrum architektoniczne, z nielicznymi pamiątka-          czasie wojen w 1918 roku i w 1944
mi oraz fotografiami po polskim Papieżu, opowiastkami o przeszłości         roku. W 1985 roku kościół Ofiarowa-
i... wirtualną wizualizacją tego, co bezmyślnie... zniszczono.              nia Najświętszej Marii Panny został
     Dobrze więc, że dokładną replikę tego domu, bardzo wiernie odtwa-      podniesiony przez polskiego Papieża
rzając miejsce urodzenia Karola Wojtyły, wybudowano w mieście Mario-        do rangi bazyliki mniejszej.
la, na północy Filipin, w prowincji Bulacan...
     My mieliśmy prawdziwe, dające się dotknąć miejsce urodzenia                Najstarsza wzmianka o kościele w
Karola Wojtyły i nie tylko nie umieliśmy tego wykorzystać, ale bru-         Wadowicach pochodzi z 1325 roku.
talnie sami zniszczyliśmy, Filipińczykom chciało się wybudować od           Wadowice były na tamten czas filią
podstaw, żeby przyciągnąć turystów i pokazać...                             parafii w Mucharzu. Po wielkim po-
                                                                            żarze miasta w 1440 roku, w którym
     2. Następnym etapem naszej wędrów-                                     spłonął ówczesny drewniany kośció-
ki, co naturalne, będzie kościół parafial-                                  łek w Wadowicach, około połowy XV
ny wraz z najsłynniejszą na cały świat                                      wieku rozpoczęto budowę świątyni
chrzcielnicą (ostatnim już, niemym                                          murowanej, której pozostałością jest prezbiterium obecnego kościoła. Ko-
świadkiem Wojtyłowej bytności w Wa-                                         lejny pożar zniszczył kościół w 1726 roku i świątynię odbudowano do-
dowicach), przy której dnia 20 czerw-                                       piero w latach 1792-1798, w stylu późnego baroku. Konsekracji świątyni
ca 1920 roku, w niedzielę, w Kaplicy św.                                    dokonał biskup krakowski Andrzej Rawa-Gawroński w 1808 roku. Praw-
Rodziny został ochrzczony przez ks.                                         dopodobnie pierwotnie kościół był pod wezwaniem Wszystkich Świętych,
Franciszka Żaka - kapelana wojskowe-                                        dopiero staraniem proboszcza ks. Mikołaja Zamoyskiego papież Grze-
go, KAROL JÓZEF WOJTYŁA, co sta-                                            gorz XVI zmienił w 1836 roku tytuł parafii, na Ofiarowania Najświętszej
rannie odnotowano na stronie 549., pod                                      Maryi Panny.
poz. 671. czwartego tomu księgi parafial-                                       Kościół to budowla pochodząca z różnych okresów. Najstarszą część
nej z roku 1920. Napisano tam również,                                      kościoła stanowi prostokątne, gotyckie prezbiterium z XV wieku, trzyna-
że rodzicami chrzestnymi dziecięcia byli:                                   wowy korpus wzniesiono pod koniec XVIII wieku, zaś zakrystię dobudo-
Maria Wiatrowska (nazwisko wpisano                                          wano w 1857 roku. Pod koniec XIX wieku świątynia uzyskała obecny
błędnie: prawidłowo - Wiadrowska) oraz                                      wystrój bryły i elewacji, z charakterystycznym cebulastym hełmem wie-
Józef Kuczmierczyk.                                                         ży usytuowanej na osi.

Strona 12

19                                                                          20
    Warto tu jeszcze dodać, że odbudowa wadowickiej fary - po pożarze        ściół w stylu neobarokowym, niszcząc tym samym świadectwo istotnej
Wadowic 1726 roku - trwała praktycznie przez dwa wieki. Rozpoczęto ją        dla dla Wadowiczan epoki przyszłego Papieża.
w roku 1728, na planie zachowanego prezbiterium, ale dopiero w roku              Dlatego do dzisiaj zagadką pozostaje tu rola konserwatora zabytków?
1756 ks. bp Franciszek Podkański - sufragan krakowski, konsekrował oł-       – który stosownym zakazem powinien odwieść proboszcza od wątpliwe-
tarz główny świątyni z umieszczonymi w nim relikwiami św. św. mę-            go estetycznie i kulturowo pomysłu zamiany wnętrza świątyni na to jar-
czenników: Felicjana i Rewokaty, na cześć Ofiarowania Najświętszej Marii     marczne, które obecnie zaspakaja tylko dewocyjną pobożność.
Panny. W roku 1774 okazało się, że wadliwa konstrukcja kościoła grozi            Bazując prawdopodobnie na przedwojennej policyjnej tradycji, wpro-
zawaleniem, podjęto próby przebudowy lecz tragedii nie udało się unik-       wadził też proboszcz cogodzinne wygrywanie pieśni z kościelnej wieży.
nąć, strop kościoła zawalił się dwukrotnie (1798), grzebiąc pod zwałami      Przed wojną czynił tak, wygrywając na trąbce pieśni maryjne, policjant
gruzu 3-ch murarzy. Ta tragedia i dalsze niepowodzenia zmusiły inwesto-      Kręcichwost. Ale ten grał tylko w majowe niedziele, a proboszcz Gil gra
ra do sprowadzenia majstra mularskiego z Prus - Franciszka Sosnę, który      od świtu do zmroku i... każdego dnia w roku!
w sto lat od śmieci wspomnianych murarzy, w roku 1898 dokończył bu-
dowę świątyni, z trójprzęsłowym, trzynawowym korpusem halowym, nawą
główną wyższą od bocznych, otwartą do tamtych filarowymi arkadami.
W takim stanie kościół został konsekrowany 29 września 1808 roku, przez
ks. bp Andrzeja Rawę Gawrońskiego - ordynariusza krakowskiego.
    W latach 1853-1862 dobudowano do kościoła kaplice przy prezbite-
rium, piętrową zakrystię ze skarbcem i przedsionek od strony północnej.
W roku 1872 wybudowano przy kościele nową plebanię.
    Nową stosunkowo świątynię restaurowano już w roku 1896. Zmie-
niono wówczas, opierając się na projekcie krakowskiego architekta - To-
masza Prylińskiego, jej fasadę i przebudowano wieżę zegarową.
    Tak w skrócie wyglądała historia i taką jej „teraźniejszość” w okresie
międzywojennym zastał ks. Leonard Prochownik - prałat, proboszcz wa-
dowickiej parafii, który w trakcie całej swojej pracy duszpasterskiej kon-
tynuował modernizację kościoła. To z jego inicjatywy przebudowano oł-
tarz główny, oddzielono prezbiterium od nawy głównej, odnowiono am-
bonę, boczne ołtarze i ołtarz w kaplicy Matki Bożej Nieustającej Pomocy,
założono dzwony i elektryczne oświetlenie kościoła. Dążył ksiądz pro-
boszcz do zakończenia tych prac malowaniem kościoła, które rozpoczęte
w roku 1939, zostało jednak przerwane działaniami wojennymi.                     W 2010 roku zakupiono do kościoła nowe i bardzo kosztowne organy.
    To za czasów tego surowego ale wybitnego dyplomaty powstały przy         Stare wyrzucono na śmietnik, nie doceniając nie tylko ich zabytkowego
parafii Katolicki Związek Polek, Stowarzyszenie św. Zyty oraz Sodalicja      charakteru, ale też faktu, iż były w tej świątyni przedostatnim już świa-
Mariańska, do której należał Karol Wojtyła.                                  dectwem minionych czasów oraz ludzi - Karola Wojtyły i kolejnych po-
    W 1963 roku proboszczem został nauczyciel Karola Wojtyły, ks. dr         koleń wadowiczan.
Edward Zacher, któremu nie przyszło do głowy aby zmieniać autentyczne            Przypomnieć jeszcze wypada, że w 1988 roku, poprzednik najbardziej
wnętrze kościoła z lat przedwojennych. Takie surowe, ascetyczne, two-        dewastującego świątynię ks. Jakuba Gila, proboszcz ks. Kazimierz Su-
rzące autentyczną atmosferę bożego kultu i skłaniające do refleksji nad      der,usunął stare zabytkowe tabernakulum, wykonał z gotyckich okien pre-
istotą życia, było też niepowtarzalnym świadectwem obecności poprzed-        zbiterium przejścia do bocznych kaplic i zlikwidował barokowe balaski.
nich pokoleń, a przede wszystkim obecności w nim Karola Wojtyły.                 A także i to, że przed świątynią ustawiono pomnik Papieża, któremu
    Niestety po 2000 roku, proboszcz ks. Jakub Gil, wypacykował ko-          spod pastorału kapie... Woda z wadowickiego wodociągu.

Strona 13

21                                                                           22
    On, który całe swoje życie był żywym ogniwem łańcucha niosącego             4. Kiedy stojąc przed Domem Katolickim spojrzymy na schody opa-
pomoc potrzebującym, tu, w Wadowicach, gdzie wszystko się zaczęło,          dające z rynku w dół, w stronę plant, po ich prawej stronie rzuci się nam
zakuty został w martwej, bezwartościowej materii...                         w oczy okazały, jeden z najstarszych budynków w mieście, tzw. „Dom
    Ale za to z kapiącym pastorałem...                                      Solny” (ul. Kościelna 6). Powstał z około 1800 roku, sytuowany na daw-
    Tylko na jak długo?                                                     nej skarpie nad doliną Skawy. Tu mieścił się skład soli, po którym pamięć
    Za ile lat spotka Go los Żołnierzy-Wyzwolicieli? - zerwanych bezmyśl-   pozostała tylko w nazwie budynku. Dom piętrowy o wystroju klasycystycz-
nie, w chrześcijańskim zacietrzewieniu, z cokołu wadowickiego pomnika i     nym, z ryzalitem od frontu, przedzielonym arkadowym podcieniem, w gór-
wywiezionych przez tutejszych burzymurków na cmentarz niepamięci!           nej części rozczłonkowany
    Polak naprawdę Wielki, Prymas Tysiąclecia - ks. kardynał Stefan         pojedynczymi i parzystymi
Wyszyński, powiedział: „... Człowiek dopiero wtedy jest szczęśliwy, gdy     pilastrami. Nad nimi belko-
może służyć, a nie wtedy, gdy musi władać. Władza imponuje tylko ma-        wanie i trójkątny fronton –
łym ludziom, którzy jej pragną, by nadrobić swoją małość”.                  co zobaczmy za chwilę,
    Jakże trafnie w tej prymasowskiej ocenie, niczym w starannie dopaso-    przechodząc pod budynek
wanym garniturze, mieszczą się samorządowe władze Wadowic i tutejszy        przy ul. Kościelnej 4.
proboszcz – ks. Jakub Gil, którzy wspólnie, a na dodatek świadomie, aby         Od tyłu, od strony ul.
zaimponować niewiele rozumiejącej gawiedzi, aby nadrobić swoją jakże        Emilii i Karola Wojtyłów
ogromną małość, z premedytacją zakuli Jana Pawła II w spiżowym pomni-       wysokie kamienne podpiw-
ku ustawionym na granitowej skale, ignorując złożoną im publicznie pro-     niczenie, przed laty będą-
pozycję zbudowania Żywego Pomnika Wiary - „Fundacji Jana Pawła II”!         ce pomieszczeniami skła-
    Pomnika, który mógł sprawić, aby w naszej Małej Ojczyźnie np. żadne     dowymi. Budynek był wła-
dziecko chore na chorobę nowotworową nie czuło się samotne, pozosta-        snością rodziny dra Władysława Gedla, znanego lekarza, społecznika i
wione bez opieki...                                                         prezesa wadowickiego Sokoła. W latach dwudziestych ubiegłego wieku
    No cóż, tu zakuty w spiżu, w Domu Ojca Swego zasmucony...               mieściły się tutaj przejściowo Urząd Skarbowy (jego właściwy budynek
    Więc, czy możemy się dziwić, że miasto kojarzone jest tyko z osobą      zajęty był na szpital) i Komenda Policji Państwowej Powiatu Wadowic-
Papieża i mdłymi kremówkami, a nie wielkością i mądrością Jego nauk?        kiego, którą w 1938 roku przeniesiono na ul. Słowackiego, a do 1939 roku,
                                                                            Posterunek Policji Państwowej.
    3. Dlatego w zamyśleniu nad głupotą władzy świeckiej oraz kościel-
nej, przejdźmy pod Dom Katolicki (przy Rynku nr 1). To budynek wznie-           5. Prostopadła dobudówka od strony zakrystii, gdzie - można rzec, że
siony w pierwszej połowie lat trzydziestych XX wieku wysiłkiem para-        od zawsze - funkcjonuje sklepik z dewocjonaliami przy ul. Kościelnej 6,
fian pod kierunkiem ówczesnego proboszcza, ks. prałata Leonarda Pro-        pochodzi z około 1840 roku i stanowi własność rodziny Leniów, potom-
chownika we współpracy z Parafialnym Oddziałem Akcji Katolickiej.           ków Marcina Wadowity, pierwszego „udokumentowanego” uciekiniera z
Poświęcony w 1935 roku przez arcybiskupa metropolitę krakowskiego,          Wadowic, o którym szerzej w dodatku do przewodnika.
Adama Stefana Sapiehę. Od strony ul. Kościelnej znajduje się wysoka
aula, zwana przed wojną „Złotą Salą”, obecnie spełniająca także funkcję         6. Przejdźmy więc dalej, wracając niejako pod dom, w którym urodził
kaplicy. W tej sali odbywało się wiele uroczystości i imprez, zarówno       się przyszły Papież (po drodze rzućmy jeszcze okiem przez bramę w lewo,
religijnych, jak i kulturalno-społecznych, a na deskach sceny występował    na fronton „Domu solnego”), aby stanąć przed wspomnianym już budyn-
w licznych przedstawieniach teatralnych młody Karol Wojtyła.                kiem przy ul. Kościelnej nr 4. Tu przed wojną, na parterze z prawej strony
    Po wojnie, jeszcze przez wiele lat, zachowano tu przedwojenną trady-    była mleczarnia Alojzego i Marii Banasiów, a w niej jadłodajnia. I to tu
cję poczęstunków dla dzieci przyjmujących pierwszą komunię, w kaplicy       po śmierci swojej Matki (1932), stołował się wraz z Ojcem Karol Wojty-
odbywały się niedzielne msze dla młodzieży, a w salach katechetycznych      ła. Syn właścicieli – Jan, był Jego szkolnym kolegą, zginął w obozie kon-
nauka religii. Jednak i to z biegiem lat uległo zatraceniu...               centracyjnym Miranda Ebro.

Strona 14

23                                                                            24
                                                                                   Przy TMZW działała Wadowicka Oficyna Wydawnicza i redakcje al-
                                                                               manachu „Nadskawie” oraz czasopism: „Rozmaitości Wadowickie”, „Nad
                                                                               Skawą” i ”Nowe Fakty Tygodnia”.
                                                                                   Warto jeszcze przypomnieć, że Towarzystwo powstało w 1971 roku.
                                                                               Artystyczne formy działalności tworzyły późniejszą opozycję lat 1980-
                                                                               1981. TMZW było współorganizatorem przywrócenia pomnika Żołnierza
                                                                               12 pp., a w stanie wojennym tu gromadzili się nieliczni wtedy opozycjo-
                                                                               niści. Od 1989 roku przy Towarzystwie organizowało się biuro Komitetu
                                                                               Obywatelskiego.
                                                                                   Jednak odważna, krytyczna i zdecydowana postawa Stowarzyszenia
                                                                               wobec działań nowej władzy na szkodę miasta i mieszkańców spowodo-
                                                                               wała, że w 1994 roku TMZW zostało przez lokalny samorząd usunięte z
                                                                               budynku i zmuszone do egzystencji w „podziemiu”, co nie groziło Stowa-
                                                                               rzyszeniu nawet w stanie wojennym, tak trudnym dla organizacji niepod-
                                                                               ległościowych. I ten stan utrzymuje się do dzisiaj, bo...
                                                                                   Obecnie budynek zajmuje klub odwykowy, biuro lokalnej „Solidar-
    W podwórku, które było m.in. miejscem dziecięcych zabaw okolicznej         ności”, informacja turystyczna oraz improwizowane Muzeum Miejskie,
dziatwy, do dzisiaj znajduje się studnia (niestety, też z równana z ziemią),   pokazujące zwiedzającym wyłącznie kosztowne medialne wizualizacje
na której przysiadały Emilia Wojtyłowa z sąsiadką Heleną Szczepańską,          tego, co jedyna i słuszna władza po zmianach ustrojowych zniszczyła z
późniejszą nauczycielką Karola, często zajmującą się małym Lolusiem,           tamtych niegdysiejszych Wadowic, z Wadowic Karola Wojtyły juniora.
szczególnie, kiedy pani Wojtyłowa musiała gdzieś wyjść czy pojechać.
    Kiedy już trochę podrósł, bawił się z kolegami na tym podwórku, a              7. Teraz, rzucając jeszcze okiem na ścianę fary z jej zegarem słonecz-
najbardziej lubił grę w piłkę nożną, której pierwsze tajniki poznawał w        nym, odmierzającym wadowickie czasy wszystkim tubylcom, skierujmy
większym pokoju mieszkania, gdzie Ojciec, aby zagłuszyć Jego ból po            swoje kroki w kierunku Rynku, aby spoglądając w prawo zobaczyć sie-
śmierci Matki, rozgrywał mini mecze z Karolem i Jego kolegami.                 dlisko lokalnej władzy – magistrat (przy Rynku 22).
    Ostatni prywatny właściciel budynku dr Jan Moskała, przekazał kamie-           Obecny budynek pochodzi z 1846 roku. Był w swej historii siedzibą
nicę Uniwersytetowi Jagiellońskiemu w Krakowie, z przeznaczeniem na            władz miejskich i powiatowych, szkoły obwodowej i powszechnej, a od
działalność kulturalno-naukową. W 1968 roku U.J. przekazał budynek mia-        1975 roku jest siedzibą władz miasta i gminy.
stu. Władze samorządowe, realizując w tamtych latach wolę testatora, w                                                                   Przed wojną,
1979 roku oddały tę zabytkową perłę miejskiej architektury w zarząd To-                                                              piętra budynku zaj-
warzystwu Miłośników Ziemi Wadowickiej – spadkobiercy po TUMWiO.                                                                     mowała szkoła po-
Na sam początek TMZW załatwiło lokatorom nowe mieszkania oraz wpi-                                                                   wszechna męska - w
sało obiekt w rejestr zabytków, a potem adoptowało na cele muzealne. Przy                                                            której swoją pier-
społecznym remoncie nieocenioną wręcz była praca młodzieży, głównie ze                                                               wszą szkolną wiedzę
szkoły rolniczej w Radoczy i z wadowickiej „budowlanki”. W piwnicach                                                                 w latach 1926-1930
urządzono Galerię Sztuki Współczesnej BWA, na parterze mieściło się biu-                                                             zdobywał       Lolek
ro TMZW, PTTK i archiwum miejskie z Działem Zbiorów Specjalnych bi-                                                                  Wojtyła - lewy parter
blioteki. Piętro zajmowało Muzeum Historyczne Miasta Wadowic. Przyle-                                                                restauracja Cholerka
gły ogród służył za plenerową galerię z amfiteatrem. W 1981 roku tę pla-                                                             oraz     cukierenka
cówkę kultury wizytował Lech Wałęsa.                                                                                                 „Oaza” Hyłki, a z
    W roku 1984 Honorowym Członkiem TMZW został Jan Paweł II.                                                                        tyłu, od ul. Krakow-

Strona 15

25                                                                            26
skiej, był sklep kolonialny Skowronka. Miasto liczyło wtedy ok. 7 tysię-          9. Dalej przy Rynku, pod nr 5, na-
cy obywateli, w tym 20 % ludności żydowskiej, a w magistracie, który         rożna kamienica Teofila Kluka (1860-
zajmował prawy parter budynku, zatrudnionych było 18. urzędników,            1943), miała na parterze od 1900 roku
łącznie z burmistrzem Teofilem Klukiem i strażą magistracką.                 ekskluzywną restaurację. Ów popular-
    W czasie wojny usunięto szkołę, wprowadzono posterunki celny, po-        ny kupiec pełnił w latach międzywo-
licyjny z aresztem, wojskowy i osiedleńczy, a restauracja „Rasthaus”, słu-   jennych funkcję radnego, burmistrza
żyła wyłącznie Niemcom. Po wojnie, pierwszym burmistrzem z nadania           i prezesa „Czytelni Mieszczańskiej”.
był Władysław Sadowski. Po nim był okres przewodniczących Miejskich          Kluk nosił w czasie uroczystości frak
Rad Narodowych, a potem, do 1989 roku, Naczelników Miasta. W tam-            i wysoki cylinder. Tak witał w 1929
tym okresie powstały nowe Wadowice czyli osiedla mieszkaniowe: Mar-          roku prezydenta Mościckiego i takim
cina Wadowity, XX–lecia PRL, Mikołaja Kopernika i Pod Skarpą. Jed-           zapamiętał go Karol Wojtyła. I pew-
nym z ówczesnych, długoletnich Naczelników był Marian Skrzypczak z           nie do końca swoich dni też pamiętał,
Podstawia. Od 1994 roku burmistrzem jest (była) Ewa Filipiak, pierwsza       że burmistrz Kluk miał małego psa,
kobieta na tym urzędzie, która swymi rządami, skupionymi wyłącznie na        paradującego po Rynku w stosownej
osobie Papieża i zaspakajaniu zachcianek kościelnych urzędników, do-         odzieży i obuwiu. Nadto miał Teofil
prowadziła miasto i gminę do całkowitej degradacji gospodarczo-ekono-        Kluk swoją ulicę (obecnie Poprzecz-
micznej. Ale czy mogło być inaczej, kiedy wysiłki obecnego burmistrza        na). Co prawda burmistrzowanie
skupiły się wyłącznie na kompromitującym deklarowaniu wierności Pa-          skończyło się około 1931 roku komi-
pieżowi, a nie na pomyślności Wadowiczan, wyborców i rozwoju gminy?          sarycznym zarządem miasta, ale życzliwa pamięć po Teofilu Kluku pozo-
                                                                             stała, co nawet podczas jednej ze swoich wizyt w Wadowicach podkreślał
    8. Dlatego z prawej, odwróćmy swój wzrok w lewą stronę, na kamie-        Jan Paweł II. Po wojnie restauracja w ramach PSS „Społem” była knajpą
nicę przy Rynku nr 2, połączoną z domem przy ul. Kościelnej 7, która do      „Pod Lipką”, potem jadłodajnią, a jeszcze później barem mlecznym. Dzi-
1905 roku posiadała szeroką, przelotową bramę. Od 1915 roku właścicie-       siaj jest to przyzwoity i tani bar. Przed kamienicą, jak dawniej rośnie lipa,
lem był Chiel Bałamuth (1872-1942), ten sam, w którego kamienicy przy        przy której w czas kwitnienia brzęczą pszczoły i jak dawniej można na
ul. Kościelnej 7, urodził się Karol Wojtyła.                                 chwilę przysiąść. „Pod Lipką”.
    Właściciel mieszkał na piętrze, a na parterze prowadził sklep prze-
                                             mysłowy z bronią i pierw-           10. A dalej, już za ulicą, dom przy Rynku z nr 6, sprzed 1840 roku.
                                             szymi w Wadowicach mo-          Około 1887 roku kamienicę kupił Józef Dworak. Kupiecka rodzina Dwo-
                                             tocyklami. Zresztą nie je-      raków przybyła z Czech. W 1911 roku kamienicę od Dworaków kupił
                                             dyny, bowiem prowadził w        Kazimierz Homme (1867-1931), magister farmacji, długoletni prezes „So-
                                             Wadowicach jeszcze kilka        koła”. Jego córka Anna była żoną Zbigniewa Siłkowskiego (1919-1996),
                                             innych interesów i udzie-       ekonomisty, żołnierza września i więźnia stalagów, ale przede wszystkim
                                             lał się społecznie.             najbliższego szkolnego przyjaciela Karola Wojtyły. To ten dom i rodzinę
                                                 Po wojnie mieścił się       Siłkowskich odwiedzał po wojnie ksiądz a potem biskup Wojtyła, przy
                                             na parterze sklep przemy-       każdorazowym pobycie w mieście.
                                             słowo-tekstylny, potem go-
                                             spodarstwa domowego, a              11. Idąc wadowickimi śladami Karola Wojtyły nie możemy pominąć
                                             od lat siedemdziesiątych do     przy Rynku kamienicy nr 8. Jest to budynek z około 1830 roku, pierwot-
czasu chybionej przebudowy funkcjonującego na piętrze Muzeum „Dom            nie piętrowy z wysokim, mansardowym dachem. Od II połowy XIX wie-
Rodzinny Jana Pawła II”, sklep „Suvenir”.                                    ku był własnością rodziny Klugerów. Tu mieszkał Jerzy Kluger, szkolny
                                                                             kolega Karola Wojtyły, u którego młody Wojtyła zaspakajał swoje ogromne

Strona 16

27                                                                          28
                                                                            poezji Zegadłowicza oraz zeszyty „Czartaka”. W czasie kryzysu lat trzy-
                                                                            dziestych drukarnia upadła i nigdy już nie wróciła do dawnej świetności.
                                                                            Franciszek Foltyn odstąpił drukarnię wspólnikowi, Janowi Zawile. W cza-
                                                                            sie okupacji zakład był pod zarządem niemieckim a po wojnie przejęło go
                                                                            państwo, ograniczając działalność już tylko do druków akcydensowych.
                                                                            W roku 1980 TMZW próbowało nawiązać do dawnej typografii Foltynów
                                                                            i z pomocą ówczesnego zecera, Józefa Płonki, drukowało tu pierwsze al-
                                                                            manachy „Beskidników”, a później miesięcznik „Rozmaitości Wadowic-
                                                                            kie”. Od 1990 roku drukarnia jest na powrót własnością prywatną i jak
                                                                            może tak kontynuuje prawie 200. letnie tradycje wadowickiej typografii.
                                                                                W kamienicy od strony rynku, na parterze, gdzie dzisiaj sklep papier-
                                                                            niczy, przed wojną mieściła się wypożyczalnia książek, z której wielo-
                                                                            krotnie korzystał uczeń gimnazjum Karol Wojtyła, zdolny aktor, recyta-
                                                                            tor i początkujący poeta.

                                                                                 13. Więc czas abyśmy teraz prze-
                                                                            szli na północną pierzeję Rynku, pod
                                                                            budynek oznaczony nr 21. To kamie-
                                                                            nica tej właśnie, wspomnianej już ro-
                                                                            dziny Foltinów. Tu mieszkali i od
                                                                            końca XIX wieku, aż do 1946 roku
                                                                            prowadzili na parterze jedyną w mie-
                                                                            ście księgarnię, najbardziej ulubio-
zainteresowanie muzyką klasyczną. Słuchał jej z radia, które kupił ojciec   ne miejsce zainteresowanego litera-
Jerzego Klugera. Mieszkający przez lata w Rzymie Jerzy Kluger, był głów-    turą, poezją i teatrem Karola Wojty-
nym organizatorem wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze.               ły. Po upaństwowieniu księgarnia, o
    Do obecnego stanu dom nadbudowano około 1912 roku.                      którą Papież pytał podczas swojej
                                                                            ostatniej wizyty w Wadowicach,
    12. Kolejny dom, któremu powinniśmy poświęcić odrobinę uwagi, to        działała tylko do końca lat osiem-
ten przy Rynku narożny, z numerem 10. Kamienica połączona przewiązką        dziesiątych. Na piętrze, w latach
z domem przy pl. Kościuszki zajmuje całą lewą stronę ulicy Sobieskiego.     1965–1986 mieściło się Polskie To-
Do 1927 roku należała do zacnej wadowickiej rodziny Foltynów – zna-         warzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, powstałe jako Oddział Polskiego
nych typografów. W budynku od Placu Kościuszki mieściło się przed wojną     Towarzystwa Tatrzańskiego już w 1928 roku. Obecnie na piętrze znajduje
m.in. Gimnazjum Żeńskie im. Mościckiego. W przewiązce pierwszą dru-         się restauracja Kazimierza Czarnego, a na parterze sklepy.
karnię założył około 1825 roku Józef Pokorny z Czech. W 1852 roku dru-
karnię przejął Jan Sabinski, a od 1868 roku prowadziły ją trzy pokolenia        14. Kiedy pozostało nam skierować się w ulicę Mickiewicza, musimy
rodziny Foltynów. W 1907 roku, w trzecim pokoleniu drukarnię przejął        jeszcze przejść obok budynku przy Rynku, z numerem 15. To kamienica z
kolejny, trzeci Franciszek w rodzie typografów. Jego gimnazjalna przy-      około 1830 roku. Obecne podcienie powstały w latach siedemdziesiątych
jaźń z Emilem Zegadłowiczem zaowocowała współpracą, która wprowa-           XX wieku. Kamienica od ok. 1900 roku była własnością przedsiębiorcy
dziła wydawnictwa oficyny Foltynów na salony, od kiedy obok literatury      Józefa Lisko (1870-1929), który po sprzedaniu posesji nr 2 w Rynku, w
odpustowej i jarmarcznej powstawały tu starannie opracowane tomiki          tej tutaj otworzył cukiernię.

Strona 17

29                                                                           30
    Zajmujący cały parter (łącznie z teraźniejszymi podcieniami i bankiem)     Lwowem. Od tamtej chwili ulica ożywiła się znacznie i obok wozów han-
lokal, od samego początku, tj. od 1911 roku, cieszył się dużą popularnością.   dlowych, furmanek i furek jarmarcznych pędziły nią co najmniej raz dzien-
    Od 1936 roku do roku 1945, lokal dzierżawił wiedeński cukiernik, Ka-       nie dyliżanse do Wiednia i do stolicy Galicji – Lwowa. Ulica nazywana
rol Hagenhuber. Podobno to on przywiózł do Wadowic recepturę kremó-            wcześniej Choczeńską, do 1898 roku nosiła nazwę Wiedeńskiej. W 1890
wek, które dzisiaj, przez błędnie interpretowaną (i co rusz ubarwianą no-      roku, kiedy uroczyście sprowadzano prochy Adama Mickiewicza na Wa-
wymi „faktami”) wypowiedź Papieża, stanowią słodko-mdławo-margary-             wel, w Wadowicach była siedziba Ludowego Komitetu uroczystości po-
nowy znak rozpoznawczy miasta.                                                 grzebowych. W kilka lat później, na pamiątkę tamtych wydarzeń nadano
                                                                               ulicy imię Adama Mickiewicza. Cała zabudowa ulicy pochodzi w więk-
                                                                               szości z okresu galicyjskiego. Od 1875 roku zapełniła ją młodzież naj-
                                                                               starszego, regionalnego gimnazjum.

                                                                                   15. Zmierzając w kierunku Andrychowa mijamy wejście na Plac Bo-
                                                                               haterów Getta, na który jeszcze wrócimy, aby kilkanaście metrów dalej,
                                                                               po prawej stronie dostrzec kamienicę z numerem 12. To tu do lat sześć-
                                                                               dziesiątych ubiegłego
                                                                               stulecia była cukiernia
                                                                               rodziny Hernichów. Za-
                                                                               łożył ją Franciszek Her-
                                                                               nich, a potem kontynu-
                                                                               ował działalność ojca
                                                                               syn Antoni (1858-
                                                                               1927). Z cukierni korzy-
                                                                               stała głównie młodzież
    Rozniosło się nawet, że o ich specyficznym super smaku miał decydo-        z gimnazjum bo było ta-
wać spirytus dobrze macerowany z żółtkami jaj, którego – jak poinformo-        nio, dużo i kiedy ubo-
wał syn cukiernika - Karol Hagenhuber nigdy do produkcji tych słodkości        gim „żakom” brakował
nie używał. Po wojnie kawiarnia upaństwowiona nosiła nazwę „Ludowa”,           pieniędzy - na kredyt.
a następnie „Ania”. Przy marmurowych stolikach, w wiedeńskim wystroju              I, kiedy podczas
wnętrza, spotykała się lokalna inteligencja rozgrywająca partie szachów w      ostatnich odwiedzin w
asyście licznych kibiców.                                                      rodzinnych Wadowi-
    Na zapleczu kawiarni, od ulicy Mickiewicza w bramie, w czasie lata,        cach Papież mówił: „...
Wadowiczanie i przyjezdni kupowali najlepsze, nieupaństwowione wa-             a tam była cukiernia”,
dowickie lody. Produkowali je syn i córka pierwszego właściciela - Józe-       do której poszli po ma-
fa Liski. I te lody były w owym czasie najlepszym świadectwem przed-           turze na kremówki, to
wojennej jakości wadowickiego cukiernictwa.                                    właśnie tą tanią, przy-
                                                                               stępną na kieszeń gim-
    Dzisiaj, już tylko z samym wspomnieniem niepowtarzalnego smaku             nazjalisty cukiernię
tamtych lodów, wejdźmy w ulicę Mickiewicza, jedną z głównych arterii           wspominał, a nie jak
miasta wytyczoną w średniowieczu, która szczególnego znaczenia nabra-          próbują nam wmówić
ła z końcem XVIII wieku, kiedy zaczęto budować tzw. cesarski gości-            inni, elitarną i bardzo
niec, czyli bitą, kamienistą drogę łączącą Cieszyn (a dalej Wiedeń) ze         drogą na tamte czasy

Strona 18

31                                                                           32
cukiernię Karola Hagenhubera przy Rynku (o której, patrząc w jej witry-
nę Papież powiedziałby przecież: o, tu była cukiernia...). Szczególnie, że
wiadomym jest, iż tamtego niezapomnianego uśmiechu na twarzy Jana
Pawła II, nie przywołał smak ciastka czy nawet jego cena, ale wspomnie-
nie o zakładzie maturzystów, co do ilości zjedzonych kremówek... Zakła-
dzie opłakanym dla nich w skutkach...
    Po wojnie w kamienicy mieszkał długoletni nadgorliwy dzielnicowy,
a później komendant posterunku Milicji Obywatelskiej w Brzeźnicy - Wła-
dysław Płaszewski, popularny „Długopis”, którym straszono dzieciaki i
którego synowa Stanisława, przez kilkanaście lat, w miejsce byłej cukier-
ni Hernichów, prowadziła dobrze zaopatrzoną trafikę.

     16. Trochę dalej, po przeciwnej stronie ulicy widzimy połączone ze sobą
dwie kamienice między ulicą Żwirki i Wigury a Mickiewicza. Obie zwró-
cone elewacją na ogródek sądowy. W tej kamienicy przy ul. Mickiewicza
11, mieszkała rodzina                                                              Karol Wojtyła, podczas swojej bytności w tej placówce, rozpoczetej
Kotlarczyków. Stefan                                                           w dniu 1 września 1930 roku, należał do grupy uczniów bardzo zdol-
Kotlarczyk (1878-                                                              nych, jednak jego systematyczność, której brakowało innym, czyniła Go
1931), oficjał sądowy,                                                         uczniem ponad przeciętnym. Na 145 ocen (zapisanych w „Katalogu głów-
był założycielem i pre-                                                        nym” za lata 1931-1932 i 1937-1938), uzyskał 141 ocen bardzo dobrych
zesem Towarzystwa                                                              i cztery dobre.
„Jagiellonka”, organi-                                                             Ogromna to zasługa znakomitych profesorów, którzy dzielili się wiedzą
zatorem ruchu teatral-                                                         ze swoimi wychowankami. Do tych bliskich Karolowi Wojtyle, z racji
nego. Jego syn, Mie-                                                           jego zainteresowań, należeli:
czysław, dr filozofii,                                                             - Kazimierz Foryś, dyrektor szkoły, ale przede wszystkim nauczyciel
polonista i długoletni                                                         języka polskiego oraz opiekun kółka dramatycznego, którego stałym człon-
przyjaciel Karola Woj-                                                         kiem był Karol Wojtyła.
tyły, był założycielem,                                                            - Jan Gebhardt, nauczyciel tak miłych Karolowi Wojtyle przedmio-
a do roku 1967, dyrektorem i reżyserem krakowskiego Teatru Rapsodycz-          tów jak geografia, historia i dzieje ojczyste.
nego, w którego zespole Karol Wojtyła, już w okresie krakowskim, z powo-           - Czesław Panczakiewicz, nauczyciel wychowania fizycznego i ćwi-
dzeniem i ogromnym uznaniem realizował swoje aktorskie ambicje.                czeń cielesnych, budowniczy schroniska na Leskowcu oraz autor niebie-
                                                                               skiego szlaku turystycznego, od dworca PKP w Wadowicach na Lesko-
    17. Przejdźmy na drugą stronę ulicy, pod budynek gimnazjum /16/ z          wiec, noszącego Jego imię.
1875 roku, którego studentem, bo tak w tamtych czasach nazywano                    - Jan Sarnicki „Cyrul”, nauczyciel, geografii, geologii, rysunku i ję-
uczniów tej placówki, w latach 1930-1938, był Karol Wojtyła.                   zyka niemieckiego.
    Z tego gmachu, oprócz najwybitniejszego, Karola Józefa Wojtyły -               - ks. Kazimierz Figlewicz, katecheta.
wyszli absolwenci, którzy nie tylko rozsławili miasto ale swoją pracą i            - ks. dr Edward Zacher, katecheta.
wiedzą budowali polskość i Polskę. Gimnazjum prowadzili tacy wybitni               Wiem, że to bardzo niewielu z 28. nauczycieli gimnazjalnych, którzy
dyrektorzy jak: Antoni Krygowski, Seweryn Arct, Jakub Zachemski, Hen-          uczyli Karola Wojtyłę w ciągu ośmiu lat Jego nauki, jednak nie możemy
ryk Gawor, Jan Doroziński, Jan Królikiewicz , Kazimierz Foryś czy ze           mieć wątpliwości, że to właśnie oni ukształtowali tego młodego chłopca
współczesnych Tadeusz Szczepański.                                             duchowo, kulturowo i politycznie.

Strona 19

33                                                                          34
    Tego chłopca, który po zdaniu matury nie chciał być księdzem, ale           Przed budynkiem stoi
aktorem, poetą, polonistą...                                                pomnik tego wybitnego
    Co potwierdził nie tylko wybranym po maturze kierunkiem studiów         absolwenta, wykonany
polonistycznych, ale też jednoznaczną odpowiedzią na pytanie ks. Metro-     przez artystę Franciszka
polity wizytującego gimnazjum. Dowodzi też tej tezie cały gimnazjalny       Suknarowskiego (1914-
okres Karola Wojtyły, w którym działał tu jako reżyser i czołowy aktor,     1998), członka i kontynu-
występujący na dwóch scenach: szkolnej i parafialnej. Oglądano aktora       atora grupy „Czartak”,
Wojtyłę, m.in. w roli Kirkora (Balladyna), Gucia (Śluby panieńskie), kró-   prezesa TMZW.
la (Zygmunt August) czy Hajmona (Antygona), na deskach Domu Kato-               Zainteres ow anych
lickiego oraz Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. W tym też okresie         szerszej dziejami Gimna-
rodziła się jego wielka przyjaźń z przywołanym już wcześniej, starszym      zjum, odsyłam do nieoce-
od Karola Wojtyły o cztery lata Mieczysławem Kotlarczykiem. Jednak te       nionej monografii autor-
Jego wadowickie spotkania z Mistrzem były dopiero wstępem do ich przy-      stwa dr Gustawa Studnickiego (1935-1999), matematyka, absolwenta i
szłych wspólnych teatralnych działań, spinanych „złotą klamrą” przyjaź-     profesora tej placówki oświatowej, pt. „Pierwsza wśród równych”.
ni na deskach Teatru Rapsodycznego w Krakowie.
    Jednak działalność pozalekcyjna Karola Wojtyły nie skupiała się tyko        18. Idźmy więc dalej za Karolem Wojtyłą w kierunku Andrychowa,
na teatrze. Uczestniczył też w działalności czytelni gimnazjalnej, w roku   gdzie około 200 metrów dalej, po drugiej stronie ulicy stoi okazały budy-
1933 przemianowanej na „Świetlicę im. Emila Zegadłowicza”. Podczas          nek byłego Towarzystwa
uroczystości otwarcia świetlicy nie po raz pierwszy prezentował swoje       Bursy im. Stefana Batore-
zdolności recytatorskie, dzieląc się zebranymi poezją jej Patrona. Wier-    go /nr 25/. Dzisiaj wyłącz-
sze recytował też m.in. podczas uroczystości organizowanych z okazji        nie o charakterze handlo-
kolejnych świąt narodowych; 19 marca w dniu Imienin Marszałka, 3 maja       wym, kiedyś z bursą i oka-
w rocznicę Konstytucji, 11 listopada w Dzień Niepodległości, a także 17     załą salą, która pozwalała
lutego 1938 roku w „Sokole”, podczas uroczystego poranka z okazji za-       na organizowanie m.in.
ślubin Polski z morzem.                                                     konkursów recytatorskich,
    Klasa maturalna Karola Wojtyły zakończyła naukę 12 kwietnia 1938        wieczorów po ezji or az
roku. 42. abiturientów 25 kwietnia rozpoczęło pisemne egzaminy dojrza-      szkolnych bali gimnazjali-
łości. Wszyscy dali je z wynikiem pozytywnym i w dniach od 12 do 16         stów „od Wadowity” z pan-
maja 1938 roku przystąpili do egzaminów ustnych. Karol Wojtyła złożył       nami „od Mościckiego”, w których Karol Wojtyła ochoczo uczestniczył.
egzamin ustny cztery dni prze swoimi osiemnastymi urodzinami, w dniu            Bursę otwarto 1 września 1891 roku, „... dla ułatwienia młodzieży
16 maja, z wynikiem bardzo dobrym ze wszystkich przedmiotów: języka         polskiej, uczęszczającej do gimnazjum wadowickiego kształcenie się na
polskiego, języka niemieckiego, łaciny, greki oraz religii. Podczas poże-   mężów uczciwych i ojczyźnie pożytecznych”. Mieszkała tu pozamiejsco-
gnania szkoły w dniu 27 maja 1938 roku, w imieniu maturzystów prze-         wa młodzież gimnazjalna a także prefekci (opiekunowie) placówki.
mawiał Karol Wojtyła. W bardzo serdecznych słowach podziękował gro-             Początkowo parterowy budynek z olbrzymim, mansardowym dachem,
nu pedagogicznemu za trud pracy nad ich młodymi umysłami i zapewnił,        został nadbudowany o piętro około 1910 roku. Elewację zdobiło popier-
że zdobytą w szkole wiedzą będą się zawsze kierowali w życiu.               sie króla Batorego i duża, ozdobna lampa nad wejściem. Już jako internat
    Aby uzupełnić historyczną wiedzę dodam jeszcze, że teren pod budy-      budynek był związany z gimnazjum do 1964 roku. Później mieścił się tu
nek gimnazjum ofiarował Jan Stankiewicz, przedstawiciel jednego z naj-      Instytut Odlewnictwa zniszczony przez entuzjastów przemian ustrojowych,
bardziej zasłużonych dla Wadowic rodów mieszczańskich, inwestorem           a duży sad internatowy (resztki ogrodu Kornów) zabudowano halą i biu-
było miasto, a projekt wykonał krakowski architekt Teofil Żebrawski.        rowcem. Dzisiaj w budynku mieszczą się sklepy i biura, a w byłym ogro-
    Szkoła jest także tłem powieści „Zmory” Emila Zegadłowicza.             dzie tereny handlowe oraz drukarnia.

Strona 20

35                                                                              36
    19. Wracając w kierunku Rynku, chwilę zatrzymajmy się na placu vis                                                                 Żydzi prowadzili
a vis gimnazjum, w dawnym ogrodzie dr Marekowskiego, w tzw. ogródku                                                                ożywione życie kultural-
sądowym, gdzie do czasów międzywojnia stało popiersie Józefa barona                                                                ne, oświatowe, politycz-
Bauma (1821-1883), właściciela Kopytówki, posła na Sejm Krajowy i do                                                               ne i sportowe.
Rady Państwa, marszałka Rady Powiatu. Zatrzymajmy się chwilę w miej-                                                                   W 1942 roku, lewą
scu, w którym na przestrzeni dziesiątków lat rodziły się pierwsze gimna-                                                           stronę ul. Zatorskiej, całą
zjalne przelotne sympatie i pierw-                                                                                                 ul. Krętą, Piaskową, My-
sze głębokie uczucia, pierwsze                                                                                                     dlarską i Głęboką wysie-
miłości. W latach sześćdziesią-                                                                                                    dlono. Tak powstało get-
tych skwer ogołocono z bujnej                                                                                                      to dla Polaków żydow-
krzewiastej zieleni, nazwano im.                                                                                                   skiego pochodzenia z ca-
M. Kopernika i postawiono postu-                                                łego terenu Nadskawia. Przy ulicy Zatorskiej, obok piekarni, była brama
ment wybitnego astronoma, prze-                                                 wjazdowa do getta, biuro i posterunek Judenrattu. Przez tą bramę, po-
niesiony później na teren szkoły                                                cząwszy od pierwszego transportu do Bełżca w lipcu 1942 roku, poszli w
przy osiedlu M. Kopernika                                                       swoją ostatnią drogę.
                                                                                     Była też druga, mała brama przy ul. Piaskowej od ul. Mickiewicza. Ulica
    Odetchnijmy tu przez chwilę                                                 Zatorska była przedzielona wysokim parkanem. Okna domów od ulicy były
na ławeczce, aby zaczerpnąć sił,                                                zabezpieczone deskami w których wycięto otwory (ok. 25 x 25 cm) naświe-
które będą nam potrzebne w zde-                                                 tlające. Tak samo były zabezpieczone domy między Rynkiem, ul. Mickiewi-
rzeniu z jedną z najtragiczniej-                                                cza a ul. Piaskową. Mydlarska była wewnętrzną ulicą Getta, tak jak i Piasko-
szych historii miasta, do których                                               wa oraz Kręta. W restaura-
należy historia Placu Bohaterów                                                 cji Ebla (róg Zatorskiej i
Getta, miejsca ostatniego pobytu                                                Mydlarskiej) była stołówka.
ponad 2 tysięcy Wadowiczan po-                                                  Przejście ul. Zatorską było
chodzenia żydowskiego.                                                          tylko prawym chodnikiem,
                                                                                resztę zabezpieczał drewnia-
    20. Kiedy już wypoczęliśmy, wróćmy jeszcze w kierunku Rynku, aby            ny płot i strażnik. Jakie wa-
wejść w pierwszą przecznicę w lewo. Obecny teren Placu Bohaterów Getta          runki życia panowały w get-
obejmował do 1942 roku zabudowania dwóch ulic: Piaskowej od Mickie-             cie - nie trzeba chyba niko-
wicza po Marcina Wadowity i ulicy Krętej (lub Psiej ulicy) która była           mu kto ma odrobinę wiedzy
przedłużeniem Mydlarskiej i szła lewą stroną placu. Obie te uliczki na          i wyobraźni wyjaśniać. Stąd
zapleczu rynku, były gęsto zabudowane maleńkimi domkami z drewna,               ożywiony, nielegalny handel
uszczelnianymi mchem i ziemią, malowanymi wapnem i krytymi papą. Jesz-          żywnością, by jeszcze trochę pożyć i handel wolnością, by nadal żyć.
cze w latach pięćdziesiątych stało ich tu kilka. Takimi pamiętają je nielicz-        10 września 1943 roku rozpoczęto likwidację wadowickiego getta.
ni tylko Wadowiczanie. Na terenie wielkości boiska piłkarskiego zamiesz-             Nie kończąca się kolumna wadowiczan wyznania mojżeszowego kie-
kiwało do 1942 roku w około 40 domkach prawie 200 osób. Taka kumula-            rowana była na boisko szkoły podstawowej przy ul. Sienkiewicza, gdzie
cja spowodowała, że to właśnie tutaj w 1942 roku okupant zorganizował           pędzeni na zagładę musieli zostawić resztki swojego dobytku, zawiniąt-
obóz dla ludności żydowskiej. W tą ciasnotę i slamsowe ubóstwo wtłoczo-         ka, kosztowności itp., by stamtąd, odarci ze wszystkiego co mieli, łącznie
na została tragiczna historia wadowickich Żydów. Przed wojną mieszkało          z ludzką godnością, iść dalej w milczącym bólu na stację kolejową, z któ-
ich w Wadowicach około 2000. Wielu z nich zajmowało poczesne miejsce            rej w bydlęcych wagonach pozostała im tylko jedna droga - w kierunku
w społeczeństwie i cieszyło się dużym autorytetem.                              Oświęcimia bądź Bełżca.

Strona 21

37                                                                          38
    Większość z nich nigdy stamtąd nie wróciła, a pamięć tamtego holo-
caustu upamiętnia pomnik i nieliczne mogiły indywidualne na miejsco-
wym cmentarzu żydowskim. Jednak niewielki odsetek mieszkańców get-
ta nigdy nie wsiadł do wagonu bydlęcego. A wszystko za sprawą wadowi-
czan, którzy z narażeniem życia nieśli pomoc swoim dotychczasowym
współmieszkańcom, ratując ich od niechybnej śmierci w machinie zagła-
dy okupanta. Trudno w tym miejscu byłoby wymienić nazwiska zarówno
niosących wówczas pomoc, jak i uratowanych, gdyż nawet na warunki
tak prowincjonalnego miasteczka są to liczby trudne do ustalenia. Ale też
nie da się ustalić liczby tych, którzy w kościele dziękowali Bogu za dobry
interes handlowy, zrobiony na tragedii wadowickich Żydów.
    Po tamtym ostatnim transporcie okupant zezwolił na powolne zasie-
                                                                                 22. Aby kontynuować poznawanie wadowickich, młodzieńczych szla-
dlanie domów przez prawowitych właścicieli. Remontowano drewniane
                                                                             ków Karola Józefa Wojtyły przejdźmy kilkadziesiąt metrów w górę, w
domki kosztem innych, resztę wyburzano i tak powoli znikała zabudowa
                                                                             stronę poznanego już gimnazjum, aby po „przeskoczeniu” ul. Mickie-
między dwoma ulicami. Jeszcze w latach pięćdziesiątych stało tu parę
                                                                             wicza wejść w ul. Słowackiego. Wytyczona w czasie budowy gmachu
lepianek. Ruiny rozebranych po likwidacji getta domów, były dla ówcze-
                                                                             sądu nosiła pierwotnie nazwę Trybunalskiej Górnej, od 1909 roku Ju-
snego bardo młodego pokolenia doskonałym miejscem zabaw.
                                                                             liusza Słowackiego. Przez dowcipnych nazywana najdłuższą ulicą w mie-
    Na gruzach przeszłości rodziło się nowe życie. Pustoszejący z roku
                                                                             ście, bo kto w nią wszedł, wychodził wiele lat później, z więzienia zbudo-
na rok plac był miejscem zabaw, boiskiem piłkarskim, bazą dla drogo-
                                                                             wanego tu pod koniec XIX wieku. Od tamtego czasu Wadowice kojarzyły
wców, postojem furmanek.

     Handel przywędrował tu około 1953 roku, kiedy z placu zrobił się
jeden wielki sklep mięsny i rolny. Sukcesywnie też nawożono ziemie i
tak podniesiono teren na dole o ponad metr w stosunku do dawnego po-
ziomu. Tam były pierwsze, zadaszone stoiska handlowe. Później w dolnej
części placu wyburzono ostatnie trzy domki i postawiono pawilon, a w
górnej szalety miejskie. Kilkakrotnie zmieniano powojenną zabudowę
handlową „getta”, ale jego podstawowy charakter placu targowego pozo-
stał. Bywając tam, nawet w celach handlowych, miejmy świadomość, iż
jest to miejsce ostatniego pobytu społeczności, która uczyła nas - tak po-
trzebnego Polakom nadal - racjonalnego podejścia do życia.

    21. Kiedy już przemierzymy Plac Bohaterów Getta i w dole ulicą
Marcina Wadowity skręcimy w lewo, dojdziemy do pierwszej przecznicy,
do ulicy Gimnazjalnej, której przed wojną głównym obiektem była oka-
                                                                             się zawsze albo z wojskiem albo z więzieniem. Tu po II wojnie siedział
zała, górująca nad okolicą synagoga żydowska /nr 10/, jeden z najładniej-
                                                                             Rudolf Hess, komendant Auschwitz-Birkenau, tu pisał swoje pamiętniki i
szych obiektów galicyjskich Wadowic.
                                                                             tu toczyło się śledztwo. W 1946 roku uciekło stąd 19. żołnierzy podzie-
    Zbudowana została w latach 1885-1889, według projektu architekta
                                                                             mia m.in. Mściciel – Wądolny. Najtragiczniejszą w skutkach próbę ucieczki
Karola Korna, w stylu nowoczesnych synagog zachodnich. W 1940 roku
                                                                             podjęli więźniowie 01 lutego 1976, kiedy opanowali bramę główną i war-
została zburzona przez Niemców.
                                                                             townię. Zginęło wtedy kilku ludzi, w tym dwóch strażników.
    Dzisiaj na na jej miejscu stoi przedszkole.

Strona 22

39                                                                           40
    Ponury gmach rozbudowano w latach siedemdziesiątych. Poszerzono             Nieco dalej, w prawo odbiega ulica Jana Iwańskiego, adwokata i za-
teren i przeniesiono bramę, lokując ją od ul. Trybunalskiej. Ostatni raz    służonego burmistrza (1830-1907), który poszerzył granice miasta, wpro-
głośno było o wadowickim więzieniu po brawurowej ucieczce Ryszarda          wadził elektryczność, wodociągi, kanalizację. Została wytyczona około
Niemczyka, podejrzanego o zamordowanie gen. Papały.                         1905 roku. Po wojnie nosiła krótko imię Bolesława Bieruta. Ulicą Iwań-
                                                                            skiego szło się na pagórki, teren letnich i zimowych zabaw małych wado-
    23. Teraz spójrzmy na potęż-                                            wiczan, w tym też małego Karola Wojtyły.
ne, ponad stuletnie sosny po
przeciwnej stronie ulicy. To po-                                                Idąc dalej ul. Słowackiego w górę dochodzimy do kolejnej odchodzą-
zostałość po świetności dawne-                                              cej w prawo uliczki. To ul. Zygmunta Krasińskiego. Prowadzi na tzw.
go „ogrodu Korna”. Na terenie                                               „Czumę”.
tego parku, w głębi powstała w
latach sześćdziesiątych szkoła                                                  26. Dom Jana Czumy znajdował się na końcu ulicy. Tu spędzili mło-
podstawowa z zapleczem spor-                                                dość bracia: generał Walerian Czuma (1890-1962), legionista i wojskowy
towym i dużo później, tuż przy                                              dowódca obrony Warszawy w 1939 roku, jakże bliski polskiemu patrio-
ulicy szkoła budowlana.                                                     tycznemu sercu Karola Wojtyły oraz Władysław, pułkownik i Ignacy Czu-
    Ulicę Słowackiego jak i inne                                            ma, profesor KUL-u. W domu tym mieszkał później Franciszek Sobczyń-
pobliskie, zamieszkiwała głównie tzw. palestra: adwokaci, notariusze, sę-   ski (1913-1969), żołnierz września, AK, więzień Auschwitz. Jego syn,
dziowie - wszystko z racji sąsiedztwa więzienia i sądu.                     Stanisław, to jedyny wadowicki piłkarz z tzw. złotej kadry Kazimierza
                                                                            Górskiego. Obecnie w ulicę wciśnięto architekturę blokowiska.
    24. Powyżej szkoły bu-
dowlanej i podstawowej, w                                                       27. Kiedy wróćmy do ul. Słowackiego, staniemy przy narożnym domu
cieniu jedynej już starej so-                                               /nr 22/, w którym mieszkał Jan Gebhardt (1881-1956) długoletni (43 lata!)
sny, możemy zobaczyć cie-                                                   profesor gimnazjum, nauczyciel kilku pokoleń wychowanków, w tym
kawy, secesyjny budynek /                                                   Karola Wojtyły, który często w progi tego domu zachodził, aby prowa-
nr 6/, kiedyś kancelarii ad-                                                dzić ze swoim gimnazjalnym profesorem dysputy o historii i dziejach oj-
wokackiej Franciszka Góry,                                                  czystych.
później dr Alfreda Kamień-
skiego (1887-1958) działa-                                                      28. Po drugiej stronie ulicy dom nr 7, noszący jeszcze na sobie ślady
cza skautingu i prezesa „So-                                                dawnej architektonicznej urody. Co prawda nie są znane żadne związki
koła”, wiceburmistrza, ma-                                                  Karola Wojtyły z tą kamienicą, ale jej historia warta jest opowiedzenia,
jora i prokuratora wojsko-                                                  bo nie tylko mieszkał tu jakiś czas jeden z pierwszych wadowickich leka-
wego, oskarżyciela Hessa.                                                   rzy, Antoni Zapałowicz, ale z domem tym, pochodzącym z końca XIX
Tu swoją kancelarię adwokacką od lat pięćdziesiątych miał mecenas Jó-       wieku, związana jest smutna historia. Mieszkał w nim bowiem ordyna-
zef Zając (1925-2009), działacz TMZW, wspominany przez Wadowiczan           riusz i dyrektor szpitala Stanisław Żędzianowski (1861-1919). Podobno
z sympatią.                                                                 przyczyną jego śmierci był konflikt z sąsiadem i wyrzuty sumienia wraż-
                                                                            liwego lekarza, który „.. w depresji wielkiej odszedł a duch jego umar-
    25. W następnym, parterowym domu nr 8, mieszkał generał Juliusz         twienia zaciążył na reszcie”. Na pozostałą rodzinę spadły same nieszczę-
Bijak (1860-1943), były dowódca twierdzy Przemyśl, przyjaciel Emi-          ścia. Syn, legionista, zaginął, córka, której uroda była ponoć zniewalają-
la Zegadłowicza, pierwszy prezes wadowickiego Koła Towarzystwa              ca, nie mogła znaleźć kandydata na męża a wdowę po doktorze uwiódł
Tatrzańskiego.                                                              fałszywy hrabia, który przyniósł jej nieuleczalną chorobę.

Strona 23

41                                                                         42
    29. Kilka kroków dalej mijamy ulicę Szpitalną, a za nią - do Karme-   św. Rafała. Przy klasztorze działało
lickiej - obiekty szpitala.                                               niższe seminarium duchowne i prywat-
                                                                          ne gimnazjum zatrudniające wielu zna-
    30. Po drugiej                                                        nych nauczycieli. Prefektem semina-
stronie ulicy stoi pię-                                                   rium w latach 1920-1930 był bł. Al-
trowy dom z 1905                                                          fons Maria Mazurek, późniejszy prze-
roku dr Ryszarda                                                          or klasztoru w Czernej zamordowany
Daniela /nr 26/, ad-                                                      przez Niemców w 1944 roku.
wokata a za nim tzw.                                                          Karol Wojtyła bardzo lubił tutaj
„ogród Daniela”,                                                          przychodzić. Od karmelitów otrzymał
obecnie teren ogród-                                                      po pierwszej komunii św. szkaplerz,
ków działkowych. W                                                        który towarzyszył mu w całym życiu.
tym domu mieszkał                                                         W 2004 roku Jan Paweł II przekazał
w młodości generał                                                        klasztorowi swój pierścień rybaka, za-
Karol Trzaska-Dur-                                                        mocowany na palcu św. Józefa w obra-
ski (1849-1935), ck marszałek polny, austriacki komendant Legionów, do-   zie ołtarza głównego, a kościół został podniesiony do rangi Sanktuarium.
wódca Okręgu Generalnego w Warszawie, którego mogiła niszczeje na             Karmel, bo tak popularnie klasztor nazwano, poprzez swoją działal-
cmentarzu parafialnym w Wadowicach.                                       ność duszpasterską, kulturalną i gospodarczą zjednał sobie wielką sym-
                                                                          patię mieszkańców. Karmelici od początku pełnili posługę duszpasterską
   Ulica kończy się wejściem do zespołu klasztornego OO. Karmelitów,      w szpitalach oraz więzieniu i byli kościołem garnizonowym dla wojska.
gdzie właśnie zmierzamy.                                                  W czasie wojny wszystkie obiekty klasztorne i towarzyszące zajęte były
                                                                          przez batalion straży granicznej, Grenschutz oraz szkołę kierowców woj-
    31. Wchodzimy więc z                                                  skowych. W styczniu 1945 roku udało się karmelitom uratować zamino-
ul. Słowackiego w ul. Kar-                                                wany obiekt. Po zamknięciu przez władze liceum karmelitańskiego w 1951
melicką, dla której decy-                                                 roku, uruchomiono w nim oddział wewnętrzny szpitala. Karmelici odzy-
dującym był przełom wie-                                                  skali po 1989 roku szkołę i internat, w którym zorganizowano obecnie
ków, kiedy na skutek re-                                                  ośrodek pielgrzymkowy. W stanie wojennym działało przy klasztorze
strykcyjnej polityki Rosji                                                Duszpasterstwo Ludzi Pracy, jedyna zorganizowana forma opozycji w Wa-
wobec nowicjatów zakon-                                                   dowicach. W odróżnieniu od kościołów parafialnych, klasztorna skrom-
nych, w roku 1892, do Wa-                                                 ność spowodowała, że dla wielu katolików z Wadowic i okolicy Karmel
dowic przywędrowali oo.                                                   był i nadal jest miejscem ich niedzielnych praktyk religijnych.
Karmelici, z o. Rafałem
Ka lino wski m. Obec ny                                                       32. Kiedy opuścimy już Kar-
klasztor „Na Górce” /nr                                                   mel i udamy dalej w ul. Karme-
22/ został wybudowany w                                                   licką, powyżej klasztoru zoba-
latach 1897-1899. Kościół                                                 czymy obiekty opiekuńcze /nr 30/
p.w. św. Józefa jest budowlą neoromańską, trzynawową. W centralnym        , które powstały w okresie mię-
punkcie umieszczono ołtarz główny wykonany w Tyrolu, z obrazem św.        dzywojennym, takie jak „dom
Józefa. Słynny obraz Matki Bożej Szkaplerznej umieszczono w ołtarzu,      sióstr”, czy dom Reguły III Za-
w lewej nawie Kościoła. W prawej nawie znajduje się ołtarz poświęco-      konu Karmelitańskiego (zwany
ny o. Rafałowi Kalinowskiemu. Zwiedzającym udostępniona jest cela         też Domem Wspólnej Pracy).

Strona 24

43                                                                           44
    Idąc dalej musimy sobie uświadomić, że to właśnie tą drogą w latach           36. W czasach dzieciństwa młodego Wojtyły ulica kończyła się ma-
dziecięcych z Ojcem, a później już jako kapłan, Karol Wojtyła zmierzał        łym domkiem /nr 82/ pierwszego wadowickiego obwoźnego lodziarza -
„niebieskim szlakiem” na łono Beskidów, w stronę tak ukochanego, a            Jana Pałki. Nieraz mali Wadowiczanie pokonywali wzniesienie Karme-
później utęsknionego masywu Leskowca.                                         lickiej, tocząc wózek z Rynku do tego małego domku, za co dostawali
                                                                              lody. I to była dla nich ogromna frajda. Co prawda nie jest to jednoznacz-
    33. Po drodze mijał m.in. obszerne zabudowania gospodarcze mająt-         nie potwierdzone, ale też nie można zaprzeczyć, że dla małego Lolka
ku rodziny Biernatów /nr 39/. Mieszkał tu legionista I Brygady, Piotr         Wojtyły również.
Mieczysław Barys, major WP, dowódca II batalionu 12 pp w 1939 roku
oraz Stefan Woszczyk (1916-1981), żołnierz września i reakcyjnego pod-            Przed samym parkiem, już w latach siedemdziesiątych ub. wieku, po-
ziemia. Jego wnuczką jest znana aktorka Marta Bizoń.                          wstały dwa bloki mieszkalne dla pracowników drogowych, a za parkiem
                                                                              Dom Rencisty. Stanowią jedyny kontrast ze spokojem zabudowy i cha-
                                                         34. Nieco dalej,     rakterem ulicy.
                                                     po prawej stronie,           Tu, od parku, zobaczymy przepiękny pejzaż na masyw Leskowca, z
                                                     mijał też willę „Jani-   ulicy, która prowadziła pokolenia Wadowiczan i turystów w Beskid Mały.
                                                     na” /nr 58/, sędziego    Teraz ulica ma nową, spacerową oprawę. W „stawkach” kończy swój bieg
                                                     Jana Piotrowskiego.      przekazując drogę do Zawadki ulicy Góralskiej w Choczni. Nadal, jak w
                                                     Jego obydwaj syno-       młodości Karola Józefa Wojtyły, starym traktem prowadzi w góry niebie-
                                                     wie byli kolegami        ski szlak turystyczny, wytyczony przez szkolnego nauczyciela Karola
                                                     szkolnymi małego         Wojtyły - Czesława Panczakiewicza, a później nazwany jego imieniem.
                                                     Wojtyły. Włodzi-
                                                     mierz Piotrowski
                                                     (1920 -1994), wybit-
                                                     ny lekarz, który ni-
                                                     gdy nie odmówił po-
mocy pacjentom, a jego trafne diagnozy do dzisiaj budzą szacunek, obrońca
Warszawy i Brześcia w 1939 roku, był kolekcjonerem i mecenasem re-
gionalnej twórczości. Jego bliźniaczy brat Zdzisław, pierwszy z pierw-
szych wadowickich taksówkarzy, winien być patronem bezpiecznej i spo-             37. Dla wytrwałych dalszym etapem wędrówki śladami Karola Józefa
kojnej jazdy. Kochał gołębie.                                                 Wojtyły będzie masyw Leskowca, z Groniem Jana Pawła II, na wysokość
    Z ogromnej liczby, to kolejni dwaj wadowiczanie odchodzący w              890 m n.p.m. Zmieniona nazwa szczytu - Groń Jana Pawła II, weszła w
niepamięć...                                                                  życie 27 stycznia 2004 roku, przez Rozporządzenie Ministra Spraw We-
                                                                              wnętrznych i Administracji (po roku starań), które zmieniło nazewnictwo
    35. Przyszły Papież nie mógł, ale my naprzeciwko wilii „Janina”, za       tego szczytu z Magury na Groń Jana Pawła II. Szczyt, razem z pobliskim
okazałymi lipami, w otoczeniu modrzewi oraz brzóz, zobaczymy dom z            Leskowcem (922 m n.p.m.) tworzą ważny rejon turystyczny.
numerem 61, państwa Suknarowskich, a za nim Galerię Sztuki profesora              Od 1932 roku znajduje się tu schronisko PTTK „Leskowiec”, pierw-
– jak wszyscy Go tytułowali - Franciszka Suknarowskiego, rzeźbiarza,          sza poważna i jak się okazało bardzo trafiona inwestycja wadowickiego
malarza, grafika, Mistrza wadowickich plastyków, którego bogata twór-         Koła. Wiosną 1932 roku wykupiono podszczytową część hali na Jawo-
czość, tylko tu, w domu syna, ma swoje stałe miejsce. Zainteresowanych        rzynie. W ciągu zaledwie trzech miesięcy schronisko wybudował cieśla z
osobą oraz twórczością Artysty skazanego przez lokalne władze na zapo-        Targoszowa, Jan Bargiel. Budowę schroniska nadzorował osobiście Cze-
mnienie, odsyłam do dodatku.                                                  sław Panczakiewicz, gimnazjalny nauczyciel Karola Wojtyły. Uroczyste
                                                                              otwarcie obiektu miało miejsce 3 września 1932 roku.

Strona 25

45                                                                            46
     Wtedy to, w obec-                                                              Po „gorzeńskich” doznaniach” do Wadowic wrócimy Aleją Wolności.
ności licznie zgroma-                                                           Ulica od początku była aleją spacerową, a mieszkanie przy niej nobilitowa-
dzonej młodzieży z                                                              ło. Stoi tu jeszcze parę domów o ciekawej architekturze. W czasie wojny
wadowickiego gimna-                                                             mieszkańców wysiedlono, aby w budynkach mogli zamieszkać urzędnicy
zjum oraz ludzi zafa-                                                           administracji niemieckiej. Idąc od ul. Niwy, po prawej stronie miniemy os.
scynowanych górami,                                                             Na Skarpie, a nieco wyżej po lewej, pamiętający czasy okupacji hitlerow-
schronisko poświęcił                                                            skiej bunkier, pozostałość po niemieckim Grenschutz-u, w których szkolo-
ks. dr Edward Zacher,                                                           no młode faszystowskie kadry tej organizacji, funkcjonującej w czas wojny
katecheta Karola Woj-                                                           m.in. za parkiem, gdzie dzisiaj osiedle domów jednorodzinnych.
tyły, a On sam uboga-
cił uroczystość, recy-                                                              39. Idąc w górę minie-
tując zebranym wier-                                                            my po prawej stronie na
sze Piewcy Beskidów. Ponieważ schronisko cieszyło się ogromnym powo-            niezabudowanej przestrze-
dzeniem wśród turystów w roku 1934 dobudowano jadalnię i powiększono            ni zejście do kościoła św.
kuchnię.                                                                        Piotra Apostoła. Dalej doj-
     Powyżej, na szczycie znajduje się kaplica wzniesiona w 1995 roku z         dziemy do drugiego po
inicjatywy działacza PTTK Stefana Jakubowskiego z Andrychowa, oraz              prawej stronie budynku, z
stalowy krzyż z 1991 roku, poświęcony „Ludziom gór”. W kaplicy stoi             numerem 55. Tu mieszkał
fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w             gimnazjalny nauczyciel,
1995 roku oraz ołtarz z inskrypcją: Jest nas troje: Bóg, góry i ja.             ceniony przez Karola Woj-
     Papież nie tylko w latach swego dzieciństwa i młodości, ale i potem w      tyłę profesor Jan Sarnicki
okresie kapłaństwa wielokrotnie na ten szczyt przychodził. Latem poko-          - „Cyrul”, znakomity geo-
nywał szlak piechotą, zimą jeździł tu na nartach. Ostatni raz wszedł Le-        graf i geolog, utalentowa-
skowiec i Jaworzynę jako kardynał w 1970 roku. Po mszy odprawionej z            ny malarz i rysownik. Zapewne wielokrotnie drzwi tego domu stały otwo-
okazji 25-lecia kapłaństwa w Kalwarii Zebrzydowskiej, w towarzystwie            rem przed Wojtyłą, zafascynowanym turystycznymi wyprawami swojego
swoich współpracowników, wybrał się wówczas na wycieczkę z Ponikwi              profesora. Zainteresowanych bliżej postacią profesora Sarnickiego - „Cy-
do schroniska pod Leskowcem.                                                    rula”, odsyłam do dodatku.
     Kilkugodzinny spacer na Groń Jana Pawła II, to również okazja do
poznania przepięknych okolic Wadowic.                                               40. Przejdźmy teraz przez ulicę i wejdźmy do Parku Miejskiego /nr
     Zainteresowani w dodatku do przewodnika znajdą szczegółowy opis            52/. Powstał w latach 1909-1914. Miasto wykupiło tereny na tzw. Górni-
szlaku niebieskiego im. Czesława Panczakiewicza oraz panoramy widzia-           cy i przekazało je, utworzonemu na wzór krakowskiego, Towarzystwu
nej z Leskowca.                                                                 Upiększania Miasta Wadowic i Okolicy (TUMWiO). Prace rozpoczęto od
                                                                                wytyczenia ścieżek, sadzenia żywopłotów i urządzeniu placu zabaw. In-
    38. Po poznaniu piękna ukochanych przez Karola Józefa Wojtyłę beskidz-      westycja zaangażowała prawie całe społeczeństwo miasta. Przy budowie
kich szczytów, chętnych zapraszam do Gorzenia Górnego /nr 2/, w progi Mu-       pracowali także włoscy jeńcy wojenni. W 1913 roku rozpoczęto budowę
zeum Emila Zegadłowicza (1888-1941), którego twórczość i kolekcję Papież        schroniska młodzieżowego Górnica, które ukończono rok później.
bardzo cenił, a nawet z niej korzystał, przygotowując swoje homilie... Przy-        W okresie międzywojennym wykonano trzecią, murowaną altanę,
kładem zawołanie: „Nie lękajcie się...”, zapożyczone od Zegadłowicza, z         muszlę koncertową, korty tenisowe, a po wybudowaniu w 1934 roku zbior-
„Pokoju dziecinnego”. Więc chodźmy do Gorzenia aby obejrzeć te resztki          nika wodociągów usypano kopiec Mickiewicza, urządzono sadzawkę i
zbiorów, których nikt nie chciał już kupić i dlatego się tu jeszcze ostały...   fontannę oraz zainstalowano oświetlenie. Park był wtedy licznie uczęsz-
    A bliższą historię tej placówki poznacie Państwo w dodatku...               czanym miejscem rekreacji.

Strona 26

47                                                                           48
    Pracownicy zakładu                                                      Stąd, wraz z innymi,
ogrodniczego, wybudo-                                                       jeszcze w 1939 roku,
wanego jeszcze przed                                                        Bałysa zabrało gesta-
wojną w Parku Miej-                                                         po, za próby organi-
skim, uratowali od                                                          zowania oporu. 22
zniszczenia, stojącą                                                        grudnia pod Kopcem
przy jednej z alejek par-                                                   Kościuszki w Krako-
ku figurę Matki Bożej                                                       wie zostali rozstrzela-
Królowej Korony Pol-                                                        ni młodzi wadowicza-
skiej, poświęconą przez                                                     nie: Wincenty Bałys,
ks. Andrzeja Zająca,                                                        Stefan Boryczko, Jan
jednego z proboszczów wadowickiej parafii, wywożąc ją na czas okupa-        Dudoń, Mojżesz Mel-
cji na tutejszy cmentarz.                                                   man oraz dwaj szkol-
    Tak więc w czasie wojny Niemcy w parku nic nie zniszczyli, a jeszcze    ni koledzy Karola Wojtyły: Józef Wąsik i Stefan Węgrzyn. Na budynku
zbudowali, m.in. szklarnie dla okazałych palm przywiezionych do Wado-       możemy odczytać inskrypcję z tablicy ufundowanej przez TMZW dla
wic w okresie okupacji z żywieckiego zamku oraz mały ogród zoologicz-       upamiętnienia tamtej tragicznej historii.
ny, który dotrwał do 1960 roku.
    W 1977 roku, po kapitalnym remoncie, w schronisku, zgodnie z jego           42. Kiedy skierujemy swoje kroki w kierunku centrum miasta i mi-
pierwotnym przeznaczeniem rozpoczął działalność Dom Harcerza ZHP            niemy park, zaraz po lewej stronie, zwrócimy uwagę na ciekawą archi-
Hufca Wadowice. W 1989 roku pp. Wiesław Lasek i Tomasz Mazurkie-            tektonicznie drewnianą, stylową willę /nr 46/ nauczyciela Jana Skopiń-
wicz (z TKKF „Leskowiec”) wyremontowali nieczynne od wojny korty            skiego (1882-1940).
tenisowe, zaś władze miejskie odbudowały dwie drewniane altany.
    Nowe władze samorządowe po 1990 roku zlikwidowały Dom Harce-                 43. Rzućmy jeszcze okiem na ko-
                                                  rza, a budynek wyna-      lejne widoczne z oddali kamienice,
                                                  jęły na lokal gastrono-   jakże indywidualne swoją elegancją
                                                  miczny. Obecnie w         oraz estetyką i zejdźmy schodami w
                                                  schronisku młodzie-       prawo, by przejść przez widoczny
                                                  żowym „Górnica” jest      przed nami zabytkowy cmentarz /Al.
                                                  klub odwykowy dla         MBF nr 72/, założony w 1820 roku,
                                                  wadowickich alkoho-       w wyniku zaleceń dekretu cesarza
                                                  lików, a park za przy-    Józefa II z 1784 roku i Pełnomocnej
                                                  czyną członków klubu      Nadwornej Komisji Galicji Zachod-
                                                  staje się z dnia na       niej z 1797 roku, nakazujących prze-
                                                  dzień coraz większym      niesienie miejsc pochówku poza te-
                                                  parkingiem dla samo-      reny zamieszkałe. Brama zbudowana
                                                  chodów.                   około 1822 roku, klasycystyczna, par-
                                                                            terowa, prostokątna, z kolumnami.
    41. Vis a vis parku, przy Alei Wolności, w domu nr 49, na piętrze,           Centralnym punktem cmentarza
miał od 1938 roku pracownię Wincenty Bałys, artysta rzeźbiarz z kręgu       jest kaplica rodu Słapów. W różnych
Zegadłowicza i przyjaciel przyszłego Papieża, do którego Wojtyła często     miejscach groby wielu zasłużonych
zachodził, kiedy ten miał swoją pracownię jeszcze przy ul. Zatorskiej 12.   wadowiczan, burmistrzów, rajców

Strona 27

49                                                                          50
miejskich, inspektorów szkolnych, dyrektorów szkół, powstańców stycz-      datorki kaplicy, Jacentego i Rozalii Szłapów
niowych, generałów: Juliusza Bijaka (1860-1943), Tadeusza Zapałowi-        (zm. 1862), Alexandra Słapy (zm. 1868),
cza (1859-1936), Karola Trzaski-Durskiego (1849-1935), w latach 1914-      Franciszka Wilczyńskiego (1796-1871), Ka-
1915 dowódcy Legionów Polskich, profesorów akademickich: Władysła-         tarzyny Słapowej (1817-1878). Na zewnątrz
wa Nikliborca (1899-1948), Tadeusza Kłapkowskiego (1902-1984), mi-         tablice pośmiertne wadowickich probosz-
nistra emigracyjnego rządu w Londynie Stanisława Sopickiego (1903-         czów i dziekanów: ks. Leonarda Prochow-
1976) i wielu innych, w tym często anonimowych mieszkańców grodu           nika (1883-1963), ks. dra Edwarda Zachera
nad Skawą, którzy swym życiem przyczyniali się do świetności miasta,       (1903-1987) oraz katechety ks. Tadeusza
regionu, kraju. W osobnych kwaterach pochowani są oo. Karmelici i ss.      Włodygi (1879-1963) - tu pochowanych.
Nazaretanki.                                                                   W bezpośredniej bliskości „kaplicy Sła-
     Spoczywają tu dyrektorzy gim-                                         pów” odnajdziemy zniszczone, jak zresztą
nazjalni: Seweryn Arzt (1848-                                              wiele innych na tym cmentarzu, miejsce po-
1907), Jakub Zachemski (1870-                                              chówku Jana Fischera z rodziną, fundatora
1958), długoletni prezes Związku                                           kaplicy w Gorzeniu Dolnym na Dzwonku.
Podhalan, Henryk Gawor (1871-                                                  Zainteresowanych historią zabytkowe-
1948), Kazimierz Foryś (1906-                                              go wadowickiego cmentarza odsyłam do
1982), profesorowie: Tytus Zega-                                           szczegółowego opracowania dr Gustawa
dłowicz (1822-1899), ojciec Emi-                                           Studnickiego, o tej nekropolii.
la, Albert Gąsiorowski (1840-
1888), literat i publicysta, Kazi-                                             44. Po zejściu z zabytkowego cmentarza do Alei Matki Boskiej Fa-
mierz Usiekniewicz (1858-1921),                                            timskiej (dawniej ul. Zegadłowicza), skierujmy swoje kroki w stronę ko-
długoletni prezes „Sokoła”, profe-                                         ścioła p.w. św. Piotra Apostoła /nr 90/, którego kolejne etapy budowy wy-
sorowie Karola Wojtyły: Zbigniew                                           znaczały kolejne rocznice pontyfikatu Jana Pawła II. W dniu Zesłania
Czaderski (1887-1950), Tadeusz                                             Ducha Świętego, 18 maja 1986 roku, w 66 urodziny Papieża Polaka, ks.
Hanusiak (1900-1959), Józef He-                                            kardynał Franciszek Macharski poświęcił wybudowaną już kaplicę, w któ-
riadin (1885-1967), legionista, kawaler Virtuti Militari, Jan Gebhardt     rej odtąd odbywały się nabożeństwa parafialne, a 1 września - odprawił
(1881-1956), Ludwik Jach (1892-1952), artysta malarz, Czesław Pancza-      uroczystą Mszę św. na inaugurację roku katechetycznego i samodzielnej
kiewicz (1901-1958), działacz turystyczny.                                 pracy duszpasterskiej nowej parafii św. Piotra Apostoła. W dniu 31 maja
     Groby znanych wadowickich rodów: Albertich, Dihmów, Foltinów,         1987 roku też ks. kardynał Franciszek Macharski odprawił w kaplicy pa-
Homme’ów, Kamieńskich, Krzysztoforskich, Jacyszynów, Machalskich,          rafialnej Mszę św. w podzięce za dzwony ofiarowane przez Jana Pawła II,
Mirochów, Nikliborców, Olbrychtów, Opidowiczów, Pukłów, Romaszka-          dar Vittorio Veneto - miasta rodzinnego Jana Pawła I. Osadzono je prowi-
nów, Suknarowskich, Zapałowiczów i innych - kryją odchodzący w nie-        zorycznie na placu koło kaplicy.
pamięć kwiat tutejszej inteligencji, profesorów, nauczycieli, kapłanów,        W maju 1988 roku (17-24) udała się kolejna pielgrzymka wadowi-
lekarzy, farmaceutów, sędziów, oficerów, przemysłowców, działaczy spo-     czan do grobu św. Piotra. W dniu swoich urodzin (18 maja) Papież po-
łecznych i kulturalnych. Wszystkie one pośród mogił tysięcy zmarłych       święcił kamień z Bazyliki św. Piotra, który przywieziono do Wadowic.
ludzi ciężkiego trudu - rzemieślników, urzędników, rolników, robotników,   Został on wmurowany jako kamień węgielny pod kościół św. Piotra Apo-
żołnierzy, gospodyń domowych – współtworzących historię tego miasta.       stoła. Tego uroczystego aktu dokonał również ksiądz kardynał Franciszek
     Wspomniana wyżej kaplica ufundowana została w 1862 roku, przez        Macharski w dniu 9 października 1988 roku, w 10-lecie pontyfikatu Jana
Marię ze Słapów Wilczyńską (1813-1895), obecnie stanowi własność pa-       Pawła II.
rafii pw. św. Piotra Apostoła. Wewnątrz drewniany ołtarz z Chrystusem          Zainteresowanie i wszechstronna pomoc wielu osób: papieża Jana
Ukrzyżowanym, w ścianach epitafia osób pochowanych w podziemiu: fun-       Pawła II, księdza Kardynała Franciszka Macharskiego, który szczegól-

Strona 28

51                                                                           52
nie troszczył się o tę budowę i nieustannie jej patronował, księdza infu-          Po bokach ołtarza figura Matki Bożej Fatimskiej, ofiarowana przez
łata dra Edwarda Zachera, księdza infułata Kazimierza Sudera, księdza         bpa Leirii z Fatimy i ks. kardynała Marię Andrzeja Deskura, poświęcona
kanonika Michała Pioska, architektów i budowniczych, ogromny wysi-            i ukoronowana przez Jana Pawła II w 1991 roku, tron papieski z tegoż
łek parafian - pozwoliły w krótkim czasie oddać kościół św. Piotra Apo-       roku, dar Cechu Rzemiosł Różnych w Wadowicach oraz portret Papieża
                                      stoła do użytku. Jego uroczysta         pędzla J. Hagnera (1992), dar prof. dra
                                      konsekracja odbyła się w dniu 14        T. M. Janowskiego z Krakowa (1994). W
                                      sierpnia 1991 roku, w czasie drugiej    przedsionku akt erekcyjny, kamień z Ba-
                                      wizyty Jana Pawła II w Wadowi-          zyliki św. Piotra, tablica z napisem: „Ś.
                                      cach. Na placu przed kościołem Pa-      p. Księdzu Michałowi Pioskowi, dzieka-
                                      pież odprawił koncelebrowaną            nowi Dekanatu Wadowice Płd., budow-
                                      Mszę św. i wygłosił homilię. Asy-       niczemu tej świątyni, gorliwemu paste-
                                      stowali Mu kardynałowie: Angelo         rzowi, pierwszemu proboszczowi para-
                                      Sodano, Franciszek Macharski i          fii św. Piotra Apostoła. W rocznicę śmier-
                                      Henryk Gulbinowicz, kilkudziesię-       ci wdzięczni Parafianie. 25 XI 1994” oraz
                                      ciu biskupów i ponad stu kapłanów.      makieta całego zespołu sakralnego.
                                      W trakcie Mszy św. Jan Paweł II              Przed kościołem spiżowy pomnik
                                      wraz z kardynałami: Franciszkiem        Jana Pawła II, dzieło włoskiego artysty
                                      Macharskim i Henrykiem Gulbino-         Luciano Minguzzi z lat 1980-1982, dar
                                      wiczem oraz ks. Michałem Pio-           Watykanu i ks. kardynała Franciszka
                                      skiem, poświęcił i namaścił ściany      Macharskiego. Na wolno stojącej wieży
                                      i ołtarz. Poświęcił również 20 ka-      wzniesionej w 1992 roku, trzy dzwony o
mieni węgielnych dla nowo budowanych kościołów w Archidiecezji Kra-           wadze: 3500 kg, 2500 kg, 1700 kg i imionach: św. Piotr, Jan Paweł I, Jan
kowskiej. Po Mszy św. ksiądz kardynał Franciszek Macharski poświęcił i        Paweł II. Ofiarowało je w 1985 roku rodzinne miasto papieża Jana Pawła
odsłonił przed kościołem nie grzeszący estetyką pomnik Jana Pawła II.         I Vittorio Veneto, a Jan Paweł II konsekrował 20 września 1986 roku i
    Zespół sakralny św. Piotra Apostoła symbolizuje drogę Jana Pawła II       przekazał parafii św. Piotra. Na parterze wieży kiosk z pamiątkami, w
z Wadowic, przez katedrę na Wawelu na Stolicę Piotrową. Składa się z          krypcie pod ołtarzem grobowiec ks. Michała Pioska (1944-1993).
kościoła, kaplicy, sal katechetycznych, budynku plebanii i wolno stojącej          Budowniczy kościoła św. Piotra ks. kanonik Michał Piosek zmarł na-
wieży. Fasada kościoła zwieńczona łukiem przypominającym kopułę Ba-           gle 25 listopada 1993 roku, w 49. roku życia i w 25. roku kapłaństwa. W
zyliki św. Piotra w Rzymie, po bokach ciąg arkad tworzących odświętną         dniu Jego pogrzebu Papież przesłał depeszę żałobną, w której napisał m.
drogę procesyjną. Wnętrze na planie łacińskiego krzyża, trójnawowe. Nawa      in.: „W niezbadanych wyrokach swej opatrzności Bóg, dla którego wszyst-
główna oddzielona od bocznych podwójną kolumnadą. W transepcie cha-           ko żyje, wezwał do siebie tego młodego jeszcze kapłana, oddanego całym
rakterystyczne cztery pary podciętych kolumn, otwierających widoczność        sercem swojej owczarni. Był najpierw wikariuszem w parafii macierzy-
na prezbiterium i ołtarz z czerwonego i białego carraryjskiego marmuru        stej, a potem pierwszym proboszczem parafii św. Piotra i budowniczym
w kształcie rzutu poziomego Bazyliki św. Piotra w Rzymie ze złoconym,         tej wspaniałej świątyni, którą dane mi było konsekrować osobiście w cza-
półkolistym tabernakulum w miejscu konfesji nad grobem św. Piotra. Sze-       sie ostatnich odwiedzin w moich rodzinnych Wadowicach”.
ściometrowa ściana ołtarza zwieńczona kopią XVI-wiecznego fresku Pe-
rugina z Kaplicy Sykstyńskiej, przedstawiającego przekazanie przez Chry-          45. Wyjeżdżając od kościoła skręcimy w prawo, w kierunku Suchej
stusa kluczy św. Piotrowi. Na posadzce zarys eliptycznej kolumnady Ber-       Beskidzkiej, aby zaraz skręcić za widoczną po lewej stronie bazę magazy-
ninigo na Placu św. Piotra. Dwa pasma czerwonego marmuru „spływają-           nową, w ulicę Polną, którą będziemy się kierowali do ul. Lwowskiej. Kiedy
ce” od ołtarza symbolizują strużki krwi. Tablica z datą „13. V. 1981” ozna-   już miniemy kolejne składy magazynowe ukaże się nam po lewej stronie
cza miejsce zamachu na Jana Pawła II.                                         klasycystyczny murowany dwór zwany „Mikołaj” /ul. Błonie nr 1/,

Strona 29

53                                                                        54
wzniesiony w I połowie XIX wieku. Nazwa pochodzi od imienia dawne-             47. Poznając
go właściciela wójtostwa wadowickiego, Mikołaja Komorowskiego, sta-        miejsca kiedyś tak
rosty barwałdzkiego, oświęcimskiego, nowotarskiego i lipnickiego, zna-     bliskie przyszłemu
nego z burzliwego i awanturniczego życia. Wójtostwo w Wadowicach           Papieżowi, skieruj-
notowane było już w 1426 roku, kiedy starosta oświęcimski Mikusz z         my teraz swoje kro-
Decholbic miał tutaj młyn. Później właścicielami wójtostwa byli pano-      ki w Kierunku Kle-
wie Żywca i Podhala Komorowscy, a po nich Wierzbowscy, Szembeko-           czy Dolnej /nr 1/, na
                                                  wie, Waleria Branicka,   Kopiec - słoneczne
                                                  Biberstein-Starowiey-    wzgórze, przy trasie
                                                  scy, Fischerowie i       Kraków - Bielsko-
                                                  Krobiccy. Po wojnie      Biała, gdzie w 1909
                                                  wywłaszczony dwór        roku, ks. Alojzy Majewski założył pierwszy dom pallotyński w Polsce,
                                                  znalazł się we włada-    powołując jednocześnie do życia gimnazjum męskie pod nazwą Colle-
                                                  niu Gminnej Spół-        gium Marianum. W latach swego rozkwitu ośrodek ten skupiał blisko dwu-
                                                  dzielni. W drugiej po-   stu gimnazjalistów. Duchowość pallotyńska jest ukierunkowana na nowe
                                                  łowie lat siedemdzie-    odczytywanie ducha Chrystusowego i próbę wyrażania go w nowych for-
                                                  siątych rozpoczął się    mach. Fundamentalną regułą życia Pallotynów jest życie Jezusa Chrystu-
                                                  proces jego dewasta-     sa. W Polsce Pallotyni prowadzą 35 parafii, 5 sanktuariów (Czarna, Czę-
                                                  cji, powstrzymany in-    stochowa, Hodyszewo, Sierpc, Zakopane). Ożywioną działalność wydaw-
                                                  terwencją wojewódz-      niczą prowadzą dwa pallotyńskie wydawnictwa: Apostolicum i Pallotti-
                                                  kiego konserwatora                                                           num. Wydawane są
zabytków, który zwrócił uwagę na walory historyczne i architektoniczne                                                         trzy miesięczniki.
obiektu. Rozpoczęto remont. W efekcie zachowano pierwotny układ wnę-                                                           Działalnością na-
trza, a zmiany adaptacyjne ograniczono do niezbędnego minimum. Uwa-                                                            ukową zajmuje się
gę zwiedzających zwraca zdobiona plafonem centralna sala o owalnym                                                             Instytut Teologii
kształcie, czyli dawna sala napoleońska oraz stylowe pokoje. Po remon-                                                         Apostolstwa i Insty-
cie obiektu, od 1978 roku funkcjonuje tutaj znana ze wspaniałej kuchni                                                         tut Statystyki Ko-
restauracja „Dworek Mikołaja”.                                                                                                 ścioła Katolickiego
                                                                                                                               SAC. Polscy Pallo-
    46. Po przeciwnej stronie „Mikołaja”, w kierunku Skawy i Jaroszo-                                                          tyni prowadzą dzia-
wic, w latach młodości Karola Wojtyły były Błonia miejskie, tradycyjne                                                         łalność misyjną w
miejsce żołnierskich ćwiczeń i rodzinnych majówek, z boiskiem sporto-                                                          Azji, Afryce, Ame-
wym, na którym swoje piłkarskie umiejętności doskonalił Karol Wojtyła.                                                         ryce Północnej i Po-
A, że dobrym był graczem to koledzy często wybierali go kapitanem dru-     łudniowej, w Europie oraz Australii i Oceanii. Ponadto starają się nieść
żyny. Miał nawet swój piłkarski pseudonim „Martyna” (od nazwiska zna-      Ewangelię Jezusa Chrystusa tam, gdzie jej potrzebują ludzie.
nego wówczas obrońcy jednej z lwowskich drużyn piłkarskich Pogoni
Lwów — Henryka Martyny). Najczęściej jednak Lolek był bramkarzem,              I chociaż Jan Paweł II nie odwiedził tego klasztoru podczas swoich
a wtedy cała drużyna zachwycała się jego zręcznością.                      papieskich wizyt w rodzinnym mieście wiemy, że bywał tu wielokrotnie
    W 1977 roku zlokalizowano tutaj Stadion Miejski 650-lecia Wado-        w latach swojego dzieciństwa, w tym będąc w drodze do kalwaryjskiego
wic, który pełnił rolę lądowiska dla papieskiego helikoptera podczas wi-   sanktuarium, a także jako kapłan.
zyt Jana Pawła II w rodzinnym mieście.

Strona 30

55                                                                         56
     48. Więc i my, za Karolem Wojtyłą, skierujmy teraz swoje kroki od         49. W drodze powrotnej do Wadowic przystańmy, jak przed laty czy-
Pallotynów do Kalwarii Zebrzydowskiej /ul. Bernardyńska nr 46/.            nił to Karol Wojtyła, w Barwałdzie Dolnym /nr 50/, przy kościele św.
     Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, które powstało na początku     Erazma, zbudowanym w drugiej połowie XVIII wieku za sprawą Jana
XVII wieku, jako fun-                                                      Biberstein-Starowieyskiego, właściciela starostwa barwałdzkiego. Wieża
dacja Mikołaja Ze-                                                         kościoła jest pozostało-
brzydowskiego, należy                                                      ścią po poprzednim
dzisiaj do najciekaw-                                                      XVI-wiecznym kościele
szych w Polsce założeń                                                     Wniebowzięcia Naj-
kraj obrazo wo-arc hi-                                                     świętszej Marii Panny.
tektonicznych i do naj-                                                    W latach trzydziestych
częściej uczęszcza-                                                        XX wieku dobudowano
nych polskich miejsc                                                       kruchtę.
pielgrzymkowych.                                                               Świątynia, cenna
Kilkudziesięcioty-                                                         perła architektury drew-
sięczne rzesze pątni-                                                      nianej, została zbudowa-
ków gromadzą się                                                           na w oparciu o konstruk-
zwłaszcza podczas                                                          cję zrębową i ścianach pokrytych pionowo listwowaniem. Dach jest dwu-
Chwalebnego Misterium Pańskiego w Wielkim Tygodniu oraz w czasie           spadowy, pokryty gontem, nad prezbiterium i kruchtami trójpołaciowy.
Misterium Pogrzebu i Triumfu Matki Bożej w sierpniu. Sanktuarium Kal-          Wieża kościoła została zbudowana na konstrukcji słupowo-ramowej,
waryjskie składa się z barokowej bazyliki, w której umieszczony jest cu-   a na jej szczycie umieszczono hełm baniasty z latarnią i cebulką. W przy-
downy wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej, z klasztoru i z zespołu ko-     ziemiu wieży umieszczono zakrystię, a do nawy przylegają kruchty.
ściołów oraz kaplic w stylu barokowym i manierystycznym, wkompono-             Położenie wieży po wschodniej stronie prezbiterium, a nie po zachod-
wanych w malowniczy krajobraz beskidzki i nazwanych dróżkami kalwa-        niej stronie nawy jest rzadko spotykane. Wewnątrz kościoła znajduje się
ryjskimi. Sanktuarium to zostało zbudowane na wzór Drogi Krzyżowej         na ścianach polichromia z końca XVIII wieku, o motywach figuralnych,
Pana Jezusa w Jerozolimie. Jest to, więc „swoista kopia Kalwarii jerozo-   roślinnych i geometrycznych. Na stropie kościoła umieszczony jest obraz
limskiej” z kaplicami do odprawiania rozważań o Męce Pańskiej i o ta-      Zwiastowanie Najświętszej Marii Panny, zaś w nawie obraz Przemienie-
jemnicach z życia Matki Bożej.                                             nie Pańskie na Górze Tabor. Świątynia posiada trzy ołtarze. Na głównym
     Opiekunami i stróżami sanktu-                                         znajduje się obraz św. Erazma z XVIII wieku, w lewym ołtarzu XVI-wiecz-
arium są, z woli pierwszego funda-                                         ny obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, zwany również Matką Boską
tora, Mikołaja Zebrzydowskiego,                                            Barwałdzką, a w prawym obraz św. Trójcy z 1784 roku oraz Serca Jezu-
Bracia Mniejsi, w Polsce popularnie                                        sowego z 1887 roku. Do innych zabytkowych artefaktów należy belka
zwani bernardynami.                                                        tęczowa z późnogotyckim krucyfiksem datowanym na pierwszą połowę
     Początki sanktuarium w Kalwa-                                         XVI wieku, kamienna chrzcielnica barokowa, kamienna kropielnica z 1842
rii Zebrzydowskiej sięgają 1600 roku,                                      roku oraz rokokowe organy z 1770 roku.
kiedy to Mikołaj Zebrzydowski, wo-                                             Kościół jest jednym z obiektów szlaku architektury drewnianej woje-
jewoda krakowski, wzniósł na górze                                         wództwa małopolskiego, w regionie Jurajsko-Oświęcimskim.
Żar kościółek Ukrzyżowania .
                                                                               Opuszczamy barwałdzki kościółek jeszcze bardziej bogaci duchowo i
    Bardziej szczegółową historię                                          historycznie, kierując się do Wadowic, gdzie rozpoczęliśmy swoją „Woj-
kalwaryjskiego Sanktarium znaj-                                            tyłową” wędrówkę. Przy wjeździe do miasta przejeżdżamy most na rzece
dziecie Państwo w dodatku..                                                Skawie.

Strona 31

57                                                                          58
   50. Tu, pomiędzy mostem drogowym i kolejowym, w letnie upalne            artystę Franciszka Suknarowskiego, przedstawiał żołnierzy, ale radziec-
                                       dni Karol Wojtyła zażywał            kich. I też władza ludowa, tym razem z fanfarami, pomnik w 1989 roku
                                       kąpieli w krystalicznych             usunęła. Stoi sobie teraz na Cmentarzu Wojskowym.
                                       wówczas nurtach rzeki Ska-               Wróćmy jednak do pomnika sprzed koszar, którego przywrócenie - w
                                       wy. Skawy pełnej ryb i ra-           czasach pierwszej Solidarności przed koszary - stało się głównym celem i
                                       ków, chętnie wyławianych             osiągnięciem opozycji skupionej wokół TMZW. I wrócił na swoje miej-
                                       i konsumowanych przez                sce w listopadzie 1981 roku. Dzisiaj pomnik, jak wiele pomników w tym
                                       mieszkańców. Tu też, na              kraju, służy bardziej władzy niż tym, których władza reprezentuje.
                                       urokliwej w tamtym okre-                 Tu należy jeszcze dodać, że te właśnie koszary były miejscem pracy
                                       sie plaży, zażywał kąpieli           żołnierza Karola Wojtyły seniora, ojca przyszłego Papieża.
                                       słonecznych i grywał z
                                       przyjaciółmi w siatkówkę.                52. Zwróćmy teraz swoją uwagę na stojący po prawej stronie, nieco
                                                                            bliżej Rynku trzypiętrowy budynek /nr 31/, ze środkowym ryzalitem,
    51. Dalej kierujemy się ul. Lwowską do centrum. Po chwili, po pra-      zwieńczonym przyczółkiem. Nad drugim piętrem fryz neoromański i
wej stronie stajemy przed nie dającym się nie zauważyć olbrzymim gma-       gzyms. Elewacja środkowej kondygnacji z cegły glazurowanej.
chem koszar wojskowych /nr 40/, który jeszcze dzisiaj imponuje rozma-           To popularnie zwany przez Wadowiczan „klasztor Nazaretanek”. Zgro-
chem. Jest prawie wielkości Rynku. Powstał około 1827 roku, dla c.k. 56     madzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu przybyło do Wadowic
pułku piechoty, macierzystej jednostki Karola Wojtyły seniora. Poborowi     w 1894 roku. Zakon zakupił obecny teren wraz z małym domkiem. Kilka
z powiatów: wadowickiego, bialskiego, żywieckiego, myślenickiego słu-       lat później założono stowarzyszenie im. św. Wincentego a Paulo i uru-
żyli w pułku od 6. do 9. lat. Stąd wyruszali na wojny, które toczyła Au-    chomiono przytułek dla sierot. Budowę klasztoru, w/g projektu inżyniera
stria oraz na fronty I wojny światowej. W 1918 roku, na bazie 56 pp.        Adama Kozłowskiego, rozpoczęto w 1905 roku, a w 1910 otwarto inter-
powstał 12. pułk piechoty Ziemi Wadowickiej. Wojsko było nieodłącz-         nat dla dziewcząt. Tuż przed wojną firma Jana Petka nadbudowała piętro.
nym elementem dawnych Wadowic. Działały kasyna oficerskie i podofi-             Siostry, w domku tuż za Klasztorem, przy skrzyżowaniu ulic Lwow-
cerskie, słynne były rauty, bale i reduty organizowane przez kadrę 12 pp.   skiej i Legionów, prowadzi-
    W 1939 roku pułk walczył pod Jordanowem i Rajskiem, kończąc kam-        ły ochronkę, do której cho-
panię pod Narolem na Lubelszczyźnie. Wielu żołnierzy walczyło później       dził mały Karol Wojtyła i
na frontach II wojny. W czasie wojny pułk został reaktywowany jako 12       szkołę zawodową dla dziew-
pp. Armii Krajowej. Po wojnie w koszarach stacjonował 18. kołobrzeski       cząt, po wojnie zamienioną
pp. ze znakomitą orkiestrą.                                                 w Gimnazjum Krawieckie.
    Od lat sześćdziesiątych obiekt zajmował „Herbapol”. Jedna z pierw-      W 1947 roku gimnazjum li-
szych uchwał reaktywowanej w 1998 roku. Rady Powiatu Wadowickiego           czyło 160 uczennic, internat
obligowała Starostwo do zlokalizowania w obiekcie wszelkich władz ad-       20, a dom dziecka 32. wy-
ministracyjnych powiatu, aby mieszkańcy mogli załatwić wszystko w jed-      chowanki. Po likwidacji
nym miejscu. Niestety o kondycji władzy świadczy fakt, że sobie z tym       szkół kościelnych (1951),
nie poradziła, a poradził prywatny inwestor, który kupił budynek, chociaż   poszerzono dom dziecka a w
władza miała za darmo.                                                      starym małym narożnym budynku nadal było przedszkole.
    Przed koszarami stoi Pomnik Żołnierzy 12 pp. Odsłonięty w 1928 roku,        Siostry Nazaretanki w latach 1898-1951 stanowiły podstawowy per-
w/g projektu artysty Józefa Jury. Czci pamięć poległych w wojnie 1918-      sonel szpitala. Ich cicha i pracowita obecność towarzyszy kolejnym po-
1922. W 1939 roku Niemcy zniszczyli posąg żołnierza, ale pomnik się         koleniom wadowiczan już ponad 100 lat. Obecnie w klasztorze znajduje
zachował. Za to władza ludowa w 1974 roku, po cichutku go usunęła.          się Państwowy Dom Pomocy Społecznej prowadzony przez siostry.
Podobny los spotkał pomnik w Rynku. Wykonany przez wadowickiego

Strona 32

59                                                                           60
    53. Za kompleksem Sióstr Nazaretanek, tuż za budynkiem ochronki,             56. Na końcu alejki ukaże się nam okazały obiekt szkolny przy ul.
do której chodził Karol Wojtyła, skręcimy w ulicę Legionów. Po lewej         Sienkiewicza /nr 9. Pierwsze wzmianki o szkole w mieście pochodzą z
stronie miniemy wjazd na osiedle, szkołę muzyczną i dojdziemy pod bu-        1539 roku.
                                                 dynek z numerem 15,             W XVII wieku powstała miejska fundacja bursy dla ubogich uczniów.
                                                 gdzie mieszkał długo-       Do 1821 roku była to szkoła trywialna, a następnie tzw. Szkoła Główna
                                                 letni dyrektor gimna-       Obwodowa mająca trzy klasy. W 1902 roku powstał przy ówczesnej ulicy
                                                 zjum,      Kazimierz        Długiej (od 1915
                                                 Foryś (1906-1982),          roku ul. Sienkiewi-
                                                 literat z kręgu Emila       cza), dwupiętrowy
                                                 Zegadłowicza, na-           gmach z przezna-
                                                 uczyciel i duchowy          czeniem dla szkoły
                                                 przewodnik Karola           żeńskiej, która mie-
                                                 Wojtyły. To pod             ściła się tu do 1939
                                                 opieką tego dyrektora       roku. Szkołę rozbu-
                                                 i polonisty Karol Woj-      dowano w latach
tyła stawiał swoje pierwsze młodzieńcze kroki „na szlaku” poezji i na        trzydziestych, a po
deskach teatralnych kółka dramatycznego oraz poznawał literackie pięk-       II wojnie światowej
no ojczystego języka.                                                        dobudowano prawe
                                                                             skrzydło i trzecie
    54. Idąc dalej, do skrzyżowania, po lewej stronie ukaże się nam oka-     piętro, po czym umieszczono tu szkołę męską (Nr 1) oraz żeńską (Nr 2).
                                                   zały, zabytkowy bu-       Nad głównym wejściem do budynku widnieje herb miasta z 1902 roku. Za-
                                                   dynek stacji PKP z        interesowanych dziejami wadowickiej oświaty odsyłam do „Zarysu dzie-
                                                   1800 roku /ul. Piłsudz-   jów oświaty” G. Studnickiego.
                                                   kiego nr 10/. To stąd,
                                                   kiedy nie szli pieszo,        57. Za aleją do stacji, po prawej stronie, dawny budynek Hotelu Has-
                                                   wyruszał Karol Woj-       sa /nr 24/ z ok. 1900 roku. Wiktor Hass był radnym miejskim, restaurato-
                                                   tyła wraz z Ojcem do      rem i hotelarzem. W getcie prowadził ostatnią w swym życiu stołówkę.
                                                   kalwaryjskiego sank-      W tym budynku mieściła się od 1934 roku szkoła religijna dla dziewcząt.
                                                   tuarium, a czasem do      Właściciel sympatyzował z ruchami syjonistycznymi, dążącymi do po-
                                                   Krakowa. Tu swój po-      wstania państwa żydowskiego. Po wojnie w budynku mieściła się wy-
                                                   czątek ma niebieski       twórnia i hurtowania drożdży. Mieszkał tu ostatni, zawodowy sierżant 12
                                                   szlak PTTK im. Cze-       pp., Mieczysław Wołczyński, żołnierz września i konspiracji.
sława Panczakiewicza na Leskowiec. W niezbyt dalekiej przeszłości wy-
konano kosztowny remont budynku, zachowując jego estetykę typową dla             58. Po drugiej stronie ulicy, za ogrodzeniem szkoły, spojrzymy na tra-
galicyjskiej architektury użytkowej.                                         gicznie już okrojony teren plant miejskich, miejsce rodzinnych spacerów
                                                                             i zabaw małych wadowiczan, w tym również Karola Wojtyły.
    55. Teraz wejdziemy w zacienioną alejkę widoczną na wprost budyn-            W XIX wieku przy ulicy Lwowskiej, w miejscu dzisiejszych banku i
ku stacyjnego. Wytyczono ją wśród pól i zabudowań gospodarskich z koń-       poczty, stał sobie pałacyk łączący w swej bryle wielorakie koncepcje
cem XIX wieku, a w 1964 roku wybudowano przy niej osiedle XX-lecia           architektoniczne, a teren za nim, pomiędzy obecną ulicą Sienkiewicza,
PRL. Po latach PRL zniknął, osiedle zostało.                                 Wojtyłów i szkołą, zajmował jeden wielki ogród Szwarców. Po koniec
                                                                             XIX stulecia większość terenu sprzedano na inwestycje, a wzdłuż dawnej

Strona 33

61                                                        62
                                           ul. Ogrodowej, pomiędzy ul. Te-           60. Stąd już tylko na „rzut
                                           atralną, a budynkiem szkoły, urzą-   beretem” do Wadowickiego Cen-
                                           dzono planty, których pozostało-     trum Kultury (domu kultury),
                                           ścią jest dzisiejszy Plac Solidar-   przy ul. Teatralnej 1. Konstruk-
                                           ności, przez miejscowych nadal       cję głównego budynku stanowią
                                           zwany plantami. Stoją tam dwa        mury dawnego gmachu „Sokoła”
                                           pomniki... W tym z nierdzewnej       wzniesionego przez wadowickie
                                           stali zakuto pamięć po bardzo wy-    Towarzystwo Gimnastyczne
                                           olbrzymionych liczbowo wado-         „Sokół” w 1889 roku . Towarzy-
                                           wickich ofiarach zbrodni katyń-      stwo powstało w Wadowicach w
                                           skiej, w tym z kamienia podpar-      roku 1887, a jego założycielami
                                           tego okrętową kotwicą, wspo-         byli m.in. wadowiczanie studiu-
                                           mnienie o najgorszych dla Wado-      jący we Lwowie. W latach mię-
                                           wic, nieudolnych i niegospodar-      dzywojennych w gmachu Soko-
                                           nych władzach samorządowych.         ła odbywały się lekcje gimnasty-
                                                Dla uściślenia faktów podam,    ki uczniów gimnazjum, w tym
                                           że „pomnik katyński” uwzględnia      Karola Wojtyły oraz imprezy
                                           nazwiska wszystkich zamordo-         sportowe i kulturalne.
wanych, którzy w jakikolwiek sposób mieli związek z Wadowicami, bądź                 To właśnie wówczas mło-
tylko przez Wadowice się „przewinęli”. Są tam nazwiska osób, które np.          dy Lolek Wojtyła „smakował” teatru i „Antygony”, które z takim roz-
tylko przez dwa miesiące odbywały kurs na szkole podoficerskiej 12 pp           rzewnieniem wspominał podczas swojej ostatniej wizyty w rodzin-
lub 56 ck pułku. A tak naprawdę w miejscach tzw. „kaźni katyńskiej”,            nym mieście.
mordercy Stalina odebrali życie tylko około 20. mieszkańcom powiatu                  Budynek ten, o
wadowickiego.                                                                   ciekawej bryle i ar-
    Ale proszę nie dziwić się tej nierzetelności historycznej, bo... taka       chitekturze, stano-
historia, jaki „historyk”, który na polecenie lokalnych władz „historię” tą     wił do 1939 roku
opracował!                                                                      ozdobę miasta. Pod-
                                                                                czas okupacji Niem-
     59. Po prawej stronie, przy wejściu na planty przykuwa nasz wzrok atrak-   cy urządzili w nim
cyjny architektonicznie, cho-                                                   skład mienia zrabo-
ciaż nie mający żadnego                                                         wanego Polakom, a
związku z Karolem Wojtyłą,                                                      po wojnie władza
dwukondygnacyjny budynek                                                        ludowa ulokowała
przy ul. Sienkiewicza, z nume-                                                  tam skład zboża. W
rem 15, z około 1890 roku. W                                                    efekcie obiekt uległ dewastacji. Po podjęciu decyzji o jego naprawie, do
XIX stuleciu stanowił wła-                                                      ostatecznej zmiany wyglądu, niestety niekorzystnej architektonicznie, przy-
sność kupca, Mojżesza Baru-                                                     czyniła się jego przebudowa w stylu powszechnie obowiązującego w latach
cha Landau, a od 1917 roku -                                                    pięćdziesiątych socrealizmu. Na budynku widnieje tablica pamiątkowa po-
Heleny z Goldmanów i Stefa-                                                     święcona wadowickiemu „Sokołowi”, a wewnątrz, w holu wmurowano za-
na Zająców. Obecnie budynek                                                     chowaną przedwojenną tablicę pamiątkową poświęconą jednemu z założy-
jest siedzibą banku.                                                            cieli wadowickiego Sokoła, dr Władysławowi Gedlowi.

Strona 34

63                                                                     64
    Dom kultury był dla powojennego pokolenia Wadowiczan szkołą es-       mi zmianami do dzisiaj. Posiada elewację z charakterystycznymi detala-
tetycznej edukacji. Tu na scenie debiutowali aktorzy Barbara Sołtysik i   mi zdobniczymi charakterystycznymi dla przełomu XIX i XX wieku. Była
Marta Bizoń, reżyser Mikołaj Grabowski i Mariusz Marczyk, muzycy:         tu niewiele mniejsza niż w „Sokole” sala teatralna, a według niektórych
Zbyszek Jurczak, Zbyszek Tatar i Jerzy Kreczmer, zespół „Jubilacze” i     relacji jej kurtynę malował, podobnie jak w krakowskim Teatrze Słowac-
wielu innych artystów oraz zespołów. Do lat siedemdziesiątych w budyn-    kiego, Henryk Siemiradzki. Niestety po II wojnie światowej kurtyna za-
ku była siedziba szkoły muzycznej, biblioteki oraz Komendy Hufca ZHP.     ginęła. W obiekcie funkcjonowała też sala bilardowa oraz najelegantsza
                                                                          w mieście kręgielnia. W okresie Polski Ludowej kręgielnię zniszczono,
    61. Przed domem kultury, w miej-                                      jako przybytek burżuazyjnej rozrywki, natomiast budynek wykorzysty-
scu dawnego boiska Klubu Sportowe-                                        wano m.in. na wiece, zabawy ludowe oraz dla prac wojskowych komisji
go „Kolejorz”, na którym Karol Wojty-                                     poborowych, a następnie zamieniono na pracownię szwalniczą jednego z
ła obronił wiele bramek w swoich me-                                      przedsiębiorstw. Po likwidacji firmy niszczejący budynek zwrócono mia-
czach piłkarskich, znajduje się granito-                                  stu. Po remoncie obiekt adaptowano na centrum okulistyczne jednej z rad-
wy blok symbolizujący rozdarty komin                                      nych powiatowych oraz na potrzeby Klubu Ka-Relaks.
krematorium. Obelisk czci pamięć kil-                                         Obecnie (2011 rok), jak głosi napis nad wejściem, jest to dom ro-
kudziesięciu nauczycieli poległych w                                      dzinny Jana Pawła II (?) - pewnie ofiarowany Karolowi. Wojtyle przez
czasie wojny. Wśród nich Władysława                                       Burmistrza i miejskich rajców pośmiertnie?
Wiśniowskiego, majora rezerwy, orga-
nizatora tajnego nauczania, oficera pod-                                      63. Spod „Czytelni mieszczańskiej” skierujemy swoje kroki w prawo,
ziemia zamordowanego przez Polaków                                        w ulicę Wąską, aby dojść do ulicy Zatorskiej i dalej w prawo. Po lewej
w 1946 roku. Pomnik autorstwa Broni-                                      stronie ulicy zwróci-
sława Kurdziela z Kalwarii, odsłonięto                                    my uwagę na dom z
w 1974 roku. Tu odbywały się też co-                                      numerem 7. To dom
roczne wystawy rolnicze.                                                  z XVIII wieku, naj-
                                                                          starszy na ulicy,
    62. Spod pomnika upamiętniającego męczeńską śmierć nauczycieli z      pierwotnie partero-
Ziemi Wadowickiej przejdziemy obok okazałej siedziby Zakładu Ubez-        wy. Tu przed wojną
pieczeń Społecznych do ulicy Krakowskiej, a dalej, mijając ulicę Zaci-    mieszkał długoletni
sze, w kierunku Rynku, gdzie po prawej stronie ukaże się nam okazały      katecheta szkolny,
budynek Czytelni Mieszczańskiej, oznaczony numerem 8.                     ks. Kazimierz Ro-
                                               Jest on świadectwem        spond (1883-1961).
                                           powstałego w 1889 roku         Teraz mieszka tam
                                           drugiego z największych        na piętrze Zbigniew
                                           (obok TG „Sokół) wado-         Jurczak, animator
                                           wickich stowarzyszeń spo-      kultury, artysta, je-
                                           łeczno-kulturalnych - Czy-     den z założycieli Towarzystwa Miłośników Ziemi Wadowickiej.
                                           telnia Mieszczańska. Na            To właśnie Jego mieszkanie od lat dziewięćdziesiątych ub. wieku sta-
                                           jego siedzibę wzniesiono w     nowi „podziemne” lokum dla Towarzystwa wyrugowanego przez lokalny
                                           1906 roku ten właśnie par-     samorząd ze swojej siedziby przy ul. Kościelnej 4. Tu były pierwsze spo-
                                           terowy budynek przy ul.        tkania organizacyjne KPT Beskidnicy (1969) a później Towarzystwa i tu,
                                           Krakowskiej, zachowany         w latach 1971-77, była jego pierwsza siedziba.
                                           od tamtych lat z niewielki-

Strona 35

65                                                            66
    64. Kierując swoje kro-
ki w dół ulicy, po prawej
stronie zobaczymy kolejne
po sobie dwie kamienice, z
numerami 12 i 14. Obydwie
należały do rodziny Praż-
mowskich. W domu nr 12 do
1965 roku była cukiernia i
piekarnia, a przed wojną, do
1938 roku, na piętrze miał
swoją pracownię rzeźbiarz
Wincenty Bałys. Obok licz-
nych artystów z kręgu „Czar-
taka II” m. in. bywał tu czę-
sto jeden z najbliższych
przyjaciół Bałysa - Karol Wojtyła.
    Zainteresowanych odsyłam do dodatku, gdzie krótka notka o Artyście.



    I chociaż pewnie jeszcze wiele innych miejsc, ten mieszkający 18
lat w Wadowicach Karol Józef Wojtyła odwiedzał, do wielu wpadał
przypadkowo, a jeszcze inne tylko podziwiał, my tu, u podnóża wado-
wickiego Rynku - w miejscu w którym Karol Józef Wojtyła zapewne             Ku lepszemu poznaniu ludzi i miejsc...
wielokrotnie przystawał, aby zerknąć na górującą wówczas z nad bu-
dynków Synagogę, - zakończymy tę niecodzienną, inną od wszystkich
wcześniej proponowanych, wędrówkę po śladach przemierzanych w
latach dziecięctwa i młodości przez człowieka, którego tylko tragiczne
i zawiłe ścieżki życia zaprowadziły do Watykanu...

                                                      Wytrwałym dziękuję.




                                                                                     Dodatek do przewodnika:
                                                                              „Po drogach, którymi mały Lolek podążał
                                                                                    w latach swojej młodości...”

Strona 36

67                                                                            68

                       Karol Józef Wojtyła                                                                               Kiedy 1 września 1939 roku wy-
                                                                                                                     buchła II wojna światowa, Karol wraz
                        aktor, poeta, kapłan,
                                                                                                                     z ojcem wyjechał z Krakowa. W wy-
                      18.05.1920 – 02.04.2005                                                                        niku wojennej tułaczki doszli aż do
                                                                                                                     Sanu. Wkrótce jednak wrócili.
    Urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach, jako syn Karola Woj-                                                     Zaraz po powrocie Karol nawią-
tyły i Emilii z Kaczorowskich. Był ich trzecim, najmłodszym dzieckiem.                                               zał kontakty ze swymi przyjaciółmi i
Starszy brat Karola, Edmund urodził się 28 sierpnia 1906 roku, o siostrze,                                           rozpoczął działalność w Teatrze Rap-
która zmarła w wieku niemowlęcym nie ma bliższych wiadomości.                                                        sodycznym Mieczysława Kotlarczy-
                                  Ojciec Karola był urzędnikiem admini-                                              ka. Zapisał się też na II rok studiów
                              stracji wojskowej w randze porucznika. Mat-                                            Wydziału Filozoficznego, na Filolo-
                              ka zajmowała się domem i dziećmi. W 1926                                               gię Polską. Rok akademicki trwał jed-
                              roku Karol rozpoczął naukę w czteroklaso-                                              nak krótko, do czasu aresztowania
                              wej Szkole Powszechnej im. Marcina Wado-                                               przez Gestapo, w listopadzie 1939
                              wity w Wadowicach. Po ukończeniu Szkoły                                                roku, krakowskich profesorów. Od
                              Powszechnej, od 1930 roku kontynuował na-                                              marca 1940 roku Karol pracował jako
                              ukę w Państwowym Gimnazjum Męskim im.             goniec sklepowy, a od 11 października 1940 roku, jako robotnik w Fabry-
                              Marcina Wadowity w Wadowicach. Uczył się          ce sody „Solvay” w Krakowie. Jednocześnie pogłębiał swą wiedzę filo-
                              bardzo dobrze. Brał udział w pracach teatrzy-     zoficzną i literacką. 18 lutego 1941 roku zmarł mu Ojciec.
                              ku amatorskiego. 13 kwietnia 1929 roku w              „... Z tym to okresem - wspominał po latach - łączy się zasadnicza
                              wieku 45 lat, gdy Karol miał 9 lat, zmarła Jego   decyzja w sprawie mojego powołania. Stało się dla mnie jasne, że Chry-
                              matka. W 1932 roku zmarł brat Edmund. W           stus powołuje mnie do kapłaństwa. Stało się to jasne stopniowo w okre-
                              maju 1938 roku Karol Wojtyła zdał egzamin         sie pomiędzy śmiercią Ojca, a jesienią 1942 roku.”.
                              dojrzałości z ocenami bardzo dobrymi. La-             I nikt nigdy nie przywiązywał wagi do tej wypowiedzi Karola Wojtyły.
tem 1938, razem z ojcem przeprowadził się do Krakowa, gdzie zamieszkali             A przecież to wypowiedź najważniejsza ze wszystkich cytowanych...
u rodziny Kaczorowskich przy ul. Tynieckiej 10, na Dębnikach. W 1938                Bo...
roku rozpoczął studia na wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagielloń-             Czy ktoś kiedyś zastanawiał się nad tym, co takiego ważnego wy-
skiego. Zobowiązał się uczęszczać na 36 godzin zajęć tygodniowo. Wśród          darzyło się w życiu Karola Wojtyły, w okresie tych ośmiu miesięcy?
wykładowców byli: Zenon Klemensiewicz, Stefan Kołaczkowski, Tadeusz                 Aż tak ważnego, że
Lehr-Spławiński, Kazimierz Nitsch i Stanisław Pigoń. Wtedy Karol podjął         ten tak bardzo dobrze
samodzielne próby pisarskie.                                                    zapowiadający się aktor
Jego pierwsze utwory to „Balla-                                                 i poeta, z dnia na dzień
dy beskidzkie” i „Dawid - rene-                                                 porzucił wszystko co ko-
sansowy psałterz”, które zadedy-                                                chał od najmłodszych lat,
kował Matce. W czerwcu 1939                                                     co było mu tak bliskie, w
roku wystąpił w sztuce Maria-                                                   tym przyjaciół i...
na Nie żyńs kieg o „K awal er                                                       Nagle podjął decyzję o
ks ięży cowy ”, w ysta wian ej                                                  zmianie kierunku studiów,
przez Teatr Studencki w Krako-                                                  a tym samym całego swo-
wie. Sztuka cieszyła się wiel-                                                  jego dotychczasowego
kim powodzeniem.                                                                życia...

Strona 37

69                                                                          70
    Całego swojego ówczesnego jestestwa...                                       W 1951 roku rozpoczął przygotowania do habilitacji profesorskiej,
    Dlaczego nikt nigdy nie zapytał o powody takiego zachowania?            którą ukończył w 1953 roku. W 1955 roku został członkiem Towarzystwa
    Czy dlatego, że powodem nie było powołanie, ale niezbyt chwaleb-        Naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie prowadził se-
ny czyn? Ucieczka z hitlerowskiej łapanki, która sama w sobie byłaby        minaria, a potem wykłady. 4 lipca 1958 roku papież Pius XII nominował
chwalebna... Tylko, że młody Wojtyła uciekał nie bacząc na losy towa-       Karola Wojtyłę biskupem sufraganem Archidiecezji Krakowskiej. Był
rzyszącej mu kobiety, której sercu był bardzo bliski...                     najmłodszym członkiem Episkopatu Polski, miał trzydzieści osiem lat.
    A były to losy tragiczne... Jak większość polskich losów w tamten       Biskup zamieszkał w Krakowie przy ul. Kanoniczej 21. Jako biskup-no-
czas... A później... wstydliwe?                                             minat uczestniczył w rekolekcjach Episkopatu Polski na Jasnej Górze oraz
    I dlatego właśnie od października 1942 roku odizolował się od swo-      w pracach konferencji plenarnej Episkopatu.
jej przeszłości i poszedł na... księdza!                                         Przed konsekracją odbył rekolekcje w opactwie Benedyktynów w Tyń-
    Czy że strachu? - że męczona przez gestapo dziewczyna coś o nim         cu. 28 września 1958 roku, odbyła się konsekracja biskupa Karola Wojty-
wyjawi, powie coś, co spowoduje, że hitlerowcy przyjdą po niego... Czy      ły. Był to dzień św. Wacława, patrona Katedry Krakowskiej. Nowy bi-
dlatego uciekł do pałacu biskupiego i niejako z przymusu studiował na       skup oddał się Matce Bożej przyjmując za dewizę, towarzyszące mu do
tajnych kompletach teologii w Seminarium Duchownym?                         ostatnich dni życia słowa św. Ludwika Marii Grignion de Montforta -
    To pytanie pozostanie bez odpowiedzi, chociaż trudno dzisiaj zaprze-    Totus Tuus. Nowy biskup pracował w kurii, prowadził w dalszym ciągu
czyć, że tak naprawdę w sieci metropolity Sapiehy zapędziły Wojtyłę         wykłady na KUL-u, wizytował parafie, święcił kościoły i kaplice, odwie-
dwie dyktatury - kościelna i faszystowska, spojone tragiczną śmiercią       dzał domy zakonne, udzielał święceń kapłańskich. Pracy miał wiele, ale
przyjaciela Wincentego Bałysa, z którym pod krakowskim Kopcem               nie porzucił działalności naukowej.
Kościuszki zginęło trzech gimnazjalnych kolegów przyszłego kapłana.              W dniach od 11 października do 2 listopada 1962 roku uczestniczył w
    Nadto też trudno zaprzeczyć, że dopadające Karola Wojtyłę tra-          I Sesji Soboru Watykańskiego. W styczniu 1963 roku odprawił mszę św.
giczne skutki wojny, zabiły w tym młodym poecie i aktorze wszystkie         w Katedrze Wawelskiej, w stulecie Powstania Styczniowego. Co roku w
jego dotychczasowe ideały.                                                  listopadzie modlił się za weteranów walki o niepodległość Polski, a na
    I własnie dlatego w dniu 1 listopada1946 roku kardynał Sapieha mógł     św. Stanisława prowadził procesję z Wawelu na Skałkę.
wyświęcić Karola Wojtyłę na kapłana swojej owczarni, który swą mszę              15 sierpnia 1963 roku uczestniczył w koronacji Matki Bożej Królo-
prymicyjną odprawił w Dzień Zaduszny.                                       wej Podhala w Ludźmierzu, podczas której doszło do zdarzenia przepo-
    11 listopada 1946 roku ksiądz Wojtyła po raz pierwszy udzielił sakra-   wiadającego niejako dalszą drogę ks. bpa Karola Wojtyły do Piotrowego
mentu Chrztu św. Monice Katarzynie, córce swoich przyjaciół Tadeusza        Tronu w Rzymie. 8 października 1963 roku brał udział w II sesji Soboru
Kwiatkowskiego i Haliny Królikiewicz i jeszcze w tym samy dniu, wraz        Watykańskiego. Wtedy papieżem - po śmierci Jana XXIII - był Paweł VI.
z ks. Stanisławem Starowieyskim wyjechał do Rzymu, gdzie podjął stu-        W skali międzynarodowej biskup Wojtyła zaznaczył swoją obecność
dia na Papieskim Uniwersytecie Dominikańskim – Angelikum. Pobyt w           współpracując z biskupami niemieckimi. W dniach od 5 do 15 grudnia
Rzymie tak wspominał po latach: „... Przyjechałem do Rzymu niosąc w         1963 roku odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. 1 listopada 1964 roku
sobie wielkie pragnienie, aby zwiedzanie Wiecznego Miasta rozpocząć         został mianowany arcybiskupem ordynariuszem krakowskim. 5 września
od katakumb. I tak się stało. Dwa lata studiów, zakończone doktoratem,      1964 roku przewodniczył uroczystościom na Wawelu z okazji 600-lecia
to były równocześnie dwa lata intensywnego uczenia się Rzymu”...            zatwierdzenia przez papieża założenia uniwersytetu w Krakowie. Od dnia
    Kiedy powrócił do Polski otrzymał dekret nominacyjny na wikarego        10 września 1964 roku uczestniczył w III sesji Soboru Watykańskiego w
w Niegowici koło Gdowa, 25 km od Krakowa. Praca w parafii trwała rok.       Rzymie. W listopadzie został przyjęty na audiencji u papieża Pawła VI.
W marcu 1949 roku został przeniesiony do parafii św. Floriana w Krako-      W Polsce, razem z Prymasem Wyszyńskim, prowadził intensywne prace
wie. Prowadził tam zajęcia religijne z młodzieżą akademicką, odbywał        nad przygotowaniem obchodów Millenium. W dniach od 14 września do
pielgrzymki do Sanktuarium Matki Boskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej,         8 grudnia 1965 roku, uczestniczył w IV sesji Soboru w Rzymie. W przed-
działał w Towarzystwie Teologicznym, prowadził rekolekcje i organizo-       dzień zakończenia soboru biskupi polscy wystosowali list-orędzie do bi-
wał Koła Żywego Różańca.                                                    skupów niemieckich, który wywołał oburzenie ówczesnej Polski.

Strona 38

71                                                                           72
     5 maja 1966 roku wygłosił w Częstochowie kazanie „Chrzest narodu a         Kampania na rzecz szybkiej kanoni-
oddanie Polski w niewolę Maryi” i pobłogosławił kopię obrazu Matki Bo-      zacji Jana Pawła II ruszyła już podczas
skiej Częstochowskiej, która wyruszała po parafiach diecezji krakowskiej.   pogrzebu papieża Wojtyły. „Santo subi-
     Z końcem maja 1967 roku papież Paweł VI ogłosił nominację 27 no-       to!”, święty natychmiast – głosiły plakaty
wych kardynałów, wśród których znalazł się arcybiskup Wojtyła.              trzymane przez zgromadzony tłum. I za-
     Otrzymał on, zgodnie ze starą rzymską tradycją, jeden z kościołów      pewne dlatego kanonizacji papieża z
rzymskich. Arcybiskupowi krakowskiemu przydzielono kościół San Ce-          Polski od początku towarzyszył niesto-
sareo in Palatio.                                                           sowny pośpiech. Nie ważne były prawa
     9 lipca odbył się ingres kardynała do Katedry Wawelskiej, a w kilka    kościelne o stosowaniu pięcioletniego
miesięcy później kardynał dokonał kanonicznego objęcia kościoła rzym-       okresu uspokojenia po śmierci osoby,
skiego. Tym samym kardynał Wojtyła rozpoczął okres jeszcze intensyw-        która miałaby zostać uznana za świętą.
niejszej służby Kościołowi i wiernym. Będąc kardynałem nie zaniedby-        Rozsądnego szczególnie, kiedy przypo-
wał pracy badawczej. Brał czynny udział w sympozjach naukowych, pro-        mnimy sobie emocje, jakie towarzyszy-
mocjach doktorskich i habilitacjach. Uczestniczył aktywnie we wszyst-       ły publicznemu umieraniu Wojtyły...
kich powojennych kongresach teologów polskich. Wielokrotnie brał udział         Jednak w przypadku swojego po-
w międzynarodowych zjazdach naukowych. Jako uczony został wyróż-            przednika papież Benedykt XVI odstą-
niony doktoratem honoris causa Uniwersytetu im Gutenberga w Mogun-          pił od tej zasady.
cji. W tym czasie wiele podróżował. Odwiedził Kanadę, Australię, RFN            Czy teraz żałuje swej decyzji?
i USA. Wyjeżdżał też do Rzymu, uczestnicząc w pracach komisji bisku-
pów oraz naukowców.                                                             Miejsce papieża Wojtyły w historii świata jest niepodważalne, biorąc
     W dniu 6 sierpnia 1978, zmarł papież Paweł VI. Kardynał Wojtyła        pod uwagę jego wkład w obalenie komunizmu oraz w poprawę stosun-
wyjechał do Watykanu na uroczystości pogrzebowe, a następnie na kon-        ków między katolikami a żydami, jego rolę jako pielgrzyma, który potra-
klawe. 26 sierpnia 1978 roku wybrano papieżem Jana Pawła I. Po audien-      fił porwać za sobą rzesze wiernych na całym świecie, a także zdolność
cji u nowego papieża Kardynał wrócił do Krakowa. Pontyfikat Jana Pawła      warunkowego przeproszenia za przeszłe a zarazem oczywiste zbrodnie
I trwał tylko 33 dni - 29 września nadeszła z Watykanu wiadomość o          Kościoła katolickiego.
śmierci Papieża, który dzień wcześniej, będąc w jak najlepszym zdro-
wiu, zapowiedział daleko idące zmiany w Kościele i jego instytucjach.
     3 października 1978 roku Kardynał znowu udał się na pogrzeb oraz na        Mimo to na jego pontyfikacie jest (nie)jedna ogromna rysa...
konklawe.                                                                       To przez nie wiele osób, w tym również katolików, nie jest do koń-
                                                                            ca przekonanych o wstydliwej dla Kościoła świętości Wojtyły.
    16 października 1978, ok. godz. 17 15, kard. Karol Wojtyła został wy-
brany przez konklawe kardynałów na kolejnego papieża. Przyjął imię
swojego poprzednika: Jan Paweł II.
    22 października odbyła się uroczysta inauguracja, trwającego pra-
wie 27 lat pontyfikatu Jana Pawła II, ocenianego przez wielu jako pon-
tyfikat tragiczny, odsuwający ogromną liczbę wiernych od Kościoła
m.in. brakiem reakcji papieża Wojtyły na takie przewinienia kapła-
nów jak molestowanie dzieci.

   Karol Józef Wojtyła zmarł podobno 2 kwietnia 2005, o godz. 21 37 -
w swoich papieskich apartamentach w Watykanie.

Strona 39

73                                                                         74

      Szlak niebieski im. Czesława Panczakiewicza.                              W tym miejscu stoi kapliczka – drewniany krzyż, oraz granitowy obe-
                                                                            lisk poświęcony Janowi Pawłowi II, z okazji wejścia w nowe tysiąclecie
                                           Szlak niebieski jest pierwszym   2000 roku.
                                       i najstarszym szlakiem turystycz-        Tu szlak skręca w prawo, wspólnie z żółtym.
                                       nym wyznakowanym z Wadowic w             Po krótkiej chwili Przełęcz Panczakiewicza.
                                       1929 roku. Został poprowadzony           Żółty kontynuuje prosto, niebieski skręca w lewo i schodzi w dół do
                                       przez wieloletniego prezesa Koła     Ponikwi. Pomiędzy zabudowaniami, opłotkami do głównej drogi asfalto-
                                       Polskiego Towarzystwa Tatrzań-       wej i w prawo pod górę.
                                       skiego PTT, później Oddziału Pol-        Po kilku minutach przystanek PKS Stara Kuźnia, 2 h z Wadowic, 1,5
skiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego PTTK w Wadowicach,            h na Groń Jana Pawła II. Do tego miejsca można podjechać samochodem,
Czesława Panczakiewicza, gimnazjalnego nauczyciela Karola Wojtyły.          lub autobusem i rozpocząć od razu wędrówkę w góry.
    Szlak rozpoczyna się koło stacji PKP wraz ze szlakami zielonym, żół-        Droga asfaltowa prosto, szlak przez mostek w lewo i w górę wzdłuż
tym i czarnym. Na początek prowadzi nas pod przejściem podziemnym.          potoku. Po krótkim czasie w prawo kładką przez potok i dalej w górę
Za przejściem szlak żółty skręca w prawo i prowadzi do Kalwarii Zebrzy-     mając potok z lewej strony.
dowskiej. Pozostałe prowadzą prosto aleją, mając z prawej dworzec PKS,          Zabudowania z lewej kończą się. Droga gruntowa prowadzi prosto i
z lewej osiedle XX Lecia. Na tym odcinku przebiega wspólnie ze szlaka-      odbija w prawo. Wznosi się łagodnie skarpą nad potokiem. Przechodzi
mi; czarnym na górę Żarek w Beskidzie Średnim, oraz zielonym do Zato-       przez polanę. Na następnej polance często leży składowane drzewo. Tutaj
ra.                                                                         w prawo. Szlak wchodzi w las i rozpoczyna podejście pod grzbiet główny
    Ulicą Sienkiewicza zielony skręca w prawo i dalej w kierunku Rynku,     Beskidu Małego. Należy bacznie zwracać uwagę na znaki szlaku, gdyż na
a nasz niebieski i czarny skręcają w lewo, podążając do ul Lwowskiej. Na    tym odcinku krzyżują się liczne ścieżki leśne.
skrzyżowaniu w prawo ul. Lwowską do Rynku. Z prawej ul. Kościelna z             Po 45. minutach dochodzi do leśnego skrzyżowania i skręca w lewo.
Muzeum po byłym domu rodzinnym Karola Wojtyły. Na Rynku z prawej            Z prawej dochodzą znaki pomarańczowo – niebieskie – pomarańczowe
Bazylika Mniejsza p.w. Ofiarowania N.M.P., obok magistrat, a na wprost      starego szlaku narciarskiego Leskowiec – Ponikiew. Po dalszych 7. minu-
dawna cukiernia Karola Hagenhubera, do której Karol Wojtyła nigdy nie       tach szlak wyprowadza na grzbiet z Leskowca w kierunku Gancarza. Prze-
zachodził.                                                                  łęcz pod Gancarzem z prawej dochodzi szlak zielony z Andrychowa. Szlaki
    Szlak przechodzi przez przejście dla pieszych na Rynku i prowadzi do    wspólnie wznoszą się i opadają grzbietem.
góry przez Plac Kościuszki, a dalej w ul. Karmelicką. Skrzyżowanie z al.        Kolejne skrzyżowanie z prawej kapliczka, ławeczka i szlak „serdu-
Wolności, szlak czarny odbija w lewo, a niebieski prowadzi nas prosto.      szek” z Rzyk Jagódek. Szlaki idą wspólnie prosto grzbietem pod górę. Po
    Z prawej Klasztor o.o. Karmelitów Bosych – Sanktuarium św. Józefa.      kolejnych 5.-7. minutach w lewo odchodzi szlak „serduszek” – jest to
Znajdujemy się już na pierwszym wzniesieniu należącym do Beskidu            skrót przez Polanę Barglową do schroniska PTTK. Szlaki niebieski i zie-
Małego. Szlak prowadzi asfaltową drogą trochę w dół, trochę w górę mija     lony dość ostro prowadzą nas pod górę. Po krótkim czasie polana szczy-
tablicę Wadowice i wchodzi w las.                                           towa, budynek górnej stacji wyciągu narciarskiego. Szczyt Gronia Jana
    Z lewej strony drewniany krzyż upamiętniający egzekucję dokonaną        Pawła II. Panorama w kierunku północnym na Gancarz, poniżej na niższe
na mieszkańcach Wadowic w okresie II Wojny Światowej przez hitlerow-        pasmo Beskidu Małego; Bliźniaki, Łysa Góra. Za nią Wadowice, gdzieś
ców.                                                                        na horyzoncie kominy Oświęcimia i kopalni Brzeszcze.
    Droga asfaltowa skręca pod kątem prostym w lewo, szlak prowadzi             Na szczycie kaplica z krzyżem Ludziom Gór, droga Krzyżowa, ogro-
drogą gruntową pomiędzy polami. Po krótkim czasie wchodzi w las i roz-      dzenie. Ze szczytu panorama na Beskid Żywiecki z Babią Górą, Beskid
poczyna podejście /ok. 150 m. różnicy poziomów/, na grzbiet pod Łysą        Średni Makowski, w dali Beskid Wyspowy i Gorce z Turbaczem.
Górę. Na grzbiecie spotyka szlak żółty /Klecza D. – Jaroszowicka Góra –         Przed ogrodzeniem w lewo w dół. Po chwili schronisko PTTK Pod
Czartak – Łysa Góra – Bliźniaki – Inwałd/.                                  Leskowcem im Czesława Panczakiewicza.

Strona 40

75                                                                            76

          Leskowiec – miejsce urokliwe obrazem...                                   Najbardziej charakterystycznym punktem panoramy jest Babia Góra
                                                                                1725 m. n.p.m. – najwyższy szczyt w Polsce poza Tatrami. Babia Góra
    Leskowiec od wielu lat był jednym z najlepszych punktów widokowych          zwana Królową Beskidów, jak również Matką Niepogód. Pasmo Babio-
w Beskidzie Małym. Szczególnie dalekim widokom pomagała wieża trian-            górskie należy do Beskidu Żywieckiego i składa się z Babiej Góry w cen-
gulacyjna, jaka znajdowała się przez szereg lat na szczycie. Polana na szczy-   trum, w prawo od niej Cyl czyli Mała Babia Góra, w lewo przełęcz Kro-
cie, a właściwie hala górska, powstała w wyniku działalności Wołochów –         wiarki, oraz Pasmo Polic ze szczytami Police 1369 m. n.p.m. oraz Okrą-
ludu pasterskiego którego głównym zajęciem był wypas owiec.                     glica, gdzie znajduje się widoczna wieża przekaźnikowa, oraz kapliczka z
                                                                                tablicami poświęconymi ludziom gór – symboliczny Cmentarz Ludzi Gór.
                                                                                    W prawo od Cylu Mędralowa, od której w lewo odchodzi Pasmo Jało-
                                                                                wieckie, z Jałowcem 1111 m. n.p.m., Kiczerą i Magurką, wznoszącą się
                                                                                nad Suchą Beskidzką. Obok dwuwierzchołkowa Żurawnica należąca do
                                                                                Pasma Pewelskiego Beskidu Średniego. Całość rozkłada się wyraźnym
                                                                                pasmem przed Babią Górą.
                                                                                    Wreszcie w prawo od Pasma Babiogórskiego pasmo graniczne Beskidu
                                                                                Żywieckiego prowadzi do Pilska 1557 m. n.p.m., z którego grzbiet schodzi
                                                                                przez Sypurzeń do Romanki i Rysianki 1322 m. n.p.m. z Lipowską 1324 m.
    Z polany na szczycie rozciągała się wspaniała panorama na Pogórze           n.p.m., wznoszącymi się za dużo niższą Łamaną Skałą 929 m. n.p.m.
Śląskie, z szybami kopalń, dymiącymi kominami zakładów chemicznych                  Jeśli ktoś ma trochę szczęścia, dopisze mu pogoda i widoczność może
w Oświęcimiu, oraz na ostatnim planie pióropusze dymu unoszące się              zobaczyć skalne ośnieżone szczyty Tatr. Nad przełęczą Krowiarki Tatry
znad białych kominów elektrociepłowni Jaworzno. W prawo Pogórze                 Zachodnie, z najwyższym szczytem Tatr Zachodnich Bystrą 2248 m. n.p.m.
Wielickie z zielonymi plamami wzgórz Trawną Górą i Drabożem, za któ-            Nad Pasmem Polic koło Okrąglicy gniazdo Tatr Wysokich, ze słynną
rymi rozłożył się Kraków.                                                       Łomnicą uznawaną przez szereg lat, do połowy XIX wieku, za najwyższy
    Na pierwszym planie widok na pasmo główne Beskidu Małego –                  szczyt Tatrzański.
Łamaną Skałę, Potrójną, czy Jawornicę. W kierunku północnym głęboko
wcięta Dolina Barglowa, w której rozłożyła się wieś Ponikiew. Za nią
pasmo poprzedzające grzbiet główny. A w nim, od prawej Goryczkowiec,
Łysa Góra, Przełęcz Panczakiewicza, charakterystyczne dwa zalesione
garby Bliźniaków, oraz za przełomem rzeki Choczenki; Ostry Wierch,
Wapienica i Pańska Góra nad Andrychowem.
    W prawo od przełomowej doliny rzeki Skawy zielone wyspy należące
do Beskidu Średniego – Makowskiego; Jaroszowickiej Góry, Żarku – na
którym wznosi się klasztor kalwaryjski i Lanckorońskiej Góry z widocz-
nymi zabudowaniami i wieżą kościoła w Lanckoronie. Dalej w prawo zie-
lony wał górski to Chełm 602 m. n.p.m., nad Stryszowem jasna polana na
Koskowej Górze. Za nimi podwójny wał górski, to najwyższy szczyt Be-
skidu Średniego na którym widoczna jest wieża – Lubomir 904 m. n.p.m.,
oraz drugi co do wysokości szczyt Łysina.
    Na ostatnim planie widoczne szczyty Beskidu Wyspowego z Lubo-
niem Wielkim 1022 m. n.p.m. W prawo od nich zamglony, lesisty wał z
trójkątnym najwyższym szczytem, to Gorce z Turbaczem 1310 m. n.p.m.

Strona 41

77                                                                          78

                       Marcin Wadowita                                    uniwersytetu cześć, spotykał się z pogardliwym spojrzeniem, ale nie czy-
                                                                          nił z tego żadnych złości, a wręcz przeciwnie, korzystając z dowcipu, któ-
                     teolog, filozof, kapłan
                                                                          rym podobno brylował w środowisku, chwytał za róg togi mówiąc znane
                        1567 – 7.11.1658                                  wadowiczanom do dzisiaj powiedzenie: „... dziękuję ci aksamicie! Kła-
                                                                          niają się Wadowicie!”.
    Wybitny teolog, filozof,                                                  Jak już wyżej wspomniano, był człowiekiem zdolnym, pilnym, praco-
rektor Akademii Krakowskiej -                                             witym i co pewnie pozostało po jego chłopskim pochodzeniu, czułym na
Marcin, z racji urodzenia prze-                                           niedolę innych. Zasłynął jako wybitny teolog i obrońca idei tolerancji. Do
zwany Wadowitą a jako syn                                                 dzisiaj, w dziale rękopisów Biblioteki Jagielońskiej w Krakowie, znajduje
chłopski, który uciekł z pola by                                          się dziesięć prac wadowiczanina, a kroniki uczelni mówią, że kiedy w roku
kształcić się w szkołach nazy-                                            1598 podburzana przez bigotów i dewotki młodzież akademicka wyprowa-
wany mianem „Campius” (łac.                                               dziła z domu czołowego przywódcę Arian - Fausta Socyna (Fausto Sozzini
camp - ziemia, campius - ucie-                                            - 1539-1604), aby go zgładzić - utopić - swym płomiennym przemówieniem
kinier z ziemi, z roli).                                                  odwiódł żaków od owego tragicznego zamiaru, mający ogromne poważa-
    Był człowiekiem wszech-                                               nie wśród młodzieży akademickiej Marcin z Wadowic. Podobnie, pozytyw-
stronnie wykształconym, słyną-                                            nym skutkiem, zakończyła się interwencja Wadowity w sporze Jakuba Szczy-
cym z pracowitości, tolerancji,                                           gielskiego z kalwińskimi złotnikami w roku 1615. Przekonany o racjach
męstwa, mądrości oraz troski o                                            złotników, stanął po ich stronie, że szala sprawiedliwości już prawie prze-
rozwój bazy uniwersyteckiej i                                             chyliła się na korzyść zawistnego szlachcica.
dbałości o krakowskich żaków.                                                 Innym sukcesem Kanclerza Akademii Krakowskiej było doprowadze-
Za swe zasługi, na mocy przy-                                             nie do niebywałego rozkwitu ówczesnej bazy uniwersyteckiej. Czym zy-
wileju króla Zygmunta I, otrzy-                                           skiwał coraz większe poważanie u żaków krakowskich. Potwierdza to okres
mał tytuł szlachecki w raz z majątkiem, z którego znaczne sumy przezna-   pracy rektorskiej, którą kontynuował ponad pół wieku, a należy pamię-
czył na rozwój burs akademickich w Krakowie. Kroniki mówią także, że      tać, że wówczas rektora wybierano co semestr, który był odpowiednikiem
dla Wadowic ufundował szpital i szkołę. Jak podaje w swoim „Dziejopi-     dzisiejszego roku akademickiego.
sie” (z pocz. XVIII wieku - oryginał w Muzeum żywieckim), wójt żywiecki       Parokrotnie bywał w Rzymie na rozmowach z papieżem Klemensem
- Andrzej Komoniecki: Marcin rodem z Wadowic danym był przez rodzi-       VII, który chętnie słuchał wywodów i swad polemicznych, a niepospoli-
ców do pasienia świń, lecz gdy wilk wieprza porwał, ten uciekł był do     tych, człowieka o szerokiej wiedzy i inteligencji, co zresztą wyraził w
Krakowa, gdzie nauki pobierać zaczął. Przygarnięty przez księży, nad-     słowach znanych do naszych czasów: „... in Vadowita ars angelica, vox
zwyczaj zdolny i pilny, ukończył teologię, a następnie pobierał nauki w   diabolica, mores rusticani” - wiedza w nim anielska, głos diabelski, oby-
Akademii Krakowskiej, z przylgniętym z racji urodzenia, przydomkiem       czajność wiejska.
Campius. Stopień Doktora Świętej Teologii uzyskał po studiach w Rzy-          Jego światły umysł oraz zasługi wniesione w rozwój Akademii Kra-
mie. Przeszedł wszystkie szczeble ówczesnej kariery - od dożywotniego     kowskiej zostały dostrzeżone przez dwór królewski. Na mocy przywileju
proboszcza kościoła p.w. św. Floriana na krakowskim Kleparzu do god-      z roku 1536 Zygmunt I Stary nadał doktorowi Marcinowi tytuł szlachecki
ności Kanclerza Uniwersytetu.                                             wraz z majątkiem Pawłowice, na którym to szlachcic Wadowita uczynił
    Mimo, że w tamtych czasach owe godności były dostępne tylko „do-      zapis 3.000,- złotych polskich na rzecz burs akademickich. Nie zapomniał
brze urodzonym”, gdyż dominowało przekonanie, że chłopskiego pocho-       również o mieście z którego, zapewne ze strachu, jako młody chłopiec
dzenia nie mógł ukrywać aksamit, dzięki swej pracowitości i otrzyma-      musiał uciekać i ufundował mu szpital dla osób ubogich (z których sam
nym od Boga talentom, ten, jak go nazywali jemu współcześni, „świnio-     się wywiódł) płci obojga i szkołę dla młodych, przez co pewnie tym naj-
pas”, doszedł do najwyższych godności akademickich. Często jednak,        bardziej uzdolnionym pragnął dać szansę osiągnięcia zaszczytów, której
przyjmując od profesorów Akademii Krakowskiej należną Kanclerzowi         sam nie miał tutaj w Wadowicach.

Strona 42

79                                                                         80
    Zmarł powszechnie żałowany dnia 07 lipca 1658 roku. Tę datę po-                              Józef Kalinowski
twierdza napis na portrecie, namalowanym za życia Doktora Świętej Teo-
                                                                                            powstaniec, pedagog, kapłan
logii Marcina Wadowity, lecz powieszonym już po Jego śmierci, w po-
czcie rektorów Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie. A napisano tam:                        1.09.1835 - 15.11.1907
    „M. Martinus Campius Vadovius. S. Theologioe Doctor et Profesor,
Universitatis Crac. Ecclesiae Collegiatae ad S. Florianum Prepositus.                                                Postać Józefa Kalinowskiego,
    Virtute et sapientia clarus.                                                                                 którego nie jest u nas, najlepiej
    Obijt A.D. 1658, Die 7 Julij.                                                                                znaną i należycie docenianą w
    Actatis suae anno Septuagesimo primo.”                                                                       opracowaniach z przeszłości Nad-
                                                                                                                 skawia. Dlatego tutaj pozwalam
    A, że napis w języku łacińskim, więc i w czasach nam współczesnych,                                          sobie przypomnieć kilka najważ-
łatwy do przetłumaczenia. W tłumaczeniu prawie ścisłym brzmi:                                                    niejszych faktów z żywota tego
                                                                                                                 wielkiego patrioty.
    „Magnificencja Marcin Campius (uciekinier z roli) Wadowita (z Wa-                                                Józef Kalinowski urodził się 1
dowic pochodzący). Świętej Teologii Doktor i Profesor Uniwersytetu Kra-                                          września 1835 roku w Wilnie, jako
kowskiego. Kościoła kolegiackiego p.w. św. Floriana prepozyt (proboszcz-                                         potomek rodziny ziemiańskiej.
zarządzający).                                                                                                   Jego ojciec, Andrzej, był w litew-
    Sławny z cnót i mądrości.                                                                                    skiej stolicy dyrektorem Instytutu
    Zmarł Roku Pańskiego 1658, dnia 7 lipca.                                                                     Szlacheckiego. Po śmierci matki
    W roku swego życia dziewięćdziesiątym pierwszym.”.                                                           opiekę nad Józefem i Jego rodzeń-
                                                                                                                 stwem sprawowała kolejna mał-
    Jego imię w rodzinnym mieści nosi ulica, osiedle mieszkaniowe i naj-   żonka ojca - Zofia z Puttkamerów, córka Maryli Wereszczakówny, osoby
starsza szkoła średnia, niegdysiejsze gimnazjum, a obecne liceum ogól-     blisko związanej z Adamem Mickiewiczem. Podobnie jak bracia, Józef
nokształcące.                                                              otrzymał staranne wykształcenie, kończąc petersburską (wojskową) Aka-
                                                                           demię Inżynieryjną w stopniu porucznika. W 1859 roku pracował przy
                                                                           budowie linii kolejowej Odessa-Kursk. Później jako oficer carski przeby-
                                                                           wał w brzeskiej twierdzy. W roku 1863 zabiegał o dymisję, z uwagi na
                                                                           stan zdrowia. Styczeń tegoż roku przyniósł wybuch Narodowego Powsta-
                                                                           nia. Konstanty Kalinowski był Komisarzem Rządu Narodowego, zaś Jó-
                                                                           zef został naczelnikiem Wydziału Wojny na Litwie. Po klęsce powstania
                                                                           (1864) Józef poddany sądom wojskowym otrzymał wyrok śmierci, za-
                                                                           mieniony następnie na 10-letnią syberyjską katorgę. Do roku 1872 prze-
                                                                           bywał w Usolu pod Irkuckiem. Opiekował się młodzieżą zesłanych tam
                                                                           rodzin, pracował w szkółce parafialnej ks. K. Szwernickiego. Współpra-
                                                                           cował także z polskim badaczem Syberii nad jeziorem Bajkał - Benedyk-
                                                                           tem Dybowskim. Po powrocie do kraju był wychowawcą księcia Augusta
                                                                           Czartoryskiego (syna Adama - wybitnego polityka polskiej emigracji na
                                                                           Zachodzie). Jego podopieczny wkrótce wstąpił do Zgromadzenia ks. ks.
                                                                           Salezjanów. W roku 1877 Józef Kalinowski wstąpił do karmelitańskiego
                                                                           nowicjatu w Grazu (Austria), a w roku 1882 w Czernej k./Krakowa, przez
                                                                           posługę bpa Albina Dunajewskiego przyjął święcenia kapłańskie i zakonne

Strona 43

81                                                                          82
imię - Rafał. Rychło też został przełożonym Zgromadzenia zakonnego w                            Jan Sarnicki „Cyrul”
tej podkrakowskiej miejscowości (istniejącego tu od 1644 roku). Kiedy
                                                                                      geograf, rysownik, wychowawca młodzieży
władze zakonu w roku 1892 zadecydowały o utworzeniu placówki w Wa-
dowicach, jej organizację powierzono o. Rafałowi. Kandydaci do życia w                         22.12.1904 - 25.01.1985
regule karmelitańskiej oraz ich opiekunowie zamieszkali w budynku
mieszczącym się w Wadowicach przy ulicy Wojska Polskiego 24 (dom                 Znakomity geograf i geolog, utalen-
Foltinów). O. Rafał, powierzając swemu patronowi - Józefowi, zamierzo-       towany malarz i rysownik.
ne dzieło, podjął się trudu budowy klasztoru i świątyni na wzgórzu nad           Wychodzący w Tuluzie dziennik
Wadowicami. Był to rok 1897. Znana wielu świątynia mieści dziś reli-         francuski La Depeche du Midi w nu-
kwie o. Rafała, upamiętnienie św. Teresy, zaś klasztor - celę zamieszki-     merze z dnia 7 lipca 1983 roku nazwał
waną do śmierci przez przeora, który tu właśnie dokonał ziemskiego żywo-     Profesora „dzieckiem Wadowic” (en-
ta w dniu 15 listopada 1907 roku „rodząc się dla Nieba”.                     fant de Wadowice).
    O. Rafał opublikował ok. 100 artykułów, pozycji kronikarskich ty-            Profesor Jan Sarnicki urodził się 22
czących Karmelu, broszur. Biegle władał łaciną oraz językami rosyjskim,      grudnia 1904 roku w Brzesku. Dzieciń-
niemieckim, francuskim i angielskim.                                         stwo spędził w Brzeżanach nad Złotą
    Józef Rafał Kalinowski stanowi znaczący wzór dla współczesnych w         Lipą. Jego ojciec Karol był nauczycie-
postawie patrioty i Bożego Sługi. Ciało zmarłego w Wadowicach przełożo-      lem ludowym. Jako 10-letni chłopiec,
nego zakonu przewieziono do Czernej. Od 1937 roku spoczywa ono w ka-         w sierpniu 1914 roku, zetknął się po raz
plicy pw. św. Jana od Krzyża, w pobliżu łaskami słynącego obrazu Matki       pierwszy z okrucieństwem wojny, któ-
Bożej Szkaplerznej (Matka Boża Śnieżna z rzymskiej świątyni - XVIII w.).     ra zmusiła jego rodzinę do ucieczki z
    Beatyfikacja o. Rafała nastąpiła w 1983 roku na krakowskich Bło-         Galicji Wschodniej. W roku 1915 roz-
niach, zaś kanonizacja w roku 1992 w Rzymie - za sprawą papieża - Wa-        począł naukę w wadowickim gimnazjum. Był zawsze wzorowym uczniem.
dowiczanina - Karola Wojtyły, który podczas jednego z wielu spotkań z        W każdej klasie uzyskiwał promocje z adnotacją „chlubnie uzdolniony”.
karmelitami powiedział: „... Karmelitów bosych znam od dziecka (...). W      W roku 1920 z grupą kolegów gimnazjalnych służył ochotniczo w woj-
waszym kościele w Wadowicach korzystałem owocnie z sakramentu poku-          sku. Świadectwo dojrzałości 8-letniego gimnazjum uzyskał z wyróżnie-
ty, sakramentu pojednania. Chodziło się zawsze z radością do tego ko-        niem w 1923 roku. Jego szkolnymi kolegami byli m.in. Andrzej Stopka -
ścioła, położonego nieco >na górce<, aby się wyspowiadać (...). Wasze        znany później grafik, scenograf oraz Ignacy Fik - krytyk literacki i dzia-
świadectwo pozostawiło niezatartą pieczęć na całe moje życie (...). Bra-     łacz polityczny, zamordowany w 1942 roku.
kowało niewiele, abym i ja był jednym z was...”.                                 Studiował geografię i geologię na Wydziale Filozoficznym Uniwer-
                                                                             sytetu Jagiellońskiego. U prof. Jerzego Smoleńskiego, dyrektora Instytu-
    I tak jak korzystał Karol Wojtyła, wielu z wadowiczan i mieszkańców      tu Geografii UJ, złożył pracę doktorską pt. „Karpaty Zachodnie w świetle
okolicznych wiosek - korzysta z owoców sakramentów w tej świątyni,           wysokości względnych”. Obiektywne przeszkody nie pozwoliły Mu sfi-
górującej nad miastem. Świątyni, która jest dziełem rąk i doczesnego żywo-   nalizować doktoratu.
ta o. Rafała.                                                                    Równocześnie ze studiami, które ukończył w roku 1931 odbył służbę
                                                                             wojskową. Pracę pedagogiczną w formie obowiązkowej praktyki rozpoczął
                                                                             we wrześniu 1931 roku w Gimnazjum im. T. Czackiego w Wilnie. Wykła-
                                                                             dał tam również na kursach maturalnych dla oficerów, prowadził kurs
                                                                             kartografii w Gimnazjum im. A. Mickiewicza. Jego uczennicami były
                                                                             wtedy m.in. Barbara Skarga - późniejszy historyk filozofii i jej siostra,
                                                                             Hanna Skarżanka. W roku 1933 złożył przepisane egzaminy pedagogicz-
                                                                             ne i uzyskał uprawnienia do nauczania geografii i geologii jako przed-

Strona 44

83                                                                           84
miotów głównych i nauki obywatelskiej jako przedmiotu dodatkowego.                 Profesor miał wielki talent artystyczny, był malarzem uprawiającym
W 10 lat po maturze wrócił do Wadowic. Rozpoczął tu pracę w drugim            najtrudniejszą technikę malarską, jaką jest akwarela. Jego obrazy znaj-
półroczu roku szkolnego 1933/34 i przez 36 lat (z wojenną przerwą) był        dują się u wielu osób prywatnych a także w schroniskach Beskidów i zbio-
związany z Gimnazjum i Liceum im. Marcina Wadowity. W latach 1934-            rach Towarzystwa Miłośników Ziemi Wadowickiej.
1936 był nauczycielem Karola Wojtyły, w którym rozbudził zamiłowanie               Przeszedł w stan spoczynku w roku 1969 i zamieszkał w Bielsku-Bia-
do przyrody i turystyki.                                                      łej, w cichym domku przy ul. Zapolskiej. Do końca życia był ogromnie
    Jakżeż dumny był po latach ze swego Ucznia, kiedy kardynał Karol          czynny. Dopóki zdrowie pozwalało wracał do Wadowic, uczestniczył w
Wojtyła został wybrany do najwyższej godności w Kościele i przyjął imię       zjazdach absolwentów, prowadził szeroką korespondencję, cieszył się
Jan Paweł II.                                                                 sukcesami swoich uczniów, interesował żywo zmianami zachodzącymi
    Zmobilizowany w sierpniu 1939 roku przeszedł kampanię wrześniową.         na Wadowickiej Ziemi, ubolewał nad dewastacją przyrody.
Po kilkumiesięcznym internowaniu w Eger i Hogyesz na Węgrzech prze-                Zmarł po krótkiej chorobie, w dniu 25 stycznia 1985 roku w wieku 80
dostał się do Francji i tam służył krótko w Armii Polskiej. Po upadku         lat. Nie zdążył do końca zamknąć swego pracowitego życia. Pozostało
republiki podzielił los wielu Polaków. Ponownie internowany w czerwcu         tyle nie dokończonych listów, tyle nie dokończonych myśli, wynikają-
1940 roku przebywał w Idron, gdzie wystawił kapliczkę ofiarowaną Mat-         cych z Jego wielkiej wiedzy, ogromnych przeżyć i doświadczeń życio-
ce Bożej, przy której do dzisiaj zbiera się tamtejsza Polonia. Aresztowany    wych. Ileż w nich było mądrości, jaki trzeźwy osąd wielu kwestii. Często
przez gestapo w roku 1943 był więziony w Andorze, w Tuluzie, w Fre-           podpisywał listy przydomkiem nadanym Mu przez uczniów: Cyrul.
snes, w obozie przejściowym w Compiegne i wreszcie deportowany do                  Pozostał w pamięci uczniów od Marcina Wadowity, rozsianych po
obozu Buchenwald i Dora. Po latach napisał Z. Pęckowski, towarzysz            całym świecie i w pamięci Wadowiczan i Wadowic, z którymi związał
obozowej niedoli Profesora: „Zaprzyjaźniłem się z Janem Sarnickim, pro-       swoje życie, jako wzór patriotyzmu, wiedzy i służby Ojczyźnie. W uzna-
fesorem geografii w gimnazjum w Wadowicach, moim sąsiadem na sali;            niu zasług Rada Państwa odznaczyła Go Krzyżem Kawalerskim Orderu
prowadziliśmy różne dysputy, przeważnie na temat malarstwa, bo obaj           Odrodzenia Polski.
byliśmy malarzami amatorami, malowaliśmy obrazki znalezionymi gdzieś
kredkami. Jan, tułając się od roku 1939 przez Węgry, Jugosławię, Francję         Spoczął w beskidzkiej ziemi, którą tak dobrze znał i tak bardzo
miał za sobą wiele przeżyć wojennych i obozowych i umiał o nich intere-       kochał. Jego nazwisko zostało na stałe wpisane w historię wadowic-
sująco opowiadać” (Dobre komando. WL Kraków 1974, s. 146).                    kiego gimnazjum i liceum oraz w historię miasta.
    W roku 1945 wrócił ze zrujnowanym zdrowiem do Wadowic i ponow-
nie rozpoczął pracę nauczycielską. Kontynuował ją przez 24 lata. Był za-
palonym propagatorem turystyki, organizatorem wielu wycieczek i lekcji
w terenie. Znał każdy zakątek regionu i wszystkie występujące w nim
zjawiska geograficzne i geologiczne. Zgromadził dziesiątki okazów, wy-
konał wiele rysunków, plansz i map, które do dziś służą szkole. Znakomi-
cie rysował, co czyniło Jego wykłady bardzo atrakcyjnymi (dr Gustaw
Studnicki doskonale pamiętał lekcje, po których uczniowie nie ścierali
tablicy - jeszcze takiej na trójnogu - z Jego rysunkami, tylko odwracali na
drugą stronę aby je dłużej zachować). Wychował kilkadziesiąt roczników
maturzystów, którym przekazał ogromną wiedzę, a niektórym umiłowa-
nie dyscyplin, których sam był wielkim znawcą. Do Jego uczniów należą
m.in. dr inż. Józef Porzycki, geolog, laureat Nagrody Państwowej I stop-
nia (1972), za odkrycie i udokumentowanie złóż węgla w Zagłębiu Lubel-
skim oraz profesor geologii AGH w Krakowie, dr hab. inż. Janusz Kotlar-
czyk, a także wielu nauczycieli geografii różnych typów szkół.

Strona 45

85                                                                          86

                 Franciszek Suknarowski                                        Prace Artysty długo by wymieniać, podobnie jak niezliczoną ilość
                                                                           zdobytych nagród... Jednak największym sukcesem Franciszka Suknarow-
         malarz, rzeźbiarz, wychowawca młodzieży
                                                                           skiego była jego powojenna otwartość na na sztukę, kontynuowana po-
                  12.05.1912 - 6.07.1998                                   przez krzewienie jej u kolejnych pokoleń Wadowiczan. Kiedy nie powio-
                                                                           dła się Suknarowskiemu próba reaktywowania „Czataka II”, nie załamał
     Profesor - jak tytułowali Francisz-                                   się, nie zamknął w czterech ścianach pracowni, ale wyszedł do młodych
ka Przyjaciele - mówił: „Wierzę w słu-                                     twórców ofiarując im swój talent, wiedzę i... serce.
żebną rolę sztuki - myślę, że obowiąz-                                         Kontynuując tradycje „Czartaka” przyjął też na siebie obowiązki pre-
kiem artysty jest dać świadectwo epoki                                     zesa pierwszego Zarządu powstałej przy Muzeum Emila Zegadłowicza w
nie tylko w formie, ale pokazać otocze-                                    Gorzeniu, Fundacji „Czartak”. Zarządu, który po 15. latach niebytu mu-
nie, w jakim żyliśmy w tym czasie, ja-                                     zeum Zegadłowicza na Wadowickiej Ziemi, przywrócił tę placówkę kul-
kie było piękno naszego regionu - pięk-                                    tury społeczeństwu.
no, którego coraz mniej. (...) Drugim                                          Prace artysty, poza realizacjami rzeźbiarskimi, wpisanymi w krajo-
czynnikiem mającym ogromny wpływ                                           braz wielu miast, znajdują się w zbiorach Muzeum E. Zegadłowicza w
jest tradycja - środowisko, otoczenie,                                     Gorzeniu i Muzeum Okręgowego w Bielsku-Białej, w zbiorach prywat-
krąg ludzi związanych z Beskidem, jego                                     nych w kraju i za granicą, a także w prywatnej galerii artysty w Wadowi-
sztuką, poezją - aura pierwszego prze-                                     cach przy ul. Karmelickiej 61.
żytego tworzenia czyni człowieka ar-                                           Ogromu artystycznych dokonań Franciszka Suknarowskiego, wie-
tystą takim, jakim w końcu jest.”.                                         lości wystaw, rozmaitości zainteresowań, oszałamiającej wszechstron-
     I tej myśli pozostał wierny do końca swoich dni.                      ności twórczej: rzeźba, płaskorzeźba, medalierstwo, malarstwo, gra-
     Franciszek Suknarowski urodził się 12 maja 1912 roku w Wadowi-        fika; społecznika, człowieka pióra, estety słowa - nie sposób zamknąć
cach. W tym mieście - nie wykorzystując wielu interesujących propozy-      w kilku zdaniach, chociaż wszystkie te dokonania w jednym rozdzia-
cji, łączących się z koniecznością przeprowadzki - spędził prawie całe     le historii Wadowic zamknęła śmierć Artysty, w dniu 06 lipca 1998
życie, oprócz okresu studiów w krakowskiej ASP i przymusowej pracy w       roku, tu w Wadowicach.
Oświęcimiu oraz kamieniołomach Imielina podczas okupacji.                      Na zawsze pozostał w naszej pamięci oraz na kadrach filmu TVP, w reż.
     W latach młodzieńczych poznał, nieco starszego Wincentego Bałysa,     Stefana Szlachtycza, pt. „Ostatni z Czartaka czyli Franciszek Suknarowski”.
z którym zaczął wspólnie malować. Znalazł się także w kręgu oddziały-
wania wybitnej osobowości Wadowic - Emila Zegadłowicza.
     Wpływ tego poety i wielbiciela sztuki na późniejsze poczynania mło-
dego artysty miały niebagatelne znaczenie. Studia artystyczne odbywał w
krakowskiej ASP u wybitnych profesorów - X. Dunikowskiego - rzeźba i
K. Sichulskiego - rysunek. Już jako student związał się z przywołanym
wyżej kręgiem artystycznym Emila Zegadłowicza. Od 1933 roku należał
do grupy plastyczno-literackiej „Czartak”. W tym też roku, dnia 3 czerw-
ca, w pierwszy dzień Zielonych Świąt, zadebiutował pracami wystawio-
nymi w wadowickim „Sokole”, na wystawie upamiętniającej Jubileusz
25-lat pracy twórczej Zegadłowicza. Ta pierwsza wystawa artysty spo-
tkała się z pozytywną oceną krytyki.
     Z wielu prac Suknarowskiego rozrzuconych po całym świecie, w Wa-
dowicach odnajdziemy pomnik Emila Zegadłowicza, przed gmachem wa-
dowickiego Liceum Ogólnokształcącego, odsłonięty w 1966 roku.

Strona 46

87                                                                              88

                    Wincenty Stanisław Bałys                                           Najnowsze karty historii odkryły związki głębokiej przyjaźni Win-
                                                                                  centego Bałysa z Mistrzem Wojtyły - Mieczysławem Kotlarczykiem oraz
                        artysta rzeźbiarz
                                                                                  z samym Karolem Wojtyłą.
                     6.10.1906 – 22.12.1939                                            „... Ale wierzę. Wierzę. Poprzez cierpienia dni. Że zaś wraz staniemy.
                                                                                       My trzej. Jak fundamentu zwał. My trzej.
     Urodził się 06 października 1906 roku w Tomicach, syn Marii z Witków              Dziś w odwieczerz wspominam moje sonety i myślę o Was.”
ze Lgoty i Jana Kantego Bałysa z Zygodowic. Niedługo po jego urodzeniu                 - pisał Karol Wojtyła w Psałterzu, Księdze Słowiańskiej.
rodzice przenieśli się na Podstawie do Wadowic. Naukę rozpoczął w klasie               Wcześniej bardzo dużo zostało już powiedziane o związkach Karola
pierwszej Męskiej Szkoły Powszechnej im. Stanisława Jachowicza w Wado-            Wojtyły z Mieczysławem Kotlarczykiem oraz o wpływie jaki Mistrz wy-
wicach przy ulicy Młyńskiej (obecnie Legionów), do której chodził sześć lat.      warł na kształtowanie osobowości oraz talentu poetycko-dramatyczno-
Już wtedy ujawnił się talent artysty. T. Bałys w „Z rodzinnej kroniki” pisze:     aktorskiego swojego młodszego przyjaciela.
„... Uchodził powszechnie za połykacza książek, do których posiadał nie-               I to właśnie z listów Karola Wojtyły do Mieczysława Kotlarczyka po-
ograniczony dostęp. Otworem stała przed nim bogata jak na owe czasy bi-           nad wszelką wątpliwość wynika, że tym trzecim był „Wicek”, Wincenty
blioteka dworska Gostkowskiego w Tomicach. To właśnie tutaj Wincenty              Bałys - o czym szerzej dowiecie się Państwo z: „Sensacyjne odkrycie po
zetknął się z literaturą światową. Tu oswoił się ze sztuką, rzeźbą, malarstwem,   latach. Nieznany przyjacie Karola Wojtyły”, Marta Burghardt; Wydaw-
arrasami i artystycznym wyposażeniem wnętrz dworku”. W roku szkolnym              nictwo św. Stanisława BM, 2007.
1919/20 uczęszczał do klasy piątej szkoły męskiej (dzisiaj Szkoła Podstawo-            A to poza wszelkimi sporami pozostawia, że w okresie przedwo-
wa nr 1, im. Marii Skłodowskiej-Curie). Po pięciu latach uczenia się, zrezy-      jennym Wincenty Bałys i Karol Wojtyła byli bliskimi przyjaciółmi oraz
gnował z dalszej nauki ogólnej, która trwała w tym czasie osiem lat, i prze-      i to, że przyszły Papież odwiedzał wadowickie pracownie Artysty.
niósł się do Krakowa, gdzie wstąpił do Akademii Sztuk Pięknych. Tu kształ-
cił się w latach 1927/28 - 1931/32. Po ukończeniu ASP wrócił do Wadowic               Kiedy już wspominamy Wincentego Bałysa, warto też wiedzieć, że w
jako artysta rzeźbiarz i wynajął w Wadowicach pokój u Prażmowskich przy           Tomicach koło Wadowic, by Artystę zachować w pamięci , stworzona zo-
ul. Zatorskiej 14, gdzie założył swoją pierwszą pracownię. Zmieniał ją czte-      stała galeria „BAŁYSÓWKA”, miejsce spotkań twórców, miłośników
rokrotnie, aż w końcu osiadł w domu przy Alei Wolności 49. W dniach 4-18          sztuki i artystycznie uzdolnionej młodzieży. Organizowane są tam wysta-
czerwca 1933 roku w budynku wadowickiego „Sokoła” miała miejsce wysta-            wy i aukcje dzieł sztuki. Wokół „Bałysówki” rozrasta się ogród rzeźby
wa obrazów i rzeźby dla uczczenia twórczości Emila Zegadłowicza. Wśród            polskiej. Do wnętrza zawitało malarstwo, grafika, ceramika, szkło i ręko-
twórców był również Wincenty Bałys. Wystawa dała początek działalności            dzieło artystyczne. Celem „Bałysówki” jest uwrażliwiać na sztukę, wy-
grupy artystycznej „Czartak II”. W latach 1935 i 1936 Wincenty Bałys wy-          chowywać dla sztuki, umożliwić wymianę dóbr.
stawiał swoje prace w Towarzystwie Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1939                  Warto więc choćby tylko przejazdem zatrzymać się w Tomicach, przed
roku wybucha II wojna światowa. Po zajęciu podbeskidzia przez okupanta            Urzędem Gminy, naprzeciw Gimnazjum, by odwiedzić to niezwykłe miej-
wspólnie z innymi zawiązał grupę konspiracyjną, której patronem duchowym          sce, które z własnych marzeń stworzyli Mira Sabatowicz i Jacek Pacek.
i moralnym był gimnazjalny profesor - Jan Sarnicki „Cyrul”.
     11 listopada 1939 roku został wraz z innymi członkami aresztowany i
przewieziony do Krakowa, gdzie wydany został na niego wyrok śmierci.
Egzekucja przez rozstrzelanie odbyła się 22 grudnia 1939 roku w pobliżu
Kopca Kościuszki, w Przegorzałach na terenie zwanym „Glinnik”.
     Pracownia Wincentago Bałysa została zniszczona.
     Niewiele zostało zachowanych jego dzieł. Ślady jego pracy artystycz-
nej znajdują się obecnie w Muzeum Emila Zegadłowicza w Gorzeniu
Górnym. Kilka jego prac znajduje się również w Zbiorach Historycznych
Ziemi Wadowickiej (obecnie Muzeum Miejskie) oraz w rękach prywatnych.

Strona 47

89                                                                           90

              Emil Erwin Kajszar-Zegadłowicz                                  dłowiczowi? Bo przecież gdyby pozostawił matkę swojego dziecięcia w
                                                                              dewocyjnych Wadowicach, to jeszcze nie narodzony Emilek mógł trafić
               poeta, dramaturg, kolekcjoner
                                                                              na aborcyjną szprychę rowerową „babki” lub już urodzony, w złowiesz-
                   20.07.1888 - 24.02.1941                                    cze ręce „dusiciela niechcianego noworodka” - co w tamtych czasach nie
                                                                              należało przecież do rzadkości w naszym ultrakatolickim zaścianku.
                                                  Wyidealizowana histo-           I tak w dniu 20 lipca 1888 roku, w piątek, o godz. 18 00, właśnie w
                                             ria tego niespełna 53. letnie-   Białej, urodził się jeden z najzacniejszych i najbardziej pracowitych Sy-
                                             go pisarza i kolekcjonera,       nów Wadowickiej Ziemi.Po przyjściu na świat potomka Tytus Zegadło-
                                             dostępna jest w licznych pu-     wicz zamierzał zalegalizować związek, ale nigdy do tego nie doszło i
                                             blikacjach, jednak codzien-      można domniemywać, że na przeszkodzie do zalegalizowania tego związku
                                             ne życie Piewcy Beskidów         stała rodzina matki Emila, która we wszystkich dokumentach figuruje pod
                                             znacznie różniło się od do-      swoim panieńskim nazwiskiem, i która nigdy nie zamieszkała z ojcem
                                             stępnej formy pisanej.           swego syna w gorzeńskim Murowańcu.
                                                  Zacząć tę historię wypa-        Dnia 22 kwietnia 1889 roku, Emil został ochrzczony w kościele św.
                                             da od tego, że majątek w         Mikołaja w Bielsku, w obrządku rzymskokatolickim, a dopiero 7 paź-
                                             Gorzeniu - należący od 1792      dziernika 1894 adoptowany, usynowiony przez własnego ojca. Akt adop-
                                             roku do żydowskiej rodziny       cji sporządzono w Sądzie Okręgowym w Bielsku.W okresie od 01 stycz-
                                             Huppertów, która na przeło-      nia do 30 czerwca 1898 roku Emil Zegadłowicz zamieszkał w Wadowi-
                                             mie XVIII i XIX rozbudo-         cach u ciotki Karoliny Sturm i kontynuował naukę w IV klasie szkoły
                                             wała tą wcześniej bardzo         ludowej w Wadowicach. 25 czerwca uzyskał świadectwo ukończenia IV
                                             skromną rezydencję, w roku       klasy szkoły ludowej upoważniające go do kontynuowania nauki, po zda-
                                             1873, po tym jak Eleonora        nym w dniu 23 czerwca 1898 roku egzaminie, w gimnazjum. Po zdanym z
                                             Rozwadowska utworzyła            wynikiem pozytywnym egzaminie do szkoły średniej spędzał wakacje u
                                             nowy majątek tabularny pod       ojca w Gorzeniu Górnym. W latach 1898-1906 pobierał nauki w gimna-
                                             nazwą „Gorzeń Górny              zjum w Wadowicach. 10 września 1898 roku przyjął sakrament bierzmo-
                                             Dwór”, o powierzchni 17 ha       wania. Kilka miesięcy później, 19 maja 1899 roku zmarł ojciec Emila,
- zakupił Tytus Zegadłowicz, nauczyciel gimnazjum w Wadowicach, któ-          Tytus Zegadłowicz, który 21 maja został pochowany na cmentarzu para-
ry po 1876 roku przeprowadził generalny remont budynku dworskiego,            fialnym w Wadowicach. Od września 1899 roku Emil zamieszkał w Wa-
znacznie zniszczonego przez działalność karczmy Effreima Hupperta oraz        dowicach przy ul. Tatrzańskiej, wraz z matką, której śmierć przeżył bar-
pomnożył swoje dobra ziemiańskie do ponad 60. hektarów.                       dzo głęboko 28 lutego 1905 roku. 16 czerwca 1906 roku Emil Zegadło-
    Był to też okres, kiedy nobliwy już pan Tytus Zegadłowicz rozkochał       wicz uzyskał świadectwo dojrzałości gimnazjum w Wadowicach.
w sobie młodszą o ponad trzydzieści lat pannę z dobrego domu – Elżbietę           01 października 1906 roku rozpoczął studia na wydziale filozofii Uni-
Kaiszarównę. Punktem kulminacyjnym tej miłości była noc, kiedy oblu-          wersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, które w sposób poprawny konty-
bienica nauczyciela gimnazjum pierwszy raz przenocowała w starym              nuował przez 10 semestrów, do roku 1911. W okresie studiów otrzymał
dworze. Powodem miały być szalejące żywioły, owocem została ciąża, a          pozwolenie na broń (12 lipca 1907), odziedziczył spadek po wuju Adolfie
w konsekwencji nieślubne dziecko... Rzecz na tamte czasy straszna!            Kaiszarze (30 maja 1908), podróżował do Wiednia (sierpień 1908) oraz, z
    Starszy Pan, świadom skutków owocu bezżennej miłości, wywiózł ob-         chwilą otrzymania „dekretu pełnoletności” (21 sierpnia 1908), stał się
lubienicę do Białej, gdzie na czas oczekiwania na poród i na czas połogu      pełnoprawnym właścicielem majątku w Gorzeniu Górnym.
zamieszkała przy ul. Ratuszowej 3 (obecnie ul. Wyzwolenia 33 w Bielku-            Kiedy dwór i majątek Gorzenia stał się formalnie własnością Emila
Białej). I dzisiaj nie możemy być pewni, ale może właśnie to przytomne        Zegadłowicza, dotąd akceptująca go z przymusu rodzina matki, zaczęła
zachowanie ojca uratowało życie przyszłemu pisarzowi Emilowi Zega-            siostrzeńca hołubić. Oczywiście, nie bezinteresownie...

Strona 48

91                                                                          92
     Bo to on był właścicielem majątku, który tej rodzinie, dotąd negują-        W „Dwutygodniku Literackim” opublikował „List pasterski”, dato-
cej nieślubny związek jego rodziców, mógł zabezpieczyć dostatni byt...      wany na „8 decembra w Klechistanie”, z podpisem: „Wasza EMILEN-
Można rzec, że oddał im ten majątek w zarząd, sam w międzyczasie od-        CJA”, w którym napisał: „... poezja to nie pisanie wierszy, to nie kunszt-
dając się różnym zajęciom z dala od rodzinnego domu...                      mistrzostwo i delicje słowne, to nie wierszoróbna tematowość! – poezja,
     Debiutował jeszcze jako student Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pod      dobra poezja, wielka poezja – a przecież tylko o takiej warto śnić i taką
koniec 1907 roku wspólnie z Wacławem Orłowskim i Władysławem To-            dawać – to eksplozja, odkrycie, walka i zdobycz, nowy świat, nowy czło-
porem Zabiegło, wydali tomik „Tententy” za pieniądze „ziemianina” Emila     wiek! – Nie musi to być w słowach, lecz musi być między słowami.”.
Zegadłowicza. Potem wydaje już tylko samodzielne prace. Na tamten czas           Była to krytyka obłudy, fanatyzmu i manipulowania nauką Chrystusa,
jego najbardziej interesujące twórczo były „Powsinogi beskidzkie”. Sześć    która już na zawsze uczyniła z niego antyklerykała, skonfliktowanego ze
ballad z poematu „Dziewanny”, wydanych nakładem „Czartaka”, w 1923          środowiskami katolickimi pomimo, że ta jego krytyka nie była wymie-
roku (ponownie wydane w 1924 oraz 1927 roku). Zegadłowicz włączył je        rzona w religię i duchowieństwo, a tylko w hipokryzję poznańskich krę-
w 1925 roku do zbioru „Gody pasterskie w Beskidzie”, a w roku 1929 do       gów kulturotwórczych.
cyklu: „Dziesięć ballad o powsinogach beskidzkich”.                              Tu należy oddać, że Zegadłowicz był twórcą bardzo pracowitym, płod-
     W międzyczasie, latem 1914 roku poznał swoją przyszłą żonę Marię,      nym, a przez to dorobku trzydziestu lat jego pracy twórczej nie sposób
która wraz z siostrą Jadwigą i matką Jadwigą Kurowską przybyła do Go-       zamknąć w jednorazowej publikacji. Bo można by tu wymieniać bez koń-
rzenia na letnisko. To za nią wyjechał w grudniu 1914 roku na kilka tygo-   ca, m.in. autobiograficzny Żywot Mikołaja Srebrempisanego: Godzina
dni do Wiednia. 10 czerwca 1915 roku stanął do poboru, podczas którego      przed Jutrznią (1927), Spod młyńskich kamieni (1928), Cień nad falami
został wcielony do wojska austriackiego. W jednostce wojskowej Wag-         (1929), Uśmiech (1935)... Ale po co zajmować się czymś, o czym wielo-
stadt (obecnie Bilovec) na Morawach, stawił się 21 czerwca 1915. Dzie-      krotnie mówili już biografowie Zegadłowicza, nie wspominając jednak
sięć dni później przyjechał do Gorzenia na kilkudniowy urlop, podczas       przy tym ani słowem o związku owej pracowitości z miłościami Twórcy
którego, w dniu 27 lipca 1915 roku wziął w Wadowicach ślub z Marią          do kobiet, wielu... Jak był cenionym, niech świadczy ostatnia raca uzna-
Kurowską. 15 lutego 1916 roku został zwolniony z wojska. Siedem mie-        nia od miejskich rajców w 1933 roku, którzy nie tylko zorganizowali Po-
sięcy później, 14 sierpnia urodziła się mu starsza córka Halszka. Młodsza   ecie uroczyste obchody 25. lecia jego pracy twórczej, ale też nadali Jego
córka - Atessa - przyszła na świat 07 sierpnia 1920 roku.                   imię najdłuższej na tamten czas ulicy w mieście. To podczas tamtego ju-
     W 1917 ro zbliżył się do ekspresjonistycznego „Zdroju” redagowane-     bileuszu u boku Zegadłowicza debiutowali młodzi twórcy, m.in. Wincen-
go przez Józefa Hulewicza, w roku 1920 przyłączył się do radykalizują-      ty Bałys i Franciszek Suknarowski.
cej „Gospody Poetów”, a w 1921 roku był członkiem redakcji magazynu              A radni? Pewnie myśleli, że zgotowaną pisarzowi fetą kupią Zegadło-
literackiego „Ponowa”.                                                      wicza charakter oraz jego twórczość! Jak się pomylili pokazał im trzy
     Był to również czas bliskich kontaktów Zegadłowicza z Żeromskim,       lata później, powieścią „Zmory”, treścią której podjął bezpardonową walkę
u którego Emil był sekretarzem, za czasów prezesury Żeromskiego w           ze wszelkim złem panoszącym się na Wadowickiej Ziemi.
Związku Literatów Polskich.                                                      Akcja „Zmór” toczy się na drobiazgowo zaprezentowanym tle oby-
     To prawdopodobnie ta współpraca spowodowała, że od 1922, jako          czajowym Galicji z początku XX stulecia w „cesarsko-królewskim wol-
współzałożyciel Zboru Poetów „Czartak” i pisma o tej samej nazwie,          nym mieście Wołkowice”, czyli w Wadowicach. Powieść wprowadza czy-
„anektował” rodzinny dwór na potrzeby tej inicjatywy, propagującej ar-      telnika w szczegółowo odtworzone realia wadowickie, w atmosferę bigo-
tystyczne wartości zbliżające się do ideału ewangelicznego. Jednak nie      terii, głupoty, małostkowości, kołtunerii. Obnaża świat, o którym wszy-
przynoszącej dochodu, który pozwalałby na utrzymanie rodziny. Dlatego       scy wiedzą, i o którym wszyscy milczą, bowiem sami ten świat tworzą.
1 września 1927 roku wyjechał „za chlebem” do Poznania, gdzie zarob-        Zegadłowicz kompromituje go z pełną premedytacją i zadziwiającą pe-
kował w Teatrze Polskim, w poznańskim radiu, a także w redakcji kato-       danterią. W atmosferze fizycznego i moralnego brudu Wołkowic, w stę-
lickiej „Tęczy” wydawanej przez Księgarnię św. Wojciecha.                   chłej atmosferze nędzy intelektualnej i materialnej wyrasta bohater po-
     Cztery lata później, 15 grudnia 1931 roku, skończył się dla Zegadło-   wieści - Mikołaj Srebrempisany, stanowiący lustrzane odbicie samego
wicza okres chrześcijańsko-demokratycznych deklaracji.                      Zegadłowicza.

Strona 49

93                                                                           94
     Czytelnicy zareagowali na książkę dwojako - jedni zachwytem, inni       bardzo się zaostrzały. Pojawiło się też niebezpieczeństwo aresztowania oraz
oburzeniem. „Zmory” podzieliły także krytyków. Dzisiaj, kiedy opadły         obawa przed wywiezieniem córek na roboty do Niemiec. Wszystkie te oko-
emocje, historycy literatury są zgodni: „Zmory” to jedno z najważniej-       liczności spowodowały szybkie pogarszanie się stanu zdrowia pisarza. W
szych dzieł, jakie wydało XX-lecie międzywojenne, powieść wybitna,           październiku 1940 roku konsylium lekarskie zdiagnozowało u Poety nowo-
porównywalna z dokonaniami Joyce’a i Celine’a. Słowem - wydarzenie           twór. Umieszczono chorego w sosnowieckim szpitalu chorób zakaźnych,
literackie na miarę światową.                                                nazywanym potocznie „Pekinem”. Po operacji konieczne było poddanie
     A nadto jakże przewidujące przyszłość – bo czy Wadowice, a zwłasz-      Zegadłowicza terapii rentgenowskiej, dlatego zamieszkał z Marią Koszyc-
cza władze tego miasta, dzisiaj różnią się czymkolwiek od tych opisa-        Szołajską przy Blumenstrasse 4, w wynajętym od państwa Maziarskich
nych przez Zegadłowicza w „Zmorach”?                                         pokoju z widokiem na ogród przy gimnazjum Staszica w Sosnowcu.
     Niczym!                                                                     Tam Zegadłowicz spotkał się z licznymi dowodami ludzkiej życzli-
     W tamten czas, za krytykę dokonań władzy, rajcy miejscy odebrali Ze-    wości. Od obcych ludzi otrzymywał żywność, opał, lekarstwa, pieniądze
gadłowiczowi nadaną trzy lata wcześniej nazwę ulicy. Dzisiaj, za podobną     a nawet książki.
krytykę lokalnej władzy ze strony osób bliskich Karolowi Wojtyle, rajcy          Ostatnie miesiące jego życia wypełnione były tworzeniem. Na ile po-
miejscy spłodzili „rezolucję” potępiającą chrześcijańskie wartości tej za-   zwalało muzdrowie. M.in. dokończył przekład „Pieśni Hiawathy Longfe-
cnej wadowickiej rodziny, a nawet zarzucającą jej... narkomanię.             ellowa” oraz rekonstruował dramat „Wasz korespondent donosi”. Zain-
     Pewnie też dlatego w latach 1932-1935, równolegle ze „Zmorami”, spod    spirowany rozmowami z miejscową inteligencją żydowską, pisał dramat
pióra Poety wyszedł cykl niezwykłej urody erotyków, zatytułowanych           „Sind Sie Jude?”. Podobno ten tekst jako ostatni miał w ręku Leon Krucz-
„Wrzosy”. Na tom ten składają się wiersze ogromnie osobiste, mówiące         kowski, ale wyparł się tego. Jak było w rzeczywistości, nikt dzisiaj nie
wprost o najbardziej intymnych doznaniach, jakie niesie ze sobą związek      dociecze. Ale uważny czytelnik dostrzeże, że w „Niemcach” Kruczkow-
mężczyzny i kobiety. Zegadłowicz wprowadził do poezji fizjologię, tak ją     skiego w dziwny sposób pobrzmiewa fraza znana z Zegadłowiczowskie-
pokazując, by obok znaczeń dosłownych, zachowane zostały znaczenia sym-      go „Domku z kart”. Wiele wskazuje na to, że tę samą frazę moglibyśmy
boliczne. Zabieg ten pozwolił odkłamać literacki wizerunek miłości, po-      znaleźć w zaginionym „Sind Się, Jude?”...
zbawił go pruderii i mieszczańskiego wstydu, zarazem akt płciowy zrównał         22 lutego 1941 roku Emil Zegadłowicz zanotował w swoim dzienni-
z tzw. czystymi emocjami i nadał mu tę samą, co emocjom, rangę.              ku: „Odchodzę bez lęku, spokojnie, jakby w ciszę lasu...”. Dwa dni póź-
     Nadto, na liczne próby zaszczucia po wydaniu „Zmór”, Pisarz odpo-       niej, 24 lutego 1941 roku, schorowany, przygnębiony losem Ojczyzny,
wiedział „Motorami” (1937) - powieścią, która z racji swojej otwartości      opuszczony przez najbliższych, zmarł w Sosnowcu. Został pochowany w
erotycznej i lewicowego nonkonformizmu, wywołała kolejny skandal             ciemny czas okupacji, na cmentarzu w Małabądzu - niemal na granicy
obyczajowo-polityczny. „Motory” zostały skonfiskowane przez cenzurę.         pomiędzy Sosnowcem a Będzinem, w dwóch trumnach. Planowano bo-
Szerokiej publiczności stały się dostępne dopiero z początkiem lat 80-       wiem przeniesienie prochów Pisarza do gorzeńskiego parku, złożenia ich
tych (trzy edycje), kiedy to wznowiło je Wydawnictwo Łódzkie.                na „Grodzisku”, pośród ukochanych przez Zegadłowicza czerwonych bu-
     Wraz z potępieniem twórczości i samego Zegadłowicza, przyszło po-       ków i dostojnych dębów. Nigdy jednak zamiaru tego rodzina nie zrealizo-
tępienie na Jego najbliższych. I w takiej atmosferze wychowywały się         wała.Po wojnie sukces odniósł właśnie napisany w 1940 roku i poprawia-
córki Piewcy Beskidów. Na dodatek bez bezwstydnego Ojca, który dla           ny w Sosnowcu dramat „Domek z kart”, wystawiony 1953 roku, w insce-
kolejnych swoich miłości pozostawiał niegramotną żonę razem z córkami        nizacji Erwina Axera w Państwowym Teatrze Współczesnym w Warsza-
na łonie Gorzenia, sam opuszczając jego kręgi m.in. dla Maryli Stachel-      wie, później także w Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Bielsku-Białej (łącznie
skiej, czy starszej o ponad dwadzieścia lat aktorki Stanisławy Wysockiej,    jedenaście premier w latach 1953-1954).
którą poznał znacznie wcześniej, mając 17 lat.                                   Analiza życia Emila Zegadłowicza pozwala na postawienie tezy, że
     W przeddzień wybuchu wojny Zegadłowicz sprowadził z Podlesia do         było ono uwarunkowane silnymi wpływami wychowania w kręgu kobiet,
Wadowic swoją drugą żonę - Marię Koszyc-Szołajską i zaraz potem za-          z dominującą rolą matki, a tym samym przy całkowitym pominięciu w
mieszkali w Gorzeniu. Konflikty nowych lokatorów z domownikami dwo-          całym procesie wychowawczym Emila osoby Jego ojca – Tytusa Zega-
ru, w którym mieszkały pierwsza żona i dorastające dzieci Zegadłowicza,      dłowicza.

Strona 50

95                                                                            96
    Ale widać, to w tej rodzinie dziedziczne...                                           Krótka historia gorzeńskiego muzeum...
    Panny Zegadłowiczówny, wpierw szukające tu i tam na mężów mło-
dzieńców zacnych i z dobrych domów, dla takich stały się „towarem brud-              Po poznaniu piękna
nym”, więc co im przyszło... Starsza Halszka wyszła za mąż za chłopa z           ukochanych przez Ka-
bliskiej gorzeńskiego dworu chałupy, młodsza Atessa, za Kazimierza Ru-           rola Józefa Wojtyłę be-
dla, „maszynistę” z drukarni Zawiły... Człeka bardzo pracowitego, ale –          skidzkich szczytów
mówiąc delikatnie - nie grzeszącego inteligencją...                              weszliśmy w progi Mu-
    I historia się powtórzyła, kiedy z tego drugiego związku urodził się pier-   zeum Emila Zegadło-
worodny Adam... Pozostawiony przez Ojca, na babskiej łasce babki i mat-          wicza (1888-1941),
ki, wyrósł na niegramotnego „inteligenta”, z życiową wiedzą zamkniętą            którego twórczość i ko-
pośrodku historii swojego Dziadka i butelki z byle jakiej jakości trunkiem...    lekcję Papież bardzo
    I dziedziczne dla te rodziny jest też żerowanie na Zegadłowiczu...           cenił, a nawet z niej ko-
    Żyli z niego za życia i żyją do dzisiaj, grabiąc na szkodę społeczeństwa     rzystał, przygotowując swoje homilie... Przykładem – co podałem wcze-
i kultury dobra zgromadzone przez Pisarza w gorzeńskim Murowańcu...              śniej - zawołanie: „Nie lękajcie się...”, zapożyczone od Zegadłowicza, z
    A Adam?                                                                      „Pokoju dziecinnego”...
    Dla niego najbliższym czasu zabrakło...                                          I mieliśmy okazję obejrzeć te resztki zbiorów, których nikt nie chciał
    Więc musiał odejść...                                                        już kupić i dlatego się tu jeszcze ostały...
                                                                                     Dlaczego?
   Zaś sam Zegadłowicz?                                                              Odpowiem w tej krótkiej historii...
   Żył, żyje i nadal żyć będzie u inteligentnych...                                  Muzeum w zabytkowym dworze, usytuowanym w parku, w którym
   Którzy z jego twórczości czerpać będą...                                      znajduje się wiele ciekawych drzew, pomników przyrody, a także rozma-
   Jak czerpał papież z Polski, kiedy nawoływał wiernych za Zegadło-             ite gatunki roślin objętych ochroną, zostało utworzone w 1946 roku.
wiczowym „Pokojem dziecinnym”: „nie lękajcie się...”...                              Początkowo rodzina udostępniała zwiedzającym tylko trzy pomiesz-
                                                                                 czenia. Potem placówka znacznie się rozrosła. Jej najlepszym okresem
                                                                                 był czas, kiedy opiekę nad muzeum sprawowało PTTK. Wtedy prezento-
                                                                                 wano osiem sal wystawowych. Ale staranność i troska PTTK nie urato-
                                                                                 wały muzeum od upadku na placówki przełomie lat ’70 i ’80 ubiegłego
                                                                                 stulecia, i to wyłącznie z winy rodziny Poety, która po prostu wyrzuciła
                                                                                 PTTK z Gorzenia.
                                                                                     Dlatego w tym miejscu poznacie Państwo rzeczywistą historię tej pla-
                                                                                 cówki, a nie tę fałszywie propagowaną przez innych...
                                                                                     Otóż, w roku 1981, po wcześniejszym wiernopoddańczym i błagal-
                                                                                 nym liście córki Zegadłowicz do Wojewody, doszło do pierwszej umowy
                                                                                 Zegadłowiczów z Wojewodą Bielskim, w ramach której majątek „Gorze-
                                                                                 nia” podzielono na dwie – powiedzmy – połowy.
                                                                                     Pierwszą stanowił tzw. majątek nieruchomy: budynki dworskie i 15
                                                                                 hektarów parku (oprócz mizernej chałupy na 3 arowej działce bez dojaz-
                                                                                 du, do dzisiaj zamieszkałej przez rodzinę po Poecie).
                                                                                     Drugą – zbiory, zinwentaryzowane na potrzeby tej umowy przez kon-
                                                                                 serwatora Alicję Paduch, z Muzeum na Wawelu.

Strona 51

97                                                                           98
    Z godnie z tamtą umową rodzina Zegadłowiczów przekazała na rzecz          swoją wartością wycenioną wartość zbiorów?
skarbu państwa część pierwszą majątku za sowite – powiedzmy – zadość-              Dlatego wpadli na genialny pomysł...
uczynienie finansowe i zrzekła się wszelkich praw do zbiorów po Emilu              W 1992 roku młodsza córka poety - Atessa, wraz z najbliższą rodziną
Zegadłowiczu, za ich odnowienie na koszt skarbu państwa.                      utworzyła Fundację „Czartak”. I tylko dlatego, aby móc na powrót zapa-
                                                     Dalej, w związku z in-   nować nad naszym społecznym majątkiem.
                                                 flacją, w 1984 roku ta            Rękami pasjonatów Zegadłowicza; Franciszka Suknarowskiego, Zbi-
                                                 sama rodzina wymusiła (w     gniewa Jurczaka, Józefa Zemana oraz jeszcze kilku entuzjastów, społecz-
                                                 dosłownym tego słowa         ników wchodzących w skład pierwszego Zarządu Fundacji, po piętnastu
                                                 znaczeniu) od skarbu pań-    latach niebytu na kulturowej mapie Polski, Muzeum wróciło na Wado-
                                                 stwa dopłatę kolejnych       wicką Ziemię. To oni, a nie rodzina Poety, sukcesywnie uruchamiali ko-
                                                 kilku milionów złotych,      lejne sale ekspozycyjne, prowadzili różnorodną działalność kulturalną i
                                                 do wcześniej już otrzyma-    oświatową oraz podjęli starania zmierzające do wpisania kolekcji Emila
                                                 nej wysokiej kwoty za-       Zegadłowicza w katalog Zasobów Kultury i Dziedzictwa Narodowego...
                                                 dośćuczynienia. Jak była          I to był ich błąd...
                                                 to wysoka dopłata, niech          Rodzina wiedziała, że realizacja tego zamysłu na powrót pozbawi ją
świadczy, że środki te pozwoliły Zegadłowiczom na zakup m.in. samo-           wszelkiej kontroli nad zbiorami Emila Zegadłowicza, ubogacającymi
chodu i co najmniej dwóch mieszkań (Kraków, Poznań).                          Gorzeń i stanowiącymi własność społeczną, niezbywalną, której nie wol-
    Nadto od początku obowiązywania tej umowy Muzeum Okręgowe w               no było roztrwonić.
Bielsku-Białej uczyniło z „Gorzenia” swoją placówkę muzealną, dając                Więc ten pierwszy Zarząd Fundacji „Czartak” po prostu z Gorzenia
też fikcyjne zatrudnienie rodzinie Zegadłowicza. I tak, Adam Rudel-Ze-        brutalnie „wykopali”, przy wydatnym udziale lokalnych władz samorzą-
gadłoiwcz piastował stanowisko „kierownika” nadzorującego roboty bu-          dowych i osób trzecich...
dowlane w imieniu inwestora, a m.in. jego matka z siostrą pełniły obo-             Od początku byłem świadkiem ponownego odradzania się Muzeum
wiązki „kotłowego”, w nie funkcjonującej wówczas muzealnej kotłowni.          Emila Zegadłowicza, po 15. latach niebytu tej placówki na kulturowej
Oczywiście za comiesięczną pensję, płaconą przecież przez podatników.         mapie Polski. Znam wartość trudu włożonego przez ludzi, dzięki którym
To w czasie tego remontu, nadzorowanego właśnie przez kierownika Ada-         placówka zaczęła tętnić życiem. Sam, na prośbę Przyjaciela, ś.p. Adama
ma Rudla-Zegadłowicza, bezpowrotnemu zniszczeniu uległy eksponaty             Rudla-Zegadlowicza, przez sześć lat, w
muzealne, w tym jedna z głów Diabła, dłuta zamordowanego przez hitle-         miarę swoich skromnych możliwości, ano-
rowców Wincentego Bałysa.                                                     nimowo przykładałem do tego rękę. I za-
    Pozytywem było jednak, że opisane wyżej wydarzenia uniemożliwiły          wsze, bezkompromisowo mówiłem praw-
rodzinie zbywanie zbiorów Zegadłowicza, w celu czerpania własnych             dę o tych, którzy „Gorzeniowi” pomagali
korzyści. To spowodowało, że po zmianach ustrojowych ta sama rodzina          oraz o tych, którzy mu szkodzili.
Zegadłowiczów, która za sporą społeczną kasę zrzekła się wszelkich praw            Jak już podkreśliłem, trwało to sześć
do majątku „Gorzenia”, starała się wycofać z zawartej ze skarbem pań-         lat. Tyle czasu poświęcił pierwszy Zarząd
stwa umowy i odzyskać prawa do zbiorów, nie oddając społeczeństwu nic         Fundacji na ratowanie tego, co bez Jego
w zamian, nawet tego, co na mocy umowy z Wojewodą, z naszych pu-              działań uległoby unicestwieniu. Obserwo-
blicznych środków od skarbu państwa „wydarła”...                              wałem te działania oraz pomagałem przy
    Jednak to „oszustwo” im nie wyszło...                                     ich realizacji zawsze z satysfakcją i dlate-
    W odpowiedzi, od dyrektora Muzeum Okręgowego w Bielsku-Białej             go nie mogłem pozwolić, aby Rada Fun-
- pana Polaka - usłyszeli, że „... jak pokryją pełne koszty renowacji zbio-   datorów, składająca się z członków rodzi-
rów, to mogą je sobie... w całości zabrać”.                                   ny Emila Zegadłowicza ten ciężki, spo-
    Ale z czego mieli pokryć te koszty renowacji, które przewyższyły          łeczny trud ludzi dobrej woli unicestwiała

Strona 52

99                                                                           100
anonimowo. Nie mogłem też pozwolić, aby ta sama Rada Fundatorów okła-         Zegadłowicza. Fundacja, a szczególnie jej Zarząd działały prężnie. Dzię-
mywała społeczeństwo swoimi zapisami na oficjalnej stronie Muzeum Emila       ki społecznej działalności małej garstki osób, na przełomie lat 1994/95
Zegadłowicza. Ponieważ nie miałem wpływu na odwrócenie kart historii,         zbiory Poety wróciły „z bielskiej niewoli” w Muzeum Okręgowym w Biel-
zmuszony byłem zapoznać społeczeństwo z przyczynami działań, które być        sku-Białej i trafiły na krótki czas „pod celę” w wadowickim Zakładzie
może nie pozwolą nigdy na urzeczywistnienie marzeń pierwszego Prezesa         Karnym, który jako jedyny dysponował pomieszczeniami nadającymi się,
Zarządu Fundacji „Czartak” - prof. Franciszka Suknarowskiego.                 w ocenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, nieżyjącego już Karola
    Moja decyzja była ostateczna, przede wszystkim z uwagi na pamięć o        Gruszczyka, do przechowywania kolekcji. Trzeba tu dodać, że „zabieg” ten
Przyjacielu, gdyż za takiego, do ostatnich dni życia, uważałem wnuka Poety    powiódł się też za przyzwole-
- Adama. I myślę, że przynajmniej poprzez ujawnienie prawdy spłacę            niem ówczesnego dyrektora tej
Adamowi dług za tę prawdę, z jaką podzielił się ze mną, myślę, że nie         placówki penitencjarnej – Mie-
przypadkowo... Dlatego poniżej zapoznacie się Państwo z treścią mate-         czysława Fortuny.
riału, jaki przesłałem - z szacunku dla przeszłości jaką wspólnie przyszło        Część tych zbiorów już 18
nam przeżyć oraz z propozycją ewentualnego uzupełnienia faktów, które         lipca 1995 roku, podczas uro-
w treści tej są zawarte - córce Poety p. Atessie Rudel-Zegadłowicz. I dla     czystego otwarcia placówki po
uzupełnienia tych faktów, które Jej syn w swoim pamiętniku być może           piętnastu latach jej niebytu,
pominął, a mogłyby stanowić ważne ogniwo w najnowszej historii go-            pokazano zwiedzającym.
rzeńskiej placówki.                                                           Otwarto pierwsze pięć po-
    Ale nigdy na mój list Atessa Rudel-Zegadłowicz nie odpowiedziała,         mieszczeń z docelowych dwu-
co uznaję nie tylko jako niechęć do uzupełnienia mojego materiału, za-        nastu. Rok 1996 zaowocował
równo ze strony tej Pani, jak i pozostałych członków familijnej Rady Fun-     oddaniem kolejnych sal. Muzeum żyło. Wokół placówki skupiła się jed-
datorów, ale przede wszystkim za zupełną zgodność co do treści, które         nak wadowicka inteligencja, w której swe zagrożenie widziała „demokra-
zatytułowałem jakże znamiennie:                                               tyczna” władza. Kiedy skupieni wokół Muzeum i Zarządu przygotowali
    „... CZY ADAM MUSIAŁ ODEJŚĆ?                                              bogaty, całoroczny program obchodów „110 rocznicy urodzin Emila Ze-
    Bo... wszystko na tym świecie dzieje się za przyczyną Boga, wszyst-       gadłowicza”, ta sama władza, która wcześniej nie wykazała żadnego za-
ko jest zaplanowane... Ale czy na pewno? Czy nie ma przypadków, że            interesowania powstaniem placówki, bo jak twierdziła „... Gorzeń, to sie-
ludzie ludziom gotują ich własny los? Ponieważ odnoszę wrażenie, że tak       dlisko szatatna”, w roku 1998 nagle objawiła chęć przejęcia nad nią „pie-
właśnie jest i że tak było w przypadku śmierci Adama Zegadłowicza, pra-       czy” i to tylko w celu usunięcia osób zaangażowanych w pracę na rzecz
gnę podzielić się z Państwem znanymi mi faktami, do dziś owianymi ta-         Muzeum Emila Zegadłowicza. Drugim zamiarem było prawdopodobnie
jemnicą, a związanymi z działaniami na rzecz zmiany pierwszego Zarzą-         zniszczenie placówki.
du Fundacji „Czartak”. Myślę, że jest to jednoznaczny przykład „niesie-           Fakty toczyły się szybko. Z chwilą ogłoszenia roku jubileuszowego
nia pomocy losowi” i nie myślę, ale uważam, że to ludzie Adamowi naj-         do „akcji” z ramienia Zarządu Miasta wkroczyło rodzeństwo Wodyńskich.
bliżsi zgotowali Mu ten los...                                                Przełom stycznia i lutego 1998 roku obfitował w korespondencję Stani-
    Odrębną, niechlubną i mało znaną kartą historii „demokratycznych”,        sława Wodyńskiego, a 04 lutego (środa) do Adama Zegadłowicza, poprzez
władz Wadowic, jest historia powołanej do życia w roku 1992 Fundacji          dziennikarza „Kroniki Beskidzkiej” dotarła dyskretna informacja, że „...
„Czartak” i jej pierwszego Zarządu, który w większości składał się z człon-   Kotarba ciepło o nim mówił”. Za kolejne kilka dni, 12 lutego (czwartek),
ków funkcjonującego w „podziemiu” Towarzystwa Miłośników Ziemi                Adam Zegadłowicz prowadził rozmowy z siostrą Ewą Olimpią Wegenke
Wadowickiej. Celem tegoż Zarządu, któremu prezesował Franciszek Suk-          o „... Zbyszku (Jurczak - przyp. autora) i perspektywach fundacji”. 22
narowski, wiceprezesował Zbyszek Jurczak, a wspierali ich działania           lutego (niedziela) prowadzone były kolejne rozmowy z członkami rodzi-
członkowie: J. Zeman, J. Zając, E. Rzycki, S. Ocetkiewicz, J. Sobala, A.      ny. 23 luty (poniedziałek) obfitował kolejnym listem do Stanisława Wo-
Zegadłowicz i inni, było przywrócenie społeczeństwu ekspozycji muze-          dyńskiego od rodziny Zegadłowiczów (wysłanym za dopłatą 26 lutego).
alnej w gorzeńskim Muzeum, bezcennych zbiorów Piewcy Beskidów Emila           Nie jest tajemnicą, że Adam Zegadłowicz był człowiekiem chorym, alko-

Strona 53

101                                                                          102
holikiem i właśnie ta choroba na kilka dni wyłączyła go z jego codzien-      mowanych przeciw niemu działań, w budynku obok trwały intensywne
nych zajęć oraz z akcji „usunąć Zbyszka”.                                    rozmowy na temat zmian w Zarządzie z członkami Rady Fundatorów:
    Kiedy doszedł do siebie, 18 marca (środa) skreślił kolejne słowa listu   Mikołajem Zegadłowiczem i Marią Ziemianin (wnuczką Poety, córką
do Stanisława Wodyńskiego, który wysłał pięć dni później - 23 marca          Halszki). Po przeprowadzonych rozmowach Adam poinformował, że „...
(poniedziałek). Międzyczasie bowiem, 21 marca (sobota) i 23 marca (po-       Marysia zgadza się na wszystko”. Rozmowę telefoniczną przeprowadziła
niedziałek) prowadził rozmowy z Michałem Kręciochem, byłym red. na-          również Atessa Zegadłowicz-Rudel z prof. W. Wójcikiem.
czelnym „NS”. Rozmowy te prowadził również 24 marca (wtorek), a 25               03 maja (niedziela) Jacek Sufa poinformował Adama, że odmawia
marca (środa) doszło do spotkania M. Kręciocha z Ewą Olimpią Wegen-          przyjęcia proponowanej mu wiceprezesury. Jeszcze tego samego dnia ro-
ke. 26 marca Adam Zegdłowicz przeprowadził rozmowę telefoniczną z            dzeństwo udało się do Stanisława Stabro. Podczas prawie pięciogodzin-
Andrzejem Busiem - pracownikiem GOK w Tomicach, a Ewa Olimpia                nego, życzliwego przyjęcia, złożyli Stanisławowi propozycję prezesury
Wegenke w rozmowie telefonicznej z bratem wyrażała oburzenie, wywo-          Zarządu. Po chwilowym zastanowieniu się, Stanisław Stabro przyjął za-
łane przygotowanym programem obchodów jubileuszu Dziadka. 29 mar-            proponowane stanowisko. Adam Zegadłowicz i Ewa Olimpia Wegenke
ca (niedziela) w rozmowie telefonicznej Adam Zegadłowicz poinformo-          byli usatysfakcjonowani pierwszym, bądź co bądź, sukcesem w swoich
wał swojego syna, Mikołaja o zmianach jakie zaplanowali z siostrą Ewą i      knowaniach. 04 maja (poniedziałek) rodzeństwo kontynuowało rozmowy
matką - Atessą Zegadłowicz-Rudel. 31 marca (wtorek) Gorzeń nawiedził         z A. Busiem, zaś Adam skierował kolejne listy: do Jacka Sufy oraz do
sam S. Wodyński.                                                             Stanisława Stabro. Do drugiego załączył statut Fundacji. Podkreśleniem
    W dwa dni później, 02 kwietnia (czwartek), na rozmowy przybył do         sukcesów tego dnia była informacja od radnej Stanisławy Wodyńskiej, o
Gorzenia Michał Kręcioch. Nie obszedł się bez rozmów również okres           zorganizowaniu spotkania z E. Filipiak, dnia 06 maja (środa) o godz. 13 00.
Świąt Wielkanocnych, które cała rodzina Zegadłowiczów prowadziła przy        05 maja (wtorek) rodzeństwo prowadziło kolejne rozmowy z A. Busiem
świątecznym stole 13 kwietnia (poniedziałek). 26 kwietnia (niedziela)        oraz zaczynało przekonywać do swoich poczynań członków gorzeńskie-
Atessa Zegadłowicz-Rudel wraz z synem Adamem rozmawiali o koniecz-           go Klubu - rodzinę Kotowieckich. Brak jest dokładnego potwierdzenia
ności podjęcia rozmów z Ewą Filipiak - burmistrzem Wadowic, po czym          zajętego stanowiska, a za jedyny dowód przychylności Adam przyjął
Adam przeprowadził rozmowę ze swoim szwagrem, Jackiem Sufą, na te-           stwierdzenie, że p. Kotowieccy „... nie akceptują wojny z miastem”. Po
mat wiceprezesury w nowym Zarządzie. 27 kwietnia (poniedziałek) Adam,        powrocie do domu Adam Zegadłowicz przeprowadził rozmowę telefo-
w imieniu matki, napisał list do znanego warszawskiego dziennikarza          niczną ze Stanisławem Wodyńskim, który udzielił całkowitego poparcia
Tadeusza Olszewskiego, a 28 kwietnia (poniedziałek), w/g wyraźnych           „partyzanckim” działaniom Rady Fundatorów.
wskazań matki, list do prof. Włodzimierza Wójcika z Sosnowca - Prezesa           06 maja (środa) o godz. 13 00 Zegadłowiczowie udali się do Urzędu
Rady Programowo-Naukowej Muzeum.                                             Miasta, gdzie uczestniczyli w „spotkaniu na szczycie”. Magistrat repre-
    29 kwietnia (środa) nastąpił przełom w działaniach. Radna Stanisła-      zentowali: Stanisława Wodyńska, Ewa Filipiak oraz Stanisław Kotarba.
wa Wodyńska umówiła się na spotkanie z rodziną w gościnnych progach          Wyniki rozmów objęte są do dzisiaj głęboką tajemnicą, ale możemy wnio-
Gorzenia w dniu następnym, a Ewa Olimpia Wegenke wraz z Adamem               skować, że były również „owocne” i „skuteczne”, bo jak podkreślał Adam
udali się do Woźnik na kolejne rozmowy z M. Kręciochem, któremu przed-       Zedadłowicz „... rozmowa była miła i konstruktywna” mimo, że „... Sta-
stawili propozycję „wzięcia” wiceprezesury w powoływanym Zarządzie           szek trochę ględził”. Tego samego dnia przeprowadzono kolejną rozmo-
Fundacji. Rozmowy te kontynuowane były w dniu następnym, 30 kwiet-           wę z A. Busiem. 07 maja (czwartek) na rozmowę z Jackiem Sufą zdecy-
nia (czwartek). Jednak nie przyniosły one oczekiwanego przez rodzinę         dowała się Ewa Olimpia Wegenke, która przekonywała go do „swojej
Zegadłowiczów rezultatu - M. Kręcioch odmówił przyjęcia jakiejkolwiek        koncepcji” - wiceprezesury w Zarządzie.
funkcji w nowym Zarządzie. Odmowę tą zrekompensowały rodzinie, pro-              09 maja (sobota), kolejna rozmowa z A. Busiem i kolejny sukses: Jacek
wadzone tego samego dnia rozmowy z radną Stanisławą Wodyńską, które          Sufa zgodził się na wiceprezesurę. 11 maja (poniedziałek) możemy odnoto-
na zakończenie Adam ocenił jako „... bardzo owocne”.                         wać jedyny chrześcijański fragment w tej kilkudniowej historii rodziny
    02 maja (sobota), podczas trwania „Gorzeńskiej Majówki” przygoto-        Zegadłowiczów, bowiem Adam... zredagował list do papieża Jana Pawła II.
wanej przez wciąż funkcjonujący Zarząd Fundacji, nieświadomy podej-          12 maja (wtorek) również Adam zredagował na brudno „wypowiedzenie”

Strona 54

103                                                                             104
dla Zbyszka Jurczaka, po czym konsultował jego treść z S. Stabro, który       wszystkim, którzy przyczynili się swoją społeczną pracą do przywrócenia
w całości ją zaakceptował. Prawdopodobnie z tą informacją podzielił się       społeczeństwu, po piętnastu latach niebytu, Muzeum Emila Zegadłowicza
również w korespondencji do S. Wodyńskiego i T. Olszewskiego. 13 maja         w Gorzeniu Górnym. Tu warto podkreślić, że na taki gest nie było stać
(środa), aby zachować pełną konspirację, Adam Zegadłowicz nie wręczył         Rady Fundatorów, chociaż ta praca do jej świetności się przyczyniała.
treści „wypowiedzenia” Z. Jurczakowi osobiście (mimo, że ten kilka razy           Dla uściślenia niniejszego sprawozdania podaję, że w spotkaniu, z
dziennie przebywał w Gorzeniu), ale wysłał je listem poleconym, na jego       uwagi na stan zdrowia nie uczestniczył Prezes Zarządu Fundacji „Czar-
domowy adres. Pozostałą korespondencję (Wodyński, Olszewski) wysłał           tak” - prof. Franciszek Suknarowski, który kilka tygodni później zmarł,
przesyłkami zwykłymi. Tego samego dnia wieczorem Adam prowadził               nieświadom zmian jakie zaszły w jego „ukochanym Gorzeniu”, nie do-
jeszcze rozmowę z Jackiem Czernikiem, mieszkającym w zamian za wy-            czekawszy się słowa podziękowania. No cóż, ale On jedyny znał tę rodzi-
konywanie drobnych prac, kątem w oficynach Muzeum, w trakcie której           nę od dziesiątek lat i zawsze podkreślał, że to ona „... przynosi najwięk-
jemu również zaproponował udział w Zarządzie Fundacji. Propozycja             sze szkody Poecie”.
została przyjęta.                                                                 Czemu zaznaczyłem, że dzień 20 maja (środa) jest ostatnim dniem
    14 maja (czwartek) z poparciem kolejny raz zatelefonował S. Wodyń-        sprawozdania? Gdyż wraz z działalnością Zarządu Fundacji „Czartak” za-
ski. Adam „stworzył” listy do czterech członków byłego Zarządu: Zema-         kończyła się „kontrola” działań Adama Zegadłowicza, którą intensywnie
na, Sobali, Ocetkiewicza, Rzyckiego (jednak nie wszystkie dotarły do          prowadzili członkowie Zarządu, a szczególnie bywający w Muzeum kil-
adresatów - prawdopodobnie z „odgórnego” polecania). 15 maja (piątek)         ka razy dziennie Zbyszek Jurczak. Ten koniec „kontroli” sprawił zaś, że
do Gorzenia przybył jeden z głównych inicjatorów „gorzeńskiego sukce-         Adam popadł w niepamięć i brak zdolności rejestrowania ciągu zdarzeń,
su”, S. Wodyński, z propozycją komunikatu prasowego, sześcioma rzeź-          z którymi wcześniej dzielił się ze mną.
bami i... czekiem dla Adasia na... 200,- zł. Można przyjąć, że tyle właśnie       Zarówno rodzina, jak i pozostali, którzy tą rodzinę pchnęli na „drogę prze-
warta była dla rodziny Zegadłowiczów praca Zbyszka Jurczaka na rzecz          mian”, pozostawili Adama Zegadłowicza własnemu losowi. Brak kontroli nad
przywrócenia gorzeńskiego Muzeum społeczeństwu?                               finansami Fundacji spowodo-
    16 maja (sobota) ten sam „darczyńca” przybył do Adama Zegadłowi-          wał, że u Adama w grę we-
cza jeszcze dwa razy i jak wynika z wypowiedzi Adama, tylko po to „...        szły pieniądze połączone z
by wspierać mnie duchowo”. Jednak Adam był zajęty, musiał wszak, z            jego skłonnościami chorobo-
wsteczną datą - 12 maja (wtorek), przygotować oficjalny protokół z po-        wymi. Nastąpił u niego ciąg
siedzenia Rady Fundatorów oraz uchwałę dotyczącą odwołania Zbyszka            alkoholowy, który z krótkimi
Jurczaka i całego pierwszego Zarządu Fundacji. 17 maja (niedziela) fa-        przerwami trwał dwa miesią-
milia Zegadłowiczów podpisała przygotowane dzień wcześniej dokumenty.         ce. Po „przepitych” dwóch
18 maja (poniedziałek) Atessa Zegadłowicz-Rudel udzieliła kilku wywia-        miesiącach przyszedł dzień
dów dla prasy i jednego dla telewizji. Wyraziła w nich swoje zadowolenie      24 lipca. Z przeprowadzo-
z zaistniałej sytuacji.                                                       nych rozmów wiem, że
    20 maja (środa) jest ostatnim dniem niniejszego sprawozdania. W           „ktoś” wydał Adamowi polecenie „powstania na nogi” z uwagi na ważne
godzinach dopołudniowych kontynuowane były rozmowy z A. Busiem,               wydarzenia, jakie miały w kolejnych dniach nastąpić.
E. Filipiak i S. Kotarbą, a wieczorem w sali klubowej, z inicjatywy Z.            Adam począł gorączkowo poszukiwać sposobu natychmiastowego
Jurczaka odbyło się ostatnie, pożegnalne i uroczyste posiedzenie pierw-       „odtrucia” swego organizmu, do jakiego de facto, po wcześniejszych, krót-
szego Zarządu Fundacji, na które, obok rodziny Zegadłowiczów, zapro-          kich „ciągach” już go przyzwyczajono. Kiedy okazało się, że „domowe”
szono wszystkich wspierających pracę tegoż Zarządu. Ze strony Zegadło-        sposoby nie wchodzą w rachubę, z powodu konieczności szybkiego „dzia-
wiczów odważyła się przyjść jedynie Atessa Zegadłowicz-Rudel, która           łania”, zdecydował się na szpital...
już w pierwszym „wejściu” wyraziła oburzenie spowodowane udziałem                 Ale, Szanowni Państwo, ileż można?
w spotkaniu osób nie będących w Zarządzie. Emocje ustąpiły, kiedy Z.              Organizm odpowiedział posłuszeństwa. Najpierw nastąpił stan śmier-
Jurczak wyjaśnił intencje spotkania - chęć z Jego strony podziękowania        ci klinicznej, z której Adama „siłą wyrwano”, jednak odkorowany mózg

Strona 55

105                                                                            106
odmówił posłuszeństwa... Nastąpiło oczekiwanie... Na śmierć... Nadeszła...           Bo ze świadectw tych wynikało, że Emil tak naprawdę w czasach szkol-
Po dwóch miesiącach całkowitej nieświadomości, Adam zmarł 29 paź-                nych „nie błyszczał”, miał tylko dostateczny z języka polskiego i „bułę” z
dziernika 1998 roku... Zmarł bezsensownie, tak jak bezsensownie od-              kaligrafii...
wołano pierwszy Zarząd Fundacji.                                                     Ale to jeszcze nic... Szokuje, kiedy się dowiadujemy, że pozbyto się
    Odnosi się wrażenie, że wraz z nim odszedł Adam i że to ludzie               rękopisów i maszynopisów Pisarza, w tym takich utworów, które nie były
zgotowali mu ten los...”.                                                        drukowane za życia Autora.
    Jak zaznaczyłem wyżej, ten list pozostaje do dnia dzisiejszego bez               Już tak na „okrasę” dodam, że rodzina sprzedała nawet recepty, wypi-
odpowiedzi... I też, jak już wcześniej podałem, istniejącą obecnie ekspo-        sywane Zegadłowiczowi przez... „cyrulików”!
zycję można było zorganizować tylko dzięki ogromnemu zaangażowaniu                   A jak do tego doszło... Ano, dzięki zabiegom rzekomego przyjaciela
i determinacji tej garstki osób, którą wyżej wymieniłem, a w szczególno-         Muzeum, Gorzenia i Wadowiczan, p. Mirosława Wójcika, z Instytutu Fi-
ści dzięki osobistemu i bezinteresownemu zaangażowaniu pp. Franciszka            lologii Polskiej Akademii Śląskiej, który przy okazji zbierania materia-
Suknarowskiego, Zbigniewa Jurczaka, Józefa Zemana, Karola Gruszczy-              łów o Zegadłowiczu zaprzyjaźnił się z jego córką - Atessą Rudel i... nader
ka i Mieczysława Fortuny!                                                        blisko (?) z wnuczką Ewą!
    I nie było w tym żadnego udziału rodziny Zegadłowiczów, bo...                    A potem już, tylko dzięki interesownej i zachłannej „uprzejmości”
    No właśnie – dlaczego?                                                       tychże gorzeńskich pań, padła z ich strony oferta sprzedaży tej na-
    No bo na tym etapie ciężkiej pracy, szczególnie fizycznej, nie dało się      szej, społecznej, publicznej kolekcji, do której praw rodzina Zegadło-
nic na zbiorach Ojca i Dziadka zarobić!!!                                        wiczów z rzekła się, sowicie opłacona, po wcześniejszych „wiernood-
    Czy dlatego teraz jest w tym wszystkim rodzina Zegadłowicza - która          dańczych” lamentach u Wojewody bielskiego, „... żeby sobie to tylko za-
wcześniej, jeszcze w latach ’80 ub. wieku, zrzekła się wszelkich praw do         brał” (ten „wiernooddańczy” dokument istnieje do dzisiaj). Decyzja o
zbiorów za sowite wynagrodzenie od Skarbu Państwa – że można znowu               zbyciu naszego społecznego majątku zapadła szybko, ale uczelnia nie chce
coś... sprzedać, spieniężyć, zarobić na Ojcu i Dziadku, okraść społeczeństwo!?   zdradzić, ile rodzina Piewcy Beskidów na tym zbrodniczym czynie, po-
    Trudno temu twierdzeniu... zaprzeczyć!!!                                     pełnionym na naszej kulturze, zarobiła? Wiadomo tylko, że uczelni trud-
    Bo oprócz znikających z Muzeum obrazów i „fragmentów” bibliote-              no było wysupłać potrzebną kwotę, ale na pewno nie przepłacili, bo fami-
ki, podobno „... ukradzionej przez Niemców”, ale dziwnym trafem od-              liantki Zegadłowicza i „strażniczki” naszego społecznego majątku „...były
najdywanych dzisiaj np. w krakowskich antykwariatach, społeczną wła-             uczelni bardzo życzliwe”. No cóż, każdy by był, gdyby tylko wiedział, że
sność zmieniło też ponad 5 tysięcy dokumentów po Pisarzu. Tę bogatą              na aukcjach za jeden list Zegadłowicza trzeba dać kilkaset złotych... A tu
kolekcję rękopisów z naszych, Wadowiczan zbiorów, sprzedała rodzina              pozbyto się ich około tysiąc!
Zegadłowiczów Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach... Tym to sposo-
bem wyzbyto się z Gorzenia wiele bardzo cennych oraz znaczących dla                  Dlatego zwiedzający dziś Muzeum nie mają już możliwości pozna-
historii NASZEGO (a nie familii Zegadłowiczów) MUZEUM, doku-                     nia wielu wspaniałych i cennych eksponatów, jak m.in. portretu Zega-
mentów i pamiątek...                                                             dłowicza pędzla Jerzego Hulewicza, czy obrazu Stanisławy Wysockiej
    Bo to i fotografie i kilkusetletnie dokumenty po przodkach Pisarza,          „widzianego” pędzlem Vlastimila Hofmana, które jeszcze nie dawno
ponad tysiąc listów do Piewcy Beskidów, pisanych przez takich wielkich           tam były i stanowiły znaczącą wartość w kolekcji Emila Zegadłowi-
tego świata jak m.in. Władysław Broniewski, Kazimierz Tetmajer, Julian           cza. Ale mogą zapoznać się z postacią Emila Zegadłowicza, z historią
Tuwim, Gustaw Morcinek czy Wanda Wasilewska...                                   jego twórczości i klimatem kulturalnym dwudziestolecia międzywo-
    To także duży zbiór listów miłosnych, pełnych intymności od, nazwij-         jennego. W dziesięciu salach ekspozycyjnych można też jeszcze zoba-
my... „przyjaciółki” Emila – Stanisławy Wysockiej, z którą Zegadłowicz           czyć pozostałe, nie zdematerializowane przez rodzinę Poety, resztki
utrzymywał nader bliskie kontakty w trakcie trwania swojego nieudane-            dzieł sztuki, w tym „mało chodliwe” obrazy, meble i książki.
go małżeństwa (ale czy mogło być inne z taką rodziną?).
    Familia, aby tylko zarobić jak najwięcej na Ojcu i Dziadku, pozbyła
się nawet Jego świadectw szkolnych. Czy ze wstydu?

Strona 56

107                                                                          108

                       Jędrzej Wowro                                              Świątki Jędrzeja Wowry były wystawiane i kupowane w większości
                                                                              krajów południowo- i zachodnioeuropejskich. Miał również wielu wiel-
          artysta ludowy, „świątkarz”, prymitywista
                                                                              bicieli swojej twórczości w USA. Najlepsze dzieła znajdowały się w zbio-
                   13.11.1864 - 21.11.1937                                    rach pisarza w Gorzeniu Górnym, gdzie przed wojną mieściła się najwięk-
                                                                              sza w kraju kolekcja sztuki ludowej. Zarówno Emil Zegadłowicz jak i od-
                                  Jeżeli tyle powiedziałem o gorzeńskim       wiedzający Go artyści i literaci stanowili „rynek zbytu”. Nie musiał już
                              muzeum i samym Zegadłowiczu, nie mogę           Wowro chodzić na jarmarki. Dudki - tak określał pieniądze - same przy-
                              w tej publikacji nie powiedzieć choćby tyl-     chodziły do domu. Jako popularyzator poeta zrobił bardzo wiele, bowiem
                              ko kilku słów o Zegadłowiczowym odkry-          odkrywając i eksponując postać Jędrzeja Wowry rozbudził w szerokich
                              ciu, jakim bez wątpienia był ten nierozerwal-   kręgach społeczeństwa zainteresowanie całą sztuką ludową, dawniej trak-
                              ny z Gorzeniem artysta.                         towaną pogardliwie lub w najlepszym razie z pewną dozą lekceważenia.
                                  Urodził się 13 listopada 1864 roku w        Emil Zegadłowicz nazwał Wowrę ostatnim prymitywistą. Z „ubóstwa”
                              Gorzeniu Dolnym. Zmarł także w Gorzeniu         intelektualnego - był jak już wspomniałem analfabetą - stworzył źródło
                              Dolnym 21 listopada 1937 roku. Z zapisków,      swojej potęgi, twórczej odrębności! Absolutnie z żadnym innym artystą
                              notatek, publikacji Emila Zegadłowicza,         ludowym nie da się Go porównać. Jego twórczość, to jakby ukoronowa-
                              Edwarda Kozikowskiego, Tadeusza Sewery-         nie polskiej sztuki prymitywnej a jednocześnie z jego śmiercią jej
                              na i innych badaczy wiemy, że zaintereso-       zmierzch.
                              wanie sztuką a konkretnie rzeźbą objawiły
                              się u Jędrzeja Wowry już w dzieciństwie. Ale        Jednak pamięć o „świątkarzu” z Gorzenia Dolnego nie umarła wraz z
                              odszedłby zapomniany jak wielu jemu po-         jego śmiercią. Przeciwnie, Jego twórczość budzi niesłabnące zaintereso-
dobnych gdyby nie zbieg okoliczności - w odległości niespełna 200 me-         wanie etnografów, zachwyt miłośników ludowej sztuki prymitywnej, na-
trów od Wowrowej chałupy mieszkał właśnie Emil Zegadłowicz. Wiosną            miętne pożądanie zbieraczy amatorów i profesjonalnych kolekcjonerów.
1923 roku, kiedy pisarz po likwidacji Ministerstwa Sztuki i Kultury, gdzie    Świątki Wowry są rarytasem każdego zbioru muzealnego w Polsce i na
od 1919 roku pracował, przebywał w swojej siedzibie, żona Jędrzeja Wow-       świecie.
ry przyniosła wyrzeźbione przez męża ptaszki. Naturalizm tych ptaków,
charakterystyczny, indywidualny styl, stonowana kolorystyka, wszystko
to urzekło Zegadłowicza. Poprosił o więcej. Zapragnął bliżej poznać Wow-
rę. Ten jednak był bardzo nieśmiały i pełen niewiary w jakąkolwiek war-
tość własnej twórczości. Trzeba było czasu by między Poetą, człowie-
kiem wykształconym i Jędrzejem Wowrą - analfabetą, wszelako obdarzo-
nym wielkim talentem, powstała silna łączność, głęboka przyjaźń, to co
nazywamy płaszczyzną porozumienia.
    W osobie Emila Zegadłowicza ten ludowy artysta znalazł oparcie, któ-
rego nie zapewniało Mu ówczesne środowisko mieszkańców Gorzenia czy
Wadowic. Ten okres twórczości zainspirowany przez Zegadłowicza przy-
niósł Jędrzejowi Wowrze poprawę sytuacji materialnej i światową sławę,
o którą zresztą wcale nie dbał. Był nawet bardzo zdziwiony, że nagle i
zgoła nieoczekiwanie sztuka Jego znalazła się w centrum zainteresowa-
nia tak wielu ludzi. Poeta spopularyzował twórczość Jędrzeja Wowry po-
przez liczne publikacje prasowe, odczyty radiowe a przede wszystkim
poprzez liczne wystawy krajowe i zagraniczne.

Strona 57

109                                                                          110

        Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.                               Mikołaj Zebrzydowski wybudował w/g planów Pawła Baudartha nastę-
                                                                             pujące kaplice Drogi Krzyżowej do odprawiania specjalnego nabożeń-
                                                       Powstało na po-       stwa: Ratusz Piłata, Grób Pana Jezusa, Ogrójec, Pojmanie, Dom Anna-
                                                   czątku XVII wieku,        sza, Dom Kajfasza, Pałac Heroda, Grób Matki Bożej, Włożenie Krzyża,
                                                   jako fundacja Mikoła-     Wieczernik, Wniebowstąpienie, Drugi Upadek Pana Jezusa, i pustelnia
                                                   ja Zebrzydowskiego i      Pięciu Braci Polaków z kaplicą św.
                                                   należy dzisiaj do naj-    Marii Magdaleny. Po śmierci Mi-
                                                   ciekawszych w Polsce      kołaja Zebrzydowskiego w 1620
                                                   założeń krajobrazowo-     roku, opiekunem i budowniczym
                                                   architektonicznych i      Kalwarii był jego syn, Jan Zebrzy-
                                                   do najczęściej uczęsz-    dowski, który wybudował pięć dal-
                                                   czanych       polskich    szych kaplic pasyjnych (Brama
                                                   miejsc pielgrzymko-       Wschodnia, Kaplica na Cedronie,
                                                   wych. Kilkudziesięcio-    Pierwszy Upadek Pana Jezusa, Cy-
                                                   tysięczne rzesze pątni-   renejczyk i Weronika), osiem ka-
ków gromadzą się zwłaszcza podczas Chwalebnego Misterium Pańskiego           plic maryjnych do odprawienia tzw.
w Wielkim Tygodniu oraz w czasie Misterium Pogrzebu i Triumfu Matki          dróżek Pogrzebu i Triumfu Matki
Bożej w sierpniu. Sanktuarium Kalwaryjskie składa się z barokowej ba-        Bożej oraz rozbudował wzniesione
zyliki, w której umieszczony jest cudowny wizerunek Matki Bożej Kal-         jeszcze przez Mikołaja Zebrzydow-
waryjskiej, z klasztoru i z zespołu kościołów oraz kaplic w stylu baroko-    skiego kaplice Ukrzyżowania i
wym i manierystycznym, wkomponowanych w malowniczy krajobraz                 Grobu Matki Bożej. Jan Zebrzy-
beskidzki i nazwanych dróżkami kalwaryjskimi. Sanktuarium to zostało         dowski wybudował też tzw. „gra-
zbudowane na wzór Drogi Krzyżowej Pana Jezusa w Jerozolimie. Jest to,        dusy” obok ratusza Piłata i kaplicę
więc „swoista kopia Kalwarii jerozolimskiej” z kaplicami do odprawia-        znalezienia Krzyża z pustelnią św. Heleny. Nie należą one jednak do serii
nia rozważań o Męce Pańskiej i o tajemnicach z życia Matki Bożej.            tzw. kaplic dróżkowych, podobnie jak wybudowane przez Mikołaja Ze-
    Opiekunami i stróżami sanktuarium są, z woli pierwszego fundatora,       brzydowskiego Wniebowstąpienie i pustelnia Pięciu Braci Polaków. Na-
Mikołaja Zebrzydowskiego, Bracia Mniejsi, w Polsce popularnie zwani          stępnym fundatorem kalwaryjskim był Michał Zebrzydowski, który za-
bernardynami.                                                                służył się rozbudową kompleksu klasztornego przez poszerzenie go o drugi
    Początki sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej sięgają 1600 roku,        wirydarz od strony północnej (1654-1655) i wybudowanie (1658-1667)
kiedy to Mikołaj Zebrzydowski, wojewoda krakowski, wzniósł na górze          kaplicy Matki Bożej Kalwaryjskiej, należącej do najpiękniejszych obiek-
Żar kościółek Ukrzyżowania w/g modelu przywiezionego z Jerozolimy            tów architektonicznych w Kalwarii Zebrzydowskiej. I wreszcie na prze-
przez dworzanina zamku lanckorońskiego, Hieronima Strzałę. Kościółek         łomie XVII oraz XVIII wieku Magdalena Czartoryska, ostatnia wielka
ten w następnym roku (4.10.1601), w dzień św. Franciszka z Asyżu, uro-       fundatorka kalwaryjska, podjęła się powiększenia kościoła o długą i sze-
czyście konsekrował nuncjusz papieski Klaudiusz Rangoni, w obecności         roką nawę, oraz o fasadę i dwie wieże przy elewacji frontowej. Roboty te
biskupa krakowskiego Bernarda Maciejowskiego. W latach 1604-1609             ukończono w roku 1702, a więc już po jej śmierci (†1694).
Mikołaj Zebrzydowski wybudował kościół i klasztor w/g projektów ar-              Śmierć Magdaleny Czartoryskiej zakończyła epokę wielkich fundato-
chitekta włoskiego Jana Marii Bernardoniego oraz architekta i złotnika       rów kalwaryjskich. Od tego czasu troska o Sanktuarium Kalwaryjskie
flamandzkiego, Pawła Baudartha. Konsekracja tego kościoła odbyła się         spoczywa na jego stróżach – bernardynach i na pątnikach przybywają-
dnia 4 października 1609 roku, a więc znowu w uroczystość św. Francisz-      cych do sanktuarium z okazji różnych uroczystości.
ka. Dokonał jej biskup krakowski, Piotr Tylicki. W latach 1609-1617,             Kalwaria Zebrzydowska jest miejscem kultu Męki Pańskiej i kultu
                                                                             maryjnego. Kult Męki Pańskiej przejawia się w nabożeństwie dróżek Pana

Strona 58

111                                                                           112
Jezusa i w obchodzie pasyjnym Wielkiego Tygodnia, natomiast kult maryj-          który jednak nie przetrwał do naszych czasów, z wyjątkiem sceny zwanej
ny w nabożeństwie dróżkowym Matki Bożej, w Procesji pogrzebu i Trium-            „Dekretem Piłata”. Dzisiejszy scenariusz, w oparciu o teksty ewangelicz-
fu Matki Bożej w sierpniu i w czci cudownego wizerunku Matki Bożej               ne, opracował o. Augustyn Chadam. Wprowadził on również nowe stroje
Kalwaryjskiej, który znajduje się tu od roku 1641. Należy także zaznaczyć,       oparte na wzorze biblijnym, a trudniejsze role aktorskie zlecił alumnom
że kult maryjny jest tu dopełnieniem kultu Pana Jezusa i ściśle z nim har-       Seminarium Duchownego oo. Bernardynów. Obchód pasyjny rozpoczyna
monizuje. Tajemnice Maryi splatają się z tajemnicami Pana Jezusa: „... To,       się w Niedzielę Palmową wjazdem Pana Jezusa na osiołku do Jerozolimy.
co tutaj stale pociąga na nowo, to właśnie owa tajemnica zjednoczenia Matki      W Wielką Środę, wieczorem, odtwarza się scenę uczty u Szymona i zdra-
z Synem i Syna z Matką. Tajemnica ta opowiedziana jest plastycznie i szczo-      dy Judasza. W Wielki Czwartek w południe, odbywa się kilkugodzinna
drze przez wszystkie kaplice i kościółki, które rozłożyły się wokół central-     procesja pasyjna przeplatana scenami i kazaniami, a rozpoczynająca się
nej bazyliki” - Jan Paweł II w Kalwarii, 7 lipca 1979 roku.                      ceremonią umycia nóg
    Nabożeństwo dróżkowe Pana Jezusa wzorowane na obchodach jerozo-              Apostołom, której tra-
limskich, rozwinęło się już w ciągu pierwszych lat istnienia Kalwarii i sta-     dycyjnie dokonuje
nowi do dziś główną formę pobożności pasyjnej w Kalwarii Zebrzydow-              przełożony klasztoru.
skiej. Istnieje specjalny rytuał tego nabożeństwa, składający się z odpo-        Po niej następują sce-
wiednich rozmyślań, modlitw i pieśni odmawianych (śpiewanych) kolejno            ny na dróżkach: „Mo-
przy 28 stacjach Męki Pańskiej. Początkowo było ono odprawiane w święta          dlitwa w Ogrójcu”,
Znalezienia (3.05.) i Podwyższenia Krzyża św. (14.09.), w piątki Wielkie-        „Pojmanie”, „Sąd Kaj-
go Postu, zwłaszcza w Wielki Piątek. Później - i tak jest do dzisiaj - przyjął   fasza” i „Zaparcie się
się zwyczaj odprawiania tego nabożeństwa przez poszczególne grupy pąt-           św. Piotra”. W Wielki
ników, bądź indywidualne osoby, w czasie odpustów kalwaryjskich, zwłasz-         Piątek, rano następuje
cza Wielkiego Tygodnia i Wniebowzięcia i poza odpustami, podczas piel-           dalszy ciąg misterium
grzymki do Kalwarii. Specyfiką kalwaryjską jest praktykowanie nabożeń-           pasyjnego: „Poranny
stwa „dróżek Pana Jezusa”, „dróżek Matki Bożej” i za zmarłych, przez             sąd u Kajfasza”, „Sąd
samych ludzi świeckich i pod kierunkiem świeckiego przewodnika. Zwy-             Piłata”, „Sąd Heroda” i „Dekret Piłata”, czyli wydanie wyroku na Pana
czaj taki ukształtował się w połowie XVII wieku i jest świadectwem istnie-       Jezusa. Scena ta jest punktem kulminacyjnym całego misterium groma-
nia w Kalwarii Zebrzydowskiej apostolstwa świeckich na długo przed II            dzącym najwięcej pątników. Po wyroku procesja wyrusza w kierunku
Soborem Watykańskim. „... Zawsze podziwiałem te tradycyjne modlitwy,             Golgoty (Góry Ukrzyżowania); gdzie kończy się Liturgią Męki i śmierci
które na dróżkach kalwaryjskich odmawiali ze swoimi kompaniami prze-             Pana Jezusa oraz przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do kościoła
wodnicy świeccy. Myślałem sobie, że jest to jakiś szczególny prototyp apo-       Grobu. Pątnicy biorący udział w misterium kalwaryjskim przeżywają je
stolstwa świeckich” - Papież w Kalwarii 7 lipca 1979 roku. Przybywali do         głęboko i przede wszystkim religijnie, a więc nie jak widowisko teatral-
Kalwarii na dróżki też duchowni, których równie pociągało to nabożeń-            ne, odgrywane w plenerowej scenerii, lecz jak nabożeństwo, które po-
stwo. Praktyka ta w ostatnim półwieczu wyraźnie wzrosła.                         zwala przeżyć wielką tajemnicę zbawienia.
    Także papież Jan Paweł II, odprawiał to nabożeństwo, kiedy był jesz-             Kult maryjny w Kalwarii Zebrzydowskiej sięga swymi początkami
cze arcybiskupem krakowskim i często przybywał do Kalwarii na dróżki,            czasów Mikołaja Zebrzydowskiego – pierwszego jej fundatora. To on
jako samotny pielgrzym, i który jeszcze jako kardynał powiedział: „...           postarał się o tytuł Matki Bożej Anielskiej dla głównego kościoła oraz
Jest to wielka rozszerzona droga, na której Mękę Pana Jezusa rozważamy           umieścił w nim, w głównym ołtarzu, Jej srebrną figurę. Figura ta, zaku-
z większą skrupulatnością niż na naszych zwyczajnych drogach krzyżo-             piona w Loretto we Włoszech i poświęcona przez papieża Sykstusa VI,
wych o 14. stacjach”.                                                            doznawała czci wiernych przez pierwsze 40 lat istnienia Sanktuarium
    Obchód pasyjny Wielkiego Tygodnia nabrał w połowie XVII wieku                Kalwaryjskiego. Mikołaj Zebrzydowski wybudował również dwie kapli-
charakteru Misterium Męki Pańskiej z odpowiednimi scenami, odprawia-             ce maryjne: Domek i Grób Matki Bożej, a jego syn, Jan Zebrzydowski,
nymi przy poszczególnych stacjach. Powstał nawet specjalny scenariusz,           dołączył do nich jeszcze osiem kaplic Matki Bożej. Przybywający tu pąt-

Strona 59

113                                                                         114
nicy zaczęli odprawiać nabożeństwo dróżkowe maryjne, nazywane „dróż-       od kilkunastu lat (1972) w sobotę wieczorem. W wolnych chwilach pod-
kami Matki Bożej”, które z czasem bardzo się rozwinęły. Dziś składa się    czas tego odpustu pątnicy odwiedzają poszczególne kaplice, rozsiane na
ono z trzech części: Bolesnej, Zaśnięcia oraz Wniebowzięcia i jest chęt-   malowniczym, górzy-
nie przez pielgrzymów praktykowane, tak w czasie odpustów kalwaryj-        stym terenie i odpra-
skich jak i poza nimi.                                                     wiają dróżki Pana Jezu-
    Kult maryjny zaczął rozwijać się intensywnie zwłaszcza od roku 1641,   sa, Matki Bożej i za
kiedy to umieszczono w kościele obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej, poda-     zmarłych, rozważając
rowany bernardynom przez Stanisława z Brzezia Paszkowskiego, właści-       tajemnice z życia Chry-
ciela pobliskiej Kopytówki. Obraz ten uważa się za kopię obrazu Matki      stusa i Jego Matki.
Bożej Myślenickiej, pędzla nieznanego malarza włoskiego z XVI wieku.
Wizerunek ten z nakazu biskupa krakowskiego, Jakuba Zadzika, przenie-          I właśnie przede
siono z kościoła do zakrystii, gdzie miał pozostawać do czasu wyjaśnie-    wszystkim dla Matki
nia jego cudownego charakteru. Okazało się jednak, że cieszył się nadal    Bożej Karol Wojtyła i
wielką czcią pątników, którzy otrzymywali wiele łask i dlatego władze      Karol Wojtyła junior,
kościelne, reprezentowane przez biskupa Tomasza Oborskiego, uznały go      tak często przybywali
za łaskami słynący, zezwalając w roku 1658 na jego publiczną cześć i       do kalwaryjskiego
umieszczenie ponownie w kościele głównym, w ołtarzu św. Anny. W roku       sanktuarium. Nie możemy mieć wątpliwości, że obok Matki Bożej Nie-
1667 przeniesiono go do specjalnie w tym celu zbudowanej w latach 1658-    ustającej Pomocy z wadowickiej parafii, to właśnie Kalwaryjska Pani miała
1667 przez Michała Zebrzydowskiego kaplicy: „... szczególnie ujmująca      istotny wpływ na późniejsze oddanie się Karola Wojtyły w opiekę Matce
jest dyskrecja, z jaką Matka Boża mieszka w swoim Sanktuarium. Wła-        Chrystusa.
śnie, że mieszka w takiej bocznej kaplicy” - Jan Paweł II w Kalwarii 7
czerwca 1979 roku.
    Obecność tego Obrazu sprawiła, że Kalwaria Zebrzydowska stała się
ważnym ośrodkiem także kultu maryjnego (obok istniejącego tu dotych-
czas kultu pasyjnego) oraz wzrostu liczby pielgrzymów. 15 sierpnia 1887
roku wizerunek Kalwaryjski został uroczyście ukoronowany na tzw. Do-
linie Jozafata, przed kościołem Grobu Matki Bożej, przez biskupa kra-
kowskiego Albina Dunajewskiego, w obecności wielotysięcznych tłumów
pielgrzymów. Wydarzenie to spowodowało jeszcze większe ożywienie
ruchu pielgrzymkowego.
    Szczególnie licznie przybywają pielgrzymi w święta maryjne: Matki
Bożej Anielskiej (2.08.), Narodzenia Matki Bożej (8.09.) i zwłaszcza na
kilkudniowe uroczystości Wniebowzięcia. Jest to bowiem największa uro-
czystość w Kalwarii Zebrzydowskiej i jedna z największych tego rodzaju
w Polsce. Obecnie główna uroczystość Wniebowzięcia odbywa się w nie-
dzielę po 15 sierpnia, a sam odpust rozpoczyna się we wtorek przed tą
niedzielą. Szczególny charakter posiadają dwie procesje: piątkowa – Po-
grzebu Matki Bożej i niedzielna – Wniebowzięcia i Triumfu Matki Bożej.
Bierze w niej udział wiele asyst i ludowych zespołów muzycznych, prze-
ważnie w strojach regionalnych, przydając barwności obchodom. Równie
piękna i barwna jest procesja młodzieżowa ze świecami, organizowana

Strona 60

115                                                                            116

                             Józef Putek                                               W pierwszych miesiącach wojny został aresztowany przez hitlerow-
                                                                                   ców. Przeżył kaźń obozów w Oświęcimiu i Mauthausen-Gusen. Po wy-
                       prawnik, pisarz, polityk
                                                                                   zwoleniu był działaczem Stronnictwa Ludowego od 1945 do 1948 (wice-
                       4.07.1892 – 10.05.1974                                      prezes NKW SL: 1945-1946, prezes RN SL: 1946-1948). Był członkiem
                                                                                   Krajowej Rady Narodowej oraz Sejmu Ustawodawczego, a w latach 1947-
    To Wielki Syn Wadowickiej Ziemi, o którym nie mogłem nie wspo-                 1948 ministrem poczt i telegrafów. W 1951 został pozbawiony immunite-
mnieć wracając do tej historii z najmłodszych lat - Karola Wojtyły.                tu poselskiego. Był więziony w latach 1950-1953. Od 1956 ponownie prak-
    Urodził się 4 lipca 1892 w Wadowicach, zmarł 10 maja 1974, w Choczni,          tykował jako adwokat.
doktor praw, pisarz, działacz ruchu ludowego. Szkołę powszechną ukończył               Zmarł w Choczni 10 maja 1974 roku.
w Choczni. Po ukończeniu gimnazjum im. Nowodworskiego w Krakowie,                      I nie sposób sobie wyobrazić, aby Karol Wojtyła, tak przecież żywo
odbył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, na wydziale prawa i uzyskał           interesujący się literaturą i historią, nie czerpał z twórczych rozważań
tytuł doktora praw. Od czasów szkolnych związał się z radykalną lewicą ru-         tego wytrawnego pisarza i historyka.
chu ludowego. Był kolejno członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego
(1908-1913), PSL-Lewicy (1913-1922), PSL „Wyzwolenie” (1922-1931) i                    Jednak pomimo zasług dla Wadowickiej Ziemi i jej mieszkańców,
Stronnictwa Ludowego (1931-1938), z którego został usunięty za sprzeci-            z nastaniem „demokracji” nowa władza brutelnie usunęła imię tego
wianie się idei strajku chłopskiego. Założył wówczas prosanacyjny Związek          Wielkiego Polaka z frontonu Wadowickiej Biblioteki Publicznej, nada-
Polskich Ludowców. W 1923 oraz w latach 1926-1931 był wiceprezesem                 ne jej przez poprzednią, widać światłą władzę...
Zarządu Głównego PSL „Wyzwolenie”, a w latach 1931-1938 członkiem Rady
Naczelnej SL (1931-1933 członek naczelnego Komitetu Wykonawczego).
Znakomity mówca, znany był ze swej swady polemicznej i publicystyki. W
okresie międzywojennym był czterokrotnie posłem na Sejm, najpierw na Sejm
Ustawodawczy (1919-1922), a potem w latach 1922-1930 i 1938-1939. Z
trybuny sejmowej wypowiadał się zawsze jako demokrata zwalczający dyk-
taturę sanacyjną. Aresztowany na polecenie Piłsudskiego wraz z grupą po-
słów opozycyjnych w roku 1930, został osadzony w osławionej twierdzy brze-
skiej, a następnie skazany w procesie brzeskim na trzy lata więzienia. W okresie
pracy w Sejmie najwięcej uwagi poświęcał sprawom reformy rolnej, admini-
stracji oraz stosunkowi Kościoła do państwa.
    Był nie tylko znanym adwokatem i wójtem wsi Chocznia (niegdyś
samodzielnej obecnie wchodzącej w skład gminy Wadowice), ale rów-
nież znanym pisarzem. Współpracował z czasopismami: „Przyjaciel Ludu”
i „Wyzwolenie”. Założył jedyne w okresie międzywojennym pismo wy-
chodzące w Choczni przez dziesięć lat „Sztandar Chłopski”.
    Dr Józef Putek należał do znamienitych znawców przeszłości wsi pol-
skiej. Opublikował szereg prac dotyczących historii chłopów. Najbardziej
znane to: „Z dziejów wsi polskiej”, „O zbójnickich zamkach, heretyc-
kich zborach i oświęcimskiej Jerozolimie” oraz „Miłościwi panowie i
krnąbrni poddani”. Znaczącą w jego dorobku pracą są „Mroki Średnio-
wiecza” (podtytuł: Obyczaje, przesądy, fanatyzm, okrucieństwa i ucisk
społeczny w dawnej Polsce), książka postrzegana jako antyklerykalna
(Putek został obłożony klątwą kościelną w 1928).

Strona 61

117                                                                         118
                                                    Marcin Przewoźniak       ry. Inni sprowadzają ciastka z Krakowa, Suchej Beskidzkiej i z Zawoi. -
                                                 „Tygodnik Solidarność”      Nie mógł papież wybrać pączka? - irytuje się turystka, rozmazując łyżką
                                                                             kremówkę po talerzu. - Tak się to trudno je.
                Trochę smutna Kremolandia                                         (...) Nieopodal budynku samorządu intryguje napis: „Głośna szopka
               „papieskie” miasto w 2002 roku                                wadowicka zaprasza”. Szopka jest głośna, odkąd przeniesiono ją spod ba-
                                                                             zyliki, gdy radny SLD Edward Wyroba zażądał jej likwidacji z uwagi na
                                             „... Wadowice z dnia na dzień   brak stosownego... pozwolenia budowlanego. Szopka przedstawia Świętą
                                         z miasta rodzinnego Karola Woj-     Rodzinę, królową Jadwigę, kardynała Macharskiego i papieża. Postacie
                                         tyły stały się miastem papieskim,   wyglądają jak ofiary niewypału. Wszyscy mają pourywane palce, jako że
                                         w którym wszystko musi być pa-      ręce są wykonane z ciasta chlebowego. Turyści odłamują kawałki na pa-
                                         pieskie. Nikt, poza właścicielami   miątkę. Cała kompozycja wprawia w zakłopotanie.
                                         cukierni, nie ma pomysłu na za-          Całoroczne eksponowanie symbolu przynależnego Świętom Bożego
                                         gospodarowanie tej sławy. Tym-      Narodzenia kłóci się z polską tradycją religijną, a i samemu papieżowi
                                         czasem, pod kremową zasłoną pa-     jarmarczna figura nie przynosi splendoru. Atmosfera szopki utrzymuje
                                         pieskości, rzeczywistość skrze-     się też w westybulu Urzędu Miasta, ozdobionym licznymi fotografiami
                                         czy. Niezwykły wymiar duchowy       miejscowych notabli (głównie pani burmistrz) z papieżem w tle i wielkim
                                         i intelektualny osoby Ojca Świę-    bochnem w rękach. (...). Sklepy z dewocjonaliami oferują papieża na bre-
                                         tego ulega tu mimowolnej depre-     loczkach, pocztówkach, grach, puzzlach, obrazach, makatkach i pod po-
                                         cjacji, rozmienieniu na płytkie     stacią gipsowych figurek oraz plastikowych nocnych lampek. Gdy za-
                                         ikony kultury masowej. W Wado-      świecą, to aż boli.
                                         wicach papież jest patronem              (...) W Wadowicach jest ośrodek wczasowy, hotelik i dom pielgrzyma.
                                         wszystkiego - od szkolnej olim-     Niewielu jednak stara się o nocleg. - Obłożenie miejsc noclegowych oscy-
                                         piady, po szpital, kremówki i lo-   luje w granicach 30 proc. - przyznaje
                                         kalny samorząd. (...) Radni         rzecznik prasowy samorządu wadowic-
                                         pragną, by wizerunek miasta był     kiego Stanisław Kotarba. W istocie,
sielski i nacechowany sukcesem. Jednak miasto zanim nagle „stało się”        wizyta w mieście Jana Pawła II zajmu-
papieskie, było typowym, przeciętnym miasteczkiem. Deklaracja wier-          je góra trzy godziny. Ogląda się szop-
ności samorządu papieżowi umieszczona na frontonie ratusza nie czyni         kę, potem bazylikę. W niej ukorono-
cudów. To w dalszym ciągu jest prowincjonalne i niezbyt uduchowione          wany przez papieża obraz Matki Bo-
miasteczko.                                                                  skiej Nieustającej Pomocy i kaplicę, w
    (...) Kiedy papież z łezką w oku wspominał Wadowice z czasów swej        której Karol Wojtyła był ochrzczony.
młodości, napomknął też o kremówkach, przysmaku z tamtych lat. Cu-           Pielgrzymi modlą się przed kaplicą i
kiernicy nie mieli pojęcia, o jakie ciastka chodziło, ale zwietrzyli dobry   obrazem, kupują dewocjonalia niezbyt
interes. (...) W Wadowicach kremówki są dziś w sklepach, cukierniach,        szczęśliwie ulokowane na środku świą-
kawiarniach i w barze obiadowym owianym mdlącą wonią bigosu i pomi-          tyni. Muzeum Ziemi Wadowickiej roz-
dorowej. Trafiły na reklamy, szyldy i pocztówki. Wszystkie zawierają         czarowuje skromną i nudną ekspo-
pokaźną dawkę słodkiego śmietanowo-margarynowego klajstru, wzboga-           zycją. Wszyscy i tak kierują swe kroki
conego spirytusem. Po zjedzeniu czterech ciastek lepiej nie dmuchać w        do domu rodzinnego Karola Wojtyły,
policyjny alkomat. Dwie największe cukiernie w miasteczku toczą bój o        tuż obok bazyliki, przerobionego na
„papieskość” swych wypieków. Obydwie zarejestrowały w urzędach pa-           muzeum i wymalowanego w słodkie
tentowych stosowne nazwy i nawet zdobyły rzekomo oryginalne receptu-         kolorki. Nie odtworzono niestety

Strona 62

119                                                                          120
                                                  wnętrz, nie przywrócono      wotywnym, oddalonym od zwyczajowych tras pielgrzymek. Kościół ozda-
                                                  nawet cienia charakteru      bia aleję Matki Boskiej Fatimskiej, która dawniej nosiła imię Zegadłowi-
                                                  domu, w którym przyszły      cza, innego rodowitego wadowiczanina, ale taki kontrowersyjny patron
                                                  papież czytał książki,       nie pasował do papieskiego miasta. Papież nigdy swego pomnika nie wi-
                                                  jadał obiady i modlił się    dział. Organizatorzy pielgrzymki wstydzili się pokazać Mu tę podobiznę.
                                                  przed snem. W gablot-        Tak dramatycznie ludzką,
                                                  kach można obejrzeć jego     człowieczą, głęboką. To
                                                  narty, skarpety, dokumen-    nie jest dobrotliwy „papa”,
                                                  ty i kapelusz kardynalski.   którego się kocha, bo po
                                                  Gros wystawy stanowią        prostu jest. Nie pasuje do
                                                  setki zdjęć, z których       tych świątków, obrazków,
                                                  część ma, delikatnie mó-     swarów i kremówek.
wiąc, luźny związek z osobą papieża. Potem można już iść na kremówki i
kupić pamiątkowego papieża z gipsu lub na obrazku. Tuż za jedną wycieczką         Ale czy osoba Ojca
nadciąga bowiem kolejna grupa trzygodzinnych turystów-pielgrzymów. Roz-        Świętego w ogóle do tego
darta wewnętrznie pomiędzy chwilami sacrum przeżytymi w bazylice i pod-        pasuje?”.
czas kontemplowania papieskiej twarzy na zdjęciach a profanum niemal
przymusowej degustacji kremówek i zakupów jarmarcznych świątków.(...).
    (...) Można tu też znaleźć historie nie pasujące do obrazu papieskiego        I do dzisiaj – 28 maja 2011 – nic się nie zmieniło. (ew)
miasta. Szpital Powiatowy im. Jana Pawła II w Wadowicach jest zadłużo-
ny na 9 mln zł. Wyposażenie ma przestarzałe, a w budżecie powiatu nie
przewidziano nań żadnych pieniędzy. Za to środki znalazły się na... ter-
mometr drogowy, pokazujący temperaturę powietrza i asfaltu. Najbardziej
rzucającą się w oczy inwestycją jest renowacja rynku i wybudowanie na
nim podświetlanej fontanny. Nie brakuje jednak utyskujących, że są to
wydatki robione pod przybyszów, ale nie dla mieszkańców. Rzecznik
Kotarba wylicza jednak obiekty, które zaprzeczają tezie, jakoby inwesty-
cje samorządu przypominały wieś potiomkinowską: niedawno otwarte
nowoczesne składowisko odpadów komunalnych, nowa szkoła, budowa
krytej pływalni, obwodnica miasta. Radni sami namalowali też wielki
obraz religijny, który potem skrytykowała lokalna opozycyjna gazeta.
Radni oddali sprawę do sądu i przegrali. Jak się okazuje - już nie pierw-
szy raz trwoniąc samorządową kasę na rozprawy sądowe w obronie ich
urażonej godności. (...) Jednak wciąż nie ma tu wizji, w jaki sposób mia-
sto powinno promować się w świecie, jak wykorzystać ów niespodziewa-
ny kult miejsc bliskich papieżowi? Na razie zarabiają cukiernicy i sprze-
dawcy dewocjonaliów. A miasto? (...).
    W Wadowicach stoi pomnik papieża, podarowany miastu przez wło-
skiego rzeźbiarza. Papież nie jest tu cukierkowy, ale dramatyczny, w roz-
wianej szacie, z sękatymi dłońmi wyciągniętymi przed siebie. Kilka lat
trzymano pomnik w magazynach, by wreszcie ustawić przed kościołem

Strona 63

121                                                       122

   Postscriptum.
    Rozpoczęliśmy swoją wędrówkę od tej - jeszcze do niedawna – starej,
żydowskiej kamienicy, w której w roku 1920 przyszedł na świat Karol
Józef Wojtyła. Tak, tylko Karol Józef Wojtyła, Lolek – jak go tu w latach
niemowlęctwa, a później już nawet w wieku dorosłym, nazywano...
    Co prawda, nie ma już tej kamienicy, bezmyślnie zniszczonej i odar-
tej pazernością kościelnych urzędników z rodzinnej atmosfery domu Woj-
tyłów, tak jak nie ma, bo nigdy nie było „rodzinnego domu papieża”... Bo
takiego po prostu być nie może... Z jednego zasadniczego powodu – nie
rodzą się... papieże! Rodzą się bardziej lub mniej oczekiwane, bardziej
lub mniej kochane maleństwa, dzieciaki o mniej lub bardziej znanych
imionach oraz nazwiskach i... bez - na czas narodzin - przyszłości!
    Tą kieruje dopiero los, zapisany gdzieś w gwiazdach, jakże odmienny
dla każdego z nas...
    Dlatego nie ulegajmy ułudzie, nie dajmy się zwariować i - wierząc ro-
zumem a nie rozumując wiarą - przyjmijmy to miasto, w którym w rodzinie
Wojtyłów przyszedł na świat Karol Józef, takim jakim ono dzisiaj jest...
    A więc...
    Miasto zniszczone w ostatnim dwudziestoleciu wolą i bezmyślnością
współrządzącego z klerem samorządu, które już tylko na starych, pożół-
kłych fotografiach oraz w internetowych wizualizacjach, pozostanie na-
miastką miasta Karola Wojtyły... Bo tak naprawdę nie ma już pośród tych
murów, ulic i placów miejsc bądź rzeczy, które można by za Wojtyłą do-
tknąć, bądź „smakować” jego zmysłami...                                     Wadowickie kalendarium ludzi,
    Została jeszcze tylko barokowa chrzcielnica...                               miejsc i zdarzeń...
    Ta sama przy której Lolek został ochrzczony...
    Ale na jak długo?
    Kiedy z woli kolejnego bezmyślnego proboszcza podzieli los suro-
wego ale jakże skłaniającego do modlitwy wnętrza świątyni, zamienio-
nego na ludowo-jarmarczne z uzupełniającym je handlowym kramem,
zabytkowych... tabernakulum i organów, wyrzuconych na śmietnik hi-
storii czy choćby wiekowej posadzki, po której Lolek każdego dnia stą-
pał by służyć Chrystusowi, tak bezmyślnie wymienionej na kamienną
podróbę, konglomerat?
    Dlatego, aby tą dzisiejszą wędrówką po Wadowicach iść ścieżka-
mi, którymi podążał mały Lolek, by chociaż przez chwilę odczuć na-
miastkę atmosfery tego miasta z lat międzywojnia, z lat Karola Wojty-
ły, musimy uruchomić naszą wyobraźnię aby pozwoliła nam zobaczyć
to, czego już w Wadowicach nie ma i nigdy nie będzie...                          Kiedy... kto, jak i gdzie...

Strona 64

123                                                                                      124
     Najstarsze ślady pobytu człowieka nad Skawą pochodzą sprzed 9000 lat. Nie-               Rok 1400, 13 maja.
liczne wykopaliska archeologiczne, w okolicach Gorzenia Górnego, Kleczy Dolnej,               W Pradze Wacław, król rzymski i czeski, zatwierdził zapis pięciu tysięcy grzywien
Mucharza, Barwałdu Górnego, Bugaja, Witanowic i Marcyporęby, potwierdzają, że            groszy polskich na miastach Zator i Wadowice, zamku Wołek oraz wsiach Przeciszów,
przez ziemię wadowicką na przestrzeni kilku tysięcy lat przewijały się ludy różnych      Przewóz, Spytkowice i innych, który uczynił Jan, książe oświęcimski, na rzecz swojej
kultur (od łużyckiej: 1300-300 lat p.n.e. - począwszy a na wpływach rzymskiej skoń-      żony Jadwigi, celem zabezpieczenia jej dożywotnio 500 grzywien rocznego czynszu.
czywszy), które jednak nie zaowocowały trwałym osadnictwem.                              Ten niemieckojęzyczny zapis stał się przyczyną wielu nieporozumień. Występują w
     Za pierwszego osadnika, który na stałe osiadł nad Skawą, należy uznać Słowia-       nim bowiem obce nazwy miejscowości księstwa oświęcimskiego. Tak np. Wadowice to
nina o imieniu (zanotowanym jako prasłowiańskie) Wad, a że w tamtych odległych           Frawenstat (miasto kobiety), a Zator - Newenstat (miasto niewiasty).
czasach określano nie osady, ale ludzi w nich osiadłych, czyli nie: ... w Wadowicach          W ślad za tym doszukiwano się początków naszego miasta w kolonizacji nie-
mieszkają..., ale: ...nad Skawą ród Wada osadzonym jest; przyjąć należy także, że od     mieckiej, podejmowano próby wyjaśnienia tej obcojęzycznej nazwy. Najbliższe praw-
imienia jego w wieku XII, miejsce w którym osiadł obecną nazwę przyjęło. Powsta-         dy jest przypuszczenie, że urobiono ją tłumacząc pierwotny tekst dokumentu sporzą-
nie pierwszej osady nie było przypadkowym. Wiązało się ono z wiodącym tamtędy            dzonego w języku łacińskim lub czeskim, a mówiącego w wolnym tłumaczeniu „o
szlakiem komunikacyjnym z Zatora do Mucharza, dogodną przeprawą przez rzekę i            przekazaniu miast na własność kobiecie”, na obowiązujący w praskiej kancelarii kró-
co wówczas było bardzo ważnym, z łatwym dostępem do wody.                                lewskiej - niemiecki.
                                                                                              Rok 1430, 10 września.
   Wadowickie kalendarium ludzi, miejsc i zdarzeń...                                          Po pożarze który całkowicie strawił Wadowice, odradzająca się miejscowość,
                                                                                         dla ponownej lokacji, otrzymała prawa miejskie od księcia oświęcimskiego Kazi-
      Lata 1243-1272.                                                                    mierza I, który chciał wspomóc mieszkańców w odbudowie zniszczonego miasta.
      Z polecenia księcia opolskiego, władcy tych ziem, na wysokim brzegu Skawy osa-          Rok 1440.
dzono pierwszych strażników pilnujących sprawnej przeprawy przez Choczenkę, dla utrzy-        Po pożarze wybudowano nowy murowany kościół – dzisiejsze gotyckie prezbi-
mania komunikacji wzdłuż granicy, na trakcie komunikacyjnym z Zatora do Mucharza.        terium Bazyliki Ofiarowania NMP.
      Rok 1274.                                                                               Rok 1445.
      Książe Władysław opolski zajął zbrojnie tereny za Skawą i przesunął wschodnią           Powstało Księstwo Zatorskie, w skład którego weszły między innymi Wadowi-
granicę księstwa na potok Skawinka.                                                      ce. Pierwszy książę zatorski, Wacław I zwrócił swoje księstwo do Korony.
      Rok 1325.                                                                               Rok 1470.
      Po raz pierwszy w źródłach kościelnych pojawia się nazwa „Wadowicze”, jako              Jan Długosz w „Liber beneficiorum”, prawdopodobnie dlatego, że miasto nie
filia kościoła i parafii w Woźnikach.                                                    miało swojej parafii a należało do parafii i kościoła w Woźnikach, wymienił Wado-
      Rok 1327, 24 lutego.                                                               wice jako wieś.
      W Bytomiu Jan, książe oświęcimski uznał się wasalem króla czeskiego, Jana               Lata 1482-1493
Luksemburskiego i oddał w lenno ziemię oświęcimską, miasta i grody Oświęcim                   Miasto znajdowało się pod rządami Władysława z rodu Piastów.
oraz Zator, Kęty, Żywiec, Wadowice i Spytkowice. Fragment łacińskiego tekstu, okre-           Rok 1492, 13 sierpnia.
ślającego hołdowane terytorium, brzmi dosłownie tak: „...terram nostram Osswenci-             W Wadowicach Władysław, książe oświęcimski i zatorski, zabezpieczył swojej
nensem cum suis civitatibus et castris, videlicet Osswencin civitate cum castro, Za-     żonie Annie wiano na Wadowicach.
thor civitate, Kant, Zipscha, Wadowicz et Spikowicz opidis...”.                               Rok 1496, 28 listopada.
      W tymże akcie Wadowice wymieniono po raz pierwszy jako miasto, jednak nie               Janusz Jan (IV) książe zatorski, potwierdził przywilej księcia oświęcimskiego
stanowił on jeszcze aktu nadania Wadowicom praw miejskich.                               Kazimierza z 10 listopada 1430 roku. Nadawał on ponownie Wadowicom prawa miej-
      Rok 1348.                                                                          skie, zwolnił mieszkańców od „... robocizny na rzecz księcia na zawsze i od czyn-
      Kasztelan księcia oświęcimskiego Władysława, pierwszego udzielnego (niezależ-      szów na lat sześć” oraz zezwolił na wiele ulg, m.in. pogorzelcy mogli wyrąbywać
nego - od Polski i Czech) pana tych ziem, nadał Wadowicom pierwsze prawa miejskie        drzewo z lasów książęcych celem odbudowy domów po pożarze, który dotknął mia-
i opatrzył miasto herbem, który w formie niezmienionej przetrwał do lat dziewięćdzie-    sto w owym roku. Korzystnie dla miasta regulował kwestie handlu i rzemiosła oraz
siątych XX wieku. O tym, że herb miasta sięgał czasów średniowiecza, mówiły jego         zezwalał na... połów ryb w rzece Skawie „... sakiem a wędką we środy i piątki”. Tym
elementy - połowa orła złotego na niebieskim tle, którym pieczętował się książe Wła-     też przywilejem zniósł osadnicze prawo polskie i przydał po wsze czasy - chełmiń-
dysław oraz dodana biała baszta forteczna - wieża zamku oświęcimskiego - na tle czer-    skie, co oznaczało wprowadzenie określonego rozwoju samorządu miejskiego.
wonym, wiążąca miasto ze stolicą nowo powstałego księstwa oświęcimskiego.                     Rok 1494.
                                                                                              Janusz Jan (IV) sprzedał księstwa oświęcimskie i zatorskie (z Wadowicami) kró-

Strona 65

125                                                                                     126
lowi polskiemu Janowi Olbrachtowi. Akt sprzedaży, opiewający na wysoką w owych              Rok 1633.
czasach kwotę: 80. tysięcy dukatów, zastrzegał księciu Januszowi prawo do tytułu,           Pierwsza wzmianka dotycząca ratusza. Wówczas to, po pożarze „... wystawiono
kwartalną rentę solną i prawo dożywotniego władania sprzedanymi ziemiami.              nowy, z drewna, gontem kryty, z izby sądowej, więzienia i izdebki się składający.
     Rok 1498.                                                                         Czterech rajców zarządzających miastem, dwóch mianowanych przez Starostę a dwóch
     Kościół wadowicki, poprzednio filialny dla kościoła parafialnego w Woźnikach,     wybieranych, kolejno przez kwartał pełniło urząd Burmistrza”. Ponadto działał w
został podniesiony do godności kościoła parafialnego p.w. Wszystkich Świętych.         mieście sąd złożony z przewodniczącego i siedmiu ławników. Wszystkie godności
     Rok 1521.                                                                         miejskie pochodziły z wyborów.
     Król Zygmunt I, wprowadził dwa jarmarki roczne tj. w niedzielę po św. Janie            Rok 1638.
Chrzcicielu i w niedzielę po Podniesieniu św. Krzyża i jeden dzień targowy w tygo-          Miasto wydało na tzw. obronę domową (na zbójniki) 625,- złotych.
dniu w każdy czwartek. Ten ostatni przywilej zachował się do dzisiaj.                       Jak pokaźna była to suma niech świadczy fakt, że w owym czasie cielak koszto-
     Rok 1540, 10 marca.                                                               wał 2 złote i 12 groszy. Był to także okres znacznego wzrostu wydatków miejskich
     W Krakowie Zygmunt, król Polski stwierdził, że Jerzy i Jan Myszkowski zrzekli     związanych z obroną kraju (wojny z kozakami i Szwedami). Dla przykładu należy
się na rzecz skarbu państwa swych praw i pretensji do Wadowic.                         podać, że jeżeli w roku 1637 wydatki miasta na te cele wynosiły 1.000,- złotych, to w
     Rok 1550.                                                                         latach 1649-1654 miasto wydało na obronę kraju - żołnierzy koronnych i różnego
     W Wadowicach mieszkało 1500 osób. Znajdowało się tu kilka stawów rybnych i        rodzaju kontrybucje - aż 15.500,- złotych.
49 warsztatów rzemieślniczych: 10 szewskich, 8 płócienniczych, 6 piekarskich, 4             Rok 1649, 17 lutego.
krawieckie, 4 sukiennicze, 2 bednarskie, 2 kowalskie, 2 ślusarskie oraz po jednym           W Krakowie król Jan Kazimierz, przyzwolił mieszkańcom Wadowic wolnicę, tj. wolną
mincerza, kołodzieja i łaziebnika. Językiem urzędowym samorządu był język polski       wszystkim sprzedaż mięsa w każdą niedzielę. Warto przytoczyć treść tego dokumentu,
a o „nowoczesności” organizacji miejskiej świadczy fakt, że mieszczaninem stawał       ponieważ jako jedyny sporządzony był w języku polskim: „Jan Kazimierz z Bozej łaski
się każdy urodzony w mieście lecz dopiero po dojściu do pełnoletności, przez przyję-   krol polsky, wielkie Xiąze litewskie, pruskie, mazowieckie, zmudzkie, inflantskie, smo-
cie przepisowej przysięgi. Obcy przybywający do miasta w celu osiedlenia przyjmo-      leńskie, czerniechowskie a szwedzki, gotski, wandalski dziedziczny krol. Wiadomo czy-
wani byli do społeczności po okazaniu „listu urodzenia” (mieszczanie) albo „listu      niemy tym listem naszym, wszem wobecz y każdemu z osobna. Przełozono Nam jest
wolności” (włościanie), zaś szlachcic musiał złożyć przyrzeczenie skrupulatnego pła-   imieniem sławetnych mieszczan, burmistrza, raycow y wszystkiego pospolstwa miasteczka
cenia podatków i wykonywania świadczeń na rzecz miasta.                                naszego nazwanego Wadowice, w starostwie zatorskim będącego, iz pomienieni miesz-
     Rok 1564.                                                                         czanie wielkie krzywdy y praeindicia przez drogose przedawania miąs od rzeznikow te-
     Sejm w Warszawie, po staraniach króla Zygmunta I Starego, dokonał urzędowe-       goz miasteczka ponoszą, y a nie pomału ucisnieni bywają. I proszono Nas, abyśmy onym
go wcielenia księstw oświęcimskiego i zatorskiego do Polski, zachowując ich do-        wolnicę rąbaną dorocznią albo wolne przedawanie miąs przywożonych we dni Niedziel-
tychczasowe nazwy. I odtąd, mimo że Wadowice nigdy miastem królewskim nie były,        ne przykładem inszych miasteczek pozwolili. My tedy do prosby wysz mianowanych
wadowiccy mieszczanie na sporządzanych przez siebie dokumentach dopisek: MIA-          poddanych naszych miłościwie skłaniając się onym pomienioną wolnicę dorocznią rą-
STECZKO JEGO KRÓLEWSKIEJ MOŚCI - WADOWICE, czynili.                                    baną w miasteczku tymze Wadowicach, we dni Niedzielne od wszystkich zachowana
     Rok 1567.                                                                         była, y kazdy wszelkie miąso wolno mógł przedawać. Co do wiadomości wszystkich a
     W Wadowicach na świat przyszedł Marcin, pierwszy niosący miastu znaczniejszą      mianowicie urodzonego dzierzawcy wadowickiego terazniejszego y na potym będącego,
sławę, z racji urodzenia przezwany Wadowitą, a jako syn chłopski, który uciekł z       tudziez y rzeznikow wadowickich cechowych donosząc rozkazujemy, chcąc koniecznie,
pola by kształcić się w szkołach nazywanego mianem „Campius” (łac. camp - zie-         aby tey woli naszey niczym przeciwni nie byli dla łaski naszey. Na co dla lepszej wiary
mia, campius - uciekinier z ziemi, z roli), późniejszy wybitny kapłan, teolog oraz     ręką naszą ten list podpisawszy pieczęcią koronną zapieczętować rozkazaliśmy. Dan w
cechujący się rzadką na tamte czasy tolerancją, rektor Akademii Krakowskiej.           Krakowie na seymie szczęśliwey koronacyi naszej, dnia XVII miesiąca lutego roku pan-
     Rok 1590, 29 marca.                                                               skiego MDCXLIX, panowania naszego polskiego i szwedzkiego pierwszego roku - Joan-
     W Warszawie Zygmunt III, król Polski zatwierdził akt graniczny komisarzy z        nes Casimirus rex - Remigianus de Piaseczno, regens cancellarii regni.”.
dnia 22 października 1583 roku, „... tyczący się miasta Wadowic należących do sta-          Jeszcze niedawno oryginał pergaminowy był dobrze zachowany, opatrzony pie-
rostwa zatorskiego i wsi Gorzeń, własnej Andrzeja Łagiewnickiego i starostwa Go-       częcią koronną mniejszą, w czerwonym wosku wyciśniętą, zawieszoną na sznurku z
rzeńskiego”.                                                                           czerwonego i białego jedwabiu, która w środkowej części uległa zatarciu.
     Rok 1602.                                                                              Lata 1650-1655.
     Kolejny pożar niszczy znaczną część miasta.                                            Wadowice zostały ograbione i zniszczone podczas wojny ze Szwedami.
     Rok 1652.                                                                              Rok 1658, 7 lipca.
     Miasto trawi kolejny pożar oraz epidemia zarazy morowej (cholery).                     Zmarł sławny z cnót i mądrości Magnificencja Marcin Campius (uciekinier z

Strona 66

127                                                                                         128
roli) Wadowita (z Wadowic pochodzący). Świętej Teologii Doktor i Profesor Uniwer-              zawaleniem, podjęto więc próby przebudowania świątyni.
sytetu Krakowskiego. Kościoła kolegiackiego p.w. św. Floriana prepozyt (proboszcz).                Lata 1775-1790.
     Rok 1669.                                                                                     Wybudowano tzw. „cesarski gościniec” z Bielska przez Myślenice, Bochnię do
     Król Michał Korybut Wiśniowiecki rozszerzył przywileje nadane Wadowicom                   Lwowa, biegnący również przez Wadowice.
przez poprzednich władców i wydał zgodę na dwa dodatkowe jarmarki rocznie.                         Rok 1778.
     Rok 1726, 18 maja.                                                                            Wybudowano drewniany budynek plebanii w Wadowicach.
     Miasto zniszczył kolejny pożar, który pochłonął także kościół i ratusz                        Rok 1784.
     Rok 1727, 28 maja.                                                                            Zaborca rozpoczął proces ujednolicania prawa. Z tego roku pochodzą zachowa-
     Świadectwem destrukcyjnego działania samorządu miejskiego była ustalona przez             ne do dziś dokumenty wydane przez cesarza Józefa II. Na odwrocie jednego z nich
Sąd Komisarski Królewski „Ordynacja Dobrego Rządu w Miasteczku Jego Królewskiej                znajduje się odręczny dopisek o ich przeznaczeniu dla Wadowic.
Mości ex decrete Iudicii Commissarialis S.R. Mits Dni Clemtmi die 28 Mensis Maii 1727              Rok 1798.
ułożona”, w której zapisano m.in. „... ponieważ zaś praktykuje się, że tak p. burmistrz i          Dwukrotnie zawalił się strop kościoła, grzebiąc pod zwałami gruzu 3. murarzy.
radni jako i pospólstwo zamiast wezwania Ducha Św., aby był pomocą do obrad, ile                   Rok 1802.
wprzód mocno się napiją a potem pijani zasiadają i swary a hałasy ze zgorszeniem ludzi             Gmina miejska wykupiła od Marianny Hulewiczowej prawa dominikalne (pra-
robią, więc serio się przykazuje aby p. burmistrz i rada dali z siebie przykład, trzeźwo się   wa do gruntów należących do państwa prywatnego - dominium - inaczej: do obszaru
zachowali pod karą grzywien czworo czternastu a więzienia osobistego przez niedziel            dworskiego). Wadowice stały się wolnym miastem.
dwie i prywacyi z urządu na zawsze (...), że zaś się to w pospólstwie praktykuje, że pijani        Rok 1819.
przychodzą, to na tych moc mieć będą p. burmistrz i radni sądzić wedle występku...”.               Wadowice zostały stolicą cyrkułu, przeniesionego przez władze austriackie z
     Rok 1728.                                                                                 Myślenic. Urząd cyrkularny, obejmował swym zasięgiem teren od rzeki Białej po
     Na planie zachowanego (po pożarze sprzed dwóch lat) prezbiterium, rozpoczęto              Myślenice i Skawinę.
budowę nowego wadowickiego kościoła parafialnego.                                                  Rok 1819.
     Rok 1739.                                                                                     W mieście umieszczono austriacki garnizon.
     Król August III, pragnąc polepszyć stan miasta, przydał Wadowicom cztery nowe                 Rok 1820.
jarmarki.                                                                                          W miejsce istniejącej od XV wieku szkoły parafialnej powstała publiczna szkoła
     Rok 1754.                                                                                 główna i realna, składająca się z trzech klas oraz jednej elementarnej z językiem
     Król August III pozwolił mieszczanom bez najmniejszej przeszkody odsprzeda-               nauczania niemieckim.
wać i zabronił Żydom, stosownie do dawnych praw i zwyczajów: „... mieszkać i                       Rok 1822.
trudnić się jakimbądź handlem, pod najsurowszemi karami”.                                          Na podstawie dekretu cesarskiego, nakazującego samorządom wyprowadzenie
     Rok 1754, 06 listopada.                                                                   cmentarzy poza tereny zabudowane, przy obecnej Alei Matki Bożej Fatimskiej po-
     W Warszawie August III, król Polski potwierdził przywilej króla Michała z 1669            wstał cmentarz parafialny.
roku, ponadto udzielił pozwolenia na stawianie młynów o trzech kamieniach na rze-                  Rok 1825.
ce Skawie w obrębie murów miejskich i na sprzedawanie soli przez mieszczan, a                      Z inicjatywy Czecha, Józefa Pokornego, powstała w Wadowicach pierwsza dru-
zarazem zabronił Żydom osiedlania się i zajmowania się handlem w mieście.                      karnia. Po jego śmierci na krótko drukarnię przejął Jan Sabiński, a później Franci-
     Rok 1756.                                                                                 szek Foltin - senior i Franciszek Foltin - junior. Oficyna Foltinów istniała aż do lat
     Ks. bp Franciszek Podkański - sufragan krakowski, konsekrował ołtarz główny               trzydziestych XX wieku.
wadowickiej świątyni z umieszczonymi w nim relikwiami św.św. męczenników: Fe-                      Rok 1827.
licjana i Rewokaty, na cześć Ofiarowania Najświętszej Marii Panny.                                 Wybudowano przy ul. Lwowskiej wielkie, dwupiętrowe koszary.
     Rok 1765.                                                                                     Rok 1830.
     Miasto opłacało „... z domów w ilości zł. 62 gr. 12, z ogrodów zł 9 gr. 18; za                Wybudowano szpital wojskowy przy ul. Zatorskiej.
szołdry, jaja i sery zł. 21 gr. 18, od szynku miodu i od robienia piwa po zł. 36, od               Rok 1831.
garców i alembików zł. 84 gr. 18”.                                                                 Powstała publiczna szkoła główna i realna dla dziewcząt, z której zachowały się
     Rok 1772, czerwiec.                                                                       pierwsze, pisane ręcznie arkusze ocen (późniejsze z lat siedemdziesiątych XIX w.
     Do miasta wkroczyły wojska austriackie. Wadowice zostały włączone do monarchii.           wydrukowane zostały w zakładzie Foltina)
     Rok 1774.                                                                                     Lata 1831-1832.
     Okazało się, że wadliwa konstrukcja wadowickiego kościoła parafialnego grozi                  To okres, kiedy Wadowiczan dotknęła kolejna już klęska epidemii. Na „cholerę

Strona 67

129                                                                                    130
azjatycką” zmarło w roku 1831 około 200 osób, zaś w roku 1832, w samych tylko               Rok 1873.
koszarach około 800 żołnierzy pochodzenia włoskiego.                                        Wybudowano przez Wadowice „drogę krajową” z Zatora do Suchej.
     Rok 1840.                                                                              Rok 1875.
     Farmaceuta Seweryn Kurowski, uczestnik powstania styczniowego, wybudował               Gimnazjum przeniosło się do własnego budynku wzniesionego z finansów mia-
dom, w którym w roku 1920 urodził się Karol Józef Wojtyła.                              sta wg. projektu Teofila Żebrawskiego.
     Rok 1847.                                                                              Rok. 1876.
     Na miasto i okoliczne wioski spadła kolejna epidemia, która zapisała się na kar-       Zaborca powołał w Wadowicach sąd obwodowy.
tach historii śmiercią około 1/3 mieszkańców tych terenów.                                  Rok 1882.
     Rok 1848.                                                                              Powstało w Wadowicach Towarzystwo Bursy (internatu) im. Stefana Batorego.
     Wrócił do wadowickich szkół - jako język wykładowy - język polski.                     Rok 1882.
     Rok 1848.                                                                              Na północnym krańcu miasta, przy granicy z Tomicami Żydzi założyli Kirkut,
     W okresie od czerwca do listopada ukazywał się w Wadowicach „Tygodnik Wiej-        własny cmentarz.
ski”, Antoniego Kucharczyka z Paszkówki (Jantek z Bugaja).                                  Rok 1884.
     Rok 1849.                                                                              Wybudowany został budynek Sądu.
     Powstała w Wadowicach niższa szkoła realna.                                            Lata 1885-1889.
     Lata 1853-1862.                                                                        Żydzi wybudowali przy ul. Gimnazjalnej synagogę mogącą pomieścić podczas
     Dobudowano do wadowickiego kościoła kaplice przy prezbiterium, piętrową za-        nabożeństwa ok. 700. wiernych.
krystię ze skarbcem i przedsionek od strony północnej.                                      Rok 1886, 29 czerwca.
     Rok 1854.                                                                              Przyszła na świat Jadwiga Leontyna Szchayer, wadowiczanka znana w całym
     Wybudowano koszary dla konnicy wraz ze stajniami przy ul. Zatorskiej.              świecie artystycznym jako śpiewaczka sopranowa - Ada Sari.
     Rok 1864, 13 listopada.                                                                Rok 1887.
     Urodził się Jędrzej Wowro, artysta ludowy, prymitywista.                               Powstała Spółka Rolna (związek rolniczej spółdzielczości).
     Rok 1866.                                                                              Rok 1887.
     Powstało wadowickie gimnazjum, obecne liceum im. Marcina Wadowity, które-              Powstało Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” i jego siedziba. Obecnie siedziba
go absolwentem był m.in. Karol Wojtyła (1938).                                          Wadowickiego Centrum Kultury.
     Lata 1866-1936.                                                                        Rok 1889.
     W Wadowicach działały: oficyna wydawnicza, księgarnia i wypożyczalnia ksią-            Powstały „Związek Strzelecki” oraz „Czytelnia Mieszczańska”.
żek rodziny Foltinów.                                                                       Rok 1889.
     Rok 1867, 22 stycznia.                                                                 Ukończono budowę linii kolejowej Bielsko-Kalwaria Zebrzydowska.
     Galicja weszła w tzw. „erę autonomii” - zelżenia nacisków germanizacyjnych.            Rok 1891.
Obwód wadowicki podzielono na 4 powiaty. W Wadowicach pozostały jednak nie-                 Do Wadowic przybył były oficer armii carskiej, sybirak, Józef Kalinowski, kar-
które urzędy obwodowe a one same stolicą powiatu na kolejne 107 lat.                    melita bosy o. Rafał, budowniczy wadowickiego klasztoru karmelitańskiego.
     Rok 1867.                                                                              Rok 1894.
     W Wadowicach powstała Ochotnicza Straż Pożarna, w oparciu o tradycje sięga-            Rozpoczęły w Wadowicach swoją działalność siostry zakonne Zgromadzenia
jące 1785 roku.                                                                         Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, opiekujące się ubogimi dziećmi. Jednak jako
     Rok 1868.                                                                          datę założenia tut. Domu Zakonnego przyjęto rok 1896, w którym siostry podjęły
     Austriacy utworzyli w Wadowicach siedzibę starostwa powiatowego wchodzą-           pracę w wadowickim szpitalu.
cego w skład Galicji i Lodomerii, obejmującego oprócz Wadowic miasta Andrychów,             Rok 1896.
Zator, Kalwarię i Lanckoronę.                                                               Oddano do użytku szpital powszechny.
     Rok 1868.                                                                              Rok 1897.
     Odnotowano osiedlanie się w mieście ludności wyznania mojżeszowego.                    Bolesław Marczewski opublikował pracę zatytułowaną „Powiat wadowicki”.
     Rok 1871.                                                                              Rok 1898.
     Rozpoczęła swoją pracę Rada Szkolna Okręgowa.                                          Sto lat od śmieci wspomnianych wyżej murarzy, majster „mularski” z Prus -
     Rok 1872.                                                                          Franciszek Sosna, dokończył budowę wadowickiej świątyni, z jej „... trójprzęsło-
     Wybudowano przy wadowickim kościele nową, murowaną plebanię.                       wym, trzynawowym korpusem halowym, nawą główną wyższą od bocznych, otwartą

Strona 68

131                                                                                  132
do tamtych filarowymi arkadami”.                                                         Rok 1914.
    Rok 1898, 29 września.                                                               Towaszystwo Upiększania Miasta Wadowic i Okolic oddało mieszkańcom pierw-
    Ks. bp Andrzej Rawa Gawroński - ordynariusz krakowski, konsekrował wado-        szy ze swoich projektów, Park Miejski z klubem młodzieżowym „Górnica”.
wicki kościół parafialny.                                                                Rok 1914.
    Rok 1899, 27 sierpnia.                                                               Wadowice ukończyły budowę telegrafu, sieci energetycznej oraz wodociągowej.
    Biskup Jan Puzyna konsekrował wadowicki klasztor wspólnoty karmelitańskiej           Lata 1915-1928.
„na górce”.                                                                              Uczniowie wadowickiego gimnazjum wydawali pisma „Nasz Łan” i „Lutnia
    Rok 1899.                                                                       Szkolna”.
    Wybudowano linię kolejową na trasie Skawce-Spytkowice (przez pewien czas             Rok 1915.
była to kolej prywatna).                                                                 Józef Piłsudski przejeżdżał przez Wadowice.
    Rok 1901.                                                                            Lata 1916-1934.
    Powstała pierwsza żeńska szkoła wydziałowa.                                          Istniały w Wadowicach kluby sportowe o nazwach: „Biali”, „Czarni”, „Polonia”
    Rok 1902.                                                                       oraz powstawały żydowskie organizacje sportowe: „Hagibor” i „Makkabi”.
    Powstało Stowarzyszenie Rzemieślników „Zgoda”.                                       Rok 1918.
    Rok 1904.                                                                            Odzyskaliśmy na kilka lat niepodległość. Zarząd Miasta objęły polskie władze
    Do Wadowic przybył Karol Wojtyła (senior), jako 24 letni podoficer skierowany   cywilne i wojskowe, a koszary zajął 12 pp Wojska Polskiego im. Ziemi Wadowickiej,
do pracy w intendenturze wojskowej austriackiego 56. Pułku Piechoty.                który złotymi zgłoskami zapisał karty swojej historii. Jego 350. synów wadowickiej
    Rok 1905.                                                                       ziemi oddało życie walcząc o wolną Polskę w latach 1918-1920. Był dumą miasta i
    Rozpoczęto budowę Klasztoru sióstr Nazaretanek.                                 jego mieszkańców. Utrwalił się w ich pamięci nie tylko bohaterstwem i ofiarami ale
    Rok 1905.                                                                       także swą malowniczością - posiadał bowiem znakomitą orkiestrę, która dawanymi
    Powstał klub sportowy „Vadowia”.                                                koncertami uświetniała wiele uroczystości, zabaw i festynów.
    Rok 1905.                                                                            Rok 1918.
    Feliks Romaszkan założył przy ul. Legionów Fabrykę Papieru.                          Oprócz kontynuującego nauczanie gimnazjum im. Marcina Wadowity, szkoły sta-
    Rok 1907.                                                                       nowiącej prawdziwe intelektualne centrum miasta, podówczas rozpoczynają swoją
    Powstał klub piłki nożnej „Skawa”.                                              działalność w Wadowicach cztery inne szkoły średnie: Miejskie Seminarium Nauczy-
    Rok 1908.                                                                       cielskie - żeńskie, Gimnazjum Żeńskie im. Michaliny Mościckiej oraz szkoły średnie
    Powstało Towarzystwo im. Władysława Jagiełły - tzw. „Jagiellonka”               OO. Pallotynów i OO. Karmelitów. Rozpoczęły także działalność liczne jak na wa-
    Rok 1909.                                                                       runki Wadowic sceny teatralne (m.in.: w gimnazjum, przy Towarzystwie Uniwersy-
    Powstało Towarzystwo Upiększania Miasta Wadowic i Okolic, którego natural-      tetów Robotniczych, w domu Katolickim miejscowej parafii, w „Sokole”, scena Ama-
nym spadkobiercą jest dzisiejsze, rezydujące w „podziemiu” Towarzystwo Miłośni-     torskiego Teatru Dramatycznego, „Jagiellonki”), a wystawiane na ich deskach pa-
ków Ziemi Wadowickiej.                                                              triotyczne utwory, umacniały mieszkańców w duchu patriotyzmu. Wokół scen te-
    Rok 1909.                                                                       atralnych rozwijało się także życie towarzyskie całych rodzin i środowisk kulturo-
    Jan Niewodowski koło dworca kolejowego założył fabrykę opłatków, przekształ-    twórczych.
coną w 1921 roku w Małopolską Fabrykę Opłatków (MAFO).                                   Lata 1918-1919.
    Rok 1911.                                                                            Przez Europę wyniszczoną I wojną światową przetoczyła się epidemia grypy
    Właścicielem domu, w którym urodził się przyszły papież Jan Paweł II, został    zwanej potocznie „hiszpanką”. Na tę straszną chorobę wywodzącą się z Hiszpani -
Chaim Bałamuth, kupiec, prezes gminy żydowskiej i radny miejski.                    stąd nazwa - zmarło ponad 20 milionów osób, wśród których od 200. do 300. osób to
    Rok 1911.                                                                       mieszkańcy pobliskiej Choczni. „Żywym” do dziś świadectwem tamtych wydarzeń,
    Powstała w mieście pierwsza drużyna skautów, nosząca imię Hetmana Stanisła-     jest pozostałość po cmentarzu zlokalizowanym w pobliżu granicy Wadowic i Chocz-
wa Żółkiewskiego. Jej założycielem był Bruno Olbrycht, późniejszy generał.          ni, w miejscu nazywanym i dzisiaj „Bożą Męką”.
    Rok 1912, 12 maja.                                                                   Rok 1919, 04 czerwca.
    Urodził się Franciszek Suknarowski, artysta rzeźbiarz, malarz, grafik, wycho-        Magistrat Wadowic wypuścił swój pieniądz zastępczy (bez powołania się na zgodę
wawca wielu pokoleń młodzieży.                                                      jakichkolwiek władz i bez numeracji umożliwiającej ściślejszą kontrolę wielkości
    Rok 1913.                                                                       emisji). Były to dwustronnie drukowane w języku polskim, jedno koronowe asygna-
    Paulina Smółka założyła drużynę skautek.                                        ty kasowe Królewskiego Wolnego Miasta Wadowice, z klauzulą o wymienialności po

Strona 69

133                                                                                      134
ogłoszeniu, z herbem miasta i podpisem ówczesnego burmistrza miasta Wadowic,                 Rok 1928.
znanego adwokata krajowego, dr Władysława Wodzińskiego, którego pamięć, oprócz               Przed frontem budynku koszar został wzniesiony pomnik 12 Pułku Piechoty au-
podpisu na tych asygnatach, utrwala również dawny szyld, tablica wmurowana jesz-        torstwa Wadowiczanina, rzeźbiarza Józefa Jury.
cze przed pierwszą wojną światową obok wejścia do okazałej zabytkowej kamienicy              Rok 1932.
„pod leżącym lwem i orłami” przy Rynku 8. Asygnaty te, wydrukowane w Wadowi-                 Zapoczątkował swoją działalność amatorski teatr Mieczysława Kotlarczyka.
cach w miejscowej drukarni Franciszka Foltina, o wymiarach ok. 7 x 11 cm i wyemi-            Rok 1932, 03 września.
towane w trudnej obecnie do ustalenia ilości, ożywiły wówczas, w ciężkim okresie             Otwarto schronisko pod Leskowcem.
początków nowej polskiej państwowości, obieg towarowo-pieniężny w mieście i oko-             Rok 1933.
licy oraz podtrzymały życie gospodarcze na terenie ziemi wadowickiej. Następnie w            Wadowice zorganizowały Emilowi Zegadłowiczowi huczną uroczystość jubile-
1920 roku asygnaty te i podobne zastępcze znaki pieniężne innych miast Polski połu-     uszową z okazji przypadającego 25-lecia Jego pracy twórczej. Uchwałą Rady Miej-
dniowej zostały wycofane, wraz ze starymi pieniędzmi nominowanymi w austriac-           skiej ulicy Tatrzańskiej nadano nazwę „Emila Zegadłowicza”, a staraniem Regional-
kiej walucie koronowej i wymienione na wprowadzoną - wówczas ustawowo także w           nego Komitetu Jubileuszowego w Poznaniu u Seweryna Mielżyckiego wydrukowano
byłym zaborze austriackim - walutę polską w stosunku 100 koron za 70 marek, już         wybór wierszy Poety pt. „Pokłosie”, którego dokonał i wstępem opatrzył długoletni
rzeczywiście Polskiej Krajowej Kasy Pożyczkowej pełniącej funkcje dopiero organi-       dyrektor wadowickiego gimnazjum - prof. Kazimierz Foryś.
zowanego banku emisyjnego odrodzonego państwa polskiego.                                     Rok 1933.
     Rok 1920.                                                                               Pod patronatem Emila Zegadłowicza powstała grupa literacko-plastyczna, która
     Na ówczesne czasy nie zapisał się niczym szczególnym. W mieście zamieszkało        przyjęła nazwę „CZARTAK II”. Tworzyli ją: Wincenty Bałys (bliski przyjaciel Karo-
około 7 tysięcy osób, zdominowanych przez 2 tysiące społeczności żydowskiej, w          la Wojtyły), Roman Brańka, Kazimierz Foryś, Józef Hetper, Ludwik Jach, Józef Jura,
której rękach znajdowało się około 50 procent sklepów i placówek handlowych, go-        Michał Kręcioch, Karol Malczyk i Franciszek Suknarowski zaś stałą łączność z nią
spodarka i znaczna część stanowisk urzędniczych. Pozornie nic się w tamtym roku         utrzymywali: Vlastimil Hoffman, Ludwik Misk’y i Zbigniew Pronaszko. Wszyscy
nie wydarzyło - nawet nie są znane bliższe szczegóły wizyty prezydenta Rzeczypo-        oni organizowali spotkania autorskie, wystawy oraz prelekcje propagujące sztukę
spolitej, prof. Ignacego Mościckiego.                                                   wśród społeczności miejskiej.
     Tylko, że...                                                                            Rok 1933.
     Rok 1920, 18 maja.                                                                      Rozpoczęto w Wadowicach likwidowanie biegnącego przez miasto rowu fekal-
     W domu Chiela Bałamutha przy Rynku 2 (obecnie ul. Kościelna 7), urodził się        nego i budowanie sieci kanalizacyjnej, której do dzisiaj jej nie ukończono.
Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II.                                               Rok 1933.
     Lata 1922-1929.                                                                         Profesor wadowickiego gimnazjum, nauczyciel Karola Wojtyły - Czesław Pan-
     W pobliskim Gorzeniu działał Zbór Poetów w Beskidzie, grupa literacko-pla-         czakiewicz, wyznaczył niebieski szlak turystyczny od stacji PKP w Wadowicach na
styczna „CZARTAK”, której założycielem i głównym przedstawicielem był poeta i           Leskowiec.
pisarz Emil Zegadłowicz.                                                                     Rok 1934.
     Lata 1922-1927.                                                                         W Parku Miejskim, z ziemi pozostałej po budowanym na jego terenie zbiorniku
     W Choczni redagowany był „Chłopski Sztandar”, organ PSL „Wyzwolenie” - dr          dla miejskich wodociągów, z okazji setnej rocznicy wydania „Pana Tadeusza, usypa-
Józefa Putka.                                                                           no kopiec poświęcony pamięci Adama Mickiewicza.
     Rok 1922, 20 sierpnia.                                                                  Rok 1936.
     W Choczni powstało Chłopskie Towarzystwo Wydawnicze.                                    Treścią powieści „Zmory” Emil Zegadłowicz obnaża mieszczańską pychę i wa-
     Rok 1923.                                                                          dowickie rozpasanie, czym najbardziej bulwersuje wadowickich włodarzy.
     Prywatni przedsiębiorcy uruchomili fabrykę „Wadowicki Przemysł Druciany”,               Oto, jak widział tamte wydarzenia roku 1936 ich uczestnik i przyjaciel Emila Ze-
późniejsze – jednak dzisiaj już nie istniejące: Fabrykę Urządzeń Mechanicznych i        gadłowicza - Zbigniew Pronaszko - „... Rada Miejska w Wadowicach uchwaliła ode-
Sprężyn „FUMiS” oraz „Bumar” Łabędy.                                                    branie Emilowi Zegadłowiczowi honorowego obywatelstwa i nazwy ulicy jego imienia
     Lata 1923-1930.                                                                    za... Zmory. Można by przypuszczać, że ten krok, jako wyjątkowe horrendum godne
     Z inicjatywy dyrektora szpitala dra Józefa Sołtysika, placówkę powiększono o       Abdery albo średniowiecznego Pcimia, służy celom propagandy Wadowic w myśl ku-
drugie piętro, co pozwoliło na zwiększenie ilości łóżek z 60-ciu do 90-ciu oraz wzbo-   pieckiej zasady, że reklama dźwignią handlu i przemysłu. Jednakże tak nie jest, bo
gacono o zakupiony rentgen, lampy kwarcowe i urządzenia do diatermii.                   ludzie już dawno dowiedzieli się o istnieniu tego miasteczka właśnie dzięki Zegadło-
     Rok 1925.                                                                          wiczowi. Jego to działalność poetycka, opiewająca w dworku pod Wadowicami Beskid
     Gimnazjum w Wadowicach nadano imię ks. rektora Marcina Wadowity.                   przyczyniła się do spopularyzowania tego zakątka. Gdy sięgnie się pamięcią o kilka lat

Strona 70

135                                                                                      136
wstecz, ujrzy się liczne przyjazdy ludzi zasłużonych sztuce i literaturze do Gorzenia           Lata 1940-1942.
(pod Wadowicami), siedziby poety, zobaczy się zjazdy, obchody, jubileusze dla uczczenia         Hitlerowcy aresztowali 24 nauczycieli, z których 17 zamordowali w obozach w
talentu Zegadłowicza. Wtedy Wadowice klaskały, mlaskały z zadowolenia, tak jakby           Mauthausen i Oświęcimiu. Byli wśród nich: Maria Kuśmierska, Tadeusz Kotlarczyk, Jan
choć w małej cząstce ich w tym była zasługa. Wtedy brały udział we wszystkich hono-        Szklarz, Rudolf Wójcik i Tadeusz Kowalczyk - mieszkający i pracujący w Wadowicach.
rach i splendorach dla >>swego<< Zegadłowicza. Wtedy fundowano mu świetlicę, ob-                Rok 1941, 24 lutego.
darzano obywatelstwem, przybijano tablicę. Dziś, kiedy wiaterek (mocno podejrzany)              Schorowany, przygnębiony losem Ojczyzny, opuszczony przez swoich najbliż-
powiał inaczej, kiedy zawołano gdzieś o prokuratora, kiedy Zmory skonfiskowano -           szych, zmarł w Sosnowcu Piewca Beskidów, Emil Zegadłowicz.
Wadowice poczuły się dotknięte, a rada miejska usiłuje obniżyć wartości Zegadłowi-              Rok 1942, 02 lipca.
cza, odbierając mu te wszystkie zaszczyty, którymi go niedawno raczyła. Chciałoby się           Hitlerowcy spędzili do koszar przy ul. Zatorskiej (obecnie ul. Wojska Polskiego)
zapytać, czy naprawdę nikogo nie było w sławetnej radzie miejskiej, kto by wytłuma-        Żydów z Wadowic i okolic, gdzie przeprowadzili pierwszą selekcję społeczności wy-
czył biednym prowincjonalnym mózgom, że to nie Zegadłowicza obniżają, że to nie            znania mojżeszowego. Około 1000 osób starszych i chorych, kobiet oraz dzieci zo-
talent jego zmniejszają - bo tego na szczęście nie jest wstanie uczynić żadna rada miej-   stała wywieziona do obozu zagłady w Bełżcu. Pozostałe około 1500 osób umiesz-
ska na świecie - ale że wyłącznie siebie i swoje miasto kompromitują, okrywając śmiesz-    czono w gettcie.
nością wobec ludzi kulturalnych. Radzę na wszelki wypadek schować ten akt obywa-                Rok 1943.
telstwa i tabliczkę ulicy - bo obawiam się, że trzeba będzie kiedyś w pokornych lan-            Niemcy sprowadzili do Wadowic z zamku żywieckiego potężne palmy daktylo-
sadach z powrotem wręczać i przybijać (...).” - („KOMPROMITACJA WADOWIC” -                 we, stanowiące przez kolejne dziesiątki lat podstawowy element upiększenia cen-
Wiadomości Literackie nr 8 z dnia 23 lutego 1936 roku).                                    trum miasta od wczesnej wiosny do późnej jesieni.
     Rok 1937, 21 listopada.                                                                    Rok 1943, 10 sierpnia.
     Zmarł Jędrzej Wowro, artysta ludowy, prymitywista, którego rzeźby i „piecątki”             Zlikwidowano wadowickie getto. Żydów wywieziono do obozu zagłady w
uzyskują dzisiaj zawrotne ceny wśród kolekcjonerów i koneserów sztuki.                     Oświęcimiu.
     Rok 1938.                                                                                  Rok 1945, 26 stycznia.
     Wadowickie gimnazjum zostało przekształcone w liceum.                                      Wraz z młodymi chłopcami z czerwoną gwiazdą na czapkach przyszła do Wado-
     Rok 1939, 01 września.                                                                wic wolność. Wolność od okupanta hitlerowskiego, wolność od jego okrutnych praw.
     Wybuch II wojny światowej.                                                            Za tą właśnie wolność poległo na Wadowickiej Ziemi około 1500 „czerwonoarmij-
     1939 rok, 04 września.                                                                ców” - jak ich nazywano. Temu nie da się zaprzeczyć i mimo usilnych zaprzeczeń
     Do Wadowic wkroczyły wojska okupanta. Na rzece Skawie utworzono granicę               niektórych dzisiejszych „myślicieli”, nie znajdzie się innego, „słusznego” potwier-
pomiędzy III Rzeszą a Generalną Gubernią. Administracyjnie Wadowice, z nazwą               dzenia tamtych faktów. Można polemizować o słuszności, bądź nie- okresu PRL-u w
miasta zmienioną na „Wadowitz”, zostały włączone do III Rzeszy.                            kwestii ogólnopolskiej. To fakt równie niezaprzeczalny. Jednak zadaniem niniejszej
     Rok 1939, 10 listopada.                                                               publikacji jest krótkie podsumowanie owych czasów na małym skrawku jej (PRL)
     Z domu przy Alei Wolności 49, gestapo, za próby organizowania oporu, zabrało          terytorium - w mieście Wadowice.
Wincentego Bałysa, Stefana Boryczko, Jana Dudonia, Mojżesza Melmana, Józefa                     Rok 1945, 27 stycznia.
Wąsika i Stefana Węgrzyna. Wszyscy zostali rozstrzelani w dniu 22 grudnia 1939                  Pierwszy powojenny starosta Jerzy Olędzki, wydał odezwę do mieszkańców, w
roku, pod Kopcem Kościuszki w Krakowie.                                                    której zwrócił się z apelem nawołującym do podjęcia pracy, zachowania ładu i po-
     Rok 1940.                                                                             rządku oraz wyjaśnił istotę pojęcia „władzy ludowej”. Mimo braku prądu, wody, żyw-
     Niemcy zburzyli Żydowską Synagogę, z której cześć materiałów budowlanych              ności, a w zniszczonych budynkach szyb w oknach, wśród powracających masowo
wykorzystali do wybudowania palmiarni w parku miejskim, a część do utwardzenia             do swych domów Wadowiczan panowała atmosfera podniecenia i radości.
ulicy Aleja Wolności. W miejscu gdzie była synagoga obecnie stoi przedszkole.                   Rok 1945, 28 stycznia.
     Rok 1940, 10 grudnia.                                                                      W sali kinowej zorganizowano w Wadowicach pierwszy od ponad sześciu lat,
     Niemcy przywozili do wadowickiej szkoły przy ul. Sienkiewicza i gimnazjum             masowy wiec ludności. Przebiegał spontanicznie, sala nie pomieściła wszystkich chęt-
całe rodziny chłopskie z okolicznych wsi. Tu oczekiwały one kilka dni na wywóz w           nych. Ludzie zgromadzili się na podwórku i ulicy, aby wysłuchać przemówienia Wła-
głąb Generalnej Guberni, na tereny województw: lubelskiego i jędrzejowskiego. Tak          dysława Sadowskiego, który po wyjaśnieniach dotyczących aktualnej sytuacji w kra-
rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja przesiedlania chłopów - szeroko za-        ju wezwał wadowiczan do odbudowy miasta ze zniszczeń wojennych oraz tworzenia
krojona czystka etniczna prowadzona przez okupanta. Tak wysiedlono Chocznię, z             nowego życia społecznego i kulturalnego. Po przemówieniu ktoś z tłumu zaintono-
której wywieziono ponad 1000 osób. Tą samą metodą wysiedlono Mucharz, Śleszo-              wał „Rotę”, którą wszyscy przybyli na wiec odśpiewali ze łzami w oczach. Tą pierwszą
wice, Radoczę, a w dniu 12 grudnia Inwałd i Zawadkę.                                       w wolnej Polsce manifestację mieszkańców Wadowic zakończono, równie chóral-

Strona 71

137                                                                                    138
nym odśpiewaniem Hymnu Narodowego. Lecz nie zakończył się dzień. Po wiecu,                   Lata 1945-1951.
przez długie godziny trwały dyskusje mieszkańców z przybyłymi do miasta przed-               Powiat wadowicki obejmował okolice Zatora i Zawoi.
stawicielami władzy. Nie było wówczas tematu, którego by nie poruszono. Wspomi-              Lata. 1945-1954.
nając atmosferę tych rozmów, Władysław Sadowski mówił: „... Zaskakujące były                 W powiecie wadowickim trwały walki z antykomunistycznym podziemiem (gru-
pytania kobiet, uczestniczek pierwszego po okupacji wiecu. Pytały, czy będą otwarte     py: „Mściciela” - Mieczysław Wądolny - do 1947 roku, „Felusia” - Mieczysław Spu-
polskie szkoły i czy dzieci będą się uczyć po polsku. Po usłyszeniu odpowiedzi twier-   ła - do 1949 roku, „Orła” - Jan Sałapatek - do 1950 roku).
dzącej ze wzruszeniem płakały (...). Przeżywaliśmy wówczas wspólnie z uczestnika-            Lata 1945-1954.
mi wiecu chwile rozrzewnienia i radości...”.                                                 W Wadowicach istniała gmina zbiorowa (obejmowała Tomice, Radoczę, Witanowice).
     Rok 1945.                                                                               Rok 1945.
     Przystąpiono do usunięcia zniszczeń powstałych na skutek bombardowania miasta           Przywrócono nazwę ulicy Emila Zegadłowicza, odebraną Pisarzowi za życia, po
przed jego wyzwoleniem. Ucierpiały wówczas m.in.: kościół, Dom Katolicki, plebania      ukazaniu się powieści „Zmory”.
oraz szpital. Podczas wykonywania remontu kościoła, wzniesiono przedsionki boczne.           Lata 1945-1980.
     Rok 1945, luty.                                                                         Nastąpił znaczny rozwój miasta, powstały wszystkie obecne osiedla mieszkanio-
     Rozpoczęły się pierwsze po wojnie zajęcia w szkołach podstawowych.                 we: Marcina Wadowity, Obrońców Westerplatte, 1 Maja, XX-lecia PRL, Pod Skarpą.
     Rok 1945, 04 lutego.                                                                    Rok 1945.
     W dziewiątym dniu od wyzwolenia odbyła się inauguracja nauczania w gimnazjum.           Na placu Kościuszki, na którym wcześniej odbywały się cotygodniowe targi,
     Rok 1945, 03 marca.                                                                zlokalizowano dworzec dla autobusów PKS.
     Władysław Sadowski objął urząd burmistrza Wadowic.                                      Rok 1946, wrzesień.
     Rok 1945, 09 maja.                                                                      Otwarła swoje podwoje pierwsza na ziemi wadowickiej szkoła ekonomiczna (dzi-
     Posiedzenie konstytuujące skład Powiatowej Rady Narodowej. Po burzliwej dys-       siejszy Zespół Szkół Zawodowych przy ul. Wojska Polskiego).
kusji odbyło się głosowanie zatwierdzające F. Świadka na stanowisku Przewodni-               Rok 1946.
czącego Powiatowej Rady Narodowej, W. Ptaka na stanowisku jego zastępcy oraz W.              Z inicjatywy żony i córki Poety, powstało Muzeum Emila Zegadłowicza.
Jopka, W. Pasternaka i L. Karkoszki na stanowiskach członków Prezydium Rady Na-              Lata 1946-1948.
rodowej. Ponadto W. Ptak został wybrany I-szym sekretarzem KM PPR. S. Kawie                  Wykonano częściową ekshumację ciał żołnierzy radzieckich poległych w wal-
powierzono obowiązki Pełnomocnika d/s Reformy Rolnej. W czasie posiedzenia Rady         kach o wyzwolenie Wadowic w styczniu 1945 roku i pochowanych w zbiorowej mo-
wicestarosta Grzybowski zapoznał wszystkich z komunikatem dot. informacji o ka-         gile na wadowickim rynku. Szczątki wielu pozostają tam do dzisiaj.
pitulacji Niemiec.                                                                           Rok 1947.
     Rok 1945, czerwiec.                                                                     Prostokątną wówczas zakrystię wadowickiej fary obudowano ćwierćkolistymi
     Ruszyła „Druciarnia”, w której przy stanowiskach pracy stanęła cała przed-         dobudówkami.
wojenna załoga, z wyjątkiem zamordowanych przez okupanta: Tadeusza Zająca i                  Rok 1947.
Franciszka Kolasy. Uruchomiona została produkcja gwoździ, drutu i siatki ogro-               Przy Wadowickiej Usługowej Spółdzielni Pracy (WUSP) powstał chór mieszany.
dzeniowej.                                                                                   Rok 1947, od 03 do 16 kwietnia.
     Rok 1945, lipiec.                                                                       W Wadowickim więzieniu oczekiwał na wykonanie wyroku śmierci Rudolf Höss,
     Produkcję rozpoczęła „Papiernia”.                                                  komendant obozu zagłady w Oświęcimiu.
     Ruszyła też całą parą produkcja w miejscowych cegielniach. Organizowały swe             Rok 1948.
szeregi „Spółka Rolna” i Spółdzielnia Spożywców. W pełni rozkwitł tradycyjny dla             W trzecią rocznicę wyzwolenia Wadowic spod okupacji hitlerowskiej, miesz-
Wadowic drobnotowarowy handel prywatny. W budynku rodziny Foltinów rozpoczę-            kańcy miasta oddali hołd żołnierzom wyzwolicielom pod nowo wybudowanym po-
ła swą działalność prywatna drukarnia, kierowana przez Kazimierza Rudla.                mnikiem o topornej budowie, z czerwoną gwiazdą na cokole zwieńczonym kamienną
     Rok 1945, listopad.                                                                misą znicza pamięci.
     Powstała Zasadnicza Szkoła Zawodowa (obecny Zespół Szkół Mechanicznych                  Rok 1948, 16 czerwca.
w Wadowicach-Gorzeniu).                                                                      Ówczesny Minister Obrony Narodowej - Marszałek Polski Michał Rola-Żymier-
     Rok 1945, 12 grudnia.                                                              ski, za swą życzliwość uhonorowany został przez wadowickich mieszczan tytułem
     Powstała Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”.                                 Honorowego Obywatela Miasta.
     Rok 1945.                                                                               Rok 1950.
     Utworzono Powszechną Spółdzielnię Spożywców „Społem”.                                   Odbyło się pierwsze po wojnie spotkanie Grupy Literacko-Plasycznej „CZAR-

Strona 72

139                                                                                      140
TAK II”. Zorganizował je Franciszek Suknarowski – rzeźbiarz i plastyk. W spotka-         dlarz; malarki, Tadeusza Kurnika i Józefa Ogiegły; rzeźbiarzy i grafików, Ewy Kuciary
niu nie uczestniczyli: założyciel Zboru Poetów w Beskidzie „CZARTAK” i Grupy             i Marii Koman; rzeźbiarek, Marka Brzeźniaka; grafika, Kazimierza Raucha; malarza
Literacko-Plastycznej „CZARTAK II” - poeta i kolekcjoner Emil Zegadłowicz, Win-          oraz Zbigniewa Jurczaka; malarza i grafika. Ale to nie jedyni, gdyż grupa cały czas się
centy Bałys – rzeźbiarz oraz Ludwik Jach senior - plastyk. Oni już odeszli...            rozrastała a w roku 1979 przyjęła oficjalną nazwę - Wadowicki Klub Pracy Twórczej
     Rok 1951.                                                                           „Beskidnicy”. To przede wszystkim oni (i ich działalność) stanowili trzon osobowy
     Panowie Kazimierz Porawski i Czesław Lempart podjęli się kontynuowania te-          TMZW, nigdy nie podporządkowanego władzom politycznym.
atralnych tradycji miasta i zorganizowali działalność Amatorskiego Teatrzyku Lalek            Rok 1972, lipiec.
„Aladyn”, sponsorowanego przez tutejszy PZGS.                                                 Wadowice dotknęła klęska powodzi. Zalane zostały ulice i osiedla położone
     Rok 1956.                                                                           poniżej rynku.
     Na bazie dawnego budynku „Sokoła”, swoją działalność rozpoczął Wadowicki Dom             Rok 1973.
Kultury, a wraz z nim Amatorski Teatr Dramatyczny, którego kierownikiem literackim            Na polecenie ówczesnych władz PZPR, sprzed koszar przy ul. Lwowskiej usu-
i reżyserem został p. Kazimierz Porawski, a dekoratorami scen: pp. Czesław Lempart i     nięty został Pomnik Żołnierza 12 pp.
Henryk Kowalski. Teatr posiadał aż trzy sceny: Teatru Poezji, Dramatyczną i Objaz-            Rok 1973.
dową. Nad wszystkim czuwał p. Jan Kaczmarski, kierownik placówki.                             Powołano w Wadowicach Zawodową Straż Pożarną.
     Rok 1958, 30 lipca.                                                                      Rok 1975.
     Miejska Rada Narodowa w Wadowicach oddała koszary 12 pp. w użytkowanie                   Po reformie administracyjnej znoszącej powiaty, były powiat wadowicki prze-
Krakowskim Zakładom Zielarskim „Herbapol”.                                               stał istnieć, a ziemia wadowicka została częścią województwa bielskiego.
     Rok 1960, 30 sierpnia.                                                                   Rok 1977.
     Oddany został do użytku pierwszy w Wadowicach Domu Rencistów.                            Wadowiczanie przedwcześnie (o rok) obchodzili rocznicę 650. lat swojego miasta.
     Rok 1965.                                                                                Rok 1978, 16 października.
     Powstał „radiowy”, kabaret miejscowego radiowęzła, nazwanego „O!Światek”, na-            Po tajemniczej śmierci papieża Jana Pawła I w 30. dniu pontyfikatu, kolegium
dający cykliczne audycje, oparte o scenariusze autorstwa pp. Jerzego Romana Jaglarza i   kardynałów wybrało wadowiczanina, biskupa krakowskiego Karola Wojtyłę, na ko-
Jana Fidzińskiego (Michała Zubera), pod stałym tytułem: „Pospacerujmy po ziemi”.         lejnego pasterza Stolicy Piotrowej.
     Rok 1967, wrzesień.                                                                      Rok 1979, 07 czerwca.
     Nadano imię Emila Zegadłowicza wadowickiemu Liceum Ogólnokształcącemu.                   Papież Jan Paweł II po raz pierwszy odwiedził swoje rodzinne miasto.
     Rok 1968, 20 października.                                                               Rok 1980.
     Obok Liceum Ogólnokształcącego zniesiono pomnik Poety, patrona szkoły, dłu-              Z Nowego Sącza sprowadzono do Wadowic pierwsze kosze i dzbany kwiatowe,
ta Jego przyjaciela, członka grupy „CZARTAK II”, plastyka i rzeźbiarza Franciszka        obsadzane każdorocznie nowymi sadzonkami - bardzo sympatycznie zapamiętane
Suknarowskiego.                                                                          przez wielu Wadowiczan.
     Rok 1969, 07 listopada.                                                                  Rok 1980.
     Po usunięciu wcześniejszego, wybudowanego jeszcze w 1947 roku pomnika wdzięcz-           Powstał w Wadowicach NSZZ „Solidarność”.
ności żołnierzom radzieckim za wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej, Wadowiczanie           Rok 1980.
dokonali uroczystego odsłonięcia pomnika wdzięczności autorstwa znanego wadowic-              Z kulturalnej mapy Wadowickiej Ziemi zniknęło muzeum w Gorzeniu Górnym,
kiego rzeźbiarza Franciszka Suknarowskiego. Pomnik przedstawiał trzech żołnierzy ra-     nieudolnie prowadzone przez najbliższą rodzinę Emila Zegadłowicza.
dzieckich na wysokim cokole, pod którym umieszczona była tablica z napisem: ”Boha-            Lata 1980-1993.
terskim żołnierzom Armii Radzieckiej poległym w walce o wyzwolenie Ziemi Wadowic-             Wadowicka Oficyna Wydawnicza TMZW wydała 27 pozycji związanych z re-
kiej spod okupacji hitlerowskiej w styczniu 1945 roku. Społeczeństwo Wadowic.”. Po-      gionem, w tym periodyki: „Nadskawie”, „Rozmaitości Wadowickie”, „Nad Skawą”.
mnik już po 1981 roku, z typowo katolicką nienawiścią i bez jakiegokolwiek zastanowie-        Rok 1981.
nia nad własną przeszłością, zniszczyły siły reakcyjnej „demokracji”, z - uzurpującym         Powstała grupa literacka „Nadskawie”.
sobie prawo do tytułu historyka - Michałem Siwcem-Cielebonem na czele.                        Rok 1981, 02 czerwca.
     Rok 1971, 09 grudnia.                                                                    Rada Narodowa Miasta i Gminy Wadowice „... nadaje HONOROWE OBYWA-
     Powstało Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej, wraz z którym do stałego         TELSTWO MIASTA WADOWICE Karolowi Wojtyle - PAPIEŻOWI JANOWI PAW-
krajobrazu Wadowic weszły zbiorowe i indywidualne wystawy plenerowe, galerie „w          ŁOWI II, największemu Synowi Wadowic w całej 650-letniej historii miasta, pra-
bramie”, bądź w gościnnych murach wadowickich klubów i salach Domu Kultury ta-           gnąc by ten zaszczytny tytuł był symbolem trwałej pamięci, nierozerwalnej więzi i
kich indywidualności świata artystycznego miasta jak pp.: Krystyny Sowińskiej-My-        wdzięczności ogółu wadowiczan dla Jego Świątobliwości za rozsławienie rodzinne-

Strona 73

141                                                                                      142
go miasta na całym świecie. Równocześnie Rada Narodowa prosi Jego Świątobli-              koszty renowacji, które przewyższyły swoją wartością wycenioną wartość zbiorów?
wość o przyjęcie jak najszczerszych pozdrowień i życzeń od całego wadowickiego                 Rok 1988, 28 maja.
społeczeństwa”, w imieniu którego dokument podpisali: Naczelnik Miasta i Gminy -               Do Wadowic wjechał ostatni planowy pociąg pasażerski relacji Sucha Beskidz-
Marian Skrzypczak oraz Przewodniczący Rady - mgr Stanisław Dula.                          ka–Wadowice.
      Rok 1981.                                                                                Rok 1988, 10 sierpnia.
      Doszło do pierwszej umowy Zegadłowiczów z Wojewodą Bielskim, w ramach                    W związku z budową zbiornika Świnna Poręba, zlikwidowano linię kolejową
której majątek „Gorzenia” podzielono na dwie – powiedzmy – połowy. Pierwszą sta-          Wadowice-Sucha Beskidzka.
nowił tzw. majątek nieruchomy: budynki dworskie i 15 hektarów parku (oprócz cha-               Rok 1990, 27 maja.
łupy na 3. arowej działce bez dojazdu, do dzisiaj zamieszkałej przez rodzinę po Po-            Odbyły się pierwsze w III RP wybory samorządowe. Na stanowisko burmistrza Wa-
ecie). Drugą – zbiory. Z godnie z tamtą umową rodzina Zegadłowiczów przekazała            dowic radni powołali Kazimierza Malczyka, opozycjonistę, gospodarza umiarkowanego,
na rzecz skarbu państwa część pierwszą majątku za sowite – powiedzmy – zadość-            niewiele wnoszącego do wadowickiej rzeczywistości, ale też nie niszczącego zawzięcie.
uczynienie finansowe i zrzekła się wszelkich praw do zbiorów za ich odnowienie na              Rok 1991, 14 sierpnia.
koszt skarbu państwa.                                                                          Papież Jan Paweł II, podczas swojej drugiej wizyty w Wadowicach dokonał kon-
      Rok 1981, 15 listopada.                                                             sekracji kościoła pod wezwaniem św. Piotra Apostoła.
      Składający się z pięciu osób (J. Zeman, Z. Jurczak, K. Malczyk, W. Gałuszka, J.          Rok 1992.
Studnicki), Komitet Przywrócenia Pomnika Żołnierza 12 Pułku Piechoty, przywrócił               Jan Paweł II nadał kościołowi p. w. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny, tytuł
miastu i mieszkańcom ten monument z cmentarza wojskowego na swoje pierwotne               bazyliki mniejszej.
miejsce, przed koszary 12 Pułku Piechoty przy ul. 1 Maja (obecnie Lwowska). Na                 Rok 1993.
postument powróciła też zniszczona przez hitlerowców figura żołnierza, wykonana                W Tomicach rozpoczął swoją działalność miesięcznik „Nad SKAWĄ”; Krzysz-
przez artystę rzeźbiarza Franciszka Suknarowskiego.                                       tof Żak (w tym czasie wydawane było również „Echo Wadowic” (uprzednio „Czas
      Rok 1981.                                                                           Wadowic”). Od 1994 roku - „Przebudzenie” - pismo parafii Ofiarowania NMP).
      Z frontonu Liceum usunięto imię patrona szkoły - Emila Zegadłowicza.                     Rok 1994, 19 czerwca.
      Rok 1984, 18 maja.                                                                       Po II wolnych wyborach samorządowych w III RP, burmistrzem Wadowic zosta-
      Z inicjatywy ks. dr Edwarda Zachera oraz ówczesnych władz miasta z Marianem         ła Ewa Filipiak, pierwsza kobieta na tym urzędzie w Wadowicach, której rządy do-
Skrzypczakiem i Stanisławem Dulą na czele, w 64 rocznicę urodzin papieża Wojtyły,         prowadziły do niespotykanych dotąd i nieodwracalnych zniszczeń w infrastrukturze,
w domu gdzie się urodził (Kościelna 7) zostało otwarte muzeum.                            kulturze i historii miasta.
      Rok 1984.                                                                                Lata 1994-2011.
      Rozpoczęto budowę kościoła pod wezwaniem św. Piotra Apostoła, jako wotum                 To okres negowania przez ekipę rządzącą demokratycznej opozycji, okres ko-
wdzięczności za powołanie Karola Wojtyły na Stolicę Apostolską oraz za ocalenie           rupcji politycznej, uwikłania organów ścigania i sądów w rozgrywki personalne, okres
Papieża w zamachu w dniu 13 maja 1981 roku.                                               rosnącego bezrobocia i pierwszych od czasów II wojny światowej szałasów nad Skawą
      Rok 1984.                                                                           zasiedlanych przez rodziny bezdomne.
      Ukazała się monografia „Ziemia Wadowicka”, autorstwa Aleksieja Siemionowa.               Rok 1995, czerwiec.
      Rok 1984.                                                                                Zmienił się dotychczasowy wydawca Pisma „Nad SKAWĄ” (E. Wyroba) oraz
      Rodzina Zegadłowiczów wymusiła (w dosłownym tego słowa znaczeniu) od skar-          częstotliwość jego ukazywania się - dwutygodnik.
bu państwa dopłatę kolejnych kilku milionów złotych, do wcześniej już otrzymanej               Rok 1995.
wysokiej kwoty zadośćuczynienia. Od początku obowiązywania umowy \ 1981 roku,                  W Gorzeniu Górnym rozpoczęła działalność Fundacja „CZARTAK”, której pierw-
Muzeum Okręgowe w Bielsku-Białej uczyniło z „Gorzenia” swoją placówkę muze-               szy Zarząd utworzony został przede wszystkim przez członków TMZW (m.in. F. Suk-
alną, dając zatrudnienie prawie całej rodzinie Zegadłowiczów. Po zmianach ustrojo-        narowski, Z. Jurczak, J. Zeman, S. Ocetkiewicz, J. Sobala). To właśnie staraniem
wych ta sama rodzina Zegadłowiczów, która za sporą społeczną kasę zrzekła się wszel-      pierwszego Zarządu jeszcze tego samego roku reaktywowało swoją działalność - po
kich praw do majątku „Gorzenia”, starała się wycofać z zawartej ze skarbem państwa        piętnastu latach niebytu - Muzeum Emila Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym. Od
umowy i odzyskać prawa do zbiorów, nie oddając nic w zamian, nawet tego, co na            działalności tej całkowicie odcinały się władze samorządowe Wadowic z Ewą Fili-
mocy umowy z Wojewodą, z naszych publicznych środków od skarbu państwa „wydar-            piak na czele. Ówczesny członek Zarządu Miejskiego w Wadowicach Stanisław Ko-
li”. Jednak to oszustwo im nie wyszło... W odpowiedzi, od dyrektora Muzeum Okręgo-        tarba, określał Muzeum „... siedliskiem Szatana”.
wego w Bielsku-Białej - pana Polaka - usłyszeli, że „... jak pokryją pełne koszty reno-        Rok 1996.
wacji zbiorów, to mogą je sobie... w całości zabrać”. Ale z czego mieli pokryć te              Zamieniono nazwę ulicy Zegadłowicza na „aleję” Matki Bożej.

Strona 74

143                                                                                     144
     Rok 1996.                                                                              Rok 2001, lipiec.
     W Wadowicach uroczyście obchodzono jubileusz 50-lecia kapłaństwa Jana Pawła II.        Kolejna klęska powodzi dotknęła miasto. Najbardziej ucierpiało Zaskawie oraz oko-
     Rok 1997, 20 października.                                                        liczne wioski; Jaroszowice oraz Roków. Pierwsza pomoc nadeszła z odległej Oławy.
     Posłem na Sejm RP z Wadowic został Marian Sołtysiewicz (AWS), zapamiętany              Rok 2001, 19 października.
przez mieszkańców jako współautor „maszkary” pacykowanej wspólnie z burmistrz               Posłem na Sejm z Wadowic została rencistka Halina Talagowa (SLD). Funkcję tą
Ewą Filipiak na podworcu ratusza i w sposób obrażający uczucia religijne osób wie-     pełniła tylko przez jedną kadencję, bardzo krytycznie oceniana przez Wadowiczan.
rzących, zdobiącej jeden z ołtarzy w święto Bożego Ciała.                                   Rok 2002, 07 października.
     Rok 1998, 20 maja.                                                                     Zawieszono, a raczej zlikwidowano kolejowy ruch pasażerski na trasie Wadowi-
     Rada Fundatorów, składająca się przede wszystkim z członków rodziny Emila         ce-Spytkowice.
Zegadłowicza, odwołała pierwszy Zarząd Fundacji „Czartak” po tym, kiedy Zbigniew            Rok 2003, 7 i 8 czerwca.
Jurczak zapowiedział wpisanie zbiorów Muzeum Emila Zegadłowicza do zasobów                  Odbyło się w całym kraju dwudniowe referendum w sprawie przystąpienia Polski do
kultury dziedzictwa Narodowego, który to zabieg uniemożliwiłby członkom rodziny        Unii Europejskiej. 81,40 % mieszkańców Gminy Wadowice opowiedziało się „za”. W
zbywać w sposób niekontrolowany najbardziej wartościowe zasoby gorzeńskiej pla-        referendum wzięło udział 63,42 % mieszkańców gminy uprawnionych do głosowania.
cówki muzealnej. Od tamtego czasu Muzeum funkcjonuje w sposób niekontrolowa-                Rok 2006, marzec.
ny, a najcenniejsze fragmenty gorzeńskiej kolekcji już dawno zmieniły właściciela.          Od prawnych spadkobierców Chiela Bałamutha dom, w którym urodził się Karol
     Rok 1998, 06 lipca.                                                               Józef Wojtyła, za kwotę 1.600.000,- dolarów nabył przedsiębiorca, jeden z najbogat-
     Zmarł Franciszek Suknarowski, człowiek ogromu artystycznych dokonań, wie-         szych Polaków – Ryszard Krauze i przekazał go archidiecezji krakowskiej, pozosta-
lości wystaw, rozmaitości zainteresowań, oszałamiającej wszechstronności twórczej:     wiając sobie udziały w kamienicy.
rzeźba, płaskorzeźba, medalierstwo, malarstwo, grafika; społecznik, człowiek pióra,         Rok 2006, 27 maja.
esteta słowa, którego osiągnięć nie sposób zamknąć w kilku zdaniach, chociaż prze-          Miasto urodzenia swojego poprzednika odwiedził papież Benedykt XVI.
cież wszystkie te dokonania w jednym rozdziale jakże niedocenionej historii Wado-           Rok 2009, 06 kwietnia.
wic, zamknęła śmierć Artysty.                                                               Fundacja Ryszarda Krauze darowała Archidiecezji Krakowskiej swój ostatni udział
     Rok 1998, 29 października.                                                        w budynku muzeum „Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II” w Wadowicach.
     Po dwóch miesiącach całkowitej nieświadomości spowodowanej chorobą alko-          Od tego dnia Archidiecezja pozostaje jedynym właścicielem żydowskiej kamienicy przy
holową zmarł Adam Rudel-Zegadłowicz, wnuk Poety z Gorzenia Górnego.                    ul. Kościelnej 7, w której urodził się Karol Józef Wojtyła. Fundacja przeniosła ponadto
     Rok 1999.                                                                         na Archidiecezję wszystkie prawa autorskie do koncepcji modernizacji Muzeum, czym
     Po kolejnej reformie administracyjnej Wadowice wróciły do ziemi krakowskiej,      otworzyła drogę do bezkarnego, bezpowrotnego, barbarzyńskiego zniszczenia ostat-
stały się częścią województwa małopolskiego i ponownie zostały siedzibą powiatu.       niego historycznego świadectwa bytu Wojtyłów w naszym mieście.
     Rok 1999.                                                                              Rok 2009.
     Na plac Kościuszki, gdzie mieścił się wcześniej dworzec autobusowy PKS, urzą-          Zawarte zostało porozumienie pomiędzy krakowska Kurią a władzami państwo-
dzono parking samochodowy.                                                             wymi o utworzeniu w Wadowicach przy ul. Kościelnej 7, nowej placówki kultury:
     Rok 1999, 16 czerwca.                                                             Muzeum – Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II. Przez poprzednie lata pla-
     Papież Jan Paweł II odwiedził swoje rodzinne Wadowice po raz trzeci. Była to      cówka funkcjonowała niezgodnie z obowiązującym prawem.
jego ostatnia wizyta w naszym mieście.                                                      Rok 2009.
     Rok 2000.                                                                              Przygotowano projekt przebudowy domu urodzenia Karola Józefa Wojtyły, któ-
     Burmistrz Ewa Filipiak wykonała rewitalizację zabytkowego rynku, w pisanego       ry zakładał czterokrotne powiększenie ekspozycji do około 1000 m2, na czterech
do zabytkowych zasobów kraju. Płytę rynku wyłożyła nową, cementową kostką bru-         kondygnacjach: piwnica, parter, pierwsze piętro i poddasze. Czyli mówiąc wprost,
kową, wymieniła elementy zieleni, naprzeciw magistratu usytuowała fontannę w sty-      projekt zakładał zniszczenie, zatracenie w marmurze, szkle i aluminium miejsca uro-
lu włoskim oraz wybudowała „starą” studnię miejską u wrót magistratu.                  dzenia przyszłego papieża, które będzie tylko „widzom” pokazywane poprzez gene-
     Rok 2000, 26 września.                                                            rowane w placówce nowoczesne prezentacje multimedialne.
     Burmistrz Ewa Filipiak, deklarując adaptację budynku na osiem mieszkań dla             Rok 2010.
rodzin wysiedlonych z terenów przeznaczonych na budowę obwodnicy, wymusza na                Proboszcz Jakub Gil, kontynuując rozpoczętą przez swego poprzednika dewasta-
radnych zgodę na zakup budynku w Kleczy, który zaraz po zakupie oddaje w użytko-       cję świątyni, dokonał ostatniego jej aktu - wyrzucił na śmietnik zabytkowe organy.
wanie swojej koleżance - Joannie Grzy, przewodniczącej Miejskiej Komisji Wybor-             Rok 2010.
czej. I... wygrywa bez żadnego problemu każde kolejne wybory!                               Rozpoczęto przebudowę kamienicy przy ul. Kościelnej 7, w sposób na zawsze

Strona 75

145                                                                               146
zatracający rzeczywistość i atmosferę wadowickiego mieszkania rodziny Wojtyłów.                  Spis fotografii (na kolejnych stronach).
     Rok 2010.
     Dziesięć lat po poprzedniej kompleksowej rewitalizacji rynku, burmistrz Wado-
wic Ewa Filipiak, przystąpiła do kolejnej rewitalizacji tego samego miejsca. Projekt
                                                                                           2. Rynek - 1905 rok. Kościół parafialny, a przed nim targowisko, któ-
tego barbarzyńskiego zniszczenia przewiduje kompleksowe zabetonowanie całego           re w tamtych latach funkcjonowało na całym obszarze obecnego rynku.
placu, ogołocenie go z zieleni, zmianę organizacji ruchu oraz budowę nowej fontan-         15. Ul. Kościelna 7 – 2010 rok. Dom, w którym urodził się Karol
ny, która w formie fatamorgana będzie tworzyła papieską iluzję „świętości” przy-       Wojtyła. W tle kościół parafialny.
wódców z lokalnego magistratu.                                                             17. Kościół parafialny - 2005 rok. Barokowa chrzcielnica, przy której
     Rok 2010.                                                                         w dniu 20 czerwca 1920 roku, do wspólnoty Kościoła przyjęto Karola
     Odbyły się kolejne wybory samorządowe, po których na następną kadencję bur-       Wojtyłę.
mistrzem została Ewa Filipiak i pewnie dlatego, aby mogła dokończyć swoje dzieło           18. Rynek - lata 20. XX wieku. Kościół parafialny.
zniszczenia Wadowic? Dlatego o wyborcach, trudno jest mi się tu wypowiadać. Ich            20. Ul. Kościelna 7 – 2010 rok. Dom, w którym urodził się Karol
ocenę należy pozostawić historykom i psychiatrom...
                                                                                       Wojtyła. W tle kościół parafialny.
     Rok 2011, 27 czerwca.
     W wieku 67. lat odszedł Maciej Zembaty Wadowiczanin (urodzony w Tarnowo-
                                                                                           22. Ul. Kościelna 6 – 2005 rok. „Dom solny”.
wie), poeta, satyryk, scenarzysta, reżyser radiowy, muzyk, bard, tłumacz, m.in. po-        23. Ul. Kościelna 4 – lata 30. XX wieku. Jadłodajnia Banasiów, w
ezji Leonarda Cohena, ale przede wszystkim kolejny po Emilu Zegadłowiczu, Ada-         której po śmierci matki stołowali się Karol Wojtyła senior oraz Karol
mie Decu i jeszcze paru innych Wadowiczanin, twórca „straszący” lokalną władzę.        Wojtyła junior.
                                                                                           24. Przy Rynku 22 – 2011 rok. Magistrat „zawsze wierny”, szkoda, że
                                                                                       nie wyborcom.
                                                                                           25. Przy Rynku 2 – lata 30. XX wieku. Sklep Chiela Bałamutha.
                                                                                           26. Przy Rynku 5 – lata 20. XX wieku. Kamienica Teofila Kluka z
                                                                                       ekskluzywną restauracją.
                                                                                           27. Przy Rynku 8 – przełom XIX i XX wieku. Kamienica rodziny
                                                                                       Jerzego Klugera, szkolnego przyjaciela Karola Wojtyły.
                                                                                           28. Przy Rynku 21 - przełom XIX i XX wieku. Kamienica rodziny
                                                                                       Foltynów.
                                                                                           29. Przy Rynku 15 – lata 30. XX wieku. Cukiernia Karola Hagenhu-
                                                                                       ber’a.
                                                                                           30. Ul. Mickiewicza 12 – 2011 rok. Tu do lat sześćdziesiątych ubie-
                                                                                       głego stulecia była cukiernia rodziny Hernichów, do której Karol Wojtyła
                                                                                       poszedł po maturze na kremówki.
                                                                                           31. ul. Mickiewicza 11 – 2011 rok. Kamienica, w której przed wojną
                                                                                       mieszkała rodzina Kotlarczyków.
                                                                                           32. Ul. Mickiewicza 16 – lata 30. XX wieku. Budynek gimnazjum im
                                                                                       Marcina Wadowity.
                                                                                           34/1. Ul. Mickiewicza 16 – 2011 rok. Pomnik Emila Zegadłowicza
                                                                                       dłuta Franciszka Suknarowskiego. W tle budynek obecnego Liceum Ogól-
                                                                                       nokształcącego (dawne gimnazjum).
                                                                                           34/2. Ul. Mickiewicza 25 - przełom XIX i XX wieku. Budynek byłe-
                                                                                       go Towarzystwa Bursy im. Stefana Batorego.
                                                                                           35. Ul. Mickiewicza – lata 20. XX wieku. Dawny ogród dr Marekow-

Strona 76

147                                                                         148
skiego (tzw. ogródek sądowy), popiersie Józefa barona Bauma (1821-          ła, na cmentarzu parafialnym.
1883), właściciela Kopytówki, posła na Sejm Krajowy i do Rady Pań-               51. Al. Matki Bożej Fatimskiej 90 – 2000 rok. Kościół parafialny pw.
stwa, marszałka Rady Powiatu.                                               św. Piotra Apostoła.
     36. U. Piaskowa (obecnie Pl. Boh. Getta) – lata 30. XX wieku.               52. Al. Matki Bożej Fatimskiej 90 – 2000 rok. Figura Matki Bożej
     38/1. Ul. Gimnazjalna – przełom XIX i XX wieku. Synagoga.              Fatimskiej w kościele parafialnym pw. św. Piotra Apostoła.
     38/2. Ul. Żwirki i Wigury – lata 30. XX wieku.                              53 Ul. Błonie 1 – 2011 rok. Dworek ”Mikołaj”.
     39/1. Ul. Słowackiego – 2011 rok. Dawny ogród Korna. Obecnie za-            54/1. Klecza Dolna 1 – lata 20. XX wieku. Pierwszy dom pallotyński
budowany obiektami szkolnymi.                                               w Polsce z 1909 roku.
     39/2. Ul. Słowackiego 6 – 2011 rok. Dawny ogród Korna. Secesyjny            54/2. Klecza Dolna 1 – 2011 rok. Pierwszy dom pallotyński w Polsce
budynek z XIX wieku. Obecnie siedziba kancelarii prawnych.                  z 1909 roku.
     41/1. Ul. Słowackiego 26 – 2011 rok. dom dr Ryszarda Daniela z 1905         55/1. Kalwaria Zebrzydowska, ul. Bernardynśka 46 – 2010 rok. Sank-
roku.                                                                       tuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
     41/2. Ul. Karmelicka 22 – 2011 rok. Klasztor oo. Karmelitów Bosych          55/2. Kalwaria Zebrzydowska, ul. Bernardynśka 46 – 2010 rok. „Biz-
„na Górce”, z zabudowaniami seminaryjnymi.                                  nes & biznes” bernardynów z Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
     42/1. Ul. Karmelicka 22 – 1941 rok. Klasztor oo. Karmelitów Bosych          56. Barwałd Dolny 50 – 2011 rok. Kościół św. Erazma, z drugiej
„na Górce”, z zabudowaniami seminaryjnymi.                                  połowy XVIII wieku.
     42/2. Ul. Karmelicka 30 – 2011 rok. Dom Reguły III Zakonu Karme-            57. Kąpielisko na rzece Skawie, pomiędzy mostami – drogowym i
litańskiego (zwany też Domem Wspólnej Pracy).                               kolejowym – 1930 rok.
     43. Ul. Karmelicka 58 – 2011 rok. Willa „Janina”, sędziego Jana Pio-        58. Ul. Lwowska 31 – 2011 rok. Ochronka do której uczęszczał Karol
trowskiego, którego synowie - Włodzimierz i Zdzisław, byli kolegami         Wojtyła.
szkolnymi małego Wojtyły.                                                        59/1. Ul. Legionów 15 – 2011 rok. Tu mieszkał długoletni dyrektor
     44. Panorama z Leskowca – 2010 rok.                                    gimnazjum, Kazimierz Foryś, literat z kręgu Emila Zegadłowicza, nauczy-
     45. Schronisko na Leskowcu – 2010 rok.                                 ciel i duchowy
     46. Aleja Wolności 55 – 2011 rok. Tu mieszkał gimnazjalny nauczy-           59/2. Ul. Piłsudzkiego 10 – przełom XIX i XX wieku. Budynek sta-
ciel, ceniony przez Karola Wojtyłę profesor Jan Sarnicki - „Cyrul”, zna-    cyjny.
komity geograf i geolog, utalentowany malarz i rysownik.                         60. Ul. Sienkiewicza 9 – lata 30. XX wieku. Budynek szkoły żeńskiej.
     47/1. Aleja Wolności 52 – 2011 rok. Figura Matki Bożej w Parku Miej-        61/1. Planty Miejskie – 2011 rok. Pomnik wadowickich Ofiar Katy-
skim.                                                                       nia.
     47/2. Aleja Wolności 52 – 2011 rok. Park Miejski z budynkiem schro-         61/2. Ul. Sienkiewicza 15 – ok. 1997 rok. Ciekawy architektonicznie
niska młodzieżowego „Górnica”, zagrabionego młodzieży przez „demo-          budynek z ok. 1890 roku. Obecnie siedziba banku.
kratyczną władzę i oddanego w użytkowanie byłym alkoholikom, którzy              62/1. Ul. Teatralna 1 – okres międzywojenny. Budynek „Sokoła”.
Park zamieniają w ogromny parking samochodowy.                                   62/2. Ul. Teatralna 1 – 2011 rok. Dawny budynek „Sokoła”, obecnie
     48/1. Aleja Wolności 49 – 2011 rok. Tu mieściła się ostatnia pracow-   Wadowickie Centrum Kultury.
nia przyjaciela Wojtyły – Wincentego Bałysa aresztowanego i zamordo-             63/1. Ul. Teatralna – 2011 rok. Obelisk upamiętniający kilkudziesię-
wanego przez hitlerowców w 1939 roku.                                       ciu nauczycieli poległych w czasie II wojny światowej.
     48/2. Al. Matki Bożej Fatimskiej 72 – 2000 rok. Zabytkowa figura            63/2. Ul. Krakowska 8 – 2011 rok. Budynek Czytelni Mieszczańskiej.
Chrystusa Króla, na cmentarzu parafialnym.                                       64. Ul. Zatorska 7 – 2011 rok. Siedziba zepchniętego przez lokalną
     49. Al. Matki Bożej Fatimskiej 72 – 2000 rok. Zniszczony grób do-      władzę do „podziemia” Towarzystwa Miłośników Ziemi Wadowickiej.
wódcy Legionów Polskich, gen. Karola Trzaski-Durskiego, na cmentarzu             65. Ul. Zatorska 12 – 2011 rok. Tu mieściła się jedna z wielu pracow-
parafialnym.                                                                ni artystycznych Wincentego Bałysa, odwiedzana przez Karola Wojtyłę.
     50. Al. Matki Bożej Fatimskiej 72 – 2000 rok. Zabytkowa figura Anio-        67.Karol Wojtyła w okresie wadowickim.

Strona 77

149                                                                     150
    68. Karol Wojtyła w okresie wadowickim.                                Bibliografia.
    72. Papież odchodzący...
    73. Tablica upamiętniająca Czesława Panczakiewicza, na schronisku    1. Edward Wyroba; „Wadowice. Moje miasto... Historia inna niż
„Leskowiec”.                                                             wszystkie...”. WADOWICE – 2003”.
    75. Panorama z Leskowca.                                             2. Józef Szczypka; „Jan Paweł II. Rodowód.”. Instytut Wydawniczy PAX
    77. Portret Marcina Wadowity.                                        – Warszawa 1989.
    80. Józef Kalinowski (o. Rafał).                                     3. „Nad SKAWĄ” nr 148 (171), 16 maja 2002, Zbigniew Jurczak;
    82. Jan Sarnicki „Cyrul”.                                            Spacery w przeszłość -Ulica Słowackiego.
    85. Franciszek Suknarowski.                                          4. „Nad SKAWĄ” nr 149 (172), 31 maja 2002, Zbigniew Jurczak;
    89. Emil Zegadłowicz.                                                Spacery w przeszłość - Ulica Adama Mickiewicza
    96. Gorzeński „Murowaniec”, dwór Emila Zegadłowicza.                 5. http://www.wadowice.pl/Bazylika_Mniejsza_pod_wezwaniem_
    97. Sala ekspozycyjna Muzeum Emila Zegadłowicza.                     Ofiarowania_Najswietszej_Maryi_Panny-61.html
    98. Popiersie Emila Zegadłowicza dłuta Wincentego Bałysa.            6. http://www.pallotyni-wadowice.pl/
    100. Sala ekspozycyjna Muzeum Emila Zegadłowicza.                    7. http://www.swpiotr.wadowice.pl/
    104. Korytarz dworu Emila Zegadłowicza, na pierwszym planie, jed-    8. http://www.karmelwadowice.pl/news.php
na z dwóch głów „Diabła”, w tle popiersia, dłuta Wincentego Bałysa.      9. http://leskowiec.pttk.pl/szlaki.html
    107. Jędrzej Wowro.                                                 10. http://nadwodospadem.com.pl/2010/03/17/beskid-maly/
                                                                        11. http://www.wgorach.com/
    109. Kalwaria Zebrzydowska, ul. Bernardyńska 46 – 2010 rok. Sank-
                                                                        12. http://www.leskowiec.pttk.pl/
tuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
                                                                        13. http://mswojcik.thatswho.im/materials-publikacje_ezlisty.html
    110. Kalwaria Zebrzydowska – 2010 rok. Figura papieża Jana Pawła
                                                                        14..Proszowski G., Kubica M., Banaś R., Sucha i okolice Babiej Góry na
II obok kościoła parafialnego przy Rynku.                               dawnych pocztówkach i fotografiach, Kraków 2004.
    112. Kalwaria Zebrzydowska, ul. Bernardynśka 46 – 2010 rok. Kruż-   15. http://vadowita13.pl.tl/
ganki Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
    114. Kalwaria Zebrzydowska, ul. Bernardyńska 46 – 2010 rok. Sank-
tuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
    117-120. Smutna „kremolandia”.

Strona 78

151                                                             152

 Spis treści.
1. Od Autora.
2. Zamiast wstępu.
Poświęćmy chwilę... Wadowicom i historii...
15. Przewodnik „młodzieńczym szlakiem”...
Przejdźmy się tam, gdzie żył i chodził Karol Wojtyła...
66. Ku lepszemu poznaniu ludzi i miejsc...
Dodatek do przewodnika: „Po drogach, którymi mały Lolek podążał
w latach swojej młodości...”.
67. Karol Józef Wojtyła, aktor, poeta, kapłan (18.05.1920 – 02.04.2005).
73. Szlak niebieski im. Czesława Panczakiewicza.
75. Leskowiec – miejsce urokliwe obrazem...
77. Marcin Wadowita, teolog, filozof, kapłan (1567 – 7.11.1658).
80. Józef Kalinowski, powstaniec, pedagog, kapłan (1.09.1835
– 15.11.1907).
82. Jan Sarnicki „Cyrul”, geograf, rysownik, wychowawca młodzieży
(22.12.1904 - 25.01.1985).
85.Franciszek Suknarowski, malarz, rzeźbiarz, wychowawca młodzieży
(12.05.1912 - 6.07.1998).
87. Wincenty Stanisław Bałys, artysta rzeźbiarz (6.10.1906
– 22.12.1939).
89. Emil Erwin Kajszar-Zegadłowicz, poeta, dramaturg, kolekcjoner
(20.07.1888 – 24.02.1941).
96. Krótka historia gorzeńskiego muzeum...                                 Mapy na podkładzie zdjęć satelitarnych
107. Jędrzej Wowro, artysta ludowy, „świątkarz”, prymitywista
(13.11.1864 - 21.11.1937).
109. Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
115. Józef Putek, prawnik, pisarz, polityk (4.07.1892 – 10.05.1974).
117. Trochę smutna Kremolandia „papieskie” miasto w 2002 roku.
Marcin Przewoźniak, „Tygodnik Solidarność”.
121. Postscriptum.
122. Wadowickie kalendarium ludzi, miejsc i zdarzeń.
Kiedy... kto, jak i gdzie...
146. Spis fotografii.
150. Bibliografia.
151. Spis treści.
152. Mapy na podkładzie zdjęć satelitarnych, lokalizujące miejsca,
którymi mały Lolek podążał w latach swojej młodości.                       Lokalizujące miejsca, którymi mały Lolek podążał
                                                                                       w latach swojej młodości.

Strona 79

153                                       154

          Z rysu życiowego autora.
           Urodził się w Wadowicach, w dzień dziecka, roku słusznego paździer-
      nika. Jako niemowlę tułał się po chałupach, gdyż pracujący rodzice chcieli
      jakoś zabezpieczyć jego byt podczas swojej nieobecności. Mając lat dwa
      rozpoczął edukację w przedszkolu, którego kamieniem węgielnym były
      fundamenty byłej synagogi żydowskiej, a potem, w trybie normalnym,
      rozpoczął naukę w 7-mio klasowej szkole podstawowej nr 1, którą opu-
      ścił z uwagi na szeroko pojętą koedukację, aby zamienić jej stare mury na
      nieco nowsze „2”. Kiedy tej nauki już miał prawie dosyć, dotarła do nie-
      go wiadomość, że szkoła, jak on, rośnie i starzeje się i nie jest już 7., ale
      8. klasowa. Cóż mu pozostało – dotrwał. Potem... dalej!
           Zaczął w Andrychowie, bo w Wadowicach brak było miejsc (co zresztą
      do dzisiaj nie ulega zmianie), które jednak znalazło się, po roku „tokarzo-
      wania” w WSW. Więc przeszedł... Teorię zdobywał w ZSZ/D przy Woj-
      ska Polskiego, a praktykował w PKS-ie. Trudne to były czasy, szczegól-
      nie w... „teorii”, bo jedna Marycha (zresztą „tyż” z Andrychowa) nie pa-
      łała do niego sympatią i musiał „teoryzować” z tymi z „Łabęd”. Ale nie
      ma co narzekać... Przeszło, też w trybie „prawie” normalnym... A potem
      praca, której, jak wynika z całego przebiegu, wcale się nie wstydził... Robił
      wszystko i wszędzie, a kiedy stracił zdrowie, zaczął współpracować z lo-
      kalną gazetą, która, z uwagi na niewygodę dla władz, musiała paść i...
      padła. A szkoda... Sama władza nie wie co straciła, dając mu do ręki argu-
      ment zarejestrowania prywatnego pisma. A może wie, e... na pewno wie!
      I tak w 1995 roku, na dekadę został wydawcą i redaktorem naczelnym
      Pisma Regionalnego Ziemi Wadowickiej “Nad Skawą”. Pisze też wier-
      sze, fraszki oraz... inne co nieco. Ale tylko „pod” nastrojem, w chwilach
      wolnych i zawsze... na temat. Bez abstrakcji...
           W środowisku nawiedzonych katolików, dewotów i prawicowców,
      nienawidzony za miłość do Boga, a nie do księży, do Zegadłowicza, a nie
      do Filipiakowej, Kotarby i proboszcza Gila, do rzeczywistości a nie do
      nieudolnej, feudalnej, parafialno-magistrackiej władzy...
           Ale tym się nie przejmuje wszak wszystko to może opisać...
           I zawsze powtarza, że jemu nie jest potrzebna miłość i uwielbienie tłu-
      mów... To ułuda...
           Zainteresowanie poezją i historią swojego miasta, „zaszczepione” w
      nim przez wspaniałą polonistkę, Janinę Szymańską, też nie dla uwielbie-
      nia, ale z sympatii do ludzi - których kocha, lubi i szanuje - oraz do swo-
      jej małej Ojczyzny...
           Jest jaki jest... I wierzy, że takim właśnie kiedyś oceni go historia...

Strona 80

155                 156




      Wadowice 2011. Wydanie pierwsze.

Strona 81

Tylko dzięki zaiste niepojętej i niezbadanej litości
    Ludźmi można rządzić jedynie poprzez służenie im.   boskiej, ludzie w tym kraju nie na czworakach chodzą, a        Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się
Zasada ta nie ma wyjątków.                              na dwóch nogach, udając człowieka.                         przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.
                                         Jean Cousin                                             Józef Piłsudzki                                       Karol Józef Wojtyła

Strona 82

Piekło jest na ziemi, jest w każdym człowieku i każdy z
                                                      nas może stanąć przed jakimś wewnętrznym sądem ostatecz-          Zła fortuna to ma przynajmniej dobrego, że rozum na-
Niekoniecznie trzeba być bogiem, by mieć wyznawców.   nym. I zmartwychwstać z niego innym, nowym człowiekiem.       uczy, a przyjaciela pokaże.
                                  Witold Gombrowicz                                            Maria Dąbrowska                                            Aleksander Fredro

Strona 83

A na więcej tego strzeż, abyś na urzędy łakomych
ludzi nigdy nie sadzał, bo kędy sprawiedliwość przedaj-
na, tam przeklęctwo wielkie, a u Boga niewinnych waż-         Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, Choć macie nowe,
ne prośby wszelkie.                                       doskonalsze wznieść.                                         Bądźmy niewolnikami prawa, abyśmy mogli być wolni.
                                       Jan Kochanowski                                                   Adam Asnyk                                              Cyceron

Strona 84

Czyż myśli każdej - każdej myśli prawie uczyć cię trze-       Chcąc, żeby młodzież była lepsza, żeby nie była cy-
ba ciągłymi ofiary: Patriotyzmu - na bruku w Warszawie,       niczna, trzeba, żeby społeczeństwo zachowywało się tak,       Czyż nie wiesz, mój synu, jak mało trzeba rozumu do
a Chrześcijaństwa - u krwawych wrót fary?...                  by je można było słusznie szanować.                       rządzenia światem?
                                  Cyprian Kamil Norwid                                            Tadeusz Kotarbiński                                                  Juliusz III

Strona 85

Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator;                                                            Demokracja jest przedsięwzięciem, które gwarantuje, że
ale i ten, prawdę mówiąc, świnia                           Im bardziej chore państwo, tym więcej w nim praw.    otrzymujemy nie lepsze rządy niż te, na które zasługujemy.
                               Mikołaj Wasiljewicz Gogol                                                Tacyt                                        George Bernard Shaw

Strona 86

Niechaj ci, co zwykli mówić prawdę, nie liczą na ni-       Ksiądz, który miesza się do spraw politycznych nie       Jeśli kto władzę cierpi, nie mów, że jej słucha; Bóg
czyje poparcie na tym świecie                              zasługuje na względy należne jego stanowi.               czasem daje władzę w ręce złego ducha.
                 Charles Louis de Secondat Montesquieu                                                 Napoleon I                                          Adam Mickiewicz

Strona 87

Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią       Jest jedyna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i
na starość.                                               państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor.           Naród, który traci pamięć, traci sumienie.
                                        Józef Piłsudski                                                   Józef Beck                                       Zbigniew Herbert

Skan dokumentu

Kliknij stronę, aby powiększyć. Pełna jakość w pliku PDF.

E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 1
strona 1 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 2
strona 2 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 3
strona 3 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 4
strona 4 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 5
strona 5 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 6
strona 6 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 7
strona 7 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 8
strona 8 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 9
strona 9 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 10
strona 10 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 11
strona 11 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 12
strona 12 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 13
strona 13 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 14
strona 14 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 15
strona 15 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 16
strona 16 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 17
strona 17 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 18
strona 18 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 19
strona 19 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 20
strona 20 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 21
strona 21 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 22
strona 22 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 23
strona 23 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 24
strona 24 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 25
strona 25 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 26
strona 26 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 27
strona 27 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 28
strona 28 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 29
strona 29 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 30
strona 30 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 31
strona 31 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 32
strona 32 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 33
strona 33 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 34
strona 34 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 35
strona 35 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 36
strona 36 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 37
strona 37 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 38
strona 38 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 39
strona 39 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 40
strona 40 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 41
strona 41 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 42
strona 42 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 43
strona 43 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 44
strona 44 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 45
strona 45 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 46
strona 46 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 47
strona 47 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 48
strona 48 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 49
strona 49 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 50
strona 50 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 51
strona 51 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 52
strona 52 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 53
strona 53 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 54
strona 54 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 55
strona 55 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 56
strona 56 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 57
strona 57 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 58
strona 58 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 59
strona 59 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 60
strona 60 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 61
strona 61 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 62
strona 62 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 63
strona 63 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 64
strona 64 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 65
strona 65 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 66
strona 66 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 67
strona 67 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 68
strona 68 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 69
strona 69 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 70
strona 70 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 71
strona 71 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 72
strona 72 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 73
strona 73 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 74
strona 74 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 75
strona 75 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 76
strona 76 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 77
strona 77 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 78
strona 78 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 79
strona 79 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 80
strona 80 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 81
strona 81 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 82
strona 82 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 83
strona 83 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 84
strona 84 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 85
strona 85 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 86
strona 86 z 87
E.Wyroba Przewodnik po Wadowicach — strona 87
strona 87 z 87

← Wróć do działu Publikacje

↗